poniedziałek, 25 lipca 2016

Mazury (część2)

Witajcie!


Dzisiaj druga część zdjęć z Warmii i Mazur. Od razu na początku zaznaczam, że zawalę ten post zdjęciami natury, także  szukający inspiracji we wnętrzach czy aranżacji,  akurat dzisiaj nic tutaj nie znajdą.
Urlop nie był długi, bo tylko tydzień czasu, ale fotek narobiłam, że hooo, hoooooo... ;)
Łażenie po łąkach, mokradłach, rozlewiskach było dla mnie  fascynujące i powiem szczerze, że przez ten mój pobyt wolałam tam akurat spędzać czas z aparatem, niż nad jakimś jeziorem... Ba! Nawet przez ten tydzień nad żadnym nie byliśmy! Kto wie, może w następnym roku.
Na Mazurach zachwyca mnie zawsze powietrze! Jest o wiele lepsze, niż tu gdzie mieszkam, bo będąc tam na urlopie, oczy otwierałam już o trzeciej nad ranem i.... byłam wypoczęta! Cud!

Efektem są te zdjęcia wschodu słońca...Widok z posesji gdzie mieszkaliśmy.







W szarości świtu udało mi się uchwycić dzikie gęsi. Przylatują na rozlewisko, które jest w pobliżu domu mojej Mamy. Mimo, że byłam spory kawał od nich, przestraszyły się...


...i mogłam już je tylko zobaczyć na horyzoncie.


Oraz żurawie. Niestety zdjęcie kiepskiej jakości, bo zrobione z bardzo daleka. Są to ptaki bardzo płoche i sfotografować z bliska to nie lada wyzwanie. W ciągu dnia  słychać je często było (jak drą dzioby... hihi!), niestety ciężko jest podejść w ich pobliże.



Ci co mnie znają, wiedzą, że lubię fotografować insekty, a na Mazurach jest ich pełen wypas (łącznie z komarami, ale na te jakoś nie miałam chęci, a one na mnie wręcz przeciwnie...hihi!). Efekt na zdjęciach niżej. Niestety nie znam wszystkich nazw małych mieszkańców łąk... Może ktoś mi pomoże.

Rusałka osetnik


Rusałka pawik


Kraśnik pięciokropek (1)

Kraśnik pięcioplamek (2)

Rusałka kratkowiec

Polowiec szachownica

Czerwończyk nieparek (samiec)

Listkowiec cytrynek

Przestrojnik trawnik

Osadnik egeria

Karłątek ceglasty (1)

Karłątek ceglasty (2)

Lśniak szmaragdek







Pióronóg zwyczajny










Szablak krwisty




Szablak zwyczajny

I oto przykład, że do super zabawy dla dzieci niepotrzebne jest żadne Nintendo czy Play Station...


Joshua wybiegał się tutaj za wszelkie czasy.
(Na zdjęciu niżej w piżamie... A gumiaki to obowiązkowe obuwie jeżeli chce się spędzać urlop na wsi - informacja dla niezorientowanych mieszczuchów... ;) )


Rodzina łabędzi, która zadomowiła się na rozlewisku. Ciekawe, czy w przyszłym roku tam znowu będą...





Ulubiony porcelanowy komplet mojej Mamy...
Stary tak jak i Ja. Sękacz od Ali został skonsumowany właśnie w takiej atmosferze...


...i te zachody słońca!








I ten ostatni zachód, kiedy to zapakowaliśmy auto i ruszyliśmy w drogę powrotną tam gdzie te słońce zachodzi....


...z nadzieją, że wrócimy tutaj za rok!
(kto następny zaprasza?)  ;)))

niedziela, 17 lipca 2016

Mazury (część1)

Hej!


Byłam tam!
... i niestety już wróciłam! Jeszcze dzisiaj (bo dobrych parę godzin temu) wszyscy siedzieliśmy  w aucie i pokonywaliśmy drogę powrotną do domu. Ot, bagatelka, jak ktoś ciekawy - tylko 1200 kilometrów z Mazur  w  kierunku Kolonii.
Na Mazurach odwiedziłam stare kąty (w końcu jakby nie patrzeć  stamtąd pochodzę) oraz nowe miejsca. Poznałam także nowych ludzi i porobiłam kupę zdjęć, które będą mi przypominać urok tej jakże cudownej Krainy Tysiąca Jezior. Zdjęcia w większości małych mieszkańców  łąk i rozlewisk, jakieś wschody i zachody słońca, ale...
...w tym poście dzisiaj ich nie pokażę, bo zaplanowałam zupełnie coś innego. Motylkami, ważkami i wschodami słońca zawalę następny wpis! ;)))

Na ten mazurski urlop wybierałam się już cztery lata, ale zawsze coś pokrzyżowało mi plany. Albo coś wypadło, albo to, albo sro... Sami wiecie jak to jest. A Ja z roku na rok nadal snułam plany, że pojadę, że odwiedzę... Pewnie i niektórzy nawet już zwątpili...hihi!
I co?
Trzeba było nie zapraszać!
Bo co się odwlecze, to nie uciecze! Wielu pewnie wpadło w popłoch (ot, przyjedzie "voncologne" i będzie zdjęcia cykać, ale myślę, że dla tych  co ich odwiedziłam nie było to  aż tak wielką tragedią i ogłoszeniem stanu wyjątkowego... ;)))
I tak oto zaprosiła mnie Ala z bloga "Kolorowe marzenia Ali" . Do jej cudownego domu (w ten sam dzień) dotarła także Magda z "Simply About Home".
Co mogę powiedzieć?  Spotkanie fantastyczne! Ala ma piękny dom i jest świetną gospodynią. Na moje życzenie (noooo... Najdroższy też się przysłużył) zademonstrowała i zaserwowała serniczek i tartę z Thermomixu. I tu muszę odszczekać (hau! hau!), że ta maszynka jest nieprzydatna. Myślę, że u mnie w domu powinna stać na bardziej widocznym miejscu, bo jest to naprawdę fajne urządzenie.
Nie robiłam wszędzie zdjęć u Ali w domu (nie wiem jak Magda...hihi), bo nasi panowie już zaczęli komentować (Ja zostałam przechrzczona przez nich na "voncologne" a Magda na "simply") i się niecierpliwić, żeby jeść ciasto, ale trochę zdjęć mam!

Na pierwszy rzut słynna  kuchnia  Alicji ( no tak Alu, jesteś sławna -  na Fejsie kuchnia ta została od razu rozpoznana - ot, takie są skutki uboczne bycia prominentem...hihi! ;)))  )
Kuchnia jest jeszcze piękniejsza w realu niż na zdjęciach!
Mogę tylko wzdychać do niej i wydawać zachwyty.
...i?
 Stwierdziłam, że w b&w także coś i u mnie więcej w domu się pojawi.






Było też stuknięcie się lampką Hugo (tych wypitych lampek to było trochę więcej... ;) )














Nie obeszło się też bez obfocenia pokojów Michałka i Milenki. Są przytulne i widać, że dzieciaki lubią w nich przebywać...





...i pięterko!
Powiem szczerze, że zazdroszczę tej przestrzeni, która tam panuje.






 Oraz ogród...






 ...i szklarenka.
A w niej urodzajne pomidory i zgrabna łapka Magdy z telefonem... ;)


Oraz taras...





...i mój Joshua (jeszcze suchy, bo do domu zabraliśmy go tylko w suchych majtkach) pędzący przed podlewającym wężem Michałkiem... :)


I na koniec sękacz - prezent od Alicji (oj, Ty szalona kobieto!), na widok którego szczena mi opadła i do tej pory ją zbieram...
Dziękuję jeszcze raz i za to zaproszenie i za serniczek, tartę, wykwintną  kolację,  sękacza i za cudownie spędzony razem z Wami czas... :)))


 I jak tu nie jeździć na Mazury?


Wasza "voncologne" :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Dziękuję za odwiedziny i każdy komentarz, nawet ten negatywny... ;)