Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 24 lutego 2013

Pokochaj małe rzeczy, a będziesz dobrym człowiekiem... Moja kuchnia

Weniger ist mehr czyli - Mniej jest więcej!

(dopisek: z racji, że ten post jest bardzo poczytny, a kuchnia obecnie wygląda nieco inaczej, podaję link na świeższą wersję -  KUCHNIA (klik tutaj) )

Rzecz się ma nie tylko mojej kuchni czy całego mieszkania, ale ogólnie stwierdzienie te w życiu się przydaje, przynajmniej staram się do niego dostosowywać...Ale stanęłam na kuchni, więc nie będę filozofować... Kuchnia jest sercem każdego domu, to tutaj przeprowadza się najlepsze rozmowy i to tutaj najlepiej wszystko smakuje! Moja kuchnia nie jest zbyt duża, dlatego musieliśmy naprawdę wszystko parę razy przemyśleć i przeanalizować zanim powstał końcowy projekt.Od zawsze kiedy pamiętam marzyła mi się biała. Poprzednia niestety taka nie była. Ciemny rustykalny dąb może i był dobry, ale optycznie bardzo  zmniejszał całe pomieszczenie.Obecnie szafek mam o wiele więcej, a jest wrażenie, że jest o o niebo przestrzenniej.Zdecydowałam się na kuchnię z Ikea.Myślałam o kolorze kremowym, bądź magnolia, ale koniec końców wybrałam kość słoniową.Fronty bez okleiny, malowane farbą (Lidingö). Szafki wybrałam długie, prawie pod sam sufit, bo zależało mi na jak najbardziej optymalnym zagospodarowaniu wolnej przestrzeni.
 



 Firanki (to znaczy boki) to moja ostatnia krwawica... ;) Co prawda kupiłam gotowe i tylko skróciłam (ręcznie!), ale dla osoby, która nie cierpi szyć, to naprawdę wielka sprawa. Zresztą nie tylko dla mnie... hehe! Mój mąż mnie na tym nakrył i przeżył szok! Od razu spytał się - czy coś się stało? Oczywiście zaraz były pytania następne, że coś napewno "przeskrobałam" i teraz próbuję w taki sposób zatuszować... Kurcze... Jak dobrze zna mnie ten mój mężuś... ;)


Regał na wino. Na przeciwległej ścianie jest drugi.Trunki - wszystko prezenty... Mniej lub bardziej udane. Te mniej - używam do sosów...



Projekt zmieniał się parę razy a i tak w końcowym etapie przy montażu regały na wino wylądowały na innym miejscu.
Piekarnik, płyta ceramiczna i lodówka koniecznie kiedyś do wymiany... Czasy swojej świetności już mają poza sobą. To jeszcze pozostałości z dawnej kuchni...


Jedyna odkryta półka w kuchni. Z każdym sprzątaniem coś na niej przestawiam, coś znika i coś innego się pojawia, zależało mi bardzo, żeby mieć w kuchni jak najmniej odkrytych regałów.


Szafka spiżarniana. Z premedytacją zamontowaliśmy inne klamki... Wygląda tak nieco "designe"... :)

..i to by było na tyle! ;)






























11 komentarzy:

  1. Bardzo lubię białe szafki w kuchni.Sama mając ciemno granatowe,chwyciłam za pędzel i pomalowałam na biało :-)
    Bardzo fajny pomysł z szafeczka na wino...szczególnie przy nie wielkiej kuchni, gdzie każdy kawałek blatu jest drogocenny :-)
    Pozdrawiam i życzę samych przyjemności z prowadzenia bloga :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się od zawsze biel w kuchni podobała... :)
      Przez kilkanaście lat niestety musiałam "pomieszkać" z ciemnym dębem, też myślałam go przemalować i to prakycznie od początku jak te meble pojawiły się w kuchni, ale mój mąż mnie przekonał, że fronty są świetne, bo to żadna okleina, tylko prawdziwy dąb. Z jednej strony miał rację - naprawdę były odporne na uderzenia, wilgoć, ale tylko fronty... Reszta niestety była z trociny. Podziwiam Cię, że chwyciłaś za pędzel! Mnie to wtedy przerosło...hehe!
      Teraz i owszem, moje pierwsze przemalowanie to antyczna taca, co kupiłam na bazarze używanych rzeczy (jakiś początek musi być!). Olśniła mnie najpierw kremowym kolorem, ale jak przystawiłam do moich mebli - wyglądała jak opkopcona papierosami!W ten sam dzień zmieniła tożsamość na "biała" ;)
      Szafeczki na wino mam dwie.Na zdjęciach tego nie widać.Na przeciwległej ścianie jest jeszcze jeden regał. Pomysł był od pracownicy Ikei, która pomagała nam wirtualnie urządzić wszystko żeby miało "ręce i nogi".
      (Wszystkie trunki to prezenty - mniej lub bardziej udane... Te mniej używam do sosów! ;) )

      Blog jest jeszcze w powijakach, dużo muszę uzupełnić, poprzestawiać i w ogóle niektóre rzeczy "wyczaić", bo nie znam się jeszcze tak płynnie na ustawieniach etc.

      Dziękuję, że zajrzałaś... ;)Również pozdrawiam... ;)

      Usuń
    2. Dorotko!!!!!!!
      Zaglądając do Twojej KUCHNI
      dziś odkryłam coś co mi się
      podoba i znowu będę chodziła
      po sklepach hhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhaaaaa
      Cudowny pomysł pojemniki na magnez na lodówce na przyprawy,
      brawo moja kochana ,tylko gdzie ja je kupię???????????
      ściska Irena

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstawiłam niechcący dwa razy ten sam komentarz ;-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz bardzo przytulna kuchnie i to w moim ulubionym kolorze czyli białym:) Super pomysł z tym regałem na wino:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dużo tej kuchni brakuje... Mam stare użądzenia elektryczne, bo chcieliśmy zaoszczędzić (oprócz zmywarki). A kiedy będą nowe to nie wiem... Może w przyszłym życiu??? hehe!
      Marnie to widzę, bo co trochę przyoszczędzę, to inny wydatek wyskakuje...

      Usuń
  5. Witaj, najpierw urzekła mnie sentencja o "małych rzeczach", potem kolory kuchni: biel, brąz i szarości (moja też taka ma być), ale administrowanie małą powierzchnią masz w małym paluszku. Gratuluję i pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się zrobić użytkowność z tego co posiadam, bez marudzenia, że "byłoby lepiej gdyby"...
      ...było trzy razy tyle miejsca, albo jakbym miała nieograniczony budżet finansowy... Ech! Ile to można by było tak "gdybać"... hihi! ;)
      Od jakiewgoś czasu stoję twardo na ziemi, cieszę się tym co mam, nawet jak to są tylko drobiazgi. Naprawdę łatwiej jest żyć.
      Pozdrawiam równie ciepło... :)

      Usuń
  6. Bardzo ładna kuchnia :) Sentencja bardzo prawdziwa :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obecnie wygląda jeszcze ładniej, to dość stary post... ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)