Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


czwartek, 14 marca 2013

Köln... czyli nieco o moich ścieżkach

Hej dziewczyny!
Z racji wyróżnienia mojego bloga, czuję się zobowiązana do  przybliżenia trochę siebie, a przynajmniej okolicy .Pokażę Wam teraz nieco moje ścieżki... ;) Zdjęcia nie są na czasie, bo to nie ta pora roku, ale akurat takie wyszukałam w domowym archiwum...

Katedra św. Piotra i NMP w Kolonii (1248 – 1880) (na liście światowego dziedzictwa UNESCO) jedna z największych świątyń gotyckich ze zbudowanymi w XIX wieku .Symbol miasta Köln i docelowe miejsce wszelkich wycieczek...

























Obraz namalowany kredą... Bardzo miły polski akcent...


W pobliżu Katedry można zawsze spotkać jeszcze takich artystów...




Most Hohenzollerna (Hohenzolnerbrücke). Zakochane pary zakotwiczają tutaj swoją miłość...Ciekawe tylko jak to wygląda, jak miłość się kończy? Ale jakoś nie widziałam nikogo z pilnikiem... ;)












































...to też polskie akcenty ;)
Rzeka Ren. Za mostem domy-dźwigi. Dwa to biurowce, w trzecim mieszka (ł) Lukas Podolski (aczkolwiek dla mnie osobiście piłki nożnej mogłoby nie być... ;) )
 
...jeżeli to jest "ten" Podolski,  zdjęcie to jest na wagę złota (przynajmniej dla wielbicieli piłki nożnej i klubu)





Można tutaj wiele  ciekawego zobaczyć... i spotkać. Chociażby MNIE.. :)


  Zracjimojego wyróżnienia (za które dziękuję Ali), już biorę się za robotę i przedstawiam 7 faktów ze swojego życia :
1.Na pierwszym miejscu oczywiście rodzina.
2.Uwielbiam podróże (te małe i te duże). Zazwyczaj w każdy Weekend latem ruszamy gdzieś autem.Celem są cudne i ciekawe miejsca, niekoniecznie daleko (wyszukane najczęściej w necie).Pakujemy piknikowy kosz i w drogę! Dlatego też między innymi tęsknię za ciepłem i słońcem.
3.Pieczenie ciast - to jest to co mnie uspakaja i przy czym odpoczywam.Tak naprawdę wolę coś upiec niż ugotować! hehe!
4.Z potraw  - placki ziemniaczane! Akurat na to można mnie złapać i to jest "to" przy czym wymiękkam, także nie będę się zbytnio rozpisywać, bo trzy tygodnie nie jem kolacjii... i  robi się niebezpiecznie! (na samo wspomnienie smaku).
5.Jestem łakomczuchą i lubię słodycze!
6.Mój ulubiony nałóg to kawa.
7.Pasją jest fotografia i urządzanie swoich czterech kątów.

Kolejnym zadaniem to wskazanie kolejnych blogów, które chciałabym osobiście wyróżnić.Jestem na bloggerze od niedawna, także  wszystkich Blogów co mam na liście, jeszcze nie obejrzałam. Nominować powinnam według zasad zabawy 10 -15 Blogów, ale myślę, że wyróżnię trzy:

My Litlle white Home
MOJA PRZYSTAN
My Home My Love




Zadania dla wyróżnionych:
Po pierwsze: podziękować za nominacje
Po drugie: pokazać nagrodę VB na swoim blogu
Po trzecie: zdradzić siedem rzeczy o sobie
Po czwarte: nominować 10 lub 15 blogów
po piąte: powiadomić o nominacjach właścicieli blogów.

...i to by było na tyle drodzy czytacze. Dobrze, że wytrwaliście do końca. Dziękuję za uwagę i do następnego razu! :)

4 komentarze:

  1. Witaj Dorotko :)
    Twoje miasto jest bardzo ciekawe,szczególnie spodobał mi się obraz Naszego Papierza i oczywiście kłódki ,choć w Polsce tez już przyszła ta moda.Mój syn z ukochaną tęż taką zawiesili i tak jak piszesz ciekawa jestem co zrobią jak miłość się skończy :)
    Masz ładny domek i jestem ciekawa co jeszcze nam pokażesz ,a mam nadzieję że dużo ,dlatego z wielką chęcią zostanę u Ciebie na dłużej.Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      ...miej nadzieję, że miłość się nie skończy!!! hehe!
      Bynajmniej nie wszystkim uczucia wietrzeją z serca, bo jak oglądam czasami kłódeczki, to są poprzytwierdzane często po parę mniejszych do dużej - czyli potomstwo ;)
      Moje najstarsze dziecię też się przykotwiczyło. Czas pokaże co z tego wyjdzie.

      Rozgość się i lukaj... ;)
      Również pozdrawiam..........

      Usuń
  2. Znajome i ukochane miejsca...-od lat tradycyjnie w drugie swieto Wielkanocy idziemy na spacer nad Ren i do Muzeum Czekolady...czy w tym roku tez??? Zobaczymy... kto to wie, moze juz nie raz sie minelysmy gdzies w okolicach katedry ??? :o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...kto wie Aniu, kto wie... hihi!
      A może nawet i w Ikea? Tylko Ja jeżdzę na Köln Godorf. Może kiedyś zdeżymy się gdzieś czołowo! hahaha!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)