Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 30 marca 2013

Wielkanoc 2013

Hej dziewczyny!!!


 Dzisiaj jestem w stresie (jak zresztą każda z Was)... Sprzątania, pieczenia, święcenia... Echhhhhh... Z tym ostatnim to mi się udało - zdążyłam!
Byłam na święceniu pokarmów, które jest specjalnie dla Polaków w Brühl, ponieważ Niemcy nie celebrują takiego zwyczaju w kościele.Naprawdę dużo ludzi, samochodów (brak parkingów!), no i.... koszyczków do święcenia! A oto mój:



































 Na taki koszyczek napalałam się już w tamtym roku, ale jakoś odwagi mi wtedy zabrakło, żeby spróbować.I tym razem dzięki Monice - http://pysznieczyprzepysznie.blogspot.de/2013/03/koszyczek-drozdzowy-wielkanocny.html udało mi się!
 Dzięki kochana, że trzymałaś za mnie kciuki! ;) Miałam się pochwalić, no to się chwalę!!! A co! ;)
Koszyczek był objektem "achów" i "echów" , bo nikt takiego nie miał! I chociaż ksiądz z ambony dudnił o przesadzie w dekoracjach koszy (miał na myśli czekoladowe jajka i pluszaki), to i tak nie myślę, że to coś zmieni.... ;)))

Oprócz tego upiekłam babkę drożdżową....

 Robiłam ją pierwszy raz... U mnie w domu rodzinnym Mama piekła najczęściej babki piaskowe... Do tego ciasta z owocami, jabłeczniki, makowce....
















A tutaj zając czai się na już gotową.................... :)



 ....a tutaj już opylił połowę!!! ;)

Oprócz tego upiekłam mazurek kajmakowy i seromakowiec (ten akurat i na wigilijnym stole był w tamtym roku przebojem)................. I to by było tyle z wypieków...........


 Dekoracje u mnie w tym roku skromne........
Brak czasu robi swoje... Ale i tak mnie osobiście się podobają, bo są m o j e............ :)

To jest w sumie przybornik na muffiny. Wykorzystałam go do jajek. Myślę, że w takiej roli, też się sprawdza....


Swiecznik dostał też nieco więcej wisiorków.... (jak szaleć, to szaleć!)


 A to moja żelazna rezerwa na stres................. (jak widać stresu u mnie trochę było, bo słoik jest naruszony okrutnie!)

...............i na tym koniec wielkanocnego posta!


Zyczę wszystkim odwiedzającym radosnych świąt, niosących spokuj i wytchnienie... Spędzonych na błogim leniuchowaniu i podżeraniu smakołyków!
Radosnego świętowania!!!

Dorota......................... 

20 komentarzy:

  1. Jeeej, ale ciasta, no a koszyczek ...- brak slow!!! Wiesz co nie wiem czy zamiast do Brühl nie mielibyscie blizej do Leverkusen na Alkenrath???? Tez jest swieconka!!!!
    No to smacznego kochana!!!
    Usciski
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana, nie mielibyśmy bliżej, bo Ja mieszkam tak naprawdę w Brühl! Hahaha!
      A co do Twojego pytania w poprzednim poście, to pochodzę z Mazur......... :)

      Usuń
    2. :O)))))) piekne okolice- bylam w 2010 w Mikolajkach, a jako dzieciak w Stradunach w stadninie koni kolo Elku...
      buziol , aha a do Brühl regularnie co roku do Phantasialand :O))))))))

      Usuń
    3. Tak, tak...
      piękne okolice............ Niestety nie bywam na Mazurach teraz zbyt regularnie... Odległość 1300km i wizja pokonania tych kilometrów z moimi dziećmi - k a t a s t r o f a!!!
      ...ale za to w Phantasialand i owszem! Też raz na rok, w ten darmowy dzień dla mieszkańców Brühl i okolic... Może się tam kiedyś zdeżymy czołowo??? ;)

      Usuń











    4. dorii ja chce do ćiebie na świeta pieknosci i smakowitości

      Usuń
    5. Oj, chyba wiem kim jesteś anonimowa osóbko! ;)))CZEKAM! :)

      Usuń
  2. śWIETNY BLOG :) BĘDĘ CZEŚCIEJ ZAGLĄDAŁA, WESOŁYCH ŚWIĄT :)!

    OdpowiedzUsuń
  3. Najserdeczniejsze życzenia zdrowych,radosnych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy,
    smacznego jajka, mokrego dyngusa,a także odpoczynku w rodzinnym gronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawzajem!
      Wszystkim nam się teraz należy pożądny wypoczynek, czyli poleżeć do góry brzuszkiem... :)

      Usuń
  4. Wesołych, ciepłych i rodzinnych Świąt :) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dorotko, życzę Ci zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt!
    Ale słodkości u Ciebie!
    Pozdrawiam cieplutko - D.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale cudowne wypieki :) a koszyczek rewelacja !!! Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale cudne ciacha! Napracowałaś się! Koszyczek - mistrzostwo świata :)
    Bardzo podoba mi się Twój stojaczek na muffiny.
    Dzięki za dołączenie do mojego bloga - od niedawna piszę i nie mam jeszcze wielu odwiedzających, dlatego tym bardziej jest mi miło :)
    Pozdrawiam,
    Kasia
    http://voncologne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dorotko zapraszam Cię do mnie po wyróżnienie :)
    http://domowezaciszekasi.blogspot.com/
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...już tam byłam i dobą robotę zrobiłam! ;)))

      Usuń
  9. Łał, chyba przegapiłam Twojego posta, już sama nie wiem, koszyczek widziałam , a całej reszty nie, nic nie rozumiem, ale to nic, nadrabiam. Zapraszam na taras miejsca dość, chociaż kanapka nie jest za duża.
    Twój świecznik robi wrażenie ! Te pióra i cała reszta , fiu fiu , pięknie.
    I te wypieki !!! proszę o przepisy !!!!! i koszyczek , nie mogę wyjść z podziwu, buziole wielkie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis na koszyczek znajdziesz w tym poście na blogu u MoniKi:

      http://pysznieczyprzepysznie.blogspot.de/2013/03/koszyczek-drozdzowy-wielkanocny.html

      W przyszłym roku nieco go zmodernizuję, to znaczy zrobię przeplatankę nieco gęściej i wykończenie brzegów zrobię grubiej... Samo ciasto drożdżowe jest rewelacja! Na drugi dzień smakuje jak obważanki!
      Ale ze względu na to, że blogi z netu znikają, pozwoliłam sobie na skopiowanie przepisu od Moniki:


      Składniki:
      (na jeden większy lub 2 mniejsze)
      4 szkl. mąki pszennej
      25g świeżych drożdży
      1 szkl. letniego mleka
      1/2 łyżeczki soli
      1/4 szkl. cukru
      1/4 szkl. oleju
      1 jajko
      Dodatkowo
      1 jajko do smarowania

      Przygotowanie:

      Drożdże rozpuścić w mleku. Dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki. Rozmieszać dokładnie i odstawić na chwilę. Pozostałe składniki dobrze wymieszać najlepiej przy pomocy malaksera. Gdy zaczyn "ruszy" dodać do do całości i wyrobić gładkie ciasto. (jeśli jest zbyt twarde dodać minimalnie mleka).
      Ciasto odstawić do wyrośnięcia (powinno podwoić objętość).
      Wyrośnięte ciasto przełożyć na stolnicę. Miskę (o średnicy18-20cm) odwrócić do góry dnem i obłożyć ją dokładnie folią aluminiową. 3/4 ciasta rozwałkować i pokroić w paski o szerokości palca (można też zrobić wałeczki). Układać je od dna miski wzdłuż, następnie kolejnymi przeplatać raz pod spodem a raz na zewnątrz (jak w tradycyjnym koszyczku wiklinowym)
      Miskę ułożyć na blaszce do pieczenia, koszyczek posmarować roztrzepanym jajkiem i wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec ok 25 minut w temp. 180 stopni.
      W tym czasie z pozostałego ciasta lepimy warkocz na pałąk. W tym celu ciasto dzielimy na 3 częśći i robimy z nich długie wałeczki. Zaplatamy warkocz ale wyginamy go lekko tworząc łuk (można wbić długi drucik florystyczny na całej długości pałąka by potem łatwiej było go połączyć z dnem koszyka lub warkocz położyć na misce ze szpiczastym dnem).
      Pałąk smarujemy roztrzepanym jajkiem i pieczemy na złoto w tej samej temperaturze.
      Po upieczeniu wszystkie elementy studzimy a następnie spinamy ze sobą przy pomocy wykałaczek lub właśnie tego drucika florystycznego. Stroimy według własnej inwencji twórczej.

      Mazurek robiłam pierwszy raz , przepis znalazłam w sieci:

      http://www.domowe-wypieki.pl/przepisy-ciasta-kruche/424-przepis-na-mazurek-kajmakowy

      Babkę robiłam też pierwszy raz, przepis zaczerpnęłam z ulotki doczepionej do foremki, ale nie odbiega on wiele od tych co są w necie... Babki, to są Ali najprostsze ciasta, które się zakręca , do pieca i finito!

      Usuń
  10. Wspaniałe wypieki świąteczne poczyniłaś a ten koszyczek to mistrzostwo!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)