Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 6 kwietnia 2013

Kwiecień-plecień... czyli post o wszystkim po trochu...

Witam wszystkich zewsząd....................

Wszyscy narzekają na wiosnę a raczej jej brak...
Wszyscy chcą się po wielkanocnym obżarstwie odchudzać - to też już nie nowość.............. ;)
Ze święta Bożego Narodzenia to czas cudów przekonała się już nie jedna osoba, bo jak to jest możliwe w ciągu trzech dni przytyć aż pięć kilogramów? Normalnie cud! hehehehe! Tak jest i z Wielkanocą!
Zachęcona zapałem blogowych koleżanek (a może i zarażona zrobieniem czegoś dla swojego Body) lukłam na wagę  i  w net na przelicznik BMI.
 I co?
Ze ważę o "x" za dużo, do tego już przywykłam, ale że o "xx" za dużo, to już SZOK!!! Albo coś z tym przelicznikiem nie tak, albo waga oszukuje ...albo kurcze jestem zbyt niska do swoich kochanych kg! ;) 
Chcąc nie chcąc, trzeba dziewczyny działać!!! Bo na wiosnę się okaże, że koszulki z tamtego roku jakby przykrótkie się zrobiły a wizja kupienia nowych w większym rozmiarze nie wchodzi w grę (absolutnie!)...
Większy numerek na koszulce - to widmo "rozrośniętej foki" - a MY przecież takie nie jesteśmy ( no jasne, że nie!), przynajmniej Ja sama sobie tak wmawiam..;)
..............ale  co najważniejsze dziewczyny - k o n k u r e n c j a  nie śpi!!!!!!! A to już jest motyw ! ;)
A wiosna mimo wszystko już jest!
 Obserwuję ją coraz częściej. Także trzymam kciuki za "odchudzaczki" i Wy trzymajcie za mnie............. :)
A oto parę migawek z wczorajszego spaceru po jednym z moich ulubionych miast - Brühl :

Czarny bez. Swieżuteńkie tegoroczne listeczki.... 

Zeby jednak klimaty bloga zostały na swoim miejscu pokażę Wam nową zawieszkę, którą kupiłam na bazarze staroci... W sumie przerobiłam to na zawieszkę, bo sama nie wiem co to tak naprawdę jest, ale wpadło mi w oko i wisząc nawet nieźle się prezentuje.Prawdopodobnie to ołów, a może srebro (?) W każdym bądź razie ręczna robota.


Może z rok wcześniej kupiłam z podobnymi motywami widelczyk i łopatkę do tortu. Również na pchlim targu. Jednak te dwie rzeczy są srebrne...



Oprócz tego dostałam wyróżnienie od Kasi z http://domowezaciszekasi.blogspot.de/ Dziękuję Ci kochana!
Podobnie jak  Ja, Kasia jest od niedawna w świecie blogowym, zajrzyjcie tam do niej, naprawdę warto! :)))


Zasady:
Nominacja do Liebster jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę" Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.


Według zasad powinnam nominować 11  blogów o małej liczbie obserwatorów... Trochę wyjdę poza szereg ale nominuję  trzy, bo już dzisiaj padam, jest po pierwszej w nocy...........

A więc wywołuję do tablicy:

1. http://mymilkahome.blogspot.de/
2.http://cube-home.blogspot.de/
3.http://jezioromarzen.blogspot.de/

Moje pytania dla nominowanych:
 1. Jak miałabyś określić siebie jednym z tych dwóch słów, to jesteś "aniołek", czy "diabołek"? ;)
 2.Ulubiony kolor?
3.Rzecz, która działa na Ciebie jak "czerwona płachta" na byka...
4.Tradycjonalistka, czy idąca za modami i trędami w świecie wnętrzarstwa...
5.Zainteresowania...
6.Ulubiona seria w TV...
7.Gdzie zaglądasz w internecie....
9.Gdybyś wygrała milion, to..........
10.Ulubiona kawa...
11.Którą "Desperate Hausviwes" mogłabyś być?

Spokojnej nocy drodzy czytacze i udanego Weekendu......................................................

41 komentarzy:

  1. skarby przecudne, ja tez uwielbiam Trödel i wszystko co sie z nim wiaze...-lubie kupowac, ale tez kiedys min.2 razy w roku jechalam z moim zbednym dobytkiem na "handel" przewaznie wracalam pusto do domku i ze stowka w kieszeni... teraz juz mi sie nie chce, rozdaje , wydaje ...
    buziaki
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś takiego.......... Jakbyś przypadkiem chciała pozbyć się swojej białej myszy z kuchni, to pomyśl kochana o mnie w pierwszej kolejności!!! ;)
      Ja biorę udział tylko na Trödlu w przedszkolu, to znaczy daję za małe już ciuszki z moich wisusów do sprzedania. Przedostatnio super zarobiłam, ale ostatnio trochę słabiej, dlatego prawie wszystko co zostało oddałam koleżance i zastanawiam sią, czy brać w tym nadal udział...
      Zbędne rzeczy z domu rozdaję, bądź niestety wyrzucam, bo piwnica u mnie podobnie jak mieszkanie niezbyt jest obszerna...Często jest i szkoda, ale zagracać się, bo "może komuś i się przyda", nie ma sensu....
      :)

      Usuń
  2. Dorotko kochana, nie przejmuj się odchudzaniem! Na pewno nie jest tak źle :) Niedługo przyjdzie lato, człowiek się więcej porusza, pochodzi na spacery albo pojeździ na rowerku, popracuje w ogrodzie i talia sama zrobi się smuklejsza :)
    Dzięki za reklamę mojego bloga :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, Ja jestem już w takim wieku, że nie biorę sobie aż tak do głowy...
      Post napisałam lekko z przymróżeniem oka... ;)))

      Usuń
  3. Centymetry? Hmmm, zrobi się ciepło to na pewno wykombinujemy coś dla duszy i ciała.
    Pozdrawiam wiosennie-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominiczko.......... Jak będzie ciepło, to już będzie za późno!Teraz jest najlepszy moment. Ale to już zależy od mojej silnej woli i chęci. Nie to żebym tragizowała... Ależ skąd - tak jak napisałam Kasi...
      Również pozdrawwiam wiosenne...
      :)

      Usuń
  4. Dorotko, bardzo dziękuję za wyróżnienie mojego bloga :-)))
    Pozdrawiam cieplutko:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę kochana.... Należy Ci się za całokształt! ;)

      Usuń
  5. Normalnie wyjęte z moich myśli ha ha ,bardzo dobrze się Ciebie czyta,zostaje na stałe.Zawieszka super u mnie w miasteczku żadnych targów staroci,latem pod ratuszem ale tylko takie śmieci bez ducha,także zazdroszczę buszowania.Dziękuję za wyróżnienie i pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Barbiken! (hehehe! naprawdę niezły nick sobie wybrałaś)
      Ja mam możliwość pobuszowania w starociach, bo raz na jakiś czas w miejscu gdzie pracuję (Rezydencja dla Seniorów), są wyprzedaże i tam za grosze można znaleźć dużo skarbów! To są rzeczy po mieszkańcach, którzy nie mają żadych spadkobierców,a każdy przecież umrzeć kiedyś musi... No niestety, ale każdy rodzi się już z wyrokiem śmierci - takie życie.
      Całe wyposarzenia mieszkań idą na wyprzedaż - organizują to inni mieszkańcy Rezydencji, którzy dochód przeznaczają na wycieczki dla nich, etc.Co nie zostanie sprzedane ląduje w śmieciach, aż czasami naprawdę szkoda słuchać, jak ta porcelana się tłucze...
      Skąd jesteś z Mazur?

      Usuń
  6. Dorotko, aż wstyd się przyznać, ale nie oglądałam nigdy "Gotowych na wszystko", gdzieś, kiedyś jakieś urywki przemknęły mi...ale tak naprawdę nie za bardzo wiem o co tam chodzi.
    Ale jak to się mówi, nic straconego, i w najbliższym czasie postaram się obejrzeć kilka odcinków :-)
    Ściskam Cię mocniutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam...... Nic się nie stało!
      Ale jak obejrzysz pierwszy odcinek to się wciągniesz - gwarantuję Ci to! Szkoda, że seria już się zakończyła definitywnie...

      Usuń
  7. Cudna wiosna u Ciebie, ja jeszcze nie zaobserwowałam nawet pąków ;(
    Mam podobne małe srebrne łyżeczki do kawy, z takim motywem róż;) Piękne to Twoje srebro!!!!

    Życzę wytrwałości w odchudzaniu i mi by się przydało troszkę z wagi zlecieć na wiosnę ;)

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, dziękuję za miłe słówko.Wierzyć się nie chce, że te zdjęcia są z tego tygodnia. U mnie wszystko jest jeszcze pod śniegiem. Zazdroszczę Ci dostępu do takiego targu staroci. Łopatka do tortu jest cudowna. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a Ja witam Cię jako nowego obserwatora...
      Jest mi bardzo miło Cię gościć u mnie... :)

      Usuń
  9. Pieknosci wynalazlas na tym pchlim targu. Pozdrawiam seredcznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Srebra nie pełnią u mnie funkcji (w sumie) użytkowej, bo czarnieją, bardziej praktyczna jest szlachetna stal... Ale tak dla oka, jako dekoracja, to czemu i nie... Na pchlich targach to jest taniocha. W sklepie raczej bym nie zakupiła... ;)

      Usuń
  10. Zajrzę jutro, dzisiaj już padam , wiosna na całego, ojejku, :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądaj kiedy chcesz!;) Ja u Ciebie koczuję bardzo często...(aż czasami mi nawet głupio, ale tak interesująco się ogląda.. :) )

      Usuń
    2. Zapraszam , zapraszam, fajnie, cieszę się , że u mnie koczujesz ha ha ha , ja do Ciebie też zaglądam a jakże i często, fajnie się ciebie czyta, a komentarze uwielbiam. A do tego łączą nas chyba jeziora , hi hi hi
      Wiosna u Ciebie na całego, u nas topi się śnieg, kwiatki niezdarnie radzą sobie z wychodzeniem na ten świat.
      Mówisz, że konkurencja nie śpi... hm ... masz rację ... topimy smalczyk, pozdrawiam
      sztućce śliczne :)

      Usuń
    3. ..."chyba jeziora"???
      Czyżbyś była z Mazur?
      Ja nie tragizuję ze swoją tuszą Ali... Nie będę robić też jakieś tam "super-turbo" diety... Trzeba jeść normalnie, tylko więcej ruchu, bo to jest najważniejsze.Ważna jest też samodyscyplina.Miałam już okresy w życiu, że mocno zeszłam z wagi, ale i były powroty do tego co w sumie teraz mam! hehe! ;)))
      Jestem zresztą już w takim wieku, że po pierwsze - zejść z wagi nie jest tak łatwo, a po drugie - aż tak mocno ważne to dla mnie nie jest...........
      Tylko kurcze ta k o n k u r e n c j a......... :)
      Co będzie, czas pokaże... :)

      Usuń
    4. Ja tez jestem już w takim wieku ,ze o dawnej figurze mogę tylko pomarzyć,nie żebym teraz była foką ,co to to nie!!!ale kilka kilo mogłoby ubyć:)
      Kochana konkurencją się nie martw,jak coś pomogę ją zlikwidować hi,hi
      Sreberka piękne ,mam taki sam widelczyk ,ale w wersji mini,a i wiosenka zbliża się w nasze strony ,wprawdzie jeszcze nie taka kolorowa jak u Ciebie ,ale jednak :)
      Pozdrawiam bardzo gorąco :*

      Usuń
    5. 1971? To jesteśmy prawie w tym samym! haha! Bo Ja 1973.......

      Usuń
    6. tylko 2 latka różnicy,to dobrze ,to bardzo dobrze!!!

      Usuń
    7. No to babki jestem najstarsza hi hi hi i jestem z Mazur hi hi hi . A moja starsza od Twojego , bo w grudniu skończyła 6 lat. buziaki

      Usuń
    8. Dopiero teraz dojrzałam ten komentarz!!!!!!!
      Poważnie?
      Ja też pochodzę z Mazur!!!!!! Ale numer.......... Musimy to k o n i e c z n i e Ali obgadać na priv.
      Uffffffff... To dobrze, że jesteś starsza!!! Bo już się obawiałam, że na tym Blogerze, to Ja jedyna taka zaciągnięta w wiek... ;)))
      Oj Ali.... Te parę miesięcy różnicy??? Chyba dostałam kosza jako Teściówka... hihi!

      Usuń
  11. O!!!! Jaka cudowna wiosna u Ciebie:) Bardzo opdoba mi sie ta upolowana zawieszka, kapitalny masz na nia pomysl:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nieco szybciej wszystko zakwita...
      Dziękuję Ci bardzo...
      :)

      Usuń
  12. Pozdrowionka Dorotko,Twoj blog jest fantastyczny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chociaż nie wiem komu...
      Zaglądaj częściej.............
      :)

      Usuń
  13. Zawieszka śliczna:)Powiem Ci szczerze, że bardzo się cieszę, że już przyszła wiosna:) Kochana trzymam za Ciebie kciuki bardzo mocno, życzę wytrwałości:) A ciasteczka polecam bardzo, są przepyszne:) Odrobina przyjemności Ci się kochana należy;) Pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasteczka wypróbuję w tygodniu, bo dzisiaj mam jeszcze ciasto z jabłkami... :)
      Pozdrówki... ;)

      Usuń
  14. Jakie to piękne! Uwielbiam sztućce z takimi motywami... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie cierpiałam różyczek!Wszystko co floralne na skorópach, czy sztućcach, było dla mnie "beee"... ;)
      Ale jak widać ludzie z czasem się zmieniają, gusty też...

      Usuń
    2. "skorupach" miało być! Z pośpiechu już byki strzelam... ;)

      Usuń
  15. Moja Droga chęci i motywacja = sukces, bo chodzi o nasze nastawienie. Ja uwielbiam biegać bo wówczas jestem sam na sam z własnymi myślami i pokonuje własne słabości, robię to dla zdrowia psychicznego, lepiej się czuję. Podziwiam wszystkie kobitki które są na dietach bo dla mnie to większa męka niż bieg na setkę. Polecam Tobie mój post http://mojekoloryziemi.blogspot.com/2012/08/ksiazkowo.html , dwie pozycje lektur, które odmieniły moje życie.
    A jeśli chodzi i twoje starocie to piękne, ja niestety nie mam w okolicy takich miejsc - ubolewam, bo lubię szperać i wyszukiwać, czasem zdarzy mi się gdzieś przypadkiem na wyjeździe trafić na na takie buszowisko i czuję się wówczas jak ryba w wodzie. Zdjęcia Twojej wiosny piękne. Słonecznie pozdrawiam, uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Witaj:)...wiesz ile ja się Ciebie naszukałam w necie....szukałam Twojego bloga...i w końcu przez przypadek trafiłam z czego się bardzo cieszę:) Życzę Ci powodzenia w blogowym świecie, duzo komentarzy i dużo obserwatorów, pozdrawiam Basia:)
    PS też walczę z nieproszonymi kilogramami:)...ale czy mi się uda ich pozbyć....brrr, lecę nadrobić zaległości na Twoim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam Cię również z przyjemnością Basiu!
    Staram się jakoś odnaleźć w tym blogowym świecie, mam jeszcze zaległości w uzupełnieniach bloga, żeby miał "ręce i nogi".Dzisiaj miałam trochę problemów z ustawieniami, bo wlazłam w szablon i wszystko tam schrzaniłam... Było dobrze, a Ja chciałam jeszcze lepiej, no i wyszło gorzej..... Także teraz kolumny na niektórych postach nie wyglądają tak jak wcześniej, bo nie mogłam dojść do ładu z szerokością całego bloga i paska bocznego... Dlatego chyba zostanie tak jak jest, a szerokości na wszelki wypadek sobie zapisałam na kartce , gdyby mi znowu do głowy przyszło grzebać... Widziałam parę spraw jeszcze na innych blogach, które chcę i u siebie, ale to chyba trochę potrwa, zanim się tak do końca w tym połapię...
    A kilogramy? Najlepiej wypacać kochana!Trochę każdego dnia poćwiczyć lub pobiegać (przy ulubionej muzyce z MP3).... Jak jest taka pogoda jak dzisiaj była, to aż człowiekowi się chce żyć! ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)