Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 21 lipca 2013

Łąkowo

Witajcie!


...i zaczął mi się dawno wyczekiwany urlop!!!!!! Ufffffff... Muszę powiedzieć, że ostatni tydzień w pracy był krytyczny, bo dni rozciągały się jak guma...
Ale nareszcie JEST! :)
W tym roku nigdzie dalszych wyjazdów nie planujemy. Zamierzam nieco poświęcić czasu dla domu (przemeblowywania, malowania ścian, porządki w szafach etc.). Jak będą wyjazdy, to w okolicę, gdzieś nad Ren, z koszem piknikowym, kocem...
....i też fajnie!
W przyszłym planowany jest wyjazd, tam gdzie słońce zachodzi dwie godziny wcześniej niż u mnie, czyli do krainy tysiąca jezior -  na M a z u r y !
Narazie zadawalam się słodkim nieróbstwem i małymi przyjemnościami, chociaż te ostatnie czasami inaczej się toczą niż zaplanowane. Ot, chociażby wczorajsza wizyta u fryzjera...Miały być pasemka, a to co mam na głowie to jakaś katastrofa! Zawsze chodzę do jednego i tego samego salonu, ale tym razem nie jestem zadowolona. Wszystko było robione tak jak zawsze oprócz... No właśnie.Pasemka wyszły świetnie, ale po umyciu głowy jedna z fryzjerek zaczęła mi nakładać jeszcze jakąś farbę na łepetynę, spytałam się po co to? a Ona, że kontrast jest zbyt mocny i trzeba stonować. Muszę z przykrością stwierdzić, że nigdy już na takie cuda nie pozwolę! Zapłaciłam 90 Euro nie wiem w sumie za co, bo wszystko na głowie mam zlane w jedną całość, a kolor wyszedł jakiś niekreślony, zbyt jasny i spłowiały... Jedno wielkie rozczarowanie. Oczywiście mój szanowny najdroższy podchwycił! On strasznie nie cierpi farbowanych włosów! No ale co ma zrobić kobieta, jak siwizna ogarnia???  Najdroższy twierdzi, że akceptować to tak jak jest bo... "siwe włosy to korona dla kobiety". Jakoś królową nie chce mi się jeszcze być, może i się zachce tak około 50-siątki. A i otoczenie bywa czasami zgryźliwe. Oto sytuacja:
Idę sobie przez Rewe i spotykam tam swoją dawną sąsiadkę. Prawie lecę ją uściskać z radości,wycmokać,  a ta mi na to - "...ale Ty żeś posiwiała!" Mówię Wam, piorun z jasnego nieba! Rzuciłam okiem na jej cienkie włoski, jakieś wyrudziałe, no ale fakt - nie siwe.... Naprawdę ostatkiem sił powstrzymałam się, żeby nie rzucić jakiegoś zgryźliwego tekstu. A to żmijka co krwi utoczy, a śladu nie zostawi..... Ba!
Zrobię wiec teraz badanie opinii publicznej, czyli Wasze:
Jakie macie zdanie na farbowania i czy to same robicie?

A teraz o czym innym. Uwielbiam motywy łąkowe. Wszystko jedno, czy na porcelanie, tekstyliach... Jestem po prostu zachwycona! Te wszystkie dmuchawce, chabry, maki, motyle, ważki... etc.Kocham!!!


Poniżej przedstawię nieco inspiracji.
Czy to proste zestawienie nie jest cudowne?
 Zwykłe rumianki, a nastrój niesamowity....

źródło: internet

źródło:internet

źródło:internet
źródło:internet




Jestem zachwycona porcelaną firmy Arzberg z serii "Sommerwieise", czyli "letnia łąka". Szkoda, że moje urodziny tak daleko jeszcze, bo wiem co bym sobie zażyczyła... hihihi! (mój "m" jak to przeczyta, złapie się pewnie za głowę).. ;)

źródło: internet

  
źródło: internet

źródło: internet

źródło: internet


źródło: internet

źródło: internet

źródło: internet


źródło: internet

źródło: internet


źródło: internet



źródło: internet

źródło: internet




Ciepłe uściski dla moich stałych bywalców i tych nowych...........
... i do następnego miłego!!!!!!!

21 komentarzy:

  1. Oj, KOchana za rok zapraszam !!!!
    Co do malowania to jestem w tej materii leniwa, ciężko mi się zebrać do fryzjera, póki co pojedyncze siwe, a że blond na głowie to mocno nie rzucają się w oczy. Całe szczęście. Jak wpadam w wir fryzjeromanii to latam co dwa miesiące, a potem cisza w tej materii. Jednym siwe dodają uroku innych postarzają, bardzo indywidualna sprawa. No i jeszcze te włosy w ogóle trzeba mieć, bo Ty masz ich nadmiar / podzieliłabyś się ze mną ?/. Inspiracje śliczne i Twoje zdjęcia roślinek też, też lubię takie klimaty, buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kochana... Za zaproszenie dziękuję i z przyjemnością skorzystam, tylko muszę najpierw wiedzieć GDZIE?
      Wiesz, Ja też latałam regularnie raz na dwa miesiące, żeby wyrównać odrost, ale ostatnio zaniedbałam sprawę i upłynęło dobre pół roku.Nie jestem z natury blondynką, raczej szatynką, także każdy siwy włos (pasma siwych!), widać jak na dłoni.Znam kobiety , które rzeczywiście dobrze się czują w swoich naturalnych siwych, są to dojżałe panie, ale.... Niewiem, może i utkwiłam jeszcze psychicznie w innym rozdziale wiekowym i "syndrom pani w średnim wieku" (ojej... średni wiek - jak to brzmi!!!)jakoś do mnie nie dociera...

      Usuń
    2. Młode laski jesteśmy, jaki średni wiek !!!! A adresy dogramy, ! buziol !

      Usuń
    3. Ali, ktoś mi kiedyś powiedział, że wino im starsze tym lepsze! ;)

      Usuń
  2. Ja miałam podobną sytuację,przyszła do mnie koleżanka,,,ja byłam chora,dość długo z domu wcale nie wychodziłam,więc jej pierwsze słowa na mój widok,,-aleś Ty posiwiała!(chociaż było widać jakieś garsteczki dosłownie),,były trochę nie na miejscu,za chwilę ona stanęła przed moim lustrem i się chwali ,jaki to sobie właśnie fryz strzeliła i ze nie ma siwych!!hihi,,mowię,że masz,ale pod świeżą farbą akurat nie widać!!Rozbawiło mnie to bardzo,ale też wkurzyło,,przecież jak widziała,MAM LUSTRO W DOMU!! i chyba też widzę ze mam siwe,,prawda?Włosy więc teraz farbuję,nie ma wyjścia,ale szkoda że głupotę ludzi ufarbować się nie da !
    Piękną porcelanę pokazałaś!Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaża się często, że niektóre kobiety potrafią drugiej dopiec z czystej zazdrości!
      Wyczekują tylko momentu, żeby kłodę pod nogi rzucić i to z uroczuym uśmiechem... Trochę to z jednej strony smutne, z drugiej śmieszne...
      Ktoś mądry kiedyś powiedział, że świat dzieli się na dwie grupy ludzi: zazdroszczących i tych, co im się zazdrości.....
      Sciskam.......... :)

      Usuń
  3. Ja nie farbuję (na razie) :) Chociaż zaczynają na mojej głowie gościć pojedyncze siwuchy, ale nie zwracam na nie uwagi. A co tam... Dopóki mnie nie muszę koniecznie, to wolę zachować własny kolor i nie niszczyć włosów.
    Piękna ceramika!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Kasiu... Ty to młodzutka dziewuszka jeszcze....... (tak porównawczo!). Zebym miała parę włosków, nie robiłabym tego, bo naprawdę farby niszczą włosy i chociaż w telewizji tyle się trąbi w reklamach, jakie to są super, to i tak widać u mnie skutki po każdym farbowaniu. Dlatego robię oszczędnie tylko odrost pasemek. Teraz była tylko ta cała dziwna sytuacja (pasemka + farba na całą łepetynę),może jak naturalnie się nieco przetłuszczą, będą bardziej żywe, bo tak to jak wypalona trawa...
      Mam chrapkę na ten komplet od Arzberga!Chociaż skorup Ci u mnie dostatek...... (nie mieszczą się na półkach!)
      Pozdrówki!

      Usuń
  4. ja włosy farbuje od 16 roku życia. kiedyś pomagała mi mama, potem robiłam to sama. jestem specjalistka wysokiej klasy, hahah! nawet nie wiem czy jestem już całkiem siwa, czy jeszcze trochę nie. ciekawe jaki był mój naturalny kolor włosów?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Ewo!
      ...a może byś tak spróbowała? hehe!
      Szczerze powiedziawszy, ten co masz na zdjęciu, bardzo Ci pasuje...
      Skąd Ty jesteś z Mazur?
      Pozdrowionka...............

      Usuń
  5. Kochana nie załamuj się;) Za chwilę będziesz się z tego śmiać...
    Ale to prawda, że zapłata odstrasza... Wiem, że ciężko Ci się było powstrzymać przed jakimś tekstem do dawnej sąsiadki... Miałabym to samo hihih
    Główka do góry...
    A motywy łąkowe i polne kwiatki... KOCHAM jak ty;-)
    Porcelana jest to prawda prześliczna... I mam nadzieję, że Twój M to przeczyta...
    Pozdrawiam Cię cieplutko i mocno ściskam
    buziaki
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio!
      Tak z perspektywy czasu,wydaje mi się teraz, że powinnam jednak "nauczyć fruwać" szanowną sąsiadeczkę, ale nie spodziewałam się takiego przywitania i mnie to mocno zbiło z tropu.
      Kurcze, człowiek całe życie się uczy! Następnym razem, będę odpowiednio przygotowana! hahahahaha! ;)
      Motywy polnych kwiatów mnie opanowały! Kojarzą mi się z dzieciństwem, kiedy to biegałam po łąkach, taplałam się w stawku i moczarach... Łapałam żaby, pasałam gęsi etc. Taka tam tęsknota.... :)
      Buziaczki!

      Usuń
  6. Witaj. Życzę udanego odpoczynku .Ja jeszcze tydzień pracy i też będę leniuchowała.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja odpoczywam przy pracy (domowe zaległości!) ;)
      Uściski.......

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. ...to chyba mamy tą samą tendencję do niebieskiego koloru... ;)

      Usuń
  8. Witam Dorotko!!!!!!!!!!
    No cóż wiesz już dziś jak będziesz wyglądać
    za 30 lat haaaaaaaaaaaa
    Nie martw się to tylko kolor a włosy!!!!!!!!!!!!!
    nie jedna kobieta Tobie zazdrości .
    Miałam na swojej głowie różne kolory ,różnie się
    w nich czułam,czasem byłam najszczęśliwszą kobietą
    na świecie a innym razem czułam się fatalnie.
    Jestem teraz zbyt "młoda"bym mogła sobie na takie szaleństwa
    pozwolić i od kilku lat nie zmieniam koloru.
    Miłego urlopu na całej rodzinki.
    Jestem szczęśliwa bo gościłam moją chrześniaczkę która mieszka na Florydzie
    a widziałam ją trzeci raz w życiu.Jest cudowna i ma cudowną córeczkę.
    Dorotko są chwile na których warto żyć.
    Całuski Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...że co proszę???
      hahahaha!
      ...jasne Irenko, jeszcze nie jeden dziadek obejrzy się na taką siedemdziesiątkę! (rany boskie!) ;)))
      Wow! Cudowne są spotkania z bliskimi, którzy są bardzo daleko, a nawet baaaaardzo daleko....
      Buziaki!

      Usuń
  9. Ja po fryzjerskich doswiadczeniach wlosy farbuje sama tzn. moja kolezanka naklada farbe, albo moj malzonek. Malzonek nie jest z tym szczesliwy, ale do fryzjera nie pojde...nigdy nie bylam zadowolona. I takim oto sposobem mam nowa fryzurke za 6€ ;))) Dodatkowo od czasu do czasu uzywam Anti-gelbstich Shampoo, zeby nie miec "jajka" na glowie ;)))
    Milego wypoczynku.
    Piekna porcelana :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O NIE!
      Kiedyś spróbowałam sama sobie łepetynkę umalować, nie to że farba nie wszędzie mi chwyciła, to jeszcze kolor wybrałam zbyt ciemny, także wyglądałam nieco jak taka "przyszywana Turczynka"... hehehe!
      Mam zbyt długie i gęste włosy na takie rzeczy... A koleżanek z pojęciem fryzjerskim nie mam.

      Usuń
  10. Świetnie mi się czyta to, co piszesz :-)
    Ja już prawie od 8 lat jestem wierna jednej fryzjerce, siwych włosów jeszcze nie mam, ale regularnie nakłada mi różne cudowności na główkę... Dwie - trzy godziny na fotelu fryzjerskim to dla mnie prawdziwe wyzwanie - żeby wysiedzieć, ale dla efektu warto ;-)
    Śliczny talerzyk z motylkiem!
    Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)