Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 25 sierpnia 2013

Salon

Witajcie......


Dziś udostępnię zdjęcia z pokoju zwanego salonem, ale myślę, że nazwa - pokój dzienny, jest bardziej odpowiednia dla tego pomieszczenia, ze względu na wielkość, bo nie mam zbyt obszernego mieszkania.














Kolory dominujące w pokoju to właśnie takie jakie są na poduszkach: odcienie niebieskiego, brązy, beże, biele...



Nie tak dawno pisałam jeszcze o problemie z sofą, o moich poszukiwaniach, marzeniach, etc.
Ludzie!
Poszukiwania już zakończone!
Z efektem takim, że sofa ani nie jest biała, ani beżowa, szara, czy brązowa, bo takie wizje w założeniach miałam.
Ma kolor czarny (!).
Dziwne przypadki czasami chodzą po ludziach, oj dziwne...
A to było tak:
Nie tak dawno temu, moja przyjaciółka wyrwała mnie na przejażdżkę do lagru z używanymi meblami u mnie w pracy.Pomyślałam sobie, że co tam, czemu i nie, mogę luknąć co tam mają ciekawego.
W szarym koncie stała sobie ta oto sofa:



Praktycznie jak nowa!
Od razu pomyślałam sobie o moim najstarszym dziecięciu (studencie), który zawsze narzekał, że jak koledzy przyjdą, to jest za mało miejsca do siedzenia a i jego dziewczyna musi się męczyć z materacem dmuchanym jak chce przenocować.Nie wiele myśląc wykonałam krótki telefon do Tima, z nakreśleniem jak wygląda, że jest z funkcją do spania, no i oczywiście czy On ją chce... Dziecię marudziło, ale w końcu powiedziało, że okey - kupić!
Także wraz z przyjaciółką załadowałam ją do samochodu i już była nasza!
W domu Tim zrobił oględziny. Oj....i  zaczął stękać! I marudzić.... Ze nie fajna, że wolałby inną... A argumentem ostatecznym było to, że ......... pewnie na niej ktoś umarł!!!
Echhhh....... Są momenty w życiu, kiedy miałabym ochotę ugryźć się sama w tyłek i taki to właśnie moment nastał!
I tak stała sobie ta sofa  w pokoju dziennym między dużym stołem i naszym starym narożnikiem... Biedna, opuszczona, niechciana......... Popatrzyłam na nią i na naszą niebieską staruszkę...
... i krzyknęłam do mojego najdroższego - "...no to mamy sofę dla nas!"
I w taki oto sposób mamy 2-ójkę i nie mieścimy się na niej wszyscy (nad czym ubolewam!). Sofa posiada te okropnie deformujące się poduchy z tyłu (których nie cierpię w żadnych tego typu sofach!), nie jest też narożna (na to jęknę tylko "echhhhhh........."). No i może jeszcze ktoś na niej umarł! ;))) Także szału niema......... ;)
Ale... Zapłaciłam za nią tyle, że jak będę ją kiedyś wyrzucać (dopiero w przyszłym roku), to nawet nie będzie mi szkoda. Narazie jednak tok poszukiwań jest zakończony. Musimy nieco pomieszkać z tą co mamy (dobrze jednak, że to nie są meble na całe życie).









Storczyki uwielbiam!
Jednak ze względu na brak miejsca ograniczam się z ich ilością...









Tym kawałkiem znalezionego w lesie drewna pobawił się jakiś czas temu mój najdroższy...
 Poszlifował, poobpalał...
Zagadka dla Was od niego:
Jakie to drewno?
Ciekawa jestem, czy ktoś zgadnie.. ;)))



W tym kąciku jest moje centrum dowodzenia... :)




...i jeszcze na dokładkę parę zdjęć ode mnie z ogrodu.
Czas ucieka i barwy lata już powoli przemijają....







Mam nadzieję, że dotrwaliście do końca...  hehe! :)

Przypominam o trwającym moim Candy, zapisywać się można nadal...:)
Tak na marginesie, to ciekawi mnie ile osób polubi mojego bloga do 31 sierpnia (dzień losowania!)
O.K. Znikam kochani, bo robota może i nie zając, nie ucieknie... ale się niestety spiętrzy! I chociaż dzisiaj niedziela, ale obiad jakiś trzeba zjeść.......
Także pędzę robić knedle do gulaszu!

Bye,bye!

39 komentarzy:

  1. piękny jest twój pokój dzienny taki cieplutki ;)

    a świecznik oczarował mnie od pierwszego wejrzenia ;) Takie wiszące cudeńko by mi się tez wkomponowało w mieszkanko ;)


    BUZIAM NIEDZIELNIE

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swiecznik wyrwałam z kupy śmieci (wystawka!).
      Obecnie królują na nim dekoracje letnie (jeszcze!), ale już mam inną, bardziej jesienną wizję... :)

      Usuń
  2. Powiem szczerze, że po tym co mi ostatnio napisałaś to się nastawiłam na coś paskudnego ;p A tu taka niespodzianka. nie jest taka zła jak o niej pisałaś. Ładne poduszki i jest dobrze. Faktycznie jest mała, ale nie wygląda źle. Poduszki z motylkiem i ważką? masz cudne, nie wspominając o storczykach . Bardzo ładny masz ten salon ;) pozdrawiam Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taka zła, bo łatwo się rozkłada i jest wygodna do spania. Jednak komfort siedzenie równa się praktycznie zeru,dzięki tym durnym poduszkom z tyłu!
      ...a siedzi na niej ten - kto pierwszy ten lepszy!!! ;)
      Zobaczę co przyniesie przyszły rok. Ale mam nauczkę: nie będę wciskać już n i g d y komuś czegoś, co i mi się nie podoba - bo będę z tym musiała (za karę) sama się męczyć... Ot, co! ;)

      Usuń
  3. Pięknie jest , domowo , przytulnie ...
    Piękna komoda i te latarnie eh ...
    Zainspirował mnie ten talerz z kloszem , o którym mi pisałaś , teraz będę chodzić za takim kloszem :)
    Kanapka myślę , że wkomponowała się w salon , jest tak jakby miało być !
    Ja też nacieszam się kwiatami , niedługo pozostanie po nich tylko wspomnienie i zdjęcia , ale pocieszam się , że już za chwile ich miejsce zastąpią piękne wrzosy , już czekam tylko , żeby się nimi otoczyć :)
    Pozdrawiam i miłej niedzieli :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klosiki niestety Paulinko nie są takie tanie...
      Koło tego Ja chodziłam dosyć długo zanim zakupiłam, ale warto! Ten talerzyk naprawdę pasuje do niego. Jeszcze fajniej to wygląda, jak postawi się to razem na paterze... Taka bardziej odświętna wersja.

      Usuń
  4. Dorotko!!!!!!!!!!!!
    Cudownie a te storczyki och!!!!!!!!!!!
    u mnie też kwitnie chiiiii
    Często zaglądam do TWEGO DOMU !!!!!!!!!!!!!
    szukam rozwiązań dla siebie.
    Kuchnię przemeblowałam,córka mi pomogła zajęła się
    męski robotami i wyszło oki.
    Został mi do przemeblowania jeszcze jeden pokój,
    szukam ,szukam ,szukam {nie wiem jeszcze czego chiiiiii }
    Masz cudowne pomysły
    ściskam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz....
      Nawet bym nie pomyślała, że moje małe mieszkanko może być dla kogoś inspiracją! hihihi! ;)
      Droga Irenko, Ty rób zdjęcia i wysyłaj mi na mojego meila (voncologne@gmail.com)!!!
      Jestem ciekawa co tam wymodziłaś........... :)))

      Usuń
    2. Dorotko!!!!!!!!
      Muszę dorosnąć na robienie zdjęć haaaaaaa
      nie lubię fotografować i być fotografowana
      obiecuję ,że spotkamy Skypie i w kamerce
      zobaczysz moje gniazdko .
      Jeszcze kilka dni i będę miała więcej czasu
      pozdrawiam Irena

      Usuń
  5. ...oj , ja tez myslalam ze bedzie malenka i niedopasowana:O) a pasuje jak ulal :O) bravo Doro za kreatywnosc!!!! komoda tez idealna- jeszcze raz bravo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam.... Szału kochana nie ma........
      Komoda to jest ta o której rozmawiałyśmy... Dzieciaki wzbogaciły się otaką samą tylko mniejszą. Miałam też propozycję jeszcze czegoś z tej serii, ale mój "m" się zbuntował i teraz jestem w kropce, bo mebelek bardzo podobny (i za darmo!), tylko niestety miejsca brak!!! :(

      Usuń
    2. ja tez przeczytalam od deski do deski- i to z 5 razy :P
      powiedz Waldkowi, ze my myslimy ze znalazl korzen!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Usuń
    3. To nie korzeń!
      To oszlifowany kawałek drewna , tak do dekoracji.... Tylko z jakiego drzewa???
      My wiemy! :) Strzelać też można (chociaż chyba wszyscy się boją!)

      Usuń
  6. Bardzo pasuje Ci ta sofka łącznie z kolorem!Cały salonik bardzo przytulny ,tak jak lubię!Podoba mi sie też ten stolik gdzie masz kompa!
    A kwiatom przepiękną sesję zdjęciową zrobiłaś,,,aż pachnie ogrodem!!Niestety pojęcia nie ma co to za drewno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...hihihi!
      Przynajmniej Ty jedna przeczytałaś tekst od deski do deski! hahahahaha!
      Nie chcę podważać innych moich czytaczy, bo mnie się czasami również zdaża tylko przelecieć po zdjęciach (brak czasu - takie tam moje klasyczne tłumaczenie!)
      To nic, że nie wiesz co to za drewno, zobaczymy co napiszą inni......
      Stolik rodem z Ikea, w moim kąciku komputerowym jest kupa zdjęć i obrazy. Może te ostatnie i nie pasują do całości mieszkania, ale to pamiątki rodzinne namalowane ręką mojego stryjka i nigdy się ich nie pozbędę!

      Buziaki! :)))

      Usuń
  7. Stworzyłaś bardzo przytulny dom Dorotko:) Podoba mi się twoje biurko obłożone miłościa w obrazach. Swoją droga grafiki z owadami są świetne. drewno przypomina mi czeczot ale czeczot to choroba a nie rodzaj:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko, to nie jest narośl, czy grzyb! To autentyczny kawałek drewna!
      A co do stolika i tego nad nim, to mam oko na tych "realnych", żeby się zbytnio w świecie wirtualnym nie zatracić...
      Pozdrówka!
      :)

      Usuń
  8. Twój salonik bardzo przytulny i sliczne w nim mebelki i dodatki.
    Jestem też wielką fanką storczyków, uwielbiam je. Twoje Dorotko bardzo śliczne;-)
    Sofa wygląda super, bardzo pasuje. Jednym słowem u Ciebie wszystko pięknie.
    Buziaki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki kochana....
    ...aż się zarumieniłam od tych pochlebstw... hihi! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kanapa bardzo zgrabna! Uwielbiam kupować za grosze i w razie czego mogę zaraz wymienić bez wyrzutów serca.
    Drewno nie mam bladego pojęcia z jakiego drzewa pochodzi, ale jest bajecznie piękne :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie. Często udaje mi się kupić coś używanego lepszego, niż nowego w sklepie. Aczkolwiek w tym przypadku to trochę niewypał... hehehe! Teraz muszę się z sofą za nadgorliwość sama pomęczyć....... ;)

      Usuń
  11. fajnie tam u Ciebie , ate stópki prz ramce mnie rozczuliły ...
    storczyki tez uwielbiam , masz wspaniałą "kolekcję"
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Sofa niczego sobie, a jak to mówią jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :)) Mnie osobiście zauroczyła ramka ze stópkami, śliczna :)
    Pozdrawiam Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze.... Zbytnio się chyba nie postarałam z dokładnością i ostrością zdjęć! hihi!
      To nie stópki, tylko aniołkowe skrzydełka! A tak na marginesie, to faktycznie na pierwszy rzut oka wygląda to jak malusie stopeńki, tylko ta ilość palców trochę liczebna.... ;)))

      Usuń
  13. konfiskuję:dużą latarnie i tę mniejszą też,ptaszki,obrazki i poduszki o tych samych motywach,no!!
    Zabieram i już!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo podoba mi się Twój salon Dorotko; super go urządziłaś :)
    Lato pomału się wyprowadza i to mnie strasznie martwi... szkoda :(
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego nie spieszno mi aż tak do jesiennych dekoracji (aczkolwiek coś tam na pewno wymodzę wkrótce), bo jesieni będzie aż nadto za oknem...

      Usuń
  15. Chyba przeoczyłam ten wpis a tutaj tyle się dzieje. I piękne zdjęcia kwiatów i salon.
    Bardzo w nim przytulnie. Kanapa fajna, super są te poduchy. A świecznik, to wiesz , że jest piękny. Świetna komoda, latarnia i wiele wiele rzeczy mi się podoba !!!!! pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj tam...
    Ta sofa to nie to samo co Twój Ektrop... :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Uśmiałam się przy tej sofie :))) Ja nie lubię mebli na całe życie, wolę kupować tańsze, takie co teraz cieszą oko, a jak się znudzą to bez żalu się wyrzuci. Oczywiście można przerabiać, ale ja wolę skupiać się na dekoracyjnych drobiazgach a nie na renowacji mebli. A gust mi się zmienia, nastroje też, więc nie chcę przywiązywać się do drogocennych szaf i foteli.
    Bardzo mi się podoba Twój salon, a storczyki - jestem pełna podziwu, przepiękna kolekcja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, sofy raczej nie kupuje się na całe życie, tym bardziej, jeżeli rozkłada się ją jeszcze codziennie do spania. W takim przypadku diabli szybko ją wezmą, czy droga, czy tania!
      Ale jeżeli chodzi o komody, regały, stoły etc., to wybieram solodne meble. Nie chce mi się już uganiać za jakimiś nowościami, już ten okres w życiu mam poza sobą.Jestem zwolenniczką drewna, nie lubię mebli z trociny, wszystko jedno, jakie by one modne trendy sobą reprezentowały. Obecnie są bardzo popularne te na wysoki połysk, z kolorowymi frontami. Jeszcze coś takiego w kuchni mogłabym znieść, ale nie w innych częściach domu. Moda modą... Ale zdrowy rozsądek mi podpowiada, że to byłby feler...
      Kiedyś jedna z moich Babć,(u których pracuję) powiedziała mi coś mądrego - "wszystko przychodzi z wiekiem". Myślę, że jestem już właśnie tak daleko...hehe!;)
      Pozdrowionka......... :)

      Usuń
  18. Dorotko!!!!!!!!!!!!
    Z" wiekiem" inaczej na wszystko patrzymy
    doceniamy to co mamy ale i szukamy tego czego
    nie mamy haaaaaaaaaaaaa
    I znowu ściągnę Twój pomysł,
    narożnik oddaje mojej wnuczce bo jej się
    bardziej przyda a moja córka daje mi zestaw
    wypoczynkowy w ciemno brązowym kolorze nie znoszę
    ciemnego obicia hmmmmmmm i dzięki Tobie będę
    znowu szczęśliwa gdyż przyozdobię jasnymi poduszkami
    Nie wiem dlaczego haaaaaaaa lubię kupować sobie żywe
    kwity które przez cały rok zmieniam w wazonie haaaaa
    lubię ciągle wymyślać ,że coś trzeba kupić a coś dać
    komuś innemu haaaaaaaaaaaa pesel ten sam ale się zestarzał
    a ja ciągle mam pomysły haaaaaaaa
    Miłej rodzinnej niedzieli.
    pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oddałaś narożnik?!
      Ojjjjjj..... Ja żałuję mojego, bo był napradę wygodny i pojemny dla całej naszej rodzinki! Jednak jeżeli kupiłabym nowy narożnik, to nie wyciągnęłabym z piwnicy tej pięknej drewnianej komody (jest zdobyczna - dostałam ją za darmo!), bo po prostu nie byłoby na nią miejsca. Dzięki temu pokój się sporo przeobraził, także nie ma tego złego... hihi!
      Nawet ostatnio jakoś przychylnym okiem rzucam na tą okropną czarną sofę... Kto wie, może jej następczyni okaże się też nie narożnikiem???
      Narazie zadawalam się tym co mam!
      Z tym oddawaniem masz stuprocentową rację! Zdarza mi się , ale to już naprawdę coraz rzadziej, że coś kupię, a potem to leży i leży... Także jeżeli ma mi zawalać szafy, to wolę oddać w dobre ręce, chociaż ostatnio przy porządkach w piwnicy wylaciało sporo dobra po prostu do śmieci.Ot.... Chętni może i byli, ale do Polski nie chce mi się już nic wywozić, starczą mi moje walizki do dźwigania... ;)
      Ja jestem inspiracją z poduszkami???
      Czuję się mile połaskotana........ ;))) Wow!


      Usuń
  19. Przyjemnie I cieplo!!!
    Ramka ze stopeczkami urocza....
    a zdjecia kwiatow piekne
    zapraszam z re-wizyta do mojego londynskiego domu with Love
    Pozdrowienia I serdecznosci
    Ania

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)