Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


czwartek, 19 września 2013

Jesiennie...

Witajcie....

...i u mnie wreszcie trochę jesiennych dekoracji w domu!
Bazuję najczęściej na tym co daje nam natura, także oto mój świecznik w nowym jesiennym ubranku:


Będąc wczoraj na spacerze, odkryłam cudowne krzaki dzikiej róży drobnokwiatowej. Oczywiście była zaraz wizja,do czego te gęste  gałązki z  owockami mogę wykorzystać...
 Także zbiory były natychmiast, i to dość pokaźne, bo to świetny materiał nie tylko na jesienne dekoracje , ale i zimowe.... Część zbiorów  podsusza się dlatego w piwnicy, w oczekiwaniu Adwentu... :)





Na moim świeczniku oprócz gałązek dzikiej róży zagościły jeszcze przejrzyste listki.Dodają lekkości i uroku. Kiedyś dostałam  cały ich pakiecik od zaprzyjaźnionej florystki. Są one produktem naturalnym, ale nie pytajcie się jak takie zrobić, bo nie mam pojęcia....





Część gałązeczek dzikiej róży wylądowała także w wazonie ....



Zrobiłam też jesienny mały świecznik z kolorowych liści...



Chcę się także pochwalić, że przybyło mi trochę komód.... Oprócz tej co kiedyś prezentowałam pod postem" Salon", przybyła mi identyczna tylko nieco krótsza.... Na razie stoi tu gdzie widać, chociaż to nie jest jej miejsce docelowe...  Ale niestety jakiś czas musi tutaj pozostać...



"Na razie" - to w sumie nie lubię tego wyrażenia... Bo przeważnie jak coś jest "na razie" to końca nie ma oczekiwaniom, ale miejmy nadzieję, że sprawa się pozytywnie rozwiąże i wszystko u mnie w domu będzie na swoim miejscu. A wszystkiemu winna  jest ta oto komoda:


W salonie stoi , a właściwie stoją, już jej dwie inne siostry. Ta jednak  jest wyższa i ma więcej szuflad. Jak jej rodzeństwo jest "zdobyczna", czyli dostałam ją za darmo. "Na razie" jest  wciśnięta w pokoju u Josha i Niklasa. Ma tam pozostać, ale w innym miejscu.
Mebelki te są z masywnego piniowego drewna, niesamowicie stabilne i co za tym idzie -  ciężkie .. Także moja brygada pomocnicza złożona z Tima, Yannisa i Ajhana nieźle musiała się naszarpać, żeby znieść ją do samochodu z trzeciego piętra...
 Oj, nóżki się chłopakom gięły, oj, gięły.... hihi! ;)
Mój najdroższy nie podzielał mojego zachwytu nad nowym nabytkiem wręcz przeciwnie, marudził, narzekał, a po co? a na co? Nawet  zapachniało już "cichymi dniami"... ;))) Ale w końcu zmiękł i nawet przyjaznym okiem spogląda na zmiany, które nie są jeszcze zakończone, bo szanowni państwo od których mebelki pochodzą, mają jeszcze do kompletu  nakładany regał na komodę (tą największą), który chcą oddać, ale kiedy to nie są pewni... Także jestem teraz nieco zawieszona w czasoprzestrzeni.... Echhhhh...
Jeżeli nasi dobroczyńcy regał oddadzą, to będzie kamień z serca, bo wiem już co gdzie będzie na stałe, a teraz "na razie" musimy się nieco przyzwyczaić do stanu obecnego.... No i czekać! Cierpliwie czekać!

Regał wyglądem nieco przypomina ten, tylko oczywiście jest z masywnej pinii i nie ma tyle przegródek:

źródło : internet

Jak już jestem w temacie jesieni (i chwalenia się), to kiedyś udało mi się kupić na jednym z bazarów staroci, takie talerzyki.... Na zdjęciach tego nie widać, ale te małe są cztery... Jest to bawarska porcelana.



Karczoch nadal świetnie wygląda, chociaż stoi w wazie bez wody! I pachnie!
Pokazuję go jeszcze raz w trochę innej scenerii, żebyście mogli mieć punkt odnośny jaki ten kwiat w rzeczywistości jest duży, bo wielu z Was go nigdy nie widziało (to tak względem waszych komentarzy w poście jemu poświęconym)



 Dostałam wiele prywatnych pytań po poście związanym z wynikami Candy na temat tej serwetki...
Kochani! Niestety szydełkowanie to nie moja substancja! Nie mam o tym zielonego pojęcia, może kiedyś i poczynię kroki ku temu, żeby się nauczyć coś tam dziergać, "na razie" zadawalam się zdobycznymi i obdarowaniami... ;)
Serwetkę tą zakupiłam oczywiście również na starociach, bo jest naprawdę piękna.... Jeżeli komuś to pomoże to  umieszczam zdjęcie serwetki (prawie) w całości.
Na drugim zdjęciu jest podobna, którą dostałam za darmo....... :)


Tak, tak kochani.... Jesień się rozgaszcza na całego...
Miejscami dojrzewają już orzechy włoskie...



Wiele roślin usycha...
 Aczkolwiek nawet taki suchy badyl ma w sobie urok....



A tu parę inspiracji zaciągniętych z netu.
 Stroik poniżej bardzo mi się podoba. Chcę sobie taki uczynić, jednak kuzynka Ania nawala mi z dostawą kukurydzy, także jeżeli to przeczytasz droga Aniu - to trochę zrywniej kochana, zrywniej! ;))))) hehe!

źródło : internet



źródło: internet

źródło: internet

źródło: internet


źródło: internet

źródło: internet



źródło : internet

Dzięki że dotrwaliście do końca..... Uffffff...Trochę sporo dziś zdjęć nawaliłam, ale myślę, że warte były obejrzenia.. :)

Miłego jesiennego dnia kochani!!!

Bye, bye! :)


36 komentarzy:

  1. dotrwałam z wielką przyjemnością :) piękny wpis , piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to dobrze... Bo już obawiałam się, że zaczynam przynudzać... ;)

      Usuń
  2. Ale jesiennie się zrobiło :-) u Ciebie na szczęście ciepło jesiennie, bo u mnie za oknem szara plucha , brrr....
    Też mam ochotę na dekoracje, rano mijając park widziałam piękne klony, ale muszę poczekać i po deszczu pozbierać z Marcysią liście na róże. Komoda bardzo fajna, pojemna.
    U mnie na takie "narazie" czeka pół garażu gratów, mój mąż też średnio szczęśliwy z tego powodu :-)
    Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też deszcz wisi w powietrzu...Ale takie są właśnie uroki jesieni...
      Dlatego wykorzystuję każdy suchy dzień na wyprawy do lasu i powoli gromadzę "dobra"... :)
      Jak uczynisz sobie te róże z liści, to się kochana pochwal! Jestem ciekawa, jak to może wyglądać... :)
      Na szczęście garażu nie mamy, ale za to piwnica jest! Niby ostatnio się trochę w niej przerzedziło, bo najdroższy zmusił mnie do pozbycia się moich skarbów. Zastrzegł sobie, że to "Jego Królestwo"........ :)
      Buziaki!

      Usuń
  3. Żyrandol udekorowałaś pięknie, skądinąd nie spotkałam takiej drobniutkiej cudnej róży. W wazonie wygląda extra no i ten świecznik, muszę sobie cos takiego zrobić w salonie w tym guście, ale na razie u mnie jest jeszcze lila i pasowałby mi Twój karczoch :)))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba!
      Powolutku kochana... Jesień się dopiero zaczyna....Ja dopiero się rozpędzam... :)
      :)

      Usuń
  4. Ja wiedziałam, że ulegniesz i zaczniesz stroić jesiennie ;) piękne komody, czekam razem z Tobą niecierpliwie na resztę ;) a talerzyki piękne, jesienne :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Izo...
      ...presja otoczenia!!! haha! :)))

      Usuń
  5. jakbym dorwała ten krzak róży to chyba bym oszalała z radości! :) Szukam i szukam i nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na następnym spacerze będę dalej ogołacać teren!
      A co tam!
      Ptaszyska czym innym się najedzą......... ;)))

      Usuń
  6. Witam Dorotko!!!!!!!!!!!!
    Panowie lubią marudzić ,słowa po co ci przecież tak jest dobrze to norma.
    Pomysły masz doskonałe ,serwetki piękne ,
    W tym roku pierwszy raz jesiennie udekorowałam moje gniazdo
    chryzantemami,astrami,w doniczkach .

    Przemogłam określenie ,że chryzantema do domu się nie nadaje ,
    jest typowo jesiennie.
    Dorotko !!!!!!!!och ta Twoja porcelana ,piękna .
    Trzymaj się cieplutko,szybko zleci i będzie radosna wiosna.haaaaaaa

    pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chryzantemy Irenko to piękne kwiaty!
      Najczęściej oczywiście kojarzyły się kiedyś z dniem Wszystkich Swiętych, dlatego może nie każdy widział je u siebie w domu.
      Ale co za to mają te kwiaty? Kwitną najpóźniej i dlatego na 1-ego listopada spotkać można je masowo na cmentarzach. Na szczęście coraz więcej osób ozdabia nimi tarasy, balkony... I tak jak na jednym zdjęciu u mnie - schody wejściowe....
      To kwiaty warte docenienia!

      Usuń
  7. Piękne naturalne ozdoby :)
    Zazdroszczę ci tych komód , choruję na takie , ale pomalowane na biało i ciemne uchwyty ehh...

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmmmm...
    Może kiedyś i przemaluję je na biało. "Na razie" jednak mam jeszcze w pokoju drewnianą meblościankę, a do tej mój najdroższy jest baaaadzo przywiązany!
    Tak od razu, to za mocny kontrast by powstał między bielą a drewnem. Dlatego wprowadzam biel powoli i z rozwagą......

    OdpowiedzUsuń
  9. Komoda jest świetna, a serwetka jeszcze piękniejsza. Ale najbardziej mnie zachwyciły talerzyki cudo.I fajny pomysł na róże muszę zerknąć do ogrodu. U mnie orzechy też dojrzewają. Pozdrawiam Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerkaj kochana, zerkaj!
      Ja cały czas spacerując jestem na łowach jakichś ciekawych materiałów!:)

      Usuń
  10. Oj, Dorotko no to teraz mnie zawstydziłaś swoim wystrojem! ;) świecznik BOMBOWY!!!! przepiękny! a pomysł na ozdobę małego szklanego świecznika chyba od Ciebie ściągnę :)Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sciągaj!
      Radzę listeńki lekko podkleić, wtedy łatwiej jest przewiązać sznurkiem...
      Lepiej też jak są dość świeże, wtedy się nie skręcają i nie łamią....

      Usuń
  11. Dorotko przepiękna jesień u Ciebie. Świecznik wygląda w wydaniu jesiennym bosko. Fajne masz pomysły... Jak znajdę takie liście to też zrobię sobie taki jesienny mały świecznik. Piękna serweta. A na tych talerzykach napewno będzie się smacznie jadło jesienne cista. Ściskam cieplutko Cie kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach tego nie widać, ale do ciasta to bardziej ten pojedyńczy talerz się nadaje! Te cztery mniejsze, to takie miniaturki.... ;)

      Usuń
  12. Fantastyczny pomysl z tym wiszacym swiecznikiem . Kurcze, mam podobny tylko czarny i za ja na taki pomysl nie wpadlam . Oj cos mi glowka chyba szwankuje . A co do komody to u nas nazywa sie ,, apoteke kjøpmandysk '' i jak sama nazwa rzecze najczesciej byla uzywana w aptekach jako lada z ktorej sie sprzedawalo . Uwielbiam takie komody . Sa ma tez mam jedna, czeka w mojej pracowni na pomalowanie na bialo i przetarcie. Ale czsu na razie brakuje wiec musi poczkeac pewnie do zimy . Nie daj sobie wybic z glowy tej komody , strzez jej ile sil. Sciskam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas takie komody nazywane są podobnie - "apothekenschrank"... Ja też je uwielbiam, dlatego przygarnęłam ...:)

      Usuń
  13. Ja lubię oglądać zdjęcia więc jestem usatysfakcjonowana :) Róża- przepiękna, ja poluję na jarzębinę ale na razie nic z tego. Mebelki bardzo gustowne, też bym takich nie wypuściła z łapek :)))
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jakoś nie mogę się z ta jesienią pogodzić, chociaż wczoraj zabrałam sofę z tarasu, bo szkoda mi się jej zrobiło, pada i pada , a koty legowiska próbowały robić.
    Świecznik wygląda fajowo, a ten wazon czerwony bardzo wpadł mi w oko. Kochana gdzie tak rozdają ?, też chciałabym tak dostawić za free.
    Walczę z sypialnią, z biurkiem Mileny, mam kilka szafek do malowania i ciągły bałagan w domu, a teraz siedzę z córką , ona odrabia lekcje a ja zerkam do komputera i jej zeszytu, oj ciężko te literki idą ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam Ali..... Ja też wolę lato, dlatego przynajmniej u chłopców w pokoju panują nadal klimaty wakacji.... ;)
      A jesień przeleci! Potem zacznie się super okres Adwentu i świąt, także co tam... Daj się trochę jesiennie ponieść fantazji....;)))
      Za "free" często coś dostaję... Szczególnie na bazarach staroci u mnie w pracy.... Ba!Jak będzie następny, to może upoluję dla Ciebie jakąś fajną wenecjańską tacę... ;)))
      Mój Joshua odrabia lekcje na świetlicy. Panie sobie go tam chwalą, nawet wczoraj mnie zaskoczył, bo chciał z nudów robić jakieś ćwiczenia w pisaniu w domu, ale mu to wybiłam z głowy, bo co pani powie, jak zobaczy powypisywane wcześniej strony? Zapał ma, oby starczył jak najdłużej...hihi!

      Usuń
    2. Dorotko!!!!!!!
      Nie wybijają mu z głowy jak ma ochotę pisać ,
      kup mu ćwiczenia lub są na pewno i u Was książeczki
      w których dziecko może sobie poćwiczyć .
      W formie zabawy tak robiłam z moimi dziećmi w wnukami.
      Przepraszam ,że służę radą ale ich gromadkę wychowałam
      i musiałam im dawać zajęcie ,żeby się nie nudzili .
      Pozdrawiam cieplutko Irena

      Usuń
  15. Piękna jesień, muszę iść w niedzielę na spacer... podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idź koniecznie i nie wracaj z pustymi rękoma... ;)

      Usuń
  16. Piękna ta róża,,może byś mi tak choć jedną wiązankę podrzuciła??hih,,,
    W tym czerwony jakże pięknym wazonie bardzo jej do twarzy!Super!No i ten żyrandol jak z czasopisma!pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak..... Wyślę Ci ekspresem! hihihi! ;)))
      Kurcze.... Tak oglądam ten mój wazon.... Może i faktycznie jest czerwony? Chociaż dla mnie to tak bardziej w ceglaną czerwień to podchodzi....
      Dziękuję Ci kochana... Po tym ostatnim zdaniu Twoim aż "urosłam"...... :)))

      Usuń
  17. juz Ci kochana wszystko powiedzialam dzisiaj..., bosko, czarujesz lapkami swoimi :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo jesiennie :) Ja jeszcze nie mam odwagi wyciagnac jesienne dodatki, ja utknelam w lecie ;)) Poza tym pogoda ku temu nie sprzyja...co mnie cieszy... za oknem u mnie upaly, oby jak najdluzej.

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dorotko, stworzyłaś wspaniałą dekorację na świeczniku! Pięknie!
    Bardzo podobają mi się inspiracje, które znalazłaś w necie. Chociaż nie przepadam za jesienią, to jednak ma ona swój urok :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna jesień u Ciebie ,ja jakoś jej nie zauważyłam ,muszę dobrze się rozejrzeć ,bo ostatnio tylko praca,praca praca !!!!

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniała jesień u Ciebie:) Piękne dekoracje zrobiłaś, te inspiracje z internetu też super! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)