Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 26 października 2013

Zapiekanka z gnocchi i brokułów

Witajcie!


Ile z Was zadaje sobie codzienne pytanie - co dzisiaj na obiad?
U mnie jest to dość skomplikowane, bo ile osób w domu, to tyle smaków. Jeden lubi to, drugi nie lubi tamtego... Do tego dochodzi jeszcze brak czasu, bo po powrocie z pracy mam go niewiele, żeby przygotować coś szybkiego i ciepłego.Najprostsze są w takim wypadku zapiekanki.
Dzisiaj zaprezentuję Wam mój przepis w ł a s n y na zapiekankę z gnocchi i brokułów.Mój Tim ją uwielbia! Także dzisiaj przynajmniej Jemu nie podpadłam! ;)
Dla tych co nigdy nie zetknęli się z gnocchi, to wytłumaczę, że jest to włoski rodzaj kartoflanych  kopytek. Ja nie robię tego sama, idę na łatwiznę i kupuję już gotowe. Są do nabycia właściwie wszędzie (Aldi i Lidl ma w swoim asortymencie również).Polecam jednak nie te świeże ze schładzanych regałów, tylko te co leżą podsuszone razem z makaronami. Jakoś mojej rodzince smakują lepiej.


 A więc potrzebne będą:

2 opakowania gnocchi
główka brokuła
śmietana (Ja użyłam 3 kartoniki z Lidla)
ser Gouda
mąka
suchy mielony czosnek
sól, pieprz (ewentualnie vegetta)

Ugotować gnocchi w osolonej wodzie. Są gotowe, jak wypłyną na wierzch.Odcedzić i przełożyć do formy, w której chcemy zapiekać.
Ugotować brokuła. Można w tej samej wodzie co gotowały się kluski, można w świeżej, można także jak ktoś woli - na parze.Ważne jest, żeby nie był rozgotowany. Odcedzić i ułożyć na kluskach.



Przygotujemy sos.
Do tego należy wymieszać mąkę ze śmietaną.
Mąkę daję opcjonarnie, na wyczucie tak ok.3 łyżek.Przyprawiam solą, pieprzem, dodaję odrobinę suszonego czosnku, który naprawdę daje tej zapiekance bardzo wiele (można doprawić jeszcze vegetą).
Wylać całość na gnocchi i brokuła.


 Posypać całość startym serem.


Piec w piekarniku ok.200°C do momentu aż całość zacznie "pulsować" i się zrumieni.


...nieco przestudzić.
I smacznego!!!




...a jesień szaleje!
To zdjęcie zrobiłam wieczorową porą w tym tygodniu...
Ptaszyska odlatują na południe.... :(


Smutne, ale taka kolej rzeczy....
W przyszłym roku będę czekać, aż ten "znaczek" będzie w odwrotnym kierunku...

Zyczę wszystkim moim czytaczom przyjemnej soboty, a nowym twarzyczkom miłych wędrówek po moim blogu!!! :)
Paaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!



20 komentarzy:

  1. kurczę lubię takie dania :) wygląda mi to bardzo smakowicie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko!!!!!!!!!
    Piszę się na Twoje obiadki ,smacznie wygląda
    pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
  3. Smakowicie i dużo roboty nie ma co dla mnie ważne bo często goci przyjmuje.Przepis wykorzystam bo lubię podać jakiś nowy wynalazek, dzieki,pa

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam brokuły i zapiekanki, na pewna się skuszę :) Nie ma co się smucić, w tym roku jesień jest piękna, w każdym bądź razie u nas jest kolorowo i ciepło. Myślę, że u Ciebie także :))) Pozdrawiam serdecznie Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę powiedzieć, że wygląda obłednie! Przepis koniecznie do wypóbowania!

    OdpowiedzUsuń
  6. A wiesz , że nie znałam tego. Ale wygląda apetycznie a ja lubię takie mączne rzeczy. Pewnie za jakiś czas spróbuję, może i z makaronem. Aż mi się zachciało jeść, chyba czas na kolację, buźka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, fajny pomysł! Uwielbiam zapiekanki, a takiej jeszcze nigdy nie próbowałam, więc muszę zrobić! :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. smakowicie ! lubimy takie zapiekanki :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Potrawa wygląda zachwycająco:) Uwielbiam wszelkie zapiekanki, a jeszcze do tego brokuły w tym są! Ech...zjadłabym. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Brokuły gotuję bardzo często, robię np zieloną zupę bez wywaru. Mała ilość oleju ( 2 łyżki dobrej oliwy) pokrojona marchew, seler, dolewam gorącej wody, gotuję ok 25 minut, dodaję pokrojoną małą cukinię i brokuły gotuję 10 minut. Dodaję sól, kurkumę, pieprz świeżo mielony do smaku. Na koniec wszystko miksuję blenderem i podaję z grzankami. Kolor może odstraszać, ale jak się spróbuje pychota.
    Przepis na zapiekankę świetny ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  11. O takie jedzonko, misie lubią najbardziej :) W każdym razie ja lubię. Muszę sprawdzić czy u nas w Lidlu są te podsuszane gnocchi, bo propozycja kulinarna jest nad wyraz kusząca :) odlatujące ptaki zawsze mnie nastrajają nostalgicznie... ale co tam niedługo święta a potem lada chwila wiosna:))) Pozdrawiam gorąco!
    P.S. Wysłałam e-maila :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapiekanka apetyczna, ja za brokułami nie przepadam, jak każde "dziecko", ale zamiast tego mięsko ymmm<33

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wypróbować :) Ja mam w domu dokładnie ten sam problem, ciągłe zastanawianie się co na obiad , bo każdy lubi co innego :) U nas ptaki już odleciały, ale pogoda nas rozpieszcza jest piękna złota jesień. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam brokuły, przepis na pewno wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale smakowicie wygląda. Muszę spróbować koniecznie... Lubię bardzo takie dania. Buziaczki Dorotko

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczne danie,na pewno je wypróbuję!!!Wiesz,u mnie też 5 osób i każdy lubi co innego a najmniej wymyślający jest mój maż:)Więc rozumiem jak to jest u Ciebie:)Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie jadłam zapiekanki w takim wydaniu, nabrałam chęci i pewnie ja wypróbuję, bo wygląda smakowicie, mniej pracy jak przy lasagne na przykład, a cos nowego, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  18. Apetyczna zapiekanka :-) kiedyś spróbuję, a na razie mam sporo kalafiora i przerabiam na różne sposoby :-)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  19. U Ciebie jak zwykle baardzo apetycznie :) Uwielbiam zapiekanki do tego stopnia, iż mogła bym mieć na drugie imię Zapiekanka ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)