Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 2 listopada 2013

Nowa pościel w motyle i trochę o moich starych i nowych bzikach...

Hej!


Post zaispirowany w sumie po trochu wywodami  Zosi Samosi...
Każdy chyba ma, albo miał za sobą jakieś zbieractwa, jakieś bziki... Rzeczy bądź  motywy, które uwielbiał, zbierał, kolekcjonował, koło których nie mógł ( bądź nie może) przejść obojętnie....Czasami były to tylko mody, bądź krótkotwałe zauroczenia.... Niektóre jednak zainteresowania i pasje pozostały i trwają, bądź jak się w jakieś wdepło to już wyleźć nie można....
Tegoroczny sezon obfituje w motywy sów i sówek... Białe, kolorowe, drewniane, ceramiczne, metalowe.....Ale Ja jakoś "sowia" nie jestem, dlatego jak ktoś spytał się mnie niedawno, czy nie szkoda mi tych oddanych na Candy, to odpowiadam - nie szkoda! Booooo... Ja jestem bardziej "motylkowa"!
Nie to zaraz , żebym zachwycała się wszystkimi rzeczami z motywem motyla, to już musi być coś wyjątkowego...
Tak, tak.... Jesień już na dobre za oknem, także sowy jak najbardziej pasujące do jesiennych aranżacji, ale jakoś już mi się odechciało dekorować odpowiednio do tej pory roku... Jest tyle jesieni za oknem, że zastrajkowałam i już STOP z tymi dekoracjami!!!
No i wyszłam ludzie po za szereg , bo kupiłam sobie pościel czysto letnią, z motylami!
Ale jak ją zobaczyłam w H&M HOME, to serce mi mocniej zabiło i poczułam , że wymiękam....
Zobaczcie sami:




Miałam ochotę jeszcze na tą.... ale to byłby już za duży odpływ gotówki  naraz...
źródło: H&M HOME

A te lampiony zrobione moją ręką, ze zwykłych słoików i wydzierganych serwetek.Serweteczki oczywiście wyszydełkowane nie moimi łapkami (wszystko prezenty!).


A jakie wszystko ekonomiczne! Wystarczyło trochę szkolnego kleju i sznurka do ozdoby. Jeżeli lampiony się znudzą,  łatwo serwetki odkleić i po prostu oprać - będą jak nowe! ;)



Kiedyś, będąc jeszcze dziewczynką, zbierałam jak prawie wszyscy, znaczki pocztowe... Z początku jak leci, ale po pewnym czasie nastawiłam się tylko na faunę i florę.Do tej pory leżą w szafie dwa pokaźne klasery, do których tak przeciętnie raz na rok zaglądnę... ;)
Moja młodość przebiegła w czasach lat 80-tych i 90-tych, także zbieractwo wszelkiej maści było wtedy jak najbardziej na topie,już nawet o tym wcześniej napomknęłam tutaj...  Opakowania po czekoladach, sreberka, historyjki od gum Donaldów, najpierw oczywiście były dokumentnie obwąchiwane! hihi!.A pachniały bosko!Były wymianki "podwójnych", albo jakichś specjalnych edycji.Wielkich zbiorów nie posiadałam, bo nie miałam rodziny za granicą, ale byli tacy co mieli tego pokaźne kolekcje!;)))))) A ile puszek po napojach ozdabiało (kurzyło się!) regały...;)
Potem, po przyjeździe do Niemiec, gusta zbierackie mi się zmieniły.W końcu byłam już ustatkowana i (nieco!) poważniejsza.Pojawiło się pierwsze mieszkanie i ... urzandzanie.Pamiętam nasze pierwsze meble w salonie! Były na ówczesny czas krzykiem mody: szaro-czarne, albo jak ktoś woli czarno-szare.... Także droga Ali, szarości, to nie tylko moda ostatnich trzech lat, ale i początku lat 90-siątych! Nooo... Może wtedy meble miały nieco inne formy, ale te kolory już przerabiałam dość dawno... Wrażenia? Nigdy więcej mebli w takich kolorach!!! Ba! Mody wracają ( ale co tam żałować innym latania ze szmatką od kurzu! ;) )
Dodatki też miałam w takich barwach, ale po pewnym czasie zakochałam się w niebieskim kolorze. Także zasłony, dywan, poduchy, sofa (nawet trzy!), wiadomo w jakim kolorze były.Z tego okresu została mi cała masa niebieskich waz i flakonów w odcieniu chabru.Oj, miałam bzika na temat tego zbieractwa!




Wazy zostały, pasja uleciała...Teraz bardziej lubuję się w błękitach, turkusach i mięcie.A i biel mnie opanowała!!! I to już na całego! Także przybywa dodatków w tym kolorze... Oj, przybywa...
Jak tak jeszcze sobie przemyślałam, to miałam (mam?) bzika na punkcie storczyków.Mam ich tyle, że już mi się nie mieszczą na wszystkich naszych oknach.Szczególnie moje ostatnie urodziny były bardzo owocne.Także moi drodzy goście urodzinowi, co prawda w przyszłym roku imprezy żadnej nie planuję, ale jak już ktoś k o n i e c z n i e chce mnie obdarować, to bony do Ikea mile widziane! ;) Oj, moja lista zakupów tam,  jest jeszcze baaaardzo długa! ;))))
I firanki! Oooooo... Teraz może już mniej, ale kiedyś wręcz to była już u mnie choroba!
Była też wielka miłość do płyt CD. I pomyśleć tylko, że teraz setki piosenek można sobie wrzucić na małego sticka....
Była też wielka miłość do.... Fitnessu! Szkoda, że "była", bo to już chyba nie powróci... Jakoś człowiek obrósł w tłuszcz, zrobił się ociężały (tu boli i tam strzyka).Zero kondycji a może i wiek już też swoje robi....
Było też uwielbienie do mosiądzów.W sumie jeszcze uwielbienie to trwa, ale nie wszystkie nasze zbieractwa mam u siebie w domu. Piszę "nasze", bo najdroższy też akurat mosiądze uważał. Część leży w piwnicy, czasami coś przywędruje spowrotem, jak na przykład to:



....ale się rozpisałam!!!!!
Zeby nie zamęczać, to lepiej już kończę! ;)
A jakie pasje, zbieractwa Wy mieliście, bądź macie?
Miłej soboty! (u mnie niestety pada).
Pa!
































77 komentarzy:

  1. Dorotko :)
    Pościel piękna i klimatyczna zwłaszcza w listopadzie......, fajne te Twoje zbieractwa, zwłaszcza dziadki do orzechów , ja to chyba nałogowo kupuję książki .....no i teraz wszystko pod nową pasję :)
    Buziaki ślę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziadki do orzechów, to dla każdego członka rodziny po jednym!
      Ja chciałam tylko zwrócić uwagę na ten mosiężny.. :)
      Książki kiedyś kupywałam nałogowo. Obecnie moje (nasze) zbiory są częściowo poupychane w kontenerki na szafie u chłopców. Niestety mam za mało regałów w domu, żeby zbiory wyeksponować.... :(

      Usuń
  2. Dorotko, uwielbiam motyw motylka :) pościel jest przepiękna jak dla mnie ;)) słoiczki serwetkowe to także wyśmienity i łatwy pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudna pościel, a ja również mam fazy zbieractwa na szczęście posiadamy budynek gospodarczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wrześniu z niektórymi moimi zbieractwami zmuszona byłam się pożegnać (porządki w piwnicy!).Głównie porcelana wylądowała w kontenerze na szkło... Pierwszej filiżanki było mi szkoda wyrzucić, ale potem była następna i następna.... Przez moment przeszło mi przez głowę - ale ze mnie marnotrawczyni!
      ...ale potem poczułam ulgę! Od przybytku niby głowa nie boli, ale miejsca niestety brakuje!

      Usuń
  4. Witaj Dorotko!!!!!!!!!!!!
    Miłe jest to Twoje hobby ciągle dążysz do zmian ,
    mimo starego" peselu "ciągle szukam zmian ,przemeblowałam ,spoglądam na moje okna i widzę ,że firanki nowe by się przydały,no i pościel też !!!!!!!!!!a wydawało mi się ,że już wszystko mam chaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!ale kasy trzeba trochę uzbierać hm !!!!!!!
    Pościel piękna lubię takie kolory ,serwetki hm !!!!mam sentyment bo moja mamusia takie dziergała ale moja córka zdolności takie posiada mam cudowny obrus ,który od niej dostałam ale się napracowała ,
    Dorotko na kijki każdy wieki jest dobry nawet mój stary pesel .
    pozdrawiam Ciebie cieplutko w ten deszczowy dzień Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firanki trzeba zmienić raz na jakiś czas. Chociaż Ci powiem, że jak się jakieś bardzo lubi, to zdejmuje się tylko do prania i... wiesza po praniu te same! :) Wczoraj powiesiłam w salonie inne, z leciutkiej organzy w kolorze szampana.
      Niby nic wielkiego, a oko cieszy....
      Oj, Ja nie mam zdolności do dłubania na szydełku. To co posiadam, to wszystko prezenty, bądź kupione na bazarze staroci. Głównie to jednak podarki od mojej Teściowej.

      Usuń
  5. Jaka piękna ta pościel!!! A lampioniki dają cudownie niezwykłe światło:-) ja oczywiście też zbierała znaczki, a podobnych buteleczek mam trochę w zieleni:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jest pora na palenie świeczek! Robi się od razu przyjemniej... :)
      Nie mam kominka, także lampiony czy latarnie to pewna rekompensata.... :)

      Usuń
  6. Z tym naszym zbieractwem to jest tak jak z tymi przyplywami i odplywami . Mysle, ze cale nasze zycie spedzamy na gromadzeniu, zachwycaniu sie a potem na pozbywaniu niektorych rzeczy . Ze mna bylo , ale i jest wciaz tak jak z Toba. Przerabialam i ja historyjki od gum Donald , zbieralam pocztowki , plakaty , reklamy samochodowe ( nawet wysylalam po calym swiecie podpisane koperty zwrotne ) . Przeszlam etap szydelkowych maskotek. Moja waz okalajacy biurko mial ponad 5 metrow . Teraz nie wiele zbieram, wciaz palam miloscia do imbryczkow w ksztalcie domkow. I to chyba tyle. No nie... sa jeszcze ciuchy, bo przeciez to tez zbieractwo. Ale mysle, ze to zdrowy objaw - zbieractwo czegokolwiek. Mysle, ze kazdy z nas ma takiego bzika w sobie. To nas rozwija, pozwala docenic walrtosc malych i duzych rzeczy, drogich i tanich , a takze tych zrobionych swoja reka. Nie raz mowie o sobie, ze mam takie ,, skrzywienie'' , ale mysle ze w dobra strone. Pozdrawiam Cie Dotorko. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Aniu, Ja tak czekam i czekam, aż pokażesz wreszcie tą swoją kolekcję! ;) No, ale jesteś usprawiedliwiona, bo psie maluchy kosztują Cię sporo dla nich poświęconego czasu... :)
      O! O ciuchach też zapomniałam napisać.Teraz może już mniej, ale przed tak dziesięcioma laty odkryłam markę "esprit" i zaczęło się ciuchowe szaleństwo! ;)))
      A własną ręką, to tak dopiero niedawno zaczęłam coś tworzyć, to tak dzięki tym wszystkim blogom, do których zaglądam... :)

      Usuń
    2. Wiesz Dorotka, az mi glupi, glupio przed calym swiatem . Bo nie mam czasu na nic. Nawet na wyregulowanie brwi ;-) . Praca, dom i psiaki. I tak w kolko. W sobote wyrwalam sie na maly szoping, bo byla wyprzedaz poupadlosciowa i tyle co sie z domu wyrwalam. Nawet mam zaleglosci w czytaniu blogow u dziewczyn. No moze czytam, nie na bierzaco ale na komentowanie to juz w ogole czasu mi nie starcza. Mam tyle w glowie, ale nie daje rady przysiasc sie i to wszystko opisac. No bo i zdjecia, i potem je zmniejszyc trzeba i podpisac..... to juz za wiele. Tak , pamietam o imbryczkach , moze wreszcie jakios czas znajde. Oj mowie Ci, te psy zawladnely nami calkowicie. A najlepsze jest to, ze nie sa zarezerwowane jeszcze wszystkie i wyjazd swiateczny do Polski chyba wezmie w leb. Ostatnie swieta jakie spedzilam z rodzina byly w 2007 roku, to troche dawno . Sciskam Ania

      Usuń
  7. Piękna pościel, bardzo żałuję, że w pobliżu nie mam H&M Home , a w sumie to i może dobrze. Wypłata wydana podczas jednych zakupów to byłaby przesada (hahaha) :) Zbieraczem byłam, jestem i pewnie będę. Zbierałam znaczki i papierki po słodyczach no i oczywiście plakaty . Była faza fascynacji kubkami (kupowałam je w ilości hurtowej), i szał świecznikowy :) Faza pościelowa i poduszek ozdobnych. I moja największa miłość ramki na zdjęcia :) Ale jak zapytasz mojego męża to on Ci powie, że ja mam wszystkiego za dużo ;) Jeszcze ozdoby różnej maści od świątecznych po duperele zbierające kurz . Mogę wymieniać tak jeszcze godzinę. pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam H&M w miasteczku obok, ale pościel zamówiłam online.To fakt, ceny są tam dość wysokie, dlatego wolę zbyt często nie zaglądać na ich stronę internetową, bo zakup murowany! ;)
      No patrz! To przybij piąteczkę kochana! Kubkową fazę też miałam... :)I muszę Ci powiedzieć, że tak całkiem to się z niej nie wyleczyłam. Ostatnio oglądałam miętowe w Ikea, i ostatkami sił powstrzymałam się, żeby nie zakupić... Kto wie, jak tam znowu będę, czy nie ulegnę przypadkiem...hihi!
      ...a szał świecznikowy też miałam!!! Pościele, poduszki, ramki.... Kurcze, stąpasz kochana moimi krokami! ;))))
      Mój "m" jest tego samego zdania co Twój, ale sam swoich skarbów ma też pełną piwnicę... ;)
      A ozdoby świąteczne to już w ogóle masakra... Ostatnio dokupuję i dokupuję....................
      Buziaki!

      Usuń
  8. Piękna, ale jak dla mnie za duży wzór, a zbieractwo to ja obecnie nazywam gabeciarstwo [ wszystko się przyda itp] ale tak poważnie to mam kota na punkcie dzwonków pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a dla mnie znowu wzór idealny! Jak zobaczyłam w necie, to odbiły i się chyba w moich oczach! hihihi!

      Usuń
  9. U mnie tez pada i to okropnie, cały dzień, aż głowa boli, a ja bardzo podatna jestem na takie zmiany.Zbieractwa miałaś sporo ja chyba nigdy na to nie cierpiałam, ale np. mam dużo pocztówek, nie ze względu na to ze lubię je zbierać ale fascynuje mnie sama wymiana z ludźmi z postcrossig. Mam też dużo foremek do ciast,a le to też nie zbieractwo a jedynie potrzeba. Można powiedzieć ze kolekcjonuję siniaki, bo dość niezdarna ze mnie istota i zawsze w coś przywalę ;/ Zbieram za to różne bilety i jakieś mapy z wypraw. To chyba jest jakieś swego rodzaju zbieractwo:) Pościel w motyle śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko się kwalifikuje do zbieractwa czy hobby, jeżeli nie wyrzucasz, a gadżecików przybywa!
      Kiedyś jako dziewczynka pisałam jeszcze z innymi dzieciakami .Dwie były nawet z Rosji. Wymieniałyśmy się pocztówkami, naklejkami... Nawet fajne to było. Potem dorosłam i kontakt się urwał... Naprawdę szkoda.. Jestem ciekawa co się z tymi dziewczynami stało.

      Usuń
  10. Dorotko cudne masz te bziki ;)

    BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoja pościel powaliła mnie na kolana! Jest cudowna!!! Naprawdę piękny zakup :)
    co do zbieractwa to w dzieciństwie oczywiście to wszystko o czym piszesz (oprócz puszek ;) Natomiast od paru ładnych lat nałogowo zbieram tkaniny! Oczywiście za jakiś czas, dobrze je wykorzystuję :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie tylko spodobał się sam motyw, co kolorystyka - biel i turkus! (kocham!)
      Ja tkanin nie zbieram, bo szwaczka ze mnie marna, ale... Ostatnio przyszedł mi pomysł na przerobienie starej bluzki, na coś kompletnie innego. Oczywiście w celu dekoracyjnym. Maszyny do szycia nie mam, pozostają paluszki . Kiedyś może i pokażę na blogu swój wyczyn , na razie to oswajam się z igłą... hihi!

      Usuń
  12. Zawsze czytam Twoje posty z uśmiechem na twarzy:)Uwielbiam Cię kobieto!!!Ja zbieram kule śniegowe z wszystkich stron świata.Niektóre kule mają opiłki złota niektóre takie dziwne coś,ale są moje ,ukochane.A w dzieciństwie zbierałam pocztówki,obrazki z Donalda,potem jako nastolatka żółwie.I książki,książek u mnie w domu już ponad tysiąc:)A pierwsza pościel z motylem jest cudowna,jednak najpiękniejsze są Twoje własnoręcznie zrobione lampiony,Takie przedmioty są bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooooo... Kule śniegowe na krótko się i u mnie pojawiły.Jednak zrezygnowałam z tego hobby, jak moje pierwsze dziecię jako baby trochę mi w nich pobuszowało... Do żółwi mam też sentyment.Mam jednego, który wpadł mi w oko i oczywiście już był mój!
      Zbierałam też jeszcze małe figurki miśków. Część w tym roku niestety wyrzuciłam do śmieci - brak miejsca i jakoś stwierdziłam, że zbieractwo absolutnie absurdalne z mojej strony.Ba! Jak część zbiorów miała leżeć tylko w piwnicy, to rozwiązanie chyba jak najlepsze? ;)
      Dziękuję ci kochana...
      Buziaczki!
      :)

      Usuń
  13. Kurka , tak sobie myślę co ja kiedyś zbierałam ? Nic nie przychodzi mi do głowy , oprócz plakatów z Bravo. hi hi hi.
    Znaczki były w domu , bo zbierał brat i tata. Historyjki po gumach, może kilka ale krótko. W tamtych czasach, rarytas hi hi hi.
    Teraz tez chyba nie zbieram zbyt wielu rzeczy, lubie białe, przezroczyste szkło, koszyki, może świeczniki ..., poduchy. Ale kolekcji raczej dużych nie mam.
    Co do szarego, to i białe meble były, i czarne meble były. Mody się zmieniają, powracają i odchodzą. Mimo wszystko nie są to te same rzeczy, materiały nowocześniejsze i bardziej udoskonalone. Nie myślę o szarych meblach, raczej o odświeżeniu ścian. Zawsze jest tak , że jak się długo ma beże, to chce się szarości, jak się miało czarne meble to się chce meble w kolorze drewna itp. poszukujemy, zmieniamy. Poszukuję czegoś nowego, innego, czy coś z tego wyjdzie , zobaczymy, ale miło jest marzyć, lubię wymyślać i tworzyć, pozdrawiam Dorotko i jak tylko znajdę chwilkę to napiszę o sofie, pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak , przypomiało mi się, zbierałam pocztówki, szczególnie te z miastami, w których byłam, i swego czasu książki, kupowałam mnóstwo książek.

      Usuń
    2. Plakaty z Bravo zbierało się! Nie miałam ich dużo, bo nie miałam dostępu do takich gazetek, ale ze "swiata Młodych" i owszem. Co prawda nie były wydrukowane na takim fajnym papierze jak z "Bravo", ale cieszyły oko! Pamiętam potężny z Patrickiem Swayze zaraz przy moim łóżku.Zawsze przed zaśnięciem wyłapał jakieś buziaczki ode mnie...hihi! ;)
      Białe i przezroczyste szkło wyparło u mnie niebieskie. Mam też sporo.Chyba się naprawdę starzeję, bo robię się uniwersalna. Takie szkło pasuje do wszystkiego, bo jest neutralne w barwie i można dobrze kompinować z innymi kolorami.
      Masz racje, że nie są teraz te same meble, czy dodatki, ale nie wszystko co powstaje teraz jest z lepszych materiałów.Wystarczy przejść się po pierwszym lepszym meblowym sklepie. Nowoczesne mebelki na połysk czy białe, czy w innym kolorze, to niestety dalej w środku tylko t r o c i n k a.Noooo... Ale są zwolennicy i takich trendów. A meble m a s y w n e z drewna, to tylko masywne z nazwy. Najczęściej fronty są takie. Reszta to okleina.
      Ojjjj... Czyżbyś chciała ściany na szarość przerobić? Podziwiam Twój zapał i ..siły witalne! hahahaha! Ja pozostanę przy białych ścianach. Nie chcę już żadnych zmian kolorystycznych.No i przy drewnie.Na wspomnienie czarnych mebli, dostaję do tej pory gęsiej skóry! ;))) Brrrrrrr....
      Pa! :)

      Usuń
    3. Meble, fakt, często płyta pilśniowa, ale co tam niektóre też mają swój urok. /można częściej zmienić, hi hi hi/ . Staram się eliminować takie myśli jak to było kiedyś, że jak kupuję jakąś rzecz, to na całe życie. Teraz już tak nie ma, sprzęt słaby, nie naprawia się , wyrzuca i kupuje nowy. A nasze pokolenie, tamtych lat wiele rzeczy miało na 30 lat.
      Kilka ścian pomalowałabym na szaro , kilka na biało. Ale póki co do tego momentu jeszcze odległy czas.
      Pomarzyć można, a może zmieni mi się za trzy miesiące ... pozdrawiam

      Usuń
  14. Wspaniała pościel! I fajnie wymyśliłaś te lampioniki :)
    Ja już się ze zbieractwa wyleczyłam; dawniej też zbierałam znaczki, pocztówki, czy inne różności, których już nawet teraz nie pamiętam :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ..to jesteś wolnym człowiekiem!
      Ja od wielu rzeczy uzależniona nadal!
      :)

      Usuń
  15. jaka piękna pościel !
    no tak każdy ma jakiegoś bzika ...

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie królują aniołki, potem porcelanowe figurki, a potem dzwoneczki, no wystarczy. A i jedną sympatyczną sówkę mam:-)))))))
    A pościel motylowa piękna i chyba sny piękne sprowadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do aniołków mam sentyment,nawet mam coś tam, ale to w śladowych ilościach.Ale... zakochana jestem w aniołkowych skrzydełkach! mam jedne na ramce. Widziałam też na jednym z blogów świetną skrzydełkową dekorację na święta Bożego Narodzenia.Ojjjjjj... Szkoda, że nie umiem szyć i nie mam maszyny, bo bym już odpatrzyła i działała!
      Zyczę Ci mile spędzonych chwil przy blasku sowiego lampiona........... :)
      A pościel jest cudowna. Spię obwinięta w lato!

      Usuń
  17. Ta pościel jest bajeczna;) Przepiękna...Aż, by się legło na nią;)hihih
    Twoje lampiony Dorotko są prześliczne i bardzo fajny pomysł... Tak ładnie wyglądają zapalone;)
    Twój bzik kochana super... Ja zbieram różne kubki i też foremki do ciasteczek... Mój bzik pojawił się niedawno, ale jak będzie pokaźny to pokaże na blogu. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z foremekami do ciastek to u mnie też urodzaj!
      W zeszłym roku ozdobiłam nimi stroik świąteczny w kuchni. Powiem Ci, że wyglądało to nawet dość ciekawie...
      Cmok!

      Usuń
  18. Pościel zachwycająca, z przyjemnością bym spała :-)
    Ja zbierałam kiedyś wszystko z motywem biedronki.
    A w dawniejszych czasach pocztówki, jeszcze niedawno mama gdzieś wykopała i mi przywiozła :-)
    Uściski Dorotko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co z tymi biedronkami się stało?
      Byłam kiedyś zaproszona z synkiem na urodziny do pewnej dziewczynki.Oj, mama jej też miała bzika na punkcie biedronek! W jadalni była ich masa! Powiem Ci, że dość fajnie się to prezentowało.

      Usuń
  19. Chyba się starzeję bo o historyjkach od gum Donalda zupełnie zapomniałam ;) to też zbierałam. Pościel ma przepiękny wzór, fajnie tak przytulić się do takiego ogromnego motyla i poczuć się jak Calineczka ;) Lżej mi się zrobiło, że nie tylko ja mam ten gen chomika we krwi. Pomysł z lampionami ozdobionymi serwetkami bardzo mi się podoba, już się zastanawiam czy mam odpowiedni słoik :) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, to nie musi być koniecznie słoik.Te małe naczynko u mnie na zdjęciu, to mała waza.
      Słoiki raczej masz na pewno, a jak nie puste - to kochana musisz "unieszkodliwić" zawartość! hahahahaha! ;)

      Usuń
  20. Dorotko, wlasnie sie przymierzam do tych zakupow w H&M choc dla mnie to letko skomplikowane;) zamowie u kolezanki z Niemiec, apotem musze do niej podjechac i odebrac "towar", bo sklep nie wysyla paczek za granice..
    Posciel, zaslony, dywaniki lazienkowe i poduch-bardzo mnie neca;)

    Lampioniki mnie urzekly:)
    I mlodosc wypadla na ten sam czas)
    Pozdrawiam z Alzacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze... Nie ma u Was H&M HOME?
      Kasiu, "tamte lata" były najlepsze! ;)

      Usuń
  21. Pościel rzeczywiście przepiękna :-) W Poznaniu nareszcie został otwarty pierwszy H&M HOME!!! A lampiony są fantastyczne, pięknie rozpraszają światło. Buziaki :* :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Pościel upolowałaś genialną:) Lampiony tez niczego sobie i jak tak dalej pójdzie to je zgapię od ciebie:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zgapiaj!
      Ja też gdzieś odpatrzyłam w sieci... (przynajmniej korzyści dla naszych najdroższych - zero kosztów!;) )

      Usuń
  23. Zbieractwo trzeba było uprawiać swego czasu ;) Były i znaczki i papierki po donaldówach i puszki... Ja zbierałam też notesiki. Był taki szał na malutkie notesiki z obrazkowymi tłami. I karteczki ze wzorkiem można było potem wymieniać. I się miało duuużo różnych obrazeczków ;)
    Obecnie nie mam żadnego zbieractwa. Chociaż rozkręcam się z roślinami w ogrodzie ;) No i może jak dom się ogarnie, to jakiś mały bzik zbieraczy się pojawi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba!
      ...od przybytku głowa nie boli! (najwyżej później piwnicę się zawali! hihi!)

      Usuń
  24. witam,
    jestem tu pierwszy raz i chcę powiedzieć że tworzysz cudownego bloga ...chciałabym tutaj wpadać na kawę ...
    pozdrawiam ciepło ...
    pościel cudowna i skrzydlata ...jak anioły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj!
      Czasami możesz nawet poczęstować się i dobrym ciachem... ;)

      Usuń
  25. Pościel w motyle piękna, niw spotkałam takiej dotychczas, a co się tyczy bzika, to ja mam co jakiś czas na punkcie czegoś innego, to chyba taki urok osób spod znaku bliźniąt, chociaz niektóre pasje ciągną się za mną latami, w każdym razie nie wyobrażam sobie życia bez jakiejkolwiek fascynacji:))pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajrzyj na stronę H&M HOME w sieci, to na pewno przybędzie Ci jakaś następna! ;) Mają naprawdę świetne poścoele, poduschy i inne drobiazgi do domu... :)

      Usuń
  26. Witaj moje pasje zbieractwa to głównie książki kocham antyki ale na blogu pokazuję moje zbieractwo śmieci tak mówi mój M. że jestem śmieciara - brzydko ale cóż z tych śmieci powstają przeróżne rzeczy więc cię zapraszam do mnie by bliżej ci pokazać jak to wygląda a ja zostaję u ciebie bo mi się tu bardzo podoba zwłąszcza te słoiki ozdobione koronkami a całą resztę pooglądam po kolacji bo mój syn włąśnie wyrzuca kółka drewniane więc musze je uratować pozdrawiam ciepło i jeszcze raz zapraszam Marii

    OdpowiedzUsuń
  27. takie naturalne lampiony wyglądają najpiękniej:):) Pozdrowienia ciepłe!:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...można rzec, że 2 w 1-dnym! Swerwetki zawsze jeszcze kiedyś do użycia! ;)

      Usuń
  28. Pościel śliczna. Kiedyś miałam podobną tylko z takimi ogromnymi makami.
    Z tymi lampionikami-- to podwójnie świetny pomysł. Po pierwsze nie lubię centralnego oświetlenia pod sufitem, wolę światła boczne, a po drugie świetnie wygląda taka podświetlona koroneczka. Chyba skorzystam z pomysłu.
    Gorąco pozdrawiam i zapraszam do siebie
    Dorota
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...a maki też są świetne!
      Ja miałam kiedyś ogromniaste przyklejane tatoo na ścianę z takim motywem.... Wyglądało to dość fajnie...
      Odpatruj kochana co chcesz! ;) Kiedyś gdzieś w sieci znalazłam sporo pomysłów na wykorzystanie słoików, kiedyś i może utworzę na ten temat posta, ale to tak bardziej bliżej wiosny...
      Zaraz tam wpadnę...
      :)

      Usuń
  29. Każdy ma jakiegoś bzika, a wyeksponowane odpowiednio zbiory mogą być bardzo efektowną ozdobą! :) Dziękuję za komentarz i serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym się zgodzę, że "odpowiednio"...
      Chciałam to też napisać i u Ciebie, ale mnie zbiłaś z tropu z tymi meblościankami... hehe! Tak w ogóle to chyba nawet i dobry pomysł na nowy post u mnie...
      Moje zbieractwa staram się trzymać nieco w ryzach, chociaż m o ż e i czasami coś mi się wymknie spod kontroli.
      Serdeczności...

      Usuń
  30. Świetna pościel!
    Ja też pamiętam czasy nałogowego zbierania znaczków, opakowań od gum do żucia, czekoladowych sreberek itp.
    I szkolnych wymianek:-) Kiedy to było??
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czasy naszej młodości............
      Ba! Niestety zbliżają się k o l e j n e moje urodziny niech nikt nawet nie waży się pytaćktóre, bo o takim wieku nie powinno się już mówić! hihi!) i jest niestety ta świadomość, że te czasy coraz bardziej się oddalają...
      Uściski.........
      :)

      Usuń
  31. Dorotko, pościel śliczna, lampionki również:-))) Co do zbieractwa to faktycznie w czasach młodości było ich mnogo: historyjki z gum donalda, znaczki, obrazki święte- teraz dzieciaki chyba nic nie zbierają, chyba że znajomych w necie:-))) Co do mojego krakersowca w ostatnim poście to blaszka ma wymiary 24x39 cm i zachęcam do zrobienia, bo jest na prawdę pyszny! Czekam na twoją opinię:-)
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta pościel jest cudowna.... pochwal się co jeszcze nabyłaś:) Miłej niedzieli Ci życzę... Powiem szczerze, że jeszcze nie ruszyłam w taki totalny wir zakupów... póki co w głowie planuję co będzie mi potrzebne:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. ...szczesciara z Ciebie !!!!
    Ja röwniez zamöwilam ta posciel...byla jednak nie na Lager i mialam czekac....wlasnie mi uswiadomilas,ze czekam do dzis !!!!!
    Zapomnieli o mnie ???!!!
    Teraz juz zapözno....maja nowa kolekcje ...
    Pozdrawiam))

    OdpowiedzUsuń
  34. Cudna pościel. Wiesz ja gromadzę białą porcelanę i mam fajans niebieski z Włocławka. Mam jakiś sentyment do niego mimo upływu czasu i nie mogę się go pozbyć. Co wyniosę do piwnicy to za jakiś czas przynoszę. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  35. Zainspirowalas mnie tym swiatlem swiec zamknietym w sloiczkach otulonych koronkami..tez takie beda u mnie na swieta,,dzieki za pomysl.a posciel w motyle niesamowicie wyrazowa,,mam podobna,, kolorowe szkla tez oczy ciesza ogromnie.)

    OdpowiedzUsuń
  36. Chyba wychowywałyśmy się w podobnych latach, bo zbieractwo o którym piszesz w dzieciństwie pojawiło się też u mnie. Pościel w motyle jest piękna i wyjątkowa i też pewnie nie przeszłabym obok niej obojętnie. Lubię takie przyrodnicze motywy. Pięknie wyglądają ozdobione lampiony, szczególnie jak się palą mają w sobie wiele uroku.

    OdpowiedzUsuń
  37. Motylkowa pościel ,bardzo w moim guście podobnie jak lampiony , mam zamiar przyodziać w ten sam sposób jedną z moich lampek :)
    Zbieractwo ,no cóż ,to moje drugie imię :):)

    Pozdrowienia przesyłam !

    OdpowiedzUsuń
  38. Dorotko, każdy ma jakiegoś bzika....ja zbieram wszystko co jest z motywem gwiazdy ;-)
    Twoja pościel jest urocza ;-) A lampiony z serwetek skradły moje serce....Pomysł na pewno wypróbuje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękna pościel, nigdy nie widziałam podobnej, zachwycam się i zachwycam:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Taki wzór pościeli super na te listopadowe wieczory :)Zbieram jakieś tam starocie i książki:) Pozdrawiam Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pościel i lampiony są piękne, a Twój blog bardzo ładny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  42. W przeszłości zbierałam karteczki z notesów, opakowania po czekoladach (głównie z Niemiec) i dosłownie WSZYSTKO o Kelly Family:)
    P.S. Piękna pościel!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)