Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 30 listopada 2013

Puszyście, biało, czerwono i złoto...

Witajcie!!!


 Takie właśnie kolory będą u mnie gościły w tegoroczne święta... W sumie to dość tradycyjna mieszanka, ale tak właśnie lubię i tak właśnie chcę! :)
Dodatkowo jeszcze dodam, że biel będzie  wzbogacona o  puszystość i miękkość dzięki... piórom!
Ale najpierw może pochwalę się moim stroikiem ze świeczkami...
Świeżutko zrobiony!
Trochę jest przy tym roboty, ale na pewno bardziej cieszy, niż taki gotowy kupiony.
Dość ciekawie wyglądał z tymi wstążeczkami, jednak to była tylko taka tam aranżacja. Trzeba jednak mieć trochę rozsądku kochane, bo nie wszystko co fajnie wygląda, jest akurat bezpieczne i właśnie dzięki nieprzemyślanym dekoracjom, można niestety domostwo puścić z dymem.Także nie spuszczajcie lepiej swoich stroiczków z oczu a pod świecami m u s z ą być koniecznie metalowe zabezpieczenia! W latarniach świece nie mogą też stać bez żadnych podkładek, bądź w towarzystwie łatwopalnych gadżetów, bo wytwarza się tam   niezła temperatura i świece zaczną kiedyś płynąć. Widzę takie rzeczy często na blogach, ale także i w sklepach z dekokramem. Swieczki w klateczkach, szklarenkach.... Aranżacja aranżacją, ale w praktyce jest to bardzo niebezpieczne, bo w sklepach przecież nikt świec nie pali, a jakieś odpatrzone pomysły nie zawsze są mądre...


Tak jest może i mniej kolorowo, ale też fajnie. A tak w ogóle to z tego przejęcia zapomniałam dodać tutaj złoty włos anielski! hihi! (będzie przy następnej sesji)



Rok temu, przy okazji oglądania ozdób na karnawał, wpadły mi w łapki szale boa.Były w różnych kolorach: czerwone, czarne, niebieskie.... Ale jak złapałam te klasyczne nie kolorowane, to  od razu był szał i zachwyt oraz oczywiście wizja , co to ja mogę z tym powydziwić.
A czy taki szal musi zdobić tylko szyję?
Może otulać także na ten przykład świecznik! Wtedy jest tak puszyście, sielsko, anielsko (?) hihi! ;)
Jest to dla mnie bardzo sympatyczna dekoracja, na tyle, że nawet w Wielkanoc u nas zagościła, tylko z drobnymi przeróbkami oczywiście... ;)


Ale zanim pokażę początek moich przygotowań to chcę jeszcze raz podziękowanać Zosi Samosi, za miłą przesyłkę, dzięki której świecznik dużo zyskał na tegoroczny czas Adwentu i świąt...
A wyjęczałam niby tylko te choinusie (a tak na marginesie, to jęczenie jest jakoś dla mnie bardziej korzystne, niż jakiekolwiek Candy! hihi! ;)  )


...a tu się jeszcze  takie skarby się z koperty wysypały:




Podziwiałam te wszystkie rękoczyny, są naprawdę wykonane bardzo starannie i precyzyjnie. Ja bym już chyba nie dała rady powyszywać takie drobinki na tej karcie.... Nie tylko dlatego, że jestem pogniewana z igłą, ale i oczka już nie te co kiedyś...
Dziękuję Ci kochana jeszcze raz!!!!!! :)
A oto efekt na świeczniku (sorki za słabą jakość zdjęć, ale przy panującej szarości za oknami ciężko uzyskać coś dobrego)






A tu trochę innych piórkowych inspiracji zaciągniętych z sieci:
źródło: minimalisti.de

źródło: minimalisti.de

źródło: minimalisti.de
Ta piękna piórkowa choineczka  za pozwoleniem z bloga Speckled Fawn:

źródło: Speckled Fawn

źródło: minimalisti.de
 Zainspirowałam się zdjęciem u góry z ptaszkami i zrobiłam sobie podobny stroik.
Niestety bez takich bombeczek ze świeczkami, bo jakoś to dla mnie nieco niebezpieczne. Jeszcze żeby to były świeczki herbaciane, ale na zdjęciu są to te pływające. No nie wiem... Ja bym się obawiała...
A to moja kreacja:



Ufffff!!! Ukończyłam też wreszcie mój wianek z korków!!!
We wcześniejszych moich postach, gdzieś przewinęły się z nim zdjęcia w tle, niestety nie był jeszcze wtedy cały... Oj, nie było łatwo, bo samo zrobienie to może i bułka z masłem, ale problemem okazał się sam główny materiał, czyli korki.Potrzebowałam dość sporą ilość. Sama zbyt wiele wina nie piję, także przygadywałam się wszystkim naokoło.... Zbierali dla mnie znajomi, przyjaciele... Ba! Nawet moje Babcie w pracy! hehehehe!
Echhhh... Niektórzy to chyba już powoli pukali się w głowę, bo okrutnie pod tym względem byłam natrętna... hihi! ;)
...i jeszcze wybredna!
 Bo... Prawdziwe korki, to jest już artykuł luksusowy,  nie każde wino posiada zamknięcie z prawdziwej kory drzewa korkowego, a jeżeli chodzi o dokładność to z dębu korkowego.Niestety coraz więcej trunków zatykanych jest po prostu plastikiem i tanimi atrapami.
Tak wygląda moje dzieło ("wianek pijacki" - tak nazwał go mój najdroższy)




A te czapeczki to?
Ogrzewacze do jajek!
Kupiłam je na ostatnim bazarze ze starociami u mnie w pracy. Nie pokazywałam wcześniej, bo tak kolorystycznie podpasowały mi do koloru świąt Bożego Narodzenia. Na razie tylko stoją na komodzie, ale już wkrótce zmienią swoje miejsce....




Jedna z gwiazdek-lampionków...
Uwielbiam jak wszystko tonie w mroku i zapalamy wtedy wszelaki nastrojowy drobiazg... :)

Zyczę Wam wszystkim miłego początku Adwentu, udanych wypieków ciasteczek, pomysłów w ozdabianiu swoich gniazdek i cudownej atmosfery z tym związanej! :)))

... wkrótce jeszcze się odezwę!
Pa!




67 komentarzy:

  1. Witam witam dawno sięnie pokazywałaś - no ogrnęłam cały twój misz masz - wszystko jest piękne ale pióra boa dodały całej atrakci - super prezenty dostałaś od Zosi jeszcze u niej nie byłam tyle tych mrówkowców tu w tym świecie że nawet nieraz nie wiadomo że jesteśmy sąsiadami - biegnę dalej buziaki slę wielkie Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest "misz-masz", bo czasami tak jakoś wyjdzie... hihi! Albo nie ma twórczej weny, albo jak już się ją złapie, to tyle jest do przekazania, że trzeba uważać, żeby czytacze nie skończyli w połowie oglądania (nie wspominając już o czytaniu!).
      Uściski....

      Usuń
  2. fajne te piórka i te czapeczki słodziachne stroik sliczny i te ptaszki na gałazkach "_

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adwent i swięta Bożego Narodzenia to moja ulubiona pora dla dekoracji.... :)

      Usuń
  3. Ale u Ciebie pięknie kochana. Lubię takie kolory, sa takie przytulne i ciepłe;) Wianuszek z korków no po prostu cudo;) Ale też bardzo piękny wianek adwentowy;) No Dorotko, powiem tyle, że u Ciebie czuć już święta i to bardzo... Całusy ślę cieplutkie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko piekne,ten wianek z korków jest super,choinki sliczne a ten wianek z piór to juz w ogole zwala z nóg....pozdrawiam,lubie tu zaglądac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest mi naprawdę miło... :)
      Pozdrawiam cieplutko...

      Usuń
  5. Dorotko:) Wszelkie dekoracje u ciebie są bajkowe. Najlepszy jednak wianek z piór. Mam podobny...buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widziałam, obejrzałam...
      ...i pochwaliłam! ;)

      Usuń
  6. Widzę, że także masz hopla na punkcie bezpieczeństwa . Ja też zwracam uwagę, w czym pali się świeczka. Korkowy wieniec bardzo udany i ptaszki w oknie:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam hopla, bo przez głupotę obpaliłam sobie kiedyś brwi i włosy.... Dobrze, że tylko tyle poszło z dymem. Mogło być gorzej.
      Dziękuję! :)

      Usuń
  7. No wreszcie napisalas. Czyzbys tez miala ten niedoczas jak i ja ?? Dorotko fajny pomysl z tymi piorami, chyba Ci go skradne , ale dodam jeszcze moje ukochane srca. A w malusich lyzwach to sie zakochalam. Jakie to raczki zrobily, krasnoludkowe ?? Na taki wieniec to tych korkow faktycznie potrzeba. Mnie tez taki pomysl chodzil kiedys po glowie. Zobaczylam taki gotowy wianek w sklepie,kosztowal majatek. Powiedzialam soebie ,, kurcze, przeciez to mozlowe do zrobienia, zaraz nazbieram korkow i sama taki poczynie '' . No i dupa-pd pomyslu do wykonania dluga droga, bo cigle zapominalam korki chowac , tylko wywalalam do kosza. i tak skonczyla sie moja przygoda z korkowym wiencem. Sciskam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz! Czyżbyś za mną zatęskniła??? hihi! ;)
      Mnie też czas ucieka niewiadomo kiedy, dzień jest za krótki na wszystko to, co chciałabym zrobić. Szybko zapadające ciemności też nie natrajają optymistycznie, bo czuję się od razu zmęczona, że praktycznie chodzę spać razem z moimi dziećmi... Echhhhhhh......
      To nie krasnoludkowe łapki, tylko rączki Zosi Samosi! hihihi!
      Nie wiem ile dokładnie zużyłam korków na ten wieniec, ale doklejaniu nie było końca! Myślę, że tak ponad 300 przyklejone jest... hehe! ;)
      Nie wywalaj kochana koreczków!!!
      Jest tyle świetnych rzeczy jeszcze z nich do zrobienia. Ja zbieram od początku (chociaż tym razem już nie jestem dla nikogo taka namolna...hihi!).Jak coś mi wpada w łapki, to wrzucam od razu do szuflady, ot co!
      Uściski........

      Usuń
  8. A u mnie sówka pięknie świeci i przypomina mi Ciebie- dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba....
      Sówka jest metalowa i myślę, że przez to i bezpieczna... Niech Ci dłuuuugo jeszcze służy! :))))

      Usuń
  9. Niewiarygodnie pięknie....Zazdroszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj Dorotko!!!!!!!!!!!
    Martwiłam się tą Twoją ciszą ,dobrze że się odezwałaś.
    Cudowne masz pomysły .
    Dziś szukałam nowego obrusa ,lecz nie kupiłam .
    Pragnę coś czego nie ma w sklepie .haaaaaaaaaaaa
    pozdrawiam serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Irenko!
      Ostatnio to tylko przelotowo bywam w necie. Brak czasu i jeszcze komputer mi się psuje. Już raz Tim mi go "reanimował", ale po ostatniej akcji stwierdził, że nic się z tym fantem już nie da zrobić i.. muszę zbierać kaskę na nowy! Kurcze.... łatwo powiedzieć. Mam inne ważniejsze wydatki, niż nowy komp. Dobrze, że Tim ma jeszcze laptopa i to jest chyba moja jedyna deska ratunku....
      Kochana, jak czegoś nie ma w sklepie, to szukaj w Google....... Ten wujcio nie raz mi już posłużył pomocą. Nawet i zakupy były bardziej tańsze.
      Buziaki!

      Usuń
  11. Cieszę się, że przydały Ci się a co ważniejsze spodobały szydełkowe drobiazgi :)))) Jak się napatrzyłam u Ciebie tych wszystkich śliczności... To mi się tak świątecznie zrobiło :) Pomysł z boa po prostu rewelacyjny, ptaszki na gałązce - wprost oczu nie mogłam oderwać a małe czapeczki - ocieplacze to po prostu przebój! Z Twoich zdjęć wyłania się cudowna świąteczna atmosfera i przyznam się, że nabrałam chęci do wszelkich przygotowań świątecznych. W przyszłym tygodniu zaczynam:) W temacie świeczek mam takie samo zdanie jak Ty - przede wszystkim bezpieczeństwo.
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysły bardzo proste, bo w prostocie tkwi piękno... ;)
      Ptaszki na pomalowanej gałązeczce, to tegoroczny wytwór.Bardzo weszła mi w głowę ta inspiracja i zapragnęłam coś podobnego u siebie.Trochę się nałaziłam, zanim wpadłam na te "odpowiednie," co powiedziałam sobie - te są i d e a l e ! ;)
      Zdjęcie troche szarawe przez złe oświetlenie ,i nie oddaje w pełni ich uroku. Chcę w kuchni na kuchennym oknie, zrobić jeszcze podświetlaną girlandkę, ale to też dopiero w tygodniu.... Niestety brak mi na wszystko czasu.
      Na bezpieczeństwo w temacie świeczek zwracam szczególną uwagę, bo kiedyś zapalił mi się taki adwentowy wianek. To było pół sekundy i cały był w płomieniach. Dobrze, że szybko zareagowałam! Skończyło się tylko na obpalonych rzęsach, włosach i smrodzie.
      I dobrze, że tylko na tym.
      Pozdrawiam cieplutko.......... :)))

      Usuń
  12. Piórka super :))
    Widziałam te szklane bombki u nas w kwiaciarni, mają otwór i palą się w nich małe swieczki lub są zrobione kompozycje świąteczne. Myślę że są bezpieczne.

    Uściski i chyba też taką gałązkę sobie sprawię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam obawę, że jeżeli są to te świeczki pływające, to szkło może tego nie wytrzymać i pęknie, bo wosk jest dość gorący....
      Jakby co, to ptaszki do nabycia w Rossmannie... ;)

      Usuń
  13. Gałąź z ptakami , super[ ja mam z bombkami ] nastrój świetny stworzyłaś pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i jakie świeczki w nich palisz? Też te pływające?

      Usuń
  14. Wszystko takie piękne, że nie wiem co chwalić stroik adwentowy i choinka i piórka i choinki szydełkowane - same cuda!!! :-)
    Ten bałwanek na błękitnym tle jest piękny - mam w planie od 2 lat wyhaftować na błękitnej kanwie obrus na święta i wciąż nie daję rady :(
    Całuski :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie mam zdolności do żadnych wyszywań, szydełkowania, etc. Podziwiam można rzec "miłością platoniczną"... ;)
      Ba! Pozostaje tylko się przygadywać, a nóż widelec ktoś się zlituje i czymś rzuci... hehehehe! ;)

      Usuń
  15. Ale nastrojowo zaczyna się u Ciebie! Pięknie :) Piórkowe dekoracje są wspaniałe, a kolory świąteczne też lubię najbardziej.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale poszalałaś! Wszystko przepiękne!!! Prezenciki od Zosi - cudeńka - super wyglądają w Twojej aranżacji:-)))
    Pozdrowionka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo Zosieńka ma złote rączki!!! I to nie tylko do robótek.Ma więcej talentów.
      Jestem wierną czytaczką jej postów, ma wspaniałe lekkie pióro dziewczyna...

      Usuń
  17. Dorotko, ale zaszalałaś. Wieniec z piór wystrzałowy a gałązka na oknie do skopiowania :) U mnie cisza, zarówno z kalendarzem i z dekoracjami :/ Czekam na cd...
    Pozdrawiam-D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ejżeeeeeee! A czemu c i s z a ???
      Do roboty kochana!!!!!!
      A kalendarzy to też mi się nie chciało robić. Kupiłam gotowe dzieciakom i finito! Dopiero początek Adwentu a Niklas i Tim już swoje opróżnili z czekoladek... hehe! Każdego roku to samo... Jedeynie Niklas jak narazie "walczy ze sobą".... ;)

      Usuń
  18. Hej Malutka, dalas czadu...- te piora i wielkanocno i gwiazdkowo Nr.1... pieknie poprostu ...
    buziaki
    a.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, teraz kolej na Ciebie! ;)

      Usuń
    2. ja tez dalam, juz 29 listopada :/

      Usuń
  19. Ale u Ciebie już pięknie, świątecznie :) Piękne ozdoby zrobiłaś , bardzo podoba mi się lampa ozdobiona piórami. Ja niestety tego materiału nie mogę używać, bo mój Patryk jest uczulony na pióra ;( Ja mam całą butelkę korków z wina ;) I to niestety prawda coraz częściej producenci zakręcają wina albo używają plastiku . pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to rzeczywiście pech, ale co tam, możesz zaszaleć w innym kierunku... ;)
      Korki można wykorzystywać na wiele sposobów. Zajrzyj w sieć, ile to ludzie mają pomysłów.... Chciałam nawet kiedyś o tym posta napisać, ale ten ciągły brak czasu stoi mi na przeszkodzie... A w dodatku jeszcze komp mi siada... :(

      Usuń
  20. U Ciebie już naprawdę świątecznie. Pięknie wygląda puszysty piórkowy wieniec.

    OdpowiedzUsuń
  21. Dorotko jestem zachwycona ;) Buziaki

    ps. dostałaś mojego @ ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli prywatną pocztę? Nic tam od Ciebie nie było...

      Usuń
  22. Pomysł z piórami świetny. Tyle u Ciebie piękny świątecznych ozdóbek, że nie mogłam się napatrzeć. Gałąź z ptaszkami, stroik, choineczki, śliczności od Zosi Samosi.
    Widzę, że mamy podobny gust co do kolorystyki świątecznej. Też stawiam na biel, czerwień, złoto i oczywiście zieleń choinki---moja będzie jak zawsze od podłogi do sufitu.
    Cieplutko pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz.... To muszę do Ciebie wpadać częściej z rewizytami, kto wie, może i jakieś pomysły podpatrzę... ;)
      Ojjjjjjj..... Ja takiej dużej nie będę miała, niestety ciasnota mi na to nie pozwala...
      Pozdrowionka.......... :)

      Usuń
  23. Wieniec z piór fantastyczny. Aż sama zacznę się za piórkami rozglądać chyba :) A z korkami rzeczywiście coraz trudniej. Ja mam piękny zapas nowych, ale jeszcze mogą się przydać ;) Ale zimową porą piwko ustępuje u nas miejsca winku, więc może coś się uzbiera...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób napad na kurnk!!! hahahahaha! ;)
      Wiesz, czasami warto popytać się o korki w jakichś knajpach, restauracjach.. Przecież tam też to się wyrzuca i to masowo...
      Niestety w jednej, gdzie się spytałam mają wina tylko zakręcane... Masakra!

      Usuń
  24. Uwielbiam twój pijacki wianek hihihi

    OdpowiedzUsuń
  25. Dorota, idetie which I saw in you are great! I love the skates with paper clips!

    OdpowiedzUsuń
  26. Dorota ideas which I saw in you are great! I love the skates with paper clips!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale nas zasypałaś cudownościami, nie wiadomo co piękniejsze, świetne prezenty, figurówki są odjazdowe!!! Natomiast żyrandol ustrojony w te piórka rewelacja, cała dekoracja ekstra. Podobają mi się tez te ptaszki w oknie na gałęzi, dalej twórz i nas zadziwiaj:)) pozdrawiam Beata:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, nie na wszystko czas mi pozwolił, ale przecież dopiero początek Adwentu, także jeszcze posty będą w tematyce świąt....
      Sciskam....... :)

      Usuń
  28. Ależ się napracowałaś... ale warto było :) Wieniec z korków - powalający!!! Zaczynam zbierać korki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbieraj i rób! hihi! Jest wiele możliwości jeżeli chodzi o korki... Widziałam jakiś czas temu fantastyczne serce właśnie z tego materiału, także koreczki zbieram nadal.......... ;)

      Usuń
  29. Pracowita kobieta jesteś !!!Ptaszorkowa dekoracja i puszyste ozdoby bardzo mi się podobają,a u mnie ciiiisza
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciiiisza?
      Pewnie jak My wszystkie już się nawypacamy w tych wszystkich deko-aranżacjach, to Ty wylecisz z czymś co przebije i tak wszystko! hihi! ;)

      Usuń
  30. Ależ miałam ucztę dla oczu :-) A motyw z boa super!
    Ja też mam czerwone boa, pomyślę co by tu z niego wystrugać :-)
    Urzekły mnie Twoje prezenty, a łyżewki na szydełku robione ... cudne po prostu!\
    Ja kiedyś robiłam stroiki z ptaszkami wg. Marty Steward, są super
    Pozdrówka ciepłe Dorotko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do otulenia świecznika potrzebne były mi trzy sztuki.Z jednym było mi to tak jakoś "cienko".....
      Jestem ciekawa tego Twojego "wystrugania"... Oj, jest sporo pomysłów na inne zastosowanie takich szali.
      Szukałam coś na temat tej Marty w Google, ale nic nie znalazłam.... :(

      Usuń
  31. Ot, widzisz, tak rzadko bywasz, że przegapiłabym Twój wpis, a taki bogaty i kolorowy.
    Ja też teraz rzadziej zaglądam tu i tam , jakoś czasu nie ma.
    Świecznik Twój zawsze mi się podobał i teraz jest tak samo, jest cudny !!!!!!
    A gałązka z ptaszkami wygląda bajecznie, naprawdę !!!!!!!!!
    Co do wianka korkowego , to sobie wyobraziłam ileż to tego trunku przeleciało przez gardła, hi hi hi, i babcie w to wkręciłaś, hi hi hi , ale myslę , że to dla zdrowotności . Wianek wyszedł świetny i taki całoroczny, pozdrawiam cieplutko i może zbiorę się któregoś dnia napisać maila, jakaś depresja mnie dopada, to te ciemności i pewnie jeszcze kilka innych czynników na to się składa, buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zaglądam,ale nie na tyle co bym mogła i chciała! (ale do moich ulubieńców chociaż raz na tydzień obowiązkowo! ;))) )
      Nie wiem ile to litrów trunków było, ale jakaś cysterna na pewno by się zapełniła... ;)
      Babcie dostały ode mnie nakaz - wypijać swoje zapasiki (ale tylko z prawdziwymi korkami, reszta może poczekać) i koreczki zbierać dla Dorotki.Wywiązywały się chyba najlepiej ze wszystkich moich zbieraczy! hahahahaha!
      A na depresję jest bardzo skuteczna czekoladka! Najlepiej z prażonymi orzechami, bynajmniej mnie do życia wraca...
      Oj, tam.... Nie bierz sobie kochana do głowy, mnie się czasami też nie wiele chce....
      Pozdrawiam cieplutko....

      Usuń
  32. Ależ u Ciebie świątecznie się zrobiło! Podoba mi się Twój pomysł na stroik z piórkami i gałązka z ptaszkami. Przesłodkie:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  33. korkowy wianeczek masz super,,ja mam też masę korków schowanych w koszu,,,może i ja coś wymyslę?No ale ten wianek na suficie to już przepieknie dzieło!!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej, hej Dorotko, tyleee fajnych rzeczy pokazaas:))
    I prezenty od Zosi sliczne:)
    Wieniec korkowy zabawny, u nas surowiec sie marnuje raczej:)
    Buziaki, Kasia

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)