Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


czwartek, 19 grudnia 2013

...święta tuż, tuż!

Hej, hej!!!


Co prawda aura (u nas!) na dworze bardziej wiosenna niż zimowa, bo śniegu ani widu, ani słychu, ale nie przeszkadza  to wcale  przedświątecznej gorączce... Na szczęście ciasteczka już mam upieczone, a reszta? Hmmmmm... Co zdążę, to będzie, a co nie zdążę, to też nic się nie stanie, tym bardziej że jeszcze w Wigilię do południa będę pracować.
Na pewno nię będę robić dwunastu potraw, bo byśmy tego nie przejedli przez następny tydzień (chociaż jest nas piątka)!
Powiem Wam, że dwanaście potraw, to jest typowa polska tradycja. Niemcy nie znają tego zwyczaju.Na Wigilijnym stole najczęściej  gości u nich jakaś pieczeń, przeważnie jest to gęś.Jednak Ja wyprawiam typowo po polsku, gdzie na stole wigilijnym są  ryby i potrawy postne.
Z wielkim zainteresowaniem oglądam ostatnio aranżacje na stołach świątecznych.Nie powiem, wiele osób ma ciekawe pomysły,wspaniale pisze o tradycji, dwunastu potrawach, ale... Właśnie, jest jedno "ale", które mnie zastanowiło.Widzę pięknie udekorowane stoły, z talerzami, świecami, i innym drobiazgiem...
Kurcze, a gdzie miejsce na jedzienie???
Moja Mama zawsze stawiała dodatkowe nakrycie na stole, i mawiała, że to dla "podróżnego". Ja przejęłam tą tradycję i u nas także stoi dodatkowy talerz, oraz jest dodatkowe krzesełko.
Czy Wy też tak robicie?

Coś mnie wzięło i przyglądam się ostatno wszelakim drzewom i krzakom. Powiem Wam, że są takie brzydkie w tej swojej nagości, taaaaaakie brzydkie, że... 
...że aż ładne! hihi! 
Podziwiam kształty, formy... 
Zobaczcie sami (zdjęcia w tej tematyce tylko dwa, żeby nie zanudzić Was już na początku.. ;)  )



Zeby się nieco zrelaksować od stresu, byłam niedawno z Niklasem na Weinachsmarkcie (bo akurat to dziecię dostarcza mi go sporo, to znaczy stresu!).
Weinachtsmarkty, są to tutaj w Niemczech świąteczne bazary, a właściwie budki na dworze, z wszelakim drobiazgiem, na okazję Adwentu i świąt.Cała ta impreza trwa praktycznie cztery tygodnie, a kończy się w południe 24-ego grudnia.
Można tam kupić ciekawe prezenty pod choinkę,coś zjeść, chociaż ceny są powalające...
Jednak w  każdym bądź razie ciekawie jest tak połazić wieczorową porą, jak wszystko pięknie rozświetlone, a w powietrzu unoszą się zapachy placków kartoflanych, grzańca, mięsiwa z rusztu, prażonych kasztanów i ziołowych cukiereczków...









Tutaj Niklas dokonuje wyboru... ;)






...a tutaj Matka rzuciła już okiem na konkretne wystawy.
Są pierwsze propozycje ubrań na komunię. Jakby nie patrzeć niby to dopiero w maju i sporo czasu jeszcze zostało, ale z racji, że dziecię uczęszcza na nauki i mam nadzieję (wszyscy mamy!), że dotrwa tym razem do końca, to już przemyślenia są i w tym kierunku.


A tutaj szopka na żywo.
Koło takich uśmiechów nie można było przejść obojętnie...
Każdy przechodzień się rozpromieniał... :)
Ja też! :)


Wszędzie dosyć tłoczno,ale przyjemnie... :)
...jak Ja uwielbiam ten czas!


Myślę, że czas też wreszcie nastąpił wybrać się po choinkę, bo na blogach, dziewczyny  już  rozszalały się w tym kierunku, a moja jeszcze rośnie na polu!!!
A i prezenty popakować!
W tym roku Tim wyręczył mnie w sprawie kupna prezentów.Naprawdę, dziecko ma zdolności ku temu. Jego podarki przypadają wszystkim do gustu, bo sami wiecie, że czasami różnie to bywa z tymi prezentami "mniej trafionymi" (później  nie wiadomo co z tym zrobić... może wyrzucić? a może uczynić jakieś candy? hihi! To tak półżartem).Tim uporał się z kupnem, nie wychodząc z domu. Pozamawiał wszystko online.
Nawet dla mnie! Chociaż dziecku wyraźnie zabroniłam (kurcze,już ciekawość mnie zżera!).

O.K. kochani, muszę znikać, bo czas mnie goni...........
Zyczę Wam więcej przyjemności w przygotowywaniach do świąt, niż tego stresu!
Buziaki ogromne do Was ślę!!!!!!!!!!!!!!!
Bye, bye!
(jeszcze się odezwę!)
:)






28 komentarzy:

  1. U nas też bezśniegowo.... Nigdy nie widziałam żywej szopki, świetna sprawa. Więcej spokoju życzę i moc serdeczności z okazji świąt! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawzajem kochana!
      Jak mam stres i się deneruję, to zaczynam liczyć do dziesięciu...
      Ale ostatnio jakoś to nie działa.Może by tak zacząć ćwiczyć yogę?
      Pozdrawiam serdecznie... :)

      Usuń
  2. Piknie na jarmarku, a ta zywa szopka, tez mnie rozbawila, Jozef -taki dobrze odzywiony;)

    U nas podczas wigilii tez jest zawsze dodatkowe nakrycie. A z dekoracjami na stole, sie nie wyglupimay, bialy obrus, swieca i stara porcelana:) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, tam było dwóch panów. Jednego nie uchwyciłam na tym zdjęciu, tamten trzymał lamę.Kurcze, to może tamten był Józefem? Był trochę szczuplejszy... Aaaaa ! I starszy! Pstryknęłam tego ładniejszego! hihihi! ;)
      Ja też się nie wygłupiam z dekoracjami na stole. Dosyć ich jest w pokoju, i choinka dopełnia przecież reszty.Mamy owalny stół na sześć osób i jak postawię talerze wokół, to jest już niezbyt dużo miejsca na środku.
      No nie wiem, może niektórzy dostawiają szwedzki stół i każdy sam się obsługuje, albo panie domu kelnerują każdemu?
      Moja Mama mówiła zawsze, że niczego nie powinno zabraknąć na stole i można go było dopiero opuścić, jak wszyscy się najedli.
      Cmokasy!

      Usuń
  3. Śniegu u nas tez ani widu ani słychu... chyba gwiazdka będzie wiosenna. Fajny macie ten jarmark, tez bym chętnie połaziła sobie po takim targowisku pełnym przeróżnych drobiazgów świątecznych ;))) Przyznaje Ci rację koło takich uśmiechów nie można przejść obojętnie, nawet patrząc na zdjęcie, chcąc czy nie chcąc buźka mi się rozradowała :) A tak nawiasem mówiąc, to oni tak cały dzień stali i się uśmiechali? Jeśli tak to podziwiam wytrzymałość!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy święta rodzina stała tam cały dzień, ale raczej nie przypuszczam.W każdym bądź razie radosne i ciepłe uśmiechy posyłali wszystkim! Jestem nawet pewna, że osioł też się do mnie uśmiechnął! hahahahaha!
      Tylko mój aparat niestety nie z tych szybkostrzelnych i nie uchwycił tak drogocennego momentu! ;)

      Usuń
  4. U nas też na zewnątrz mało świątecznie, dzisiaj zimny i mocny wiatr. Ale co tam w domu pięknie świątecznie i tak pachnie ciastkami korzennymi i mandarynkami ;) W naszym domu też zostawia się wolne miejsce dla podróżnego oraz zawsze mamy sianko pod obrusem . pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sianka nie kładę, moja Mama w domu rodzinnym tego nie kultywowała, także i mnie sianko jakoś się nie udzieliło. A może to przez ten strach, że wyciągnę zbyt krótkie źdźbło? ;)

      Usuń
  5. u mnie zawsze jest dodatkowe nakrycie , niestety nie ma 12 potraw
    fajne te jarmarki swiateczne ! i słodki osiołek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga
      W tamtym roku nasza kuzynka Ania tak się rozpędziła, że potraw było chyba ponad dwadzieścia! Byliśmy tam zaproszeni na Wigilię.Nie w sposób było nawet tego wszystkiego spróbować po troszeńce. A zwyczaj przecież nakazuje! hihihi!
      U mnie nie będzie dwunastu. Musiałabym chyba do pracy nie chodzić, tylko obmyślać, gotować, obmyślać i gotować!
      Myślę, że kilka potraw absolutnie wystarczy. Tym bardziej, że i tak wszystkiego po Wigilii zostaje.

      Usuń
  6. Na wet bez śniegu, pięknie tam u Was! Zdjęcia zrobiłaś tak piękne, że na chwilkę się tam przeniosłam :) Gwiazdki ze zdjęć mnie oczarowały na maksa!!!
    Dla Ciebie i Twojej rodziny wszystkiego najlepszego na te Święta :)
    Buźki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, w czasie pisania posta zespół Google przysłał mi... moje zdjęcia nieco przerobione!!!
      Przynajmniej na fotkach trochę sztucznego śniegu... ;)))
      Takie gwiazdki mam dwie - czerwona i biała. Gdzieś nawet przewinęły się ostatnio na postach. Zakupione były właśnie tam - na Weinachtmarkcie... :)
      Cmokasy i ... najlepszego!
      :)

      Usuń
  7. Drzewa w swej nagości są piękne- niczego wówczas nie ukrywają.
    Tak pięknie to u nas jest w Krakowie!
    Dodatkowe nakrycie- obowiązkowo, zarówno dla zbłąkanego wędrowca, jak i dla pamięci Tych, co już odeszli...
    Pięknych Świąt Ci życzę i prawdziwie polskich!

    OdpowiedzUsuń
  8. Weihnachtsmarkt...- w tym roku bylo obficie , co do wigilii- mam 12 potraw (...i napojow) -licze kompot i coca-cole hihiiiii, miejsce u nas tez jest i nakrycie- dla wedrowca...Dorotko buziaki przesylam :*** a.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj kochana u mnie śniegu też ani widu ani słychu.. na razie nawet mi to pasje, ale 24 tak koło 15 mogłoby sypnąć śniegiem.
    Do przygotowań podchodzę dokładnie tak jak Ty.. ile zdążę, tyle będzie... tym bardziej, że również muszę udać się do pracy w wigilię :(
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja lubię takie jarmarki! Cudne zdjęcia. Przesyłam dla was najlepsze życzenia świąteczne

    OdpowiedzUsuń
  11. Witaj Dorotko !!!!!!!!!!
    Wprowadziłaś mnie w świąteczny nastrój Twoim zdjęciami .
    Posprzątałam mieszkanie jutro kupuje choinkę od leśniczego .
    Od soboty zaczynam gotowanie w poniedziałek pieczenie.
    Wigilia to już świto rano na cmentarz i przygotowanie stołu.
    Przy stole jest jedno wolne miejsce dla niespodziewanego gościa
    Dorotko !!!zdrowych pogodnych świąt pełnych miłości ,radości i dużo prezentów
    pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
  12. No jasne, Święta przyjdą czy się ze wszystkim uporamy czy tez nie. I to jest najpiękniejsze, i to jeszcze, że w tej radosnej atmosferze nikt za bardzo nie dopatruje się co ewentualnie kuleje :-)
    U mnie te jest dodatkowe nakrycie. A jutro idziemy po gęś. Po raz pierwszy będę piec, hi, hi
    Uwielbiam niemieckie jarmarki.
    Pozdrówka ciepłe, ide, bo mąż mnie przegania od komputera :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przechadzanie się po takim jarmarku musiało być bardzo przyjemne. Piękne zdjęcia.Ta żywa szopka rzeczywiście bardzo optymistycznie nastraja. Szkoda, że śniegu żadnego nie widać. Uwielbiam święta ze śniegiem.
    Życzę pogodnych i wesołych świąt w gronie najbliższych.
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
  14. U nas 12 potraw musi być ale robimy we 4 na 14 osób.
    Choinki też nie mam , może jutro się wybiorę. N ajutro zaplanowałam zakupy jedzeniowe, prezenty mam tylko trzeba zapakować, no i jeszcze będę robiła bombki styropianowe z materiałem bo 6 potrzebuję na prezent a i sobie przydałoby się.
    Fajna taka szopka , żywa, dobrze masz z synkiem, jestem ciekawa co dostaniesz, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dorotko u nas też obowiązkowo 12 potraw, ale powiedzmy dosyć szeroko definiowanych (ciasteczka też się liczą ;)
    Miejsce przy stole dla niespodziewanego gościa też jest zawsze .... i opłatek ... i sianko pod obrusem ... i kolędy ....
    Wiem, że w Niemczech nie znają tradycji postu w Wigilię (opłatka chyba też nie) i to dla mnie spory kłopot, bo na Święta przyjeżdża do mnie rodzina z Niemiec i muszę ich jakoś ugościć, mam nadzieję, że ryba będzie Ok.
    Pozdrawiam cieplutko :))) s.

    OdpowiedzUsuń
  16. O wie schön ))))))
    To ze nie ma tutaj 12 potraw to moglam jeszcze przelknac,ale nie zapomne nigdy,gdy zapytalam kolezanke co robi do jedzenia na Wigilie ,a ona odpowiedziala,ze jak co roku.... kartofelsalat i paröwke (kochwurst)......
    Ale co kraj to obyczaj.... maja za to piekne jarmarki swiateczne....
    Zdrowych,spokojnych swiat zycze ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Niezwykła atmosfera panuje na takim kiermaszu :) wspaniałe zdjęcia, a śnieg może jeszcze spadnie - nadzieja umiera ostatnia ;)
    12 potraw już od lat gości w Wigilię na moim stole. Na szczęście mama i teściowa przynoszę po kilka, więc na mnie spada głównie pieczenie, smażenie karpie, którego dostaję od teścia już nasolonego i pokrojonego, nie narzekam;) Jakieś wytrawne potrawy też przygotuję, nie wiem jeszcze co :-))
    Życzę Wam zdrowych i wesołych Świąt, całuski :-*:-*

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale świątecznie! najbardziej chciałabym ten worek landrynek!

    OdpowiedzUsuń
  19. cudowne zdjęcia!A do tego uwielbiam takie swiateczne jarmarki!
    Wszystkiego dobrego na święta!!

    OdpowiedzUsuń
  20. Najserdeczniejszy życzenia świąteczne zostawiam w tym magicznym miejscu, dla ciebie i bliskich, na powodzenie- hej!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dorotko, cudownie ciepłych rodzinnych Świat dla Ciebie i całej Rodzinki~~Beata~~

    OdpowiedzUsuń
  22. Dorotko, wielu powodów do radości w każdym dniu nadchodzącego Nowego Roku dla Ciebie i Twoich Bliskich!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)