Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 16 lutego 2014

Wieszak na zioła


Hej!


Marzył mi się dawno!
... jednak rozważając gdzie bym go powiesiła, zawsze następowała pustka w umyśle.
Bo w sumie gdzie?
Kuchnia sama w sobie jest mała (dla przypomnienia :  tutaj ). Nie mam tam typowego stołu (nad czym ubolewam!), że już nie wspomnę o wyspie, gdzie najczęściej wieszak na zioła ma miejsce docelowe.
I wtedy pomyślałam sobie - a czemu by go nie powiesić w oknie?
Od pomysłu do realizacji trochę czasu upłynęło. Pasowny wieszak znalazł się szybko, tylko... No właśnie, był w kolorze brązowym. Zeby nadać mu lekkości,  przemalowałam  go na biało.
Mój Najdroższy obejrzał krytycznie i skwitował to tylko tak:
- "...i to ma tak zostać???"
- "Jasne! Przecież to ma tak być! Styl tego noooooo... Vintage!"
A tak naprawdę, to poprawiać już mi się nie chciało.
Efekt taki:


Zdjęcia trochę nie najlepszej jakości, bo robione pod słońce, także przymknijcie oko.
Pasuje, czy nie pasuje?


A tutaj jeszcze w Walentynkowych nastrojach...hihi!
U mnie nie celebrujemy  tego dnia z wielką pompą.
 Ot, przez żołądek do serca... Chociaż ostatnio mam jakąś okrutną niechęć do gotowania...
 ;)

Nowym nabytkiem jest też maszynka do kawy na kapsułki.


Stary automat jednak zostawię. Jest nadal w użytku. Nie wyobrażam sobie z rańca (5.30) włanczać mojego nowego cacka.
Strasznie głośne!
Poza tym cena kapsułek jest także  potężnym minusem dla tych maszynek. A przecież kawa to mój jedyny i ulubiony nałóg... ;) Także w domu musi być zawsze.
Wiem, wiem - niezdrowo jest pić. Ale każdy przecież musi na coś umrzeć... ;)



Wzbogaciłam się także o nową etażerkę...



Będąc ostatnio w Ikea, wpadło mi coś w oko.
Fantastyczna sprawa, żeby ściana się nie brudziła, a przy okazji sposób na odłożenie książek, czy innego drobiazgu:


A u nas śniegu jak nie było tak nie ma!


Rozszalały się krokusy w ogródkach....


A mamy dopiero luty.
Wiosna???

...do następnego razu!
Pa!

67 komentarzy:

  1. OMG ! Ale cudowny pomysł z tymi ziołami! Wygląda nieziemsko! Cudo! A jak się nazywa to drzewko pseudochoinkowe? Zawsze mnie to zastanawiało, a nigdy nie mogłam znaleźć jego nazwy :( Pozdrawiam gorąco! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To drzewko to araukaria Aniu... :)
      Dużo takich u nas rośnie, są wiecznie zielone.
      Pozdrowionka!

      Usuń
  2. Wspaniały wieszak na ziółka!! Pasuje u Ciebie świetnie:) A no tak,,patrząc na Twoje zdjęcia już wiosna,,i tak jaka piękna:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no to punkt dla wieszaka!
      Ja już sama nie wiem, jaką teraz porę roku mamy...hihi! Kwitnie to co wiosenne i to co letnie.

      Usuń
  3. Najlepsze miejsce, wręcz idealne, co do koloru miałaś rację ciemny kolor zabierałby światło :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Chociaż w brązie prezentował się także ładnie...
      Serdeczności......... :)

      Usuń
  4. super nowinki, marzy mi sie taki wieszak, ale właśnie też nie mam go gdzie powiesić

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim zdaniem wieszak na zioła pasuje idealnie :) Etażerka rewelacyjna!! Chyba ją ukradnę ;) Witaj w klubie uzależnionych od kawy, ja dzień (6.30) zaczynam od kawy. Jak wiesz miałam ekspres na kapsułki i pozbyłam się go, bo ceny kapsułek to lekkie przegięcie. pozdrawiam cieplutko. U nas tez już nie ma śniegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...to musimy się kiedyś spotkać przy jakimś Latte Macchiato! ;)))
      Pomyliłam się w tekście, ale już przeprawiłam. Ja kawę piję o 5.30 hihi! O tej porze raczej wolałabym nie budzić sąsiadów odgłosami maszynki do kawy... ;)

      Usuń
    2. Zapraszam serdecznie na kawkę i nie tylko :) Jesteś mile widzianym gościem ;*

      Usuń
    3. P.S:
      Taka podobna etażerka jest do wygrania w "Sweet Country Cottage".... Może Ci się poszczęści!

      Usuń
  6. Wieszak na zioła bardzo mi się podoba:-) Fajny pomysł z zaczepieniem go przy oknie....roślinki w końcu lubią słońce :-)
    Co do kawy to ja jestem również z tych uzależnionych :-)
    ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ze względu na słońce mogę trzymać tam pietruszkę, czy szczypior... Wkrótce przybędzie rzeżucha-śmierdziucha.......
      ;)

      Usuń
  7. Cudne wszystko, a Synuś fantastyczny!

    OdpowiedzUsuń
  8. super wieszaczek !
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiosna na całego. I już pewnie śniegu nie zobaczycie w tym roku.
    WIeszak idealnie pasuje w tym miejscu.
    pozdrowienia ślę Dorotko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzwoniłam dzisiaj na Mazury. Mama mi mówiła, że padał deszcze, ale śniegu jeszce leży do połowy płota...
      Ba! Zima też ma swoje uroki... ;)
      Cmokasy!

      Usuń
  10. Miejsce na wieszak jak najbardziej w porządku, tylko powiesiłabym go ciut wyżej i na pewno na dobrym haku, bo z kubkami czy ziołami nawet, będzie troszkę ważył;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciach tego nie widać, ale on wisi na mocnej taśmie, przymocowany stabilnie do sztangi od firanek.Inaczej nie zagrzał by tam miejsca. Jestem bardzo wyczulona na bezpieczeństwo, dlatego sztanga dostanie jeszcze dodatkowe dwa wkręty. Nie chcę ryzyka, żeby komuś spadł na łepetynę.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Świetny ten wieszak!!!!Taki vintage:)))A Twoja kuchnia mogłaby moją być:)Widać,że mamy taki sam gust ale to już wiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noooooooooooo.... Vintage!!! hehe!
      Gdybym przypadkiem wygrała u Ciebie to ostatnie Candy, to możesz mi dorzucić taki większy słoik z serduchem w dekielku! hahahahaha! Ale się przygaduję............... ;)))
      Będzie pasiwał do kompletu!
      Cmokasy lecą!

      Usuń
  12. Wieszak bardzo ładny :)
    A krokusy.... po prostu: łał! Ja też już chcę! :))))
    Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś na pewno i do Ciebie wiosna przyjdzie! ;)
      Musi!

      Usuń
  13. Dziękuje za odwiedziny i miłe słowa. Twoja paterka faktycznie podobna do tej z mojego candy :-)
    Pozdrawaim! Ola

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło u Ciebie. Bardzo podobają mi się te wieszaki ale w mojej kuchni to już absolutnie nie ma gdzie go powiesić.Bardzo ładna jest tez Twoja nowa etażerka. będziesz mogła wykorzystywać ją w wielu aranżacjach. Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam! Dla chcącego nic trudnego!
      U mnie też n i b y nie było miejsca.......
      A tu patrz, znalazło się!

      Usuń
  15. Dorotko a jak byś powiesiła w tym miejscu co masz kosze na owoce, tylko nie wiem czy nie jest za duży :))
    Uścisk i wspaniałego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta opcja odpada, bo jest za duży..........
      Jutro poniedziałek, a poniedziałki nigdy nie są fajne... :( Ale co tam!
      Miłego tygodnia!

      Usuń
  16. W okienku wygląda super, kwiatki mają światło. Ja dla swojego też długo szukałam miejsca, aż zawisł nad..........komodą. Matuśku a co to za drzewo przy którym stoli uroczy młody człowiek. Jest odlotowe. U mnie w ogródku krokusy wystawiły dopiero listki. Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie kwiatki! To szczypior i pietruszka! hihi! ;)
      A drzewo to araukaria.
      Serdeczności........

      Usuń
  17. Krokusy u mnie tez kwitną ( u mnie więcej tych żółtych).
    Wieszak na zioła baaardzo mi się podoba i pomysł żeby go pociągnąć na biało świetny, też bym tak zrobiła.
    Szkoda by mi tylko było przysłaniać okna. Lubię jasne pomieszczenia.
    Etażerka też mi się bardzo podoba. A najbardziej podoba mi się ten przystojny młodzieniec.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię jasne pomieszczenia, dlatego gdyby okno kuchenne było od północy, nigdy bym tam nic nie powiesiła...
      Serdeczności...

      Usuń
  18. Jest cudowny, i jak pięknie się prezentuje:):) Spełniłaś swoje marzenie Dorotko:)):):):) Twoje słoiczki są również śliczne:)
    i kawusia wyglada pysznie:) A wiosny wypatruję, dobrze, ze dzień już jest dłuższy i ptaszki śpiewają:) Udanego tygodnia kochana i ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga, dzisiaj na nebie zobaczyłam chmarę ptaszysk!
      Jednak były zadaleko, żebym mogła stwierdzić, czy to dzikie gęsi, bądź żurawie.... Wiosna!

      Usuń
  19. Dorotko!!!!!!
    Pomysł wspaniały kuchnia świetna .
    Szkoda ,że kawusi nie możemy rano wypić razem ,dzień bez kawy to dzień stracony.
    Jakieś wady musimy mieć hiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!!
    pozdrawiam serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami wady zamieniają się w zalety!
      ...i na odwrót! hihi! ;)
      Buziaczki!

      Usuń
  20. Pomysły dekoracji nieziemskie! Twój dom to prawdziwe Muzeum Sztuk Pięknych...
    Podziwiam twój talent i pasje :)
    Pozdrawiam!
    /Mariusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...hehehehe!
      Oj, tam... Oj, tam.....
      A Ja bym powiedziała, że to raczej u Twojego Dziadka na ścianach tak właśnie jest!

      Usuń
  21. Piękna kuchnia - myślę, że dobrze by wyglądał przed firanką z prawej strony na haczyku z sufitu, trochę bliżej niż wisi koszyk z owocami - miałabyś wolne okno i jaśniej w kuchni - masz piękne dekoracje i fajnego synka - pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja droga!
      W kuchni mam takie słońce, że ciężko zrobić było mi zdjęcia! Jasne meble światło odbijają dodatkowo na maxa, także czasami opuszczam nawet nieco rolady na zewnątrz, bo bym oszalała...hihi!
      Wieszak wisi optymalnie, gdybym go przesunęła do koszyka z owocami, nie mogłabym swobodnie otwierać szafek, a i przy zmywaniu naczyń w zlewie by mi przeszkadzał...
      Serdeczności..........

      Usuń
  22. U nas kwiatków jeszcze nie ma:) Etażerka bardzo mi się podoba a ten wieszak na zioła aż denerwuje:) Serdecznosci

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie, może z wieszakiem Ci się poszczęści u Oli w Candy.... ;)

      Usuń
  23. Ja mam drzwi w tym samym stylu co co Twój wieszak na zioła ;)))) Mamy stare drzwi (ponad 100-letnie), które były pomalowane na ciemny kolor, po latach zapragnęłam mieć drzwi w kolorze kości słoniowej. Zakupiliśmy odpowiednią farbę i .... okazało się w czasie malowania, że zabrakło na drugą warstwę. Najpierw byłam zła, że trzeba dodatkowo jeszcze dokupić farby a potem postanowiłam, że będą to drzwi w "stylu" ;)))) I najlepsze w tym jest to, że wyglądają całkiem dobrze ;))))
    Masz uroczą kuchnię.
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze........... Takie skarby masz?
      Pokazuj mi te drzwi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Ja uwielbiam takie rzeczy.Nie zapomnij przy okazji Twojego następnego posta.
      Cmokasy!
      :)

      Usuń
  24. O takim wieszaku marzę, ale niestety nie miałabym go gdzie zwiesić. chyba, żebym zdjęłą żyrandol:)) . Fajna jest tez ta etażerka i pomysł na jej wykorzystanie, przypomniałam sobie,że mam etażerkę kupiona na giełdzie ale nie mam koncepcji gdzie ją ustawić, bo jest dosyć spora. Widzę, że uWas wiosna na całego, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popędź swojego "m" i niech Ci jakiś hak w suficie przykręci! Widzisz, teraz była okazja na Walentynki, żeby się wykazał.W takich momentach facefowi ciężko jest powiedzieć "nie"... hihihi! ;)

      Usuń
  25. Bardzo fajne nowe nabytki! Najbardziej podoba mi się zagłówek - ścianka :) Makaronikiem powaliłaś mnie na kolana, moja Zuza uwielbia literkowy makaron :)
    Pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten zagłówek - ścianka chodzi mi po głowie... Pasowałby u Tima w pokoju. Kto wie, może i kiedyś go przytaszczę z Ikea...
      Pozdrowionka...

      Usuń
  26. Ile u Ciebie nowości, wszystko piękne! Faktycznie włączanie hałaśliwego sprzętu o 5 rano by mogło być uporczywe dla mieszkańców. Fajną tę ścianę wyczaiłaś w IKEI. u nas zima tez na razie odpuściła, mam nadzieję, że na dobre

    OdpowiedzUsuń
  27. wieszaczek na zioła ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  28. a ja tam mowie wieszak jest zajebiostyczny a maszyna już jadę na kawę ;) ty mi tam lepiej sloikow szukaj bo w lidlu nie maja hahahah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...hehehe!! ;)
      Poszukaj online. Jest wiele miejsc w sieci, znajdziesz jak nie takie, to ładniejsze....
      I co? Rozejrzałaś się za tymi duńskimi ptaszkami? Powiem Ci, że Ja bym 100-eteczki za takie coś nie dała.... Znalazłam taniej.

      Usuń
  29. No i ja mam taki dylemat , bo marze o takim podwieszanym ,, czyms '' , ale miejsca nie mam. Jak projektowalismy kuchnie, do glowy mi to wtedy nie przyszlo . Zrobilam nad barkiem obnizenie sufitu z oswietleniem, no i teraz nic nie moge tam powiesic bo jest na nisko . W oknie wydaje mi sie ze zabiore cale swiatlo no i masz babo placek . A jak jest u ciebie Dorotko - nie masz malo swiatla ?? Wiesz , ja to juz stara jestem , w okularach jem, czytam, gotuje - wiec swiatlo dla mnie bardzo wazne jest . Co do expresu to bomba. Ale ja widze , ze Ty taka tradycjonalistka jestes jak i ja. U mnie tez stoja dwa expresy - ten ,, od wielkiego dzwonu '' i ten zwykly przelewowy za ,, trzy piecdziesiat '' jak go nazywam . Uwielbiam niedzielny zapach kawy roznoszacy sie po calym domu z tego starego ustrojstwa . I chyba nic tego nie zmieni . A moze ;-) . Piekna tam macie araukarie . Zazdroszcze . Pozatym u Ciebie ciagla wiosna, a u mnie wciaz zima. Coz taki juz urok norwegi . Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem od której strony masz okno. Jeżeli od północy, to bym Ci odradzała. Zależy jeszcze jaki chcesz wieszak, bo są też tylko takie do suszenia ziół, bez możliwości wsadzienia czegoś do środka. Takie możesz powiesić tam, gdzie słońce nie jest potrzebne.
      Ja mam kochana słońca full! Na zewnątrz mamy roladę i szczególnie latem, to musi być do połowy opuszczona, bo bym oślepła... hihi!
      Nową maszynką to robię najczęściej Latte Macchiato, w drugiej koloejności Cappuccino. Z początku dzieci robiły sobie jeszcze kakao, ale im przeszło. Stwierdziły, że te rozpuszczalne robione samemu,lepiej smakuje... A przelotowy exspress zostanie! Jakoś lubię taką kawę. Wstaję rano, włanczam express, idę do łazienki, wychodzę i jak wchodzę do kuchni, to już gorąca kawka czeka... Lubię jak bulgocze, wtedy jakieś hormony szczęścia się we mnie odzywają! (zaspokojenie nałogu! hihi!)
      Do Ciebie wiosna też kiedyś dotrze... A wiesz, że przedwczoraj widziałam już dzikie gęsi?!

      Usuń
  30. wieszak na ziola to kapitalna sprawa,,ja mam slepa kuchnie, bez okien, wiec nie kupie wieszaka bo i tak nic nie uschnie. nie ma slonca ani swiatla dziennego..ale bardzo mi sie u Ciebie podoba..widze ze masz listwe na noze..musze ja poszukac i kupic..mam stojak, ale listwa bardziej mi sie podoba. Ja tez mialam dylemat z maszynami do kawy bo chcialam pic latte macchiato a moje maszyny tego nie robily, wiec kupilam Boscha i mam wszystkie mozliwe kawy na zawolanie.Swietny pomysl z ta mata z IKEA )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie listwy są szeroko dostępne Alu... Kupisz właściwie w każdym sklepie z gospodarstwem domowym... :)

      Usuń
  31. O kulka ale masz odlotowy ten ziołownik pozdrawiam ciepło Maria

    OdpowiedzUsuń
  32. Dorotko jak byś chciała go wymienić to ja się piszę na adopcję - wspaniały , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  33. Bardzo ładnie ten wieszaczek wygląda w Twoim oknie:):) I jakie piękne krokusy, bajka! Pozdrawiam ciepło!:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Niezły pomysł z tym wieszaczkiem w oknie:) P.S. Fajny napis makaronowy:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow! Ten wieszak na zioła - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)