Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


piątek, 14 listopada 2014

Chwalę się! (a co!) Porcelanowy zawrót głowy...

Witajcie!


Ludzie!
Ja chyba oszalałam! Dostałam tak zwanego "hopla", "fioła", "świra", albo jeszcze co innego, jak kto woli...
Półki w szafach uginają się od wszelakiego szklanego dobra.
... a Ja jeszcze dokupuję!
Winny był oczywiście  bazar staroci (nie Ja!) u mnie w pracy. Dla tych nie w temacie objaśnię, że pracuję w tak zwanym Domu Spokojnej Starości.Co jakiś czas mieszkańcy tego przybytku organizują wyprzedaż absolutnie wszystkiego co można wynieść, czyli porcelana, szkło, obrusy, obrazy, etc.
Na meble i ciężkie sprzęty jest lagier, otwarty raz na tydzień. Rzeczy tych przybywa, bo przecież nikt nie żyje wiecznie, a wielokrotnie mieszkańcy nie mają żadnych spadkobierców, bądź też spadkobiercy zbytnio się na takie spadki nie kwapią. Z tego też powodu rzeczy trzeba upłynnić! Czyli staruszkowie (Ci przy życiu naturalnie... hihi!) organizują takie bazary, a dochód idzie na inne zbożne cele, na przykład na wycieczki dla nich. Ceny nie są wygórowane, można się potargować, ale Ja wiem z doświadczenia, że jeżeli coś mi się spodoba, biorę natychmiast! Potem idę raz jeszcze, zaraz po zakończeniu mojej pracy i lukam co tam jeszcze zostało. Babcie wpychają wręcz na chama za prawie darmochę, albo i całkiem za darmo co popadnie, bo...
...to co zostanie - nikt tego z powrotem nie pakuje w kartony. Po prostu ląduje to w śmieciach. Przykre, ale taka prawda...
W co się obłowiłam tym razem?
W dość sporo rzeczy. Głównie porcelana i to ta najlepszej klasy!
Jak zobaczyłam tą różę (chociaż za różyczkami aż tak nie jestem), to  byłam pewna - to jest TO!

 



Fürstenberg!!!
Jest to  Książęca Manufaktura Porcelany, która  istnieje od ponad 260 lat. Bardzo ceniona przez koneserów skorup na całym świecie...
Po prostu się w niej zakochałam!
Jest piękna, cienka i delikatna w dotyku. Aż cud, że wśród tylu białych talerzy, filiżanek i spodków, jakie były pomieszane na bazarze, udało mi się skompletować prawie wszystko... ;) Mam te oko! ;)


Skusiłam się też na te dwa wysokie świeczniki z kryształu górskiego... Dodają szlachetności stołowi, czyż nie?




 Waza w sumie tylko do zupy się nadaje, ale kto powiedział , że nie mogą w niej być słodycze?

 Dorwałam też świetne dwa półmiski i platę pod tort też tej samej marki...


Poza tym to co jeszcze tutaj widzicie...


Kupiłam coś jeszcze pięknego i  bardzo wyjątkowego...
Rosenthal...
Marka ta jest zawsze gratką dla znawców porcelany...



Zapytacie się ile mnie to wszystko kosztowało?

Parę Euro więcej niż ta jedna jumbo filiżanka w molyle!
Czyli zrobiłam super interes! ;)))))))))))




A teraz o tym, czego nie kupiłam...

Patrząc na taką  porcelanę, samo się nasuwa, że te cudowne skorupy aż proszą:
- Popatrz na mnie, weź mnie  mnie do ręki, zobacz jaka jestem fajna...
To tylko parę zdjęć, jakie udało mi się zrobić na samym bazarze. Trochę nie wypadało tak latać i pstrykać fotki, bo i torowałam przejście innym...
Zresztą najpierw skoncentrowałam się na tym, żeby sama wyłowić co najlepsze dla siebie...  ;) Zdjęcia  nie są najlepszej jakości, bo robione komórką.

To też  jest porcelana marki Fürstenberg, seria "Schlossgarten".Ma też piękną białą różyczkę na dekielku.
Jednak dodatkowo wzbogacona jest motywami barwnymi, w kolorze zielonym.



Na zdjęciu niżej też komplet z białą różą na dekielku, nieco jednak inny, bo róża jest lekko pociągnięta złoceniem. Dodatkowo jest floralny, bordowy dekor w różyczki.Wygląda też na porcelanę Fürstenberga, ale nie jestem pewna, bo nie spojrzałam pod spód. Wielokrotnie się zdarzało i zdarza nadal, że konkurujące ze sobą firmy wypuszczały podobne serie.


Ten komplecik nie miał szczęścia, nikt go nie kupił... :( Cena którą tu widać (20 Euro), na końcu bazaru była... 5 Euro!


Tak samo  tą angielską porcelanę... Wątpię, czy ktoś się zlitował i ją kupił. Jak wychodziłam przy samym końcu, jeszcze była. Na moje pytanie, dlaczego nikt jej jeszcze nie capnął, dostałam odpowiedź (i tu się narażę tym co taką uwielbiają ) - że jest zbyt pospolita...
No coś takiego...







Było też sporo innego kramu...





I to by było na tyle...
Znikam!
Czas lecieć do drugiej pracy....

Narrra!


93 komentarze:

  1. Rewelacyjne zakupy !!!!! Zazdroszczę tej porcelany białej, delikatnej, taka lubię najbardziej !!!!!!!!
    Cała reszta zakupów bez zarzutu, o matko a u nas na wszystko takie ceny ogromne, miałaś farta. Na święta jak znalazł !!!! pozdrawiam i wzdycham do Twoich zakupów :):):) buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biały kolor ma to do siebie, że można go kombinować praktycznie ze wszystkim. Dlatego ustawiam się ostatnio głównie na białą porcelanę... Oczywiście, czasami jeszcze skuszę się na to i owo (na przykład motyw motylków...hihi!), ale to tak dla urozmaicenia.
      Kochana, oj miałam farta!
      Nikomu tak Babcie nie spuszczają na cenie i nie pchają w torbę za darmochę, tak jak mi...hihihi! Chyba mojemu urokowi osobistemu to zawdzięczam (skromność nie jest zbyt moją mocną stroną... ;))) )

      Usuń
  2. Ciężką masz pracę ale te wyprzedaże rekompensują wysiłek. Podziwiam zakupy i to co poszło do kosza. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba!
      Obecnie mam dwie prace... Druga nie jest też lżejsza, ale cóż zrobić, trzeba zarabiać pieniążki... ;)

      Usuń
  3. Noooo... nooooo.... noooo! Nie wiem co powiedzie bo mnie zatkało... tyle dobra wszelakiego! Wszystko mi się podobało i jeszcze na koniec ta angielska porcelana, a niechby ją nazywali zbyt pospolitą, byleby u mnie była ;)) Mam po prostu porcelanowy zawrót głowy, literki mi się z wrażenia na klawiaturze plączą... ;))) Szczęściaro gratuluję Ci takich zdobyczy!
    Ściskam i... jeszcze raz sobie choć zdjęcia obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, żeby te skorupy tyle nie ważyły i była pewność, że nie dotrze to do Ciebie w proszku,( jak te nieszczęsne jajko), już by do Ciebie ta angielszczyzna frunęła...
      A jaki kolorek jest w Twoim guście? Obstawiam, że niebieski.

      Usuń
    2. Kurczę, Ty jasnowidząca jesteś, czy jak? ;))) Oczywiście, że niebieski :)) ale tym drugim też bym nie pogardziła :)))

      Usuń
    3. ...bo Ja też tak jak Ty zastojała w kolorze blue jestem!;)))
      Dzisiaj wyniosłam moją całą kolekcję kobaltowego szkła i turkusów do piwnicy, ale to tylko dlatego, że robię już miejsce na świąteczne ozdoby. Po Nowym Roku kolory lata znowu do mnie wrócą...

      Usuń
  4. Wooooow! Ta angielska jest boska... Kurcze ja nie mam nigdzie pod ręką takich bazarków :( Zazdroszczę Ci Twoich łowów! No i co że masz dużo? Ale każda inna i piękna hihi.. Możesz zaprosić na kawę wszystkie blogowe koleżanki przy takich zapasach :-) Udanego weekendu Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kobieto!
      Będę musiała co nieco wynieść do piwnicy, bo mi moje nowe nabytki do witryny nie wejdą! hehe! Mam tego wszystkiego takie zapasy, i to nie tylko w zastawach do kawy, czy obiadu.Wazy, wazony, flakoniki.... Echhhh... Dużo by pisać( już o deko kramie nie wspomnę).Lubię stwarzać różne nastroje i style na stole.Wszystko kwestia dodatków i oświeltenia...
      Wszystkich koleżanek raczej nie wsposób byłoby zaprosić (nie ten metraż!), ale te ulubione to i owszem - czuj się już zaproszona! ;)

      Usuń
  5. Piękna porcelana. Ja marzę o angielskiej, bardzo podoba mi się niebieska a i czerwoną bym nie pogardziła. Szkoda, że u mnie nie ma takich bazarków,od razu bym ją kupiła i to obydwa kolory. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obydwa? No, nooo... ;)))
      Kurcze, gdybym miała na tyle miejsca w szafach, to chyba przygarnęłabym niebieską!
      Mam sporo skorup w tym kolorze oraz w błękitach i turkusach, a to pasuje razem. Ostatnio jestem dość konsekwentna w zakupach i jeżeli na coś już się zdecyduję, to wiem do czego będzie mi pasować.
      Skąd jesteś z Mazur?

      Usuń
    2. Tak, mieszkam na Mazurach, w okolicach Giżycka. A dwa kolory chciałabym mieć dlatego,że czerwony byłby na swięta bożego narodzenia a drugi na Wielkanoc lub inne uroczystości.Nie mam zestawu na specjalne okazje a nie chcę kupować czegoś nowego bo drogie i jakość nie ta sama co kiedyś. Pozdrawiam.Kasia.

      Usuń
    3. No patrz... Ja kiedyś mieszkałam w okolicach Szczytna... :)

      Usuń
  6. Ale cudeńka dorwałaś!!! Nie dziwię ci się,ja też mam słabość do skorup,szczególnie do kubeczków ;p A ostatnio do druciaków :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, niektóre rzeczy uzależniają tak jak tatuaże... ;)

      Usuń
  7. No cudeńka prawdziwe! To piękności przytargałaś. :) Fajnie, że pójdzie w dobre ręce, które docenią piękno...
    Zawsze mnie boli, jak rodzina wyrzuca na śmietnik to, co dla starszej osoby było cenne i ważne, zbierane nieraz latami...
    A tak...proszę - zostanie i będzie cieszyć.:)
    A ja różowej Anglii mam mnóstwo..może i pospolita, ale piękna.:) Chociaż mam też angielską czarną z żołędziami i to już rarytas.:)
    Rozumiem Cię kochana, bo ja też jestem całkiem zbzikowana na tle porcelany.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałam tą Twoją kolekcję... :)
      Dobrze, że następny bazar jest dopiero w przyszłym roku, bo jakby tak był raz na tydzień, to....
      ... oj, nie wiem, nie wiem. Musiałabym chyba zacząć to leczyć... ;)))))))

      Usuń
  8. witam Dorotko !!!
    Jeśli się rozchoruję to przez Ciebie .
    Widok tak pięknej porcelany sprawił przyspieszone bicie serca .
    Dorotko !piękna porcelana niesamowite zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenyyyy! Raczej nie chciałabym żebyś zeszła na zawał... hihi! ;)
      Pozdrowionka...........

      Usuń
  9. Dorotko, mieszkam w Anglii i takiej angielskiej porcelany w komplecie nie spotkalam, a zbieram ta czerwona w jakim to miescie taki piekny targ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie?
      Może dlatego iż raczej starsze pokolenie się w niej kiedyś lubowało.Prawie co trzecia Babcia z Domu Spokojnej Starości taką posiada.Faktem jest, że najbardziej popularna kolorem jest ta czerwona.
      Bazar był w Brühl. Jest to tylko raz, bądź maksymalnie do dwóch razy w roku organizowane. Wiele można kupić także online, popatrz może w Ebay, albo Amazon.

      Usuń
  10. Dorotko, bardzo sie ciesze, ze Ci sie udalo takie slicznosci zakupic.
    Te swieczniki pieknie Ci ozdobia swiateczny stol, bo sa skromne, a ddekoracyjne bardzo!

    Az sobie pomysalam, jak to kiedys, ja bede moje niebieskosci wyprzedawac.. C'est la vie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że teraz po fakcie żałuję, że nie wzięłam więcej innych szklanych i kryształowych świeczników. Prezentuje się to w połączeniu ze świecami naprawdę nieźle...
      Kochana, staruszkowie sprzedawali nie swoje rzeczy z mieszkań, tylko rzeczy po tych, którzy już odeszli na ten drugi brzeg...
      Ba! Ja tam wolę nie myśleć co się z tym całym kramem stanie, który tak pracowicie gromadzę, jak już będą gdzieś tam fruwać wóród aniołków (albo pływać w kotle! hihi!) Jak to się mówi - po śmierci, d..a nie wierci... ;)))))))

      Usuń
  11. Jak to ogladalam i czytalam to pomyslalam sobie ze wydalas na to wszystko majątek. A tu na końcu taka informacja! Rewelacyjne zakupy! Zazdroszcze takiego miejsca
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zeby to kosztowało majątek, nie wyczekiwałabym każdego następnego bazaru z takim utęsknieniem... ;)

      Usuń
  12. Gratuluje Dorotko zakupu, świetny wybór ! Pozdrawiam 😄

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!
      Ja jestem w siódmym niebie, Najdroższy jest przerażony... ;))))

      Usuń
  13. Kochana, jest się czym chwalić!!!! PIĘKNE nowe nabytki!!!
    cudownego weekendu życzę i ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wiem że Ty mnie rozumiesz, bo Ty też takie rzeczy lubisz........
      Uściski!

      Usuń
  14. Kochana teraz to mi zrobiłaś zawrót głowy z tymi porcelanami ,
    aż Ci zazdroszczę tych zakupów - niech cieszą Twoje oczka i domowników
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. szkoda że mnie tam nie u ciebie nie ma - normalnie ci kochana ci zazdroszę jak baba - tyle cudów toż to mój raj na ziemi - oj tylko popatrzeć mogę - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  16. No nie wytrzymam! nikt nie wziął angielskiej porcelany???? i to za taką cenę....pakuję się, jadę do Ciebie;) Zrobiłaś rewelacyjne zakupy, porcelana piękna! i nie przejmuj się, zawsze można dołożyć dodatkową szafkę;) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...hehe! Właśnie marzy mi się jakaś biała, pojemna witryna, tylko, że te moje "cztery kąty" nie są z gumy, a szkoda............

      Usuń
  17. Same cudeńka! ja bardzo chętnie nabyłam ten komplet za 5 euro :D rewelacyjne zakupy poczyniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też on się podobał, parę razy do niego podchodziłam. Delikatne niebieskie kwiatuszki, w ogóle cukierniczka w fajnym kształcie... Niestety wylądowała prawdopodobnie w kontenerze na szkło...:(

      Usuń
  18. Dorka ile piękności :)) zazdroszczę lekko :)) Miłego weekendu Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no to wpadnijj do mnie za parę miesięcy. Będzie następny bazar! ;)

      Usuń
  19. Same skarby upolowałaś a ile jeszcze zostało?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i niestety wylądowało z brzdękiem w kontenerze na szkło!

      Usuń
  20. Wspaniałe rzeczy :))) Śliczny serwis sobie skompletowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem będę polować na inne białe skorupki. Jakby nie patrzeć kolor ten pasuje do wszelkich kombinacji...

      Usuń
  21. Ta Twoja praca to niezła gratka! w życiu bym nie wpadła na to, że daje taaakie możliwości :)) tylko zazdrościć :)) Twój kredens, albo raczej kredensy muszą wyglądać niesamowicie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje witryny w kuchni i w salonie pękają w szwach! Poza tym inne półki w meblach.... Część rzeczy byłam zmuszona wczoraj spakować i wynieść do piwnicy. Ba! Czas chyba zacząć szukać nowego większego mieszkania, nie tylko dla nas samych, ale i dla porcelanki... ;))))

      Usuń
  22. Piękną porcelanę udało Ci się zakupić i jak okazyjnie :) Ten pierwszy komplet jest wspaniały i bardzo ładnie pokazałaś go na zdjęciach. Ja też lubuję się w porcelanie zwłaszcza Ćmielowskiej. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej marki skorup, muszę luknąć z ciekawości w Google... ;)

      Usuń
  23. Ceny niesamowite i tylko żałuję, że w mojej okolicy nie sprzedają takiej porcelany. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj... cuda kupiłaś! Zazdroszczę ale tak delikatnie, żeby Ci się nie pobiła ;) Wybrałaś najładniejsze sztuki. Uwielbiam takie przegrzebki na targach staroci :) Szkoda, że tak daleko mieszkam bo już bym tam była :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam... Jeżeli coś się potłucze, można zastąpić innym przedmiotem. Niestety z ludźmi już tak nie jest..

      Usuń
  25. Piękne przedmioty aż zal ze potem skończą w koszu ....Ja uwielbiam Angielską różową porcelanę i chętnie bym przygarnęła ....Będąc ostatnio w Dortmundzie u siostry wybrałam się na Flumark , ale ceny obłędne i nic ciekawego nie znalazłam ...Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dlatego na takie normalne Flohmarkty nie chodzę, bo to zdzierstwo... Rozumiem, że ludzie tam handlujący chcą wyciągnąć jak najwięcej, bo wielu z tego tylko żyje, ale Ja też nie chcę przepłacać... Faktem jest, że rzadko coś można wyszukać coś ciekawego w morzu w sumie śmieci. Bo w większości są to rzeczy wygrzebane z tak zwanych "wystawek", a potem sprzedawane.
      No patrz, to masz siostrunię W NRW...
      Będziesz kiedyś znowu, to daj znak, wypije się może wspólnie jakąś kawkę... :)

      Usuń
    2. Tak mam młodszą siostrę:) mieszka w Dortmundzie i mało brakowało a była bym wczoraj w Twoim mieście ....Mieliśmy upatrzony samochód w Koln...ale ostatecznie kupiliśmy u siebie...Bo facet nie chciał tak długo czekać .. Szkoda bo już widziałam siebie buszującą po sklepach ...bo bagażnik duży i pusty hi hi. To miała bym gdzie upychać .A na kawkę zawsze chętnie się umówię.:)

      Usuń
    3. ...że co????
      A to gdzie Ty teraz jesteś?

      Usuń
    4. Dorotko mieszkam w Gdańsku....ale tydzień temu mieliśmy zamiar jechać w Twoje strony po autko. Ale ostatecznie kupiliśmy a kraju .Pozdrawiam serdecznie Dorcia:)

      Usuń
  26. I ta angielska na śmietnik poleciała?! Chyba się popłaczę :(

    OdpowiedzUsuń
  27. Angielska porcelana jest prześliczna! Przygarnęłabym ją, bardzo chętnie. Piękne aranżacje, czuć u Ciebie zbliżające się święta:) Porcelana z różyczką bardo delikatna i niezwykle elegancka:)
    Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny u mnie!:)
    Kasmatka

    OdpowiedzUsuń
  28. Angielska jest piękna, żebym miała więcej miejsca, już bym nią się chwaliła... Ale niestety... :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne te skrupki ! Taką porcelanę mieć :-) to wielki skarb :-) Pozdrawiam serdecznie :-) Dorota

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana wybrałaś piekną klasyczną białą porcelanę, jest rewelacyjna, świeczniki super i te dodatkowe salaterki, serducho, wszystko super. Wyobrażam sobie Twoje emocje i co gorsza jak piszesz jestes narażona na ten stres dosyć często, szafki sie uginają a ciekawe co Twój luby na to?? Ale chciałabym sie tak stresować nie ukrywam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Najdroższy ( zanim tam poszłam) już był przerażony! ;) Rzucił mi tylko drżącym głosem - "...nie kupuj zbyt dużo!"
      Ba! I tak się o g r a n i c z a ł a m , bo zakupy musiałam targać rowerem, a co to by było jakbym miała do dyspozycji auto? hihi...

      Usuń
  31. Piękne rzeczy, ja bym na pewno przygarnęła tę angielską porcelanę :) Podobają mi się także te dwa świeczniki, lubię takie.
    Pozdrawiam serdecznie, będę do Ciebie zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi bardzo... Zaglądaj ile chcesz.......... ;)

      Usuń
  32. O mamo,tę angielską granatową przygarnęłabym od razu,nawet jeśli jest pospolita:)Mam taki serwis kawowy bordowy a bardzo chciałabym mieć granatowy do kuchni....niestety u na spozostaje tylko allegro i spore ceny.Zresztą wszystkie skorupy są pieknę,ależ Ci zazdroszczę:)No ale oczywiście tak pozytywnie:)Jak ja lubię do Ciebie zaglądać!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, na tą niebieską też miałam chrapkę, ale rozsądek wziął górę... Może po przeprowadzce, jak wejdę w posiadanie dodatkowej witryny, los się znowu uśmiechnie i dorwę takową...
      Kochana, nawzajem!
      Ja też czekam na Twoje posty.............. Uffffff... Ale sobie komplementów nasypałyśmy......... ;)))))))

      Usuń
  33. No proszę, pospolita, a tu tyle osób zachwyconych ! I ja należę do wielbicieli angielskiej porcelany!nA na naszych starociach trudno o nią!!!! Piękne cudeńka kupiłaś.A ja mam bzika na punkcie staroci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze... Coraz bardziej żałuję, że nie wzięłam tej niebieskiej... :(

      Usuń
  34. Niesamowite porcelanowe łupy! Piękny ten komplet z różyczką.
    Też uwielbiam wszelakiego rodzaju skorupki:-)
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też chcę tam zakupować-wolno zwykłym ludziom też?
      daj znak,to przyjadę ,bo to ode mnie 20 minut drogi
      pozdrawiam Gosia

      Usuń
    2. Wolno!
      Teraz jednak następna okazja nadaży się dopiero za parę miesięcy.
      Kurcze, zaskoczyłaś mnie teraz tą odległością... To gdzie Ty dokładnie mieszkasz?

      Usuń
  35. Ale cudeńka, brałabym klasyczną biel, i tą w granatowe scenki rodzajowe....
    A jak poduszki w gwiazdki-wróciłaś po nie?
    Całusy :-)
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wróciłam!
      ..i kupiłam obydwie! Potem jeszcze przyuważyłam dwie następne ze zwierzem w Ikea i też są już moje ( ze zwierzyną mam już razem cztery). Czyli jesteśmy teraz cali zapoduszkowani... Trzeba kochana większe mieszkanie szukać...
      ... no i sofę! ;)))))))

      Usuń
  36. Angielską, pospolitą to ja poproszę:) Widzisz- mam częsty kontakt z moim najbliższym domem starości. Zupełnie inne realia. Pensjonariusze byli okradani nawet ze skromnych emerytur, majątki przepisywali na panią dyrektor. Dziś płacz i zgrzytanie zębów a na plecach dyrekkcji prokuratura. Oto Polska właśnie. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...aż skóra cierpnie, jak się takie coś czyta.Niestety są ludzie i taborety. Chociaż i wśród statuszków są też ewenementy, że potrafią dać w kość. Wychodząc z takich mieszkań jestem szczęśliwa, że drzwi za sobą zamykam.Tak sobie myślę, że kiedyś może napiszę jakieś "memoriale" na ten temat, i jak ktoś to jeszcze sfilmuje - besteller murowany!

      Usuń
  37. Piękna porcelana, oczami wyobraźni widzę witryny pełne tych cudeniek i do tego każde ma swoją historie. Szkoda, że u nas nie ma takich bazarków ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często kupując coś, zastanawiam się kim była poprzednia właścicielka... Czy cieszyła się z tych rzeczy tak jak Ja teraz... Czy była radosnym człowiekiem, czy wredną starą jędzą... hihi! Niestety takie też się zdarzają... ;)

      Usuń
  38. Ale jesteś szczęściara Dorotko!!!! Wszystko mi się podoba, ale najbardziej ... świeczniki, znasz moją miłość ... hihihi
    :))) .s

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, znam...... żałuję że nie wzięłam ich więcej! ;)

      Usuń
  39. Cudowna porcelanę zakupiłaś , podziwiam i ciepło zazdroszczę! A i świeczniki są bardzo w moim guście! Jeśli zechcesz to kiedyś wyrzucić to ja stanę pod oknem,powiedz tylko kiedy,,,pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  40. Doroto, sama nie pogardziłabym takimi zdobyczami- biła porcelana zawsze wygląda elegancko i ponadczasowo. A co najważniejsze !...nakrywając stół można poszaleć z tekstyliami w róznych kolorach ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Doroto,
    Cudeńka!!!! jak nic przyjadę na ten targ, chociaż daleko!! - i będzie okazja na kawę i porozmawiać! U mnie nieco (!) lepiej...ale ciężko nadal, dlatego taka wycieczka by mi sie przydała, a za parę miesięcy Milenka będzie strasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Musimy szczegóły jeszcze obgadać, także będziesz miała czas, to dzwoń! ;)))))))

      Usuń
  42. O matko!!!teraz to ja już spać nie będę,kocham niebieską angielską ,uprosiłam brata (BREMEN)żeby mi na tym flu....kupił bo jeżdzi często no i kupił trochę talerzy i filiżanek CZERWONYCH no i od tego czasu zbieram czerwone a marze o niebieskich hi hi hi u mnie na miejscowym ryneczku najmniejsza część 5zł, duży tależ10zł, dzbanek 25złuuuuuu.Dorotko jak tak dalej będziesz nas karmić tymi cudami to przykro mi ale zaczniesz wysyłać paczki>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwona angielska jest chyba najbardziej popularną... Brat chwycił taką, bo ta akurat najczęściej taka na Flohmarktach gości... Ja wolę też niebieski kolor... hehe!
      Kochana, Ja już raz do Polski wysyłałam w paczce skorupy... Niestety paczka dotarła uszkodzona. Dlatego takich rzeczy już nie wysyłam...
      Ba! Będziesz musiała sama się pofatygować swoim campingiem... ;))))))

      Usuń
  43. Biała porcelana rzuciła mnie na kolana! I wcale się nie dziwię, że ciągle dokupujesz, zbierasz i kumulujesz ;) Wcale, a wcale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na następnym bazarze będę wyłapywać tylko taką... no i.. jeszcze to co jest turkusowe i niebieskie! ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)