Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


wtorek, 9 grudnia 2014

2 Advent

Hej!


Post ten miał się w sumie ukazać w niedzielę, ale nie dałam rady nic napisać...
Padłam na twarz!
Czas tak pędzi niesamowicie, i to co powinnam zrobić w tygodniu, przesuwa się automatycznie na Weekend, i wcale to nie jest pisanie postów, tylko te całkiem normalne domowe sprawy. Winna temu jest w głównej mierze moja druga dodatkowa praca... Ba! Niestety, jak się chce trochę więcej pieniążków, trzeba ponieść ofiary w postaci czasu, a raczej jego braku.
Nooo... Ponarzekałam sobie. Wy zmuszeni byliście wysłuchać (w końcu nie macie wyboru, chyba że nie czytać tego co wystukam... hehe!) i od razu mi lepiej.

W domu idzie coraz bardziej w kierunku świąt. Przybywa po trochu dekoracji...
W tym roku oprócz bieli srebra, szarości (?), miała być kropla czerwieni...
... i akurat ten skrzat mi bardzo pod tą kroplę podpasował, ( tak w ogóle to jest to podstawka pod drzwi, ale jakoś na komodzie bardziej mi się widzi... )








W kuchni pojawiła się mała prawdziwa choineczka z Ikea i wieszak na zioła trochę zmienił wizerunek... Chcę podwiesić na nim jeszcze białe lampki i go rozświetlić, ale kurcze, gdzie Ja je mam?
Czeka mnie znowu wyprawa do piwnicy...


 Posadziłam też trzy cebulki amarylisu...
Obecnie  coś tam czerwonego zaczyna już wyglądać z pąka... :) Poczekamy do następnej niedzieli i się okaże, czy kolory kwiatów odpowiadają tym na etykietkach. Miały być: czerwony, biało - czerwony i biały.


 Upiekłam też pierwsze ciasteczka...
Przepisy znajdziecie u mnie na blogu -  waniliowe księżyce i kolorowe ciasteczka.
W tym roku nie wiem czy dam radę rozszaleć się w pieczeniu ciastek tak jak w ubiegłym, ale niektóre muszą być u mnie obowiązkowo, tak jak na przykład pierniki.
Upiekłam...
...ale jeszcze nie polukrowałam. Czekają na swój czas zapakowane w blaszane pudełka.


Post niezbyt długi, ale przynajmniej coś!

Narazie!
:)

48 komentarzy:

  1. Dorotko... będę to zawsze powtarzać - masz power Kobitko! 2 x praca, dom, Dzieci, pieczenie, dekorowanie.. :)
    U mnie też pierniki już czekają, dziś dorobiłam ( pierwszą porcja zniknęła w tym samym dniu...) i pewnie do Świąt jeszcze będę robić nie raz. Patrząc na Twoje smakołyki, żałuję strasznie że dzieli nas aż taki kawał drogi!

    Ściskam, K.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tych ciastek już prawie kobieto nie ma!
    Będę zmuszona znowu zrobić powtórkę z rozrywki, bo do świąt jeszcze kawałek, a i dla moich Babć i Dziadków w pracy też chcę przygotować torebeczki z ciasteczkami (to taki miły gest i rekompensata za prezenty, które Ja od nich dostanę - a dostanę napewno! hihi!)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciasteczka wyglądają super,aż mi ślinka leci.
    Amarylis kupiłam i czekam jaki z niego będzie kolor,bo przeważnie to niespodzianka ,niby na etykietce pokazana ze biała ,a tu masz babo placek i jest czerwona.
    Pozdrawiam Izabela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam kiedyś w Lidlu sadzonkę białej porzeczki. Dopiero jak zaowocowała okazało się, że porzeczki są czerwone...hehe! ;)
      Narazie idzie według planu, amarylis ma być czerwono - biały i na taki wygląda...

      Usuń
  4. Ja w tym roku jeszcze muszę troszkę odpuścić... ale już mnie zaczyna korcić,kiedy widzę Twoje piękne dekoracje...czerwony skrzat jest piękny, muszę wyszukać swojego:)) Musi pięknie pachnieć u Ciebie pierniczkami :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...obecnoie pachnie czym innym (placki kartoflane... hihi!). Zacznę znowu piec dopiero w piątek.

      Usuń
  5. Co do zakupów już powiedziałam dość !
    Ale taki skrzat przydałby mi się , widziałam w szarości ale co tam , może za rok ...
    Ciasteczek jeszcze nie piekłam, kurcze, mam w tym roku obsuwę , pozdrawiam KOchana, trzymaj się ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ja też powiedziałam sobie d o ś ć!
      Ze skoncentruję się już tylko na liście zakupów na święta i finito...
      I co?
      Z racji, że nie mogłam znaleźć mojej białej instalacji choinkowej,żeby przyozdobić ostatecznie wieszak na zioła w kuchni, to?
      ...kupiłam dwie! Jedna z przesłodkimi domkami, druga z pomponkami!
      Cholercia! Ja naprawdę nie powinnam już chodzić po sklepach... ;)

      Usuń
  6. Kropla czerwieni uroczo spogląda spod czapki ;)) Ucieszyłam się jak zobaczyłam Twój post, bo już się martwić zaczęłam...Urocza choineczka! Trzymam kciuki za amarylisy :)
    Widzę zmiany w układzie bloga, przyzwyczaiłam się do poprzedniego i trochę dziwnie się czuję ;))
    Trzymaj się ciepło, u mnie dziś było -4 ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany poczyniłam, nie tylko na blogu, ale i w życiu...
      Oj tam... Przyzwyczaisz się! Szerokość bloga została ta sama, muszę chyba jeszcze dopracować wielkość czcionki, nie uważasz?
      Czy jest dobrze?
      Laptopem mogę sobie zmniejszać i zwiększać jak mi się podoba, ale nie wiem jak to wygląda na stacjonarnym komputerze...
      U mnie jak narazie temperatury na plusie... :)

      Usuń
    2. Czcionka jest ok, ale tymi zmianami w życiu toś mnie zaciekawiła, poproszę więcej info na e-mail :))
      U mnie dziś już też na plusie :( a marzą mi się białe święta....

      Usuń
    3. Nie wiem kiedy się zbiorę, ale kiedyś napewno napiszę, wiesz jak u mnie teraz z tym czasem...
      Wyobraź sobie, że dzisiaj przyszłam z drugiej pracy siadłam na moim ulubionym fotelu i...
      ...zasnęłam!!!
      Jak stara babcia!
      O zgrozo!

      Usuń
  7. Ale słodziak na pierwszym planie ... podobny do mnie , bo mi też ciągle czapka na oczy opada jak gnam do pracy ha ha .Uroczo i przytulnie już u Ciebie ...Ja też upiekłam pierwsze ciasteczka ...ale coś dziwnie ulatniają się z puszki :)Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzieciaki chciały mu tą czapkę podciągnąć! hihi! ;)
      ...i od razu było pytanie - a gdzie on ma oczy?!!!
      Ja jeszcze będę piekła. To dopiero początek kochana... :)

      Usuń
  8. bardzo ładne dekoracje, skrzat uroczy, pierniki mniam, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Po pierwsze widzę,że blog zmienił szatę graficzną;) Po drugie fajne skrzaty zwłaszcza ten w pasiastych rajtuzach jest obłędny, no i odjazdowe te łyżwy i sanki. Do ciastek zabieram sie od soboty i pewnie w tą sobotę dopiero ruszę z wypiekami, a u Ciebie ciasteczka jak zwykle na bieżąco:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiany są potrzebne kochana... Zaszły u mnie nie tylko na blogu, ale i w życiu. Zostały podjęte pewne decyzje, mam nadzieję, że słuszne, ale o tym narazie cichoszaaaaa... ;)))

      Usuń
  10. Dekoracje świąteczne superowe :) Ciasteczka wygladają pysznie i pewnie też tak smakują :) Ja dopiero w planach mam pieczenie pierniczków, mam nadzieję, że zdążę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jest czas... Zdążysz! Ja dopiero zacznę wypieki od piątku, bo wcześniej nie dam rady...
      Serdeczności.......... :)

      Usuń
  11. Ale robisz klimat , skrzat będzie skakał z miejsca na miejsce ( oni to uwielbiają -figle i psoty) ;-)
    Uściski i wieszak te lampki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz,chyba masz rację!
      Bo o zaginięcie moich białych lampek posądziłam najpierw tego czerwonego.Ale on niewinowaty, bo w piwnicy jeszcze niebył! Ale ten drugi to gagatek! Pewnie gdzieś schował, a teraz robi niewinne oczka... ;)

      Usuń
  12. Ach jak ładnie u Ciebie, A te ciasteczka,aż ślinka cieknie. Pozdrawiam cieplutko. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś się staram, chociaż z czasem niewyrabiam... ;)

      Usuń
  13. Śliczne dekoracje:) A zapału zazdroszczę :) buziaki aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapał to Ja mam, tylko sił brakuje...
      Zmęczenie, to chyba ostatnio moje drugie imię...

      Usuń
  14. Kochana, podziwiam cię, bo mimo natłoku obowiązków znajdujesz czas na pieczenie, dekorowanie domu... jesteś niemożliwa:)
    Piękbe dekoracje, a ciasteczka mniam!!!
    uściski cieplutkie ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...co tam, nieprześpię nocy, a zrobię co mam zrobić! ;) Ewentualnie napoję się kawą i będę liczyć na dłuuuugie jej działanie.
      Ze kofeina niezdrowa?
      Eeee tam! Od Nowego Roku zacznę żyć zdrowo (postaram się!)

      Usuń
  15. Ślicznie u Ciebie Dorotko :) Świetny ten mikołajek :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze,aż Cię niepoznałam... Fajna z Ciebie babka na tym zdjęciu... :)
      Serdeczności....

      Usuń
  16. Skrzacik z nochalem, jest swiietny. Dziob mi sie do niego smieje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waśnie dlatego go kupiłam, bo też dziób zaczął mi się do niego śmiać...
      Kupiłam w "Dänisches Bettenlager". Nie wiem czy macie tam u siebie taki sklep.
      Była jeszcze inna wersja kolorystyczna z dodatkiem szarości. Cholercia! Tamten też mi się podobał!
      Na szczęście czapę miał też opuszczoną, bo jakby puścił do mnie oko, to wyszłabym chyba z dwoma... ;)

      Usuń
  17. Ciasteczka a wlasciwie góra ciasteczek, przepysznie wyglądają, a skrzat bardzo mi przypadł do gustu. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kropla czerwieni w postaci skrzata jest boska:)I Ty mówisz,że masz tyły w przygotowaniach????Przecież u Ciebie już jest pięknie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj mam tyły!
      Miałam zrobić girlandę ze sreberek po teelightach, nawet uzbierała mi się ich cała sterta, ale... Jak zabrałam się za wycinania, po prostu ręce mi opadły, a raczej rozbolały... Ba! Już mam kochana starcze dolegliwości. Także niestety z girlandy zmuszona byłam zrezygnować. Nie będzie też tyle rodzai ciasteczek jak w tamtym roku. Ze względu na moje dwie prace, po prostu czasu mi na to nie starczy.Cóż, niektóre rzeczy będą po prostu gotowcami kupionymi w sklepie, ale z tego powodu aż tak nie rozpaczam. Gorzej ze sprzątaniami. Moje mycie okien zakończyło się na dwóch. A mam ich przecież trochę więcej... hehe!

      Usuń
  19. Piękne dekoracje, skrzacik mnie zauroczył, a na widok ciasteczek cieknie ślinka i odzywa się wyrzut sumienie - ja jeszcze nic nie piekłam, a na pierniki to chyba najwyższy czas.
    Pozdrawiam serdeczni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, na pierniki to czas najwyższy! Także zakasaj rękawy, albo...
      ...kup gotowce i też nie będzie źle! ;)

      Usuń
  20. Jak pięknie jest u Ciebie, tak świątecznie, a mikołajek jest prześliczny;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny ten skrzat, parę dni temu miałam go w ręku, ciężki jest :) U nas jest w sprzedaży w JYSKU, gdyby ktoś takiego szukał.
    A amarylisy jak by nie zakwitły to i tak Ciebie ucieszą kwiatami na Boże Narodzenie.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzat jest ciężki, bo to podstawka pod drzwi, żeby się nie zamykały. Nie znam Jyska, zajrzałam na stronę internetową tego sklepu. Myślę, że jest to coś pochodnego od tego duńskiego sklepu co Ja się zaopatruję (" Dänische bettenlager"), bo też jest znaczek gęsi, tylko troszkę inny...

      Tak mam w sumie nadzieję, że amarylisy na święta nam oczy ucieszą... :)
      Serdeczności.........

      Usuń
  22. Oj świątecznie się robi u ciebie! Podobają mi się takie krasnale z długimi nogami ;p Dzisiaj też sobie kupiłam w Jysku ale tego najmniejszego ;p A ten mikołajek z długimi nogami skąd? Fajny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s. A u mnie pierników nadal zero ;/

      Usuń
    2. Szaro-białego Mikołajka kupiłam w "Ernstings Family"... Rozeszły się jak świeże bułeczki. Ba! Jak coś fajne i niedrogie to znika... :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)