Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 14 grudnia 2014

3 Advent

Witajcie!


To już 3 Advent!
Czyli święta są prawie przed drzwiami...

Pisałam w tamtym tygodniu, że chciałam rozświetlić nieco wieszak na zioła. Szukałam niestety bez powodzenia moją starą białą instalację choinkową. Ale w sumie dobrze, że się nie znalazła... Udało mi się nabyć bardzo tanio, podświetlaną girlandkę z włochatymi białymi kulkami.Myślę, że jest taka w sam raz.








Jak wiecie mam małą kuchnię... Nie wiele tu można zadziałać w dekoracjach.
Tak to teraz wygląda... (a tak na marginesie, to zauważyłam, że pierwszy z postów, który jej poświęciłam na blogu, jest najbardziej popularny... no coś takiego...)




W przyszłym tygodniu wybieram się po choinkę. Wiem, że tradycyjnie ubiera się drzewko w dzień Wigilii, ale Ja niestety nie dałabym z wszystkim rady, bo same zakładanie światełek, to już kupa kosztownego czasu, a Ja przecież jeszcze będę 24-ego do południa pracować...
Także choinka zostanie ubrana prędzej!
W tamtym roku po raz pierwszy  była taka duża, i w tym też taka ma być! Wybiorę drzewko rosnące, żeby była świeża i co najważniejsze - musi mi się podobać!

Coś w ten deseń jak w tym filmie...
Uwielbiamy go wszyscy u nas w domu!  Jak oglądam te wyrywki w skrócie, normalnie gęba mi się śmieje... :) I jeszcze ta muzyka......... :)))




Nie znam polskiej nazwy, po niemiecku jest to "Schöne Bescherung". Na pewno jest Wam znany, bo  stary jak świat, ale  oglądamy go co roku właśnie w święta i jakoś nam się wcale jeszcze nie opatrzył... 
Tim nawet nazwał go "nasz rodzinny świąteczny film".Wtedy rozkładamy się wszyscy wygodnie gdzie kto może i oglądamy śmiejąc się i podżerając świąteczne smakołyki... :)))

Tak, tak...
W następnym poście będę mogła Wam pokazać już moją tegoroczną choinkę, ale...
Choinki same jakoś dziwnym trafem u mnie wyrastają... Oprócz tych białych z gwiazdkami pojawiły się dwie szklane w postarzanym srebrze... Czary czy co??? hihi!
No tak...
Ten kit z czarami próbowałam wcisnąć Najdroższemu. I tu padło pytanie typowego Faceta:
-To  ile kosztowały?
I tu przyszła spontaniczna odpowiedź z mojej strony:
- Hmmm? Kobiety nigdy nie pyta się o wiek i nigdy się nie pyta  ile wydała!

Mówię Wam kochane, ta złota myśl Dorotki funkcjonuje!



Przybyła mi też kolejna poducha...
Jest duża, biała i taka... puszysta! Przyjemnie jest się w nią wtulać...
Dostała miano mojej "osobistej". To już chyba (?) ostatni taki zakup w tym roku...






Wszystko prezentuje się tak:





 Od jakiegoś czasu mam też nowy podręczny stolik (ten z szachowym blatem odszedł niestety w niebyt).Zdjęcia są kiepskiej jakości, bo robione przy sztucznym świetle.
Stolik, to właściwie szafka nocna. Kupiłam ją na wyprzedaży w Porta. Z przodu wygląda tak samo jak z tyłu. Ma szufladę z wyciągiem. Jest z masywnego dębu, czyli ciężka i to bardzo. Zeby stoliczek nabrał mobilności i łatwo się przesuwał, przykręciłam mu kółka zakupione w Ikea.
I tak to właśnie wygląda:



A tutaj moje najmłodsze dziecię...
Gips zostanie zdjęty dopiero po świętach... :(



Amarylis czerwono biały, okazał się w rzeczywistości czerwonym...


Jeszcze raz moje centrum dowodzenia...


Z racji, że kabli pod stołem  u mnie pełen wypas, dobrych parę miesięcy temu wymyśliłam sobie takie coś!
Parawan jest w sumie z przeznaczeniem na zdjęcia, ale jako efektowna zasłona przed kablami, sprawdza się o wiele efektowniej...
Ba! Czego oczy nie widzą - serce nie boli... ;)



Swiecznik już pokazywałam, ale co tam, macie jeszcze raz!




Te domeczki wylądowały w pokoju Tima na oknie. Ale z racji, że chronię prywatność mojego najstarszego dziecięcia, pokój ten nigdy nie został pokazany na blogu i tak też zostanie...



A tu wersja "drożdżowego kwiatu" z makiem. Przepis znajdziecie u mnie na blogu TUTAJ.


W tym roku nie będę robić tyle wypieków co w tamtym. Nie mam na to wszystko czasu.
Zrobiłam już wstępną listę co będzie w repertuarze na wigilijnym stole i co potrzebuję ku temu kupić. Wiele rzeczy po prostu kupię gotowych, żeby nie robić sobie pracy i nieco zwolnić tempo. Myślę, że nikomu korona z głowy z tego powodu nie spadnie, a bynajmniej nie mnie...


Girlanda z pomponikami  - Botex
Srebrne szklane choinki - Kodi
Srebrne metalowe rozłożyste drzewko - Kodi
Białe choinki z gwiazdkami - Kodi
Czerwony skrzat - Däniches bettenlager
Biała włochata poducha - Däniches bettenlager
Biała girlanda "domki" - Botex


I to by było na tyle...
Zyczę miłej niedzieli................
:)

51 komentarzy:

  1. Dorotko aż mi ślinka poleciała na widok makowego kwita :)
    Przepięknie wygląda a i na pewno smakuje tak samo :)

    Piękne dekoracje.... No i wpadły mi w oko te Twoje reniferki na oknie kuchennym :) Czegoś podobnego szukałam tu ale nie znalazłam... A te są cudne :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniferki z tamtego roku, wtedy gościły w pokoju dumnie zwanym salonem... Kupiłam w Kodi, ale właściwie wszędzie można było kupić podobne.Zobacz może w jakimś Baumarkcie...

      Usuń
  2. Pięknie u Ciebie... Jak zawsze :) Ten nastrój... Super . Puchate kulki bomba! Kurcze no Ty masz oko kobieto do takich cudów!!!! A ten kwiat na końcu musi być pyszny! Mi do prawdziwego nastroju brakuje jeszcze śniegu hihihi... a Mały ma rękę w gipsie? Co mu się przydarzyło? U mnie choinka już stoi dobre kilka dni, lubię grudzień i dla mnie cały miesiąc musi być świąteczny hihi :) Pokażę na blogu może jutro, bo dziś mój J. ma urodzinki i szykuję mu właśnie imprezkę niespodziankę :-) Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie brakuje także śniegu, ale raczej tutaj w moim regionie gdzie mieszkam na białe święta się nie zanosi... Z tąd te białe pióra u mnie w nadwyżkach, przynajmniej jakaś atrapa białego puchu... ;)
      Joshua niestety łapkę złamał... Ot, jakoś nieszczęśliwie się poślizgnął. Dobrze, że jeszcze tylko tydzień łażenia do szkoły mu zostało, bo z tym jego przeładowanym tornistrem byłoby ciężko... Także z tego powodu ten tornister będzie jutro prędzej w szkole niż on sam... Ba! Kosztować mnie to będzie trochę latania więcej... Ale co się nie robi dla naszych milusińskich...
      Udanego świętowania i wszystkiego naj, naj dla połówki! ;)

      Usuń
    2. U nas w okolicach Śląska też chyba na śnieg nie ma co liczyć, no chyba że kupię sztuczny :-) Bidulka, ale jaką ma kochaną Mamę :) Całuję mocno!

      Usuń
    3. a i dziękuję za życzenia w imieniu mego J. ;)

      Usuń
  3. Dorotko pieknie i swiatecznie juz u Ciebie:-) Bardzo mily i przytulny klimacik stworzylas u siebie:-)
    Sciskam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dorotko to pieczemy, ja ja to kocham MNIAM ;))
    Śliczne pingwiny masz, a z tym pokojem najstarszego to mój też mówi NIE jak chcę coś pokazać hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skrzaty schowały lampki ;)) Te nowe śliczne ;))

      Usuń
    2. Trzeba szanować prywatność innych...
      Pingwiny to tegoroczny nabytek, naprawdę są sympatyczne dla oka... :)
      Uściski! :)

      Usuń
  5. Witam Dorotko!!!
    Dorotko u Ciebie bajecznie świątecznie i magicznie !
    u mnie powolutku nabiera blasku ,mam nadzieje ,że wyrobię się !
    ciągle działam jako babcia na telefon gdy wnuki zachorują i co zaplanuję to nic nie wychodzi!
    miło popatrzeć na Twoje magiczne wnętrze !
    pozdrawiam serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Taki los babć!
      Widzisz, ale jakby co, to Ty możesz poszukać pretekstu i powiedzieć - kochani, nie miałam na nic czasu, tu mnie strzyka, tam mnie boli... Nic nie upiekłam! Nic nie ugotowałam, Oj, ja biedna, co Ja teraz zrobię...
      Jestem pewna, że zaraz zostaniesz obdarowana ciastem, której ilości nie dasz rady przejeść i tak samo z pierogami czy bigosem... Ważne to odpowiednia improwizacja.. hehehe!

      Usuń
  6. Ależ u Ciebie pięknie wszystko przystrojone. Trzeba przyznać że ozdoby bardzo ładne. Najbardziej spodobała mi się ta girlanda z pomponikami, białe choinki i renifery na parapecie.
    A ten "drożdżowy kwiat" mniam, mniam .... uwielbiam wszelakie makowce, a drożdżowe w szczególności.
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Girlanda naprawdę bardzo ładna... Jest na żarówki ledowe, niestety te białe, także kolor światła jest nieco taki, jakbym zajrzała do lodówki... Ba! Ale to kwestia gustu i przyzwyczajenia...
      Pozdrowionka...

      Usuń
  7. Dorotko, u Ciebie to już w ogóle Święta na całego:)
    Pięknie, magicznie i smacznie:)
    Bardzo ładnie przyozdobiłaś swój domek:)
    ściskam mocno i życzę pięknego tygodnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeszcze choineczki brakuje i przygotowywanie specjałów na święta przed nami!
      Uściski!

      Usuń
  8. Będę się powtarzać ,jest pięknie u Ciebie. Te światełka z pomponami są fajne nigdzie takich nie widziałam. Podobają mi się drewniane reniferki. Udanego tygodnia Dorotko. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takich girlandek w Boteksie Ci u nasdostatek! Są i przejrzyste płatki śniegu, srebrne dzwoneczki, ażurowe serduszka.............. Ech.................. Od koloru, do wyboru!

      Usuń
  9. Aż wstyd mnie ogarnął, bo u Ciebie już takie piękne ozdoby i świąteczny klimat, a ja jestem daaaaaaaleko w lesie. Te białe choineczki są cudne, ciastem bardzo chętnie się poczęstuję :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak przytulnie i nastrojowo. Kuchnia malutka, ale przytulna, chyba bym z niej nie wychodziła :) I te reniferki są cudne i girlanda i choineczki. Wszystko pięknie skomponowane. Twój Amarylis w pełnej krasie, a mój odpoczywa, bo mu się latem zachciało kwitnąć :) Zdrówka dla małego "Gipsiarza" życzę. Szkoda, że od gipsu uwolni się dopiero po świętach. Pozdrawiam serdecznie i wracam na górę jeszcze raz przejrzeć zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z urządzaniem kuchni starałam się jak mogłam żeby było przytułnie, ładnie i funkcjonalnie... Czego mi brak - to dużego stołu, gdzie zmieściłaby się cała rodzina i nie trzebaby było latać z talerzami do pokoju....

      Usuń
  11. Ale masz tych ozdóbek,że ho ho i pieknie wszystko skomponowane , jedank biel króluje u Ciebie, świetne te reniferki w kuchni, a z wypiekami i gotowaniem to niby racja, ale i tak co podstawowe trzeba zrobic, ja na wigilię wszystko sama robię i zakupy prawie zrobione:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szczęściara z Ciebie, że na wszystko będziesz miała czas!
      Niestety z tym akurat u mnie jest krucho. Ba! Druga praca mnie wykańcza na tyle, że nie mam siły wieczorem już na nic....
      Ale jak to w życiu - jest coś za coś...

      Usuń
  12. Piękne dekoracje, super "ustrojona komoda", suszarka i wszystko, a co do kuchni, to chyba jest ulubionym miejscem w domu, ja też najchętniej wpadłabym do Twojej kuchni na kawę i te Twoje wspaniałe ciasta
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest jedna komoda, tylko dwie! hihi! Stoją razem obok siebie, jak się przyjrzysz dokładnie zdjęciom, to jedna jest nawet nieco krótsza. Jest trochę dużo tego wszystkiego, ale tylko na czas Adwentu i świąt tyle tego wyeksponowałam... hehe!
      Wpadaj kochana, będziemy kawkować i... obgadywać (recenzjonować!) inne blogerki! ;))) A co!

      Usuń
  13. Renifery na kuchennym oknie boskie! I ta klatka ze spinaczami -cudo! Bardzo mi się podobają ;) Pozdrawiam i zapraszam na pierniki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a dziękuję, dziękuję!
      I już do Ciebie pędzę!

      Usuń
  14. ta makowa drożdżówka wygląda obłędnie, wprost do schrupania :) ale narobiłaś mi ochoty ;) cudne dekoracje! szczególnie urzekły mnie choinki na komodzie :) pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z choinkami to miałam szczęście, bo najpierw kupiłam jedną, ale stwierdziłam, że jakoś tak łyso tylko z jedną. Pognałam z bijącym sercem następnego dnia.
      Była!
      ... i dokupiłam drugą. I dobrze! Bo rozeszły się jak świeże bułeczki. Z tego morał jest taki - jak masz kupić, to kup od razu, bo możesz sobie potem pluć w brodę...

      Usuń
  15. Te wszystkie domy w przedświątecznej aurze, skąpane w dekoracjach...bajka! Czuć święta...powaliła mnie świecąca girlanda z domków...chcę takie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj kobieto... Co Ja bym od Ciebie nie chciała (a ile bym wyniosła oczami!)... hehe!
      Niestety z domkami, tak jak i z choineczkami miałam farta... Ludziska rozkupili! A chciałam jeszcze dokupić na prezenty...

      Usuń
  16. Oj Dorotko ja bym wszystko chciała mniać jak to mówi moja siostrzenica Vivien hi hi hi . Cudnie, cudnie i jeszcze raz cudnie u Ciebie....Moja kuchnia potraktowana po macoszemu ...ale po Twojej foto relacji, chyba i Ja coś w niej zmienię ...Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no to czekam na te nowości!
      A sio dekorować!
      ... i zdjęcia wstawiać mi tu proszę! ;)))

      Usuń
  17. Złote myśli Dorotki ... The Best!
    Girlanda z puchowymi kuleczkami cudna, u Ciebie już prawie Święta ... fajnie
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ja mam tych myśli wiele.. hihi! - w zależności od sytuacji. Wydaję wewnętrzny krzyk o ratunek i moje wnętrze mi wysyła takie drogocenne rady.... Ech.... Wszystko przychodzi z wiekiem....

      Usuń
  18. Witaj , pieknie u Ciebie , klimatycznie i z gustem :) zapraszam do siebie wszystkich zaglądających , blog o u urządzaniu wnetrz w stylu shabby chic : misschic82.blogspot.com , serdecznosci przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tam byłam, pożarłam rogala i... wsiąkłam! :)

      Usuń
  19. Wiem, wiem może jestem nudna, ale muszę znów napisać, że masz talent do urządzania wnętrz! Napatrzeć się nie mogę i pewnie zajrzę jeszcze nie raz by popodziwiać :))
    Film jest także moim ulubionym! Uwielbiam go oglądać, a jedną z moich ulubionych scen jest gonitwa po domu za wiewiórką ;))))
    Ściskam! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój ulubiony moment, to ten jak rodzinka stoi przed drzwiami, a potem całe te akcje w domu związane z gośćmi... hehe! Coś mi to nawet z własnego życia przypomina........... ;)

      Usuń
  20. Juz chyba raz pisałam pod tym postem ale co tam , napiszę jeszcze raz , cudnie u Ciebie , a synkowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia, i miłego ubierania choinki ps. organizer na biurku - mam taki sam :) pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja zwróciłam uwagę, że masz niezłe stadko swoich prywatnych Mikołajów :)
    Stolik jest bombowy! Pomysłowa z Ciebie Dorotka :)))
    Pozdrowionka dla Twojego Synka, oby szybko ten czas z gipsem minął.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak patrząc teraz na te zdjęcia, to kolor opatrumku na gipsie, wpasował się ciekawie w świąteczny klimat... hehehe!

      Usuń
  22. Śliczne dekoracje! :) Wspaniały, świąteczny nastrój u Ciebie Dorotko :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie u Ciebie, widzę że też masz słabość do pięknych rzeczy:-) Girlanda z domkami zjawiskowa, aż Ci zazdroszczę ;-) pozdrawiam świątecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Radosnych, pełnych prawdziwej magii Świąt Bożego narodzenia ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)