Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 25 stycznia 2014

Tort egipski

Witajcie!


Czas leci niesamowicie, nawet się nie obejrzałam, a tu już końcówka stycznia. Mało mnie ostatnio tutaj było, bo życie niestety pędzi i to co realne jest na pierwszym miejscu.
Z Nowym Rokiem zaczęło się wszystko od nowa i co za tym idzie ruszyła machina  urodzinowa... 
Oj, a jest ich w tym miesiącu zatrzęsienie...
...w tym i moje!
Nie pytajcie się które, bo w pewnym wieku już się kobiet o wiek nie powinno pytać... hihi! ;)
Ale pragnę serdecznie podziękować za życzenia wszystkim tym, którzy zawalili mnie nimi na Fejsie i NK Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję! :)

W tym roku zrobiłam ten sam tort co w zeszłym, ponieważ się sprawdził. Przepis znajdziecie u tej przemiłej pani w Moje Wypieki, jest to dość popularna strona.
Ja zrobiłam tylko w nieco większej tortownicy, bo o średnicy 26cm. Ale nie było to problemem względem składników, bo po lewej stronie znajdziecie tam przelicznik foremek. Naprawdę fantastyczna sprawa!
Tort egipski, to jeden z moich ulubionych.Uwielbiam ten smak orzechów laskowych  i chrupkiego karmelu....
Z moich osobistych uwag  co do przepisu, to ze składników wychodzi zbyt spora porcja kremu budyniowego tak jak i  bitej śmietany. Także te proporcje można śmiało zaniżyć.
W tym roku zrobiłam nieco większe kawałki karmelu, ale lepiej żeby były drobniejsze.Kawałki zachowują kruchość przez około dwa dni, potem miękną. Nie przeszkadza to jednak walorom smakowym.
Odradzam też chrupania zanim dodacie do ciasta!!!
Ja się połaszczyłam, odłamałam kawał...
...ot i ząbek do naprawy! No i masz babo placek..........







Jest u mnie trochę nowości w domu, ale niestety nie wszystko zdołałam sfotografować...
Ale... Już teraz mogę pochwalić się moją nową latarnią.
Patrzcie i podziwiajcie! ;)



A tak wygląda nocą...

 
Nabytek z Ikea...
Kurcze, coraz bardziej lubię ten sklep! ;)
Całusy dla wszystkich zaglądających tutaj.............
Lecę na Wasze blogi.........
Narra!

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Styczeń 2014

Witajcie w Nowym Roku!


Pogoda jest  taka, że ciężko stwierdzić, czy to zima, czy to już wiosna. Sniegu jak nie było tak nie ma...
A może i lata  trzeba się już spodziewać? Temperatury wybitnie jak najbardziej na plusie. Nie wiadomo czy się cieszyć, czy też smucić.
Jednak, jak ta zima ma się ciągnąć tak jak ta ostatnia, to Ja serdecznie dziękuję! Już dostaję gęsiej skóry!
Jakoś wszystko to dziwne. Klimat się zmienia niezaprzeczalnie. Ameryka zamarza, a u mnie jeszcze truskawki w ogrodzie!
A teraz bez blefu, zdjęcie autentyczne z dzisiejszego dnia!
To są te truskawki, które już pokazywałam u mnie na blogu, ale latem. Odmiana wisząca, miałam je wtedy w doniczkach na parapecie. Na jesieni przesadziłam do ogrodu...
Ba! Jak tak dalej pójdzie, to może do lutego dojrzeją? ;)
 



Nie wiem jak nazywają się te czerwone kwiatuszki, ale kwitły mi całe lato, jesienią i jak widać w styczniu nadal... Niestety już nie pachną tak jak latem.


Geranie  postanowiły też nie być gorsze (a co!) ...


I powiedzcie sami, czy ten świat nie staje na głowie?

 






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)