Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 20 kwietnia 2014

Wesołego Alleluja!

Witajcie wielkanocnie!


Wybaczcie kochani, ale mam problemy techniczne na kompie, dlatego wielu z Was nie dostało ode mnie życzeń wielkanocnych.Trochę chaotyczny też ten post.
Także dla wszystkich tutaj zaglądającym WESOŁEGO ALLELUJA! :)

Świecznik po metamorfozie już pokazywałam na blogu, tak samo jak i już we wielkanocnym ubranku.Wzbogaciłam go dodatkowo szydełkowanymi błękitnymi jajkami, które...



...dostałam od Zosi Samosi!

 Dziękuję Ci kochana jeszcze raz ( i za te inne skarby, które wysypały się z koperty! ;)  )
 Błękitu właśnie bardzo mi brakowało  na świeczniku, bo niestety z tych wiszących błękitnych ceramicznych kwiatuszków, został mi  już  tylko jeden (przedostatni potłukł się przy wieszaniu!) także utrafiłaś z tym w dziesiątkę!!!





Ten zając nie doczekał do dzisiejszego dnia.
Ba! Nawet nie został przeniesiony na jakąś ładną tacę! 
Chłopcy roznieśli go na kawałki od razu na blaszce... ;)))


Upiekłam też drożdżowy koszyczek. Zrobiłam już taki w tamtym roku. Przepis dla zainteresowanych znajdziecie tutaj w komentarzach.


Zmieniłam tylko nieco wykończenie brzegów, i te jest znacznie lepsze.








Napiekłam się wyjątkowo w tym roku, tylko kto to będzie teraz jadł?
Ja z przeżarcia już pękam w szwach.... hihi! 



Te piękne gałązki bzu dostałam od Sonji... :)



Świetnie wpasowały się w wazę którą kupiłam ostatnio na starociach.
Uwielbiam motywy łąki, dlatego od razu wpadła mi w oko.
Czy uwierzy z Was ktoś, że jest z początku ubiegłego stulecia?
Jak na taką staruszkę nadal pełna uroku... :)


...i to by było na tyle.

Jeszcze raz WESOŁEGO ALLELUJA i Radujmy się!

Paaaaaaaaaaa!

wtorek, 15 kwietnia 2014

...coś wielkanocnego do dziecięcego pokoju




Witajcie!


Święta coraz bliżej, dlatego jest coraz więcej nerwówki i pośpiechu związanego z typowym przesadnym sprzątaniem (na błysk!), dekoracjami, oraz przemyśleniami  menu, i spisywaniem oczywiście, co trzeba jeszcze w tym celu zakupić.
U nas zaczęły się już ferie wielkanocne i co za tym idzie, dzieciaki są w domu... Ratunku!!!
Niestety obecna  pogoda jest pod psem i chłopcy w domu dokazują, że przychodzą momenty z cyklu - "...ludzie, trzymajcie mnie, bo nie wyrobię!"
Przecież nie pozwolę im hipnotyzować się telewizorem, bo mają oglądanie ograniczone.
Uważam, że dzieciom w ich wieku starczy godzina dziennie, bo inaczej zamieniają się w zombiaków.
Nie macie zresztą wrażenia, że większość dziecięcych filmów animowanych ogłupia dzieci?
Te zbyt szybko zmieniające się obrazy, głupkowato skaczący bohaterowie kreskówek dają taki efekt, że dzieciaki zaczynają robić tak samo i skaczą jak pinpongi...
Zeby więc nie eksplodować, zaczęłam grzebać w sieci i znalazłam  oto coś takiego dla nich!
Wystarczy trochę kolorowych papierów, ołówek, waciki, nożyczki i klej :

wohnideen.minimalisti.de

 I zaczęło się wycinanie... ;)


A tutaj już efekt:




Jak byście mieli ten sam problem z Waszymi milusińskimi, to może skorzystacie z innych inspiracji.
Proszę bardzo:

wohnideen.minimalisti.de

wohnideen.minimalisti.de

wohnideen.minimalisti.de

wohnideen.minimalisti.de

wohnideen.minimalisti.de

wohnideen.minimalisti.de

A to już migawki z dzisiejszego dnia...




Pędzę przeglądać swoją magiczną księgę z przepisami!
...bo jeszcze nie mam koncepcji co będę piec.
 A Wy?

...do następnego popisania! :)

piątek, 11 kwietnia 2014

Babka cytrynowa

Witajcie!

Za babkami w sumie osobiście nie przepadam, dlatego goszczą u mnie na stole dość rzadko.
Kiedy tak w ogóle ostatnio piekłam coś babkowatego?
Kurcze... Chyba w tamtym roku na Wielkanoc!
Dlatego dzisiaj się przełamałam i upiekłam cytrynową.
Przepis bardzo prosty, znalazłam w "Uwielbiam gotować"



Recepturę nieco zmodyfikowałam, bo nie dałam gwiazdek jak w oryginale i trochę inne proporcje w składnikach, ale minimalnie...  ;)

Babka cytrynowa
  • 200 g margaryny
  • 4 duże jaja
  • 1 szkl. cukru
  • 1 szkl. mąki pszennej
  • 1/2 szkl. mąki ziemniaczanej
  • starta skórka z 1 dużej cytryny (Ja dałam z dwóch)
  • sok z 1 dużej cytryny
  • aromat cytrynowy - kilka kropel
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego (Ja dałam całą paczuszkę)
Żółty lukier:
  • cukier puder
  • sok z cytryny
  • żółty barwnik spożywczy (Ja użyłam tubkę Dr. Oetker)
 
Całe jajka miksuję z cukrem i cukrem waniliowym na gęstą, białą i puszystą masę. Do masy jajecznej dodaję przesianą mąkę pszenną, ziemniaczaną i proszek do pieczenia. Na końcu dodaję ostrożnie rozpuszczoną i ostudzoną margarynę, sok i skórkę startą z cytryny oraz kilka kropel olejku cytrynowego. Całość mieszam delikatnie i przekładam ciasto do wysmarowanej margaryną i wysypanej bułką tartą formy na babkę. Piekę w nagrzanym piekarniku do 180*C ok. 45 minut. Po upieczeniu i ostudzeniu ozdabiam babkę lukrem wykonanym z cukru pudru, soku z cytryny i żółtego barwnika.

Z uwag co do przepisu, to brak proporcji na lukier.
Ja robię to tak : 1szkl. cukru pudru na dwie łyżki zimnej wody. Dodajemy wodę do cukru - nigdy na odwrót!


Dla lubiących pobawić się w składanie serwetek, wyszukałam sposób jak zrobić zająca....
Nie jest trudno, bo mnie  się udało! ;)))

źródło: foolforfood.de
źródło: foolforfood.de



A na dworze  wiosna na całego!




...a mnie dopadło przeziębienie! :(

Dzisiaj piąteczek, także mimo wszystko jest powód do radości! ;)


niedziela, 6 kwietnia 2014

Gniazdkowe inspiracje...

Hej!


Po ostatnim poście, gdzie zachwycaliście się u mnie  gniazdkami z gałązek , wyszukałam cudowne inspiracje w sieci, właśnie związane z dekoracjami wielkanocnymi, gdzie gniazdo jest świetną dekoracją na stół i nie tylko...
Przecież to takie proste do wykonania, a efekt jest fantastyczny!
Zobaczcie sami:

źródło: wohnideen.minimalisti.com



Ta inspiracja w turkusie i mięcie, to dla mnie odlot! Kolorki u mnie w tym roku podobne.
Niestety nie wiem skąd pochodzi zdjęcie.

źródło: internet


źródło: wohnideen.minimalisti.com
źródło: wohnideen.minimalisti.com
źródło: wohnideen.minimalisti.com
źródło: blooms.de

źródło: blooms.de
źródło: wohnideen.minimalisti.com
źródło: wohnideen.minimalisti.com
źródło: wohnideen.minimalisti.com
źródło: wohnideen.minimalisti.com


I czy warto kupywać ciągle nowe gadżety, jak samemu można coś samemu wymodzić?

Znikam , bo rano nie wstanę!
Dobranoc...............

sobota, 5 kwietnia 2014

Czas zaczynać jajca robić!

Hej!


Jak tam u Was z dekoracjami na Wielkanoc?
Bo Ja to jakoś jestem do tyłu z tym wszystkim.
A przecież to już niedługo!
Dlatego zaczęłam nieco przyozdabiać domostwo, chociaż zbyt nie rozpędzam się w tym kierunku.Cały czar Wielkanocy, przyćmiewa u mnie komunia mojego średniaka, która jest powodem wielu przygotowań i co za tym idzie stresu... Jak Ja to wszystko przetrwam (przeżyję!), to chyba już nic lepszego mi w tym roku nie może się przydażyć!
Na zeszłą Wielkanoc było skromnie i w tym roku chyba podobnie będzie, brak czasu, gonitwa i nadrabianie w Weekendy tego, czego w tygodniu nie dam rady zrobić, przesuwa na plan drugi przyjemności...
W zeszłym roku królował u mnie różowy kolor, w tym dołożyłam do niego turkus, miętę i błękit. Głównie bazuję na tym co już mam, chociaż asortyment w sklepach kusi, oj kusi... Ale jak tak sobie pomyślę ile tego wszystkiego już MAM i GDZIE to potem będę składować, to rozsądek bierze górę.
Nie zauważyliście jakieś takiej dziwnej tendencji na blogach, że ludzie kupują wiele durnostójek tylko po to, żeby zrobić zdjęcie?
Sama się na tym przyłapałam i powiedziałam sobie STOP!
Nie chcę zawalać sobie domostwa ciągle to nowymi nieprzydatnymi klamorami. Wolę zrobić coś własnymi rękoma i to coś takiego, co jeżeli się znudzi, bądź czas na to przeminie, to można będzie wyrzucić bez żalu. Świetne do tego są materiały naturalne... Jakieś gałązki, mchy, kwiaty... Czyli wszystko to co daje natura.
Gniazdek na zdjęciach nie zrobiłam sama, ale są bardzo proste do wykonania. Wystarczy tylko trochę siana, gałęzi i klej do klejenia na gorąco.






Swiecznik został ubrany także w gałęzie... Myślę, że chyba mu w nich do twarzy... ;)



Dzisiaj trochę krótko, bez wielkiego rozpisywania się, bo czas mnie kochani goni!

Miłego wieczorka i do następnego posta! :)
(mam nadzieję, że będzie bardziej obfitujący w zdjęcia i długość...hihi!)
Paaaaaaaaaa!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)