Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


sobota, 14 lutego 2015

"Hemnes" czy "Paris"? (część 2)

Hej!


Mało mnie ostatnio w blogosferze, bo nawet nie przypuszczałam ile to wysiłku i czasu zabierze mi przeróbka tylko jednej ze ścian w pokoju dumnie zwanym salonem...
"Hemnes" czy "Paris"?
HEMNES!
Ale absolutnie nie ta witryna o której pisałam w pierwszej części tego posta  TUTAJ .
Ale...
W tamtym poście były też zdjęcia, które mocno zadecydowały o zakupie.
Dziękuję jeszcze raz za wiele komentarzy i uwag, były dla mnie bardzo cenne. No cóż, wiem że obydwie serie tych mebli nie są nadzyczajnej jakości, ale zakup tego co bym chciała wyniósłby mnie o jedno zero więcej, a na to nie mogę sobie pozwolić. Zresztą na tym mieszkaniu co mamy teraz, są to meble naprawdę optymalne. Może kiedyś jak się dochrapiemy innego lokum, coś innego sobie zafunduję. Plusami jest to, że pokój optycznie się powiększył. I z racji koloru i z racji szerokości nowych mebli. A to bardzo nam odpowiada.
Wysiłkiem w pierwszej linii było pozbycie się z pokoju starej meblościanki. Potem ulokowanie wszelkiego tego dobra co było w środku (książki, porcelana, dokumenty etc.) w innych pomieszczeniach mieszkania. Było to (jest jeszcze, nie zdążyłam uprzątnąć) dość uciążliwe, bo wszędzie wszystkiego pełno. I tutaj wywaliłam oczy, ile to człowiek miał poupychanych gratów. Fakt, meblościanka była baaaardzo pojemna... hehe! Wiele moich zbiorów wyleciało z brzdękiem do kontenera na śmieci, część powędruje do piwnicy...
...a tylko cząstka będzie prezentować się w witrynkach (?)
Tak... Kupiłam dwie!
Następny etap, to było składanie nowych mebli. Teoretycznie powinno to pójść dość szybko, bo nowych mebli jest o wiele mniej w porównaniu z tym co było dotychczas...
Ale...
Problemy zaczęły się właśnie przy składaniu. Jedna z witryn została zamówiona przez Ebay (90 Euro taniej niż w Ikea!) od prywatnego sprzedawcy. Kupił kiedyś, nie złożył nawet, wszystko zapakowane jeszcze w oryginalne kartony. Przy składaniu okazało się, że brakuje dwóch elementów (drewienek) do zamontowania szuflad!
O matko i córko! (Pomyślałam sobie znacznie gorzej, ale byłoby niecenzuralnie).
Cóż było począć. Dorabiać brakujące części nie miałam ochoty (bo i jak?).Wpadłam na pomysł, że przecież mam drugą witrynę Hemnes kupioną w Ikea, więc pognałam tam z rachunkiem i wcisnęłam kit w serwisie, że witryna kupiona u nich jest niekompletna  i...
...bez żadnych praktycznie ceregieli dostałam upragnione drewienka! Ufffff... Niby kamień z serca, ale to nie było jeszcze wszystko. Przy okupionym parogodzinnym składaniem witryn zostało tylko zamocować drzwiczki, wyregulować je i zamocować szuflady....
I z szufladami też był problem!
Dwie pierwsze (mała i średnia )weszły bez problemu. Za to ta największa zarówno w pierwszej, jak i w drugiej witrynie, za Chiny Ludowe nie chciała wejść!
Moja brygada pomocnicza w postaci Arniego i Terunii dała z siebie wszystko! (dziękuję Wam jeszcze raz! :)  ) Pchali, próbowali...Echhhh.... Aż w końcu Ja zaczęłam studiować instruktaż.
I co Ja tam zobaczyłam?
Na rysunku wyraźnie było pokazane - tył szuflady największej niczym się nie różnił od szuflad nr.1 i nr.2 
W praktyce jednak tył ten nie miał dwóch bardzo istotnych wycięć po bokach (!!!)
I tu było znowu "o matko i córko!" 
...i jak oni to robią w tym "made in Russia", bo tak pisało na kartonach.
Nie wiem czy ktoś z mających już witrynę Hemnes miał takie przeboje, czy tylko to mi się takie przypadki trafiają. Jednak dla chcących ten mebel nabyć - przygotujcie się na niespodzianki...
Ot i co? Na następną wyprawę do Ikea nie miałam już ochoty. Zresztą pewnie cała seria tych witryn jest z tego samego źródła, także co by mi mogli tam zamienić?
Na szczęście Arni chwycił za piłę i dociął brakujące wrąbki (jesteś wielki i chwała Ci za to! hihi!)  ;)

I wspólnymi siłami tak się to wszystko prezentuje:




Od razu przy montażu zamieniłam gałeczki w szufladach na muszelki. Zastanawiałam się nad kolorem, ale najwłaściwszy wydawał mi się czarny, bo w drzwiczkach są w tym kolorze..
źródło: Ikea

źródło: Ikea

źródło: Ikea



Na zdjęciach widać jeszcze narzędzia, ale zostało jeszcze sporo spraw kosmetycznych do wykończenia. 




 Zastanawiałam się między dwoma szafkami Hemnes pod telewizor (tą większą i tą mniejszą), ale koniec końców wybrałam stoliczek absolutnie o innej przydatności, ale mnie się podoba!
Nasz ogromniasty i ciężki jak grzech pierworodny telewizor, także wyleciał razem ze starymi meblami. Nie dorobiłam się jeszcze nowego, także ściana zostanie pusta póki co. Może zawieszę, może ustawię - okaże się jak będzie już tak daleko.












 ..i trochę wiosny w domu.







...i już na dworze! :)
Aż niemożliwe, że to środek lutego.




Krokusiki z mojego ogródka... :)





Zima chyba już nie przyjdzie...
No i dobrze! Obraziłam się na nią i nie będę już na nią czekać.
Miłej niedzieli Wam życzę....................
Pa!
:)


Klatka z motylkami - Kik
Turkusowe szydełkowe podkładki na stole - Aldi 
Biały ceramiczny zając - Kodi
Białe metalowe półki wstawiane - Ikea

90 komentarzy:

  1. Ale pięknie wyszło!! Świetnie wyglądają te dwie witryny obok siebie!!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Tak na moje potrzeby 8żeby niczego nie wyrzucaś) przydałyby się i trzy... hihi!
      Niestety rodzina by mnie chyba zamordowała, bo gdzie miejsce na TV?

      Usuń
  2. Hurra , hurra , hurra , tak się cieszę , że kupiłaś Hemnes, mimo tych wszystkich problemów!!!!. Matko Bosko jak cudnie one wyglądają , te pierwsze zdjęcia jak wyjęte z katalogu !!!!!! Te wszystkie skorupki, te biele i te niebieskości, cuuuuuuuuuuuuuuuuuuudnie !!!!!!!!, napatrzeć się nie mogę !!!!!!!!! Ale dziwię się, ponieważ już kilka mebli z Ikei składałam i zawsze jestem pod wielkim wrażeniem ich dokładnej instrukcji i dopasowania każdego elementu, składanie jest dziecinnie proste ale może rzeczywiście jakaś partia do ruskich, ha ha ha.
    Cudnie, Dorotko i te uchwyty świetnie pasują. A co do sprzątania, to mam tak ciągle , teraz w kuchni, w szafkach nocnych w sypialni, zmiany niosą i generalne porządki i ileż rzeczy niepotrzebnych można wyrzucić a ile trafia na strych,
    Dobra , pooglądam sobie jeszcze, nacieszę oczy. Co do mojej kuchni, to stolarz na urlopie i stanęła robota, ale zaczęłam malować glazurę, co z tego wyjdzie , zobaczymy, buziol, ja po imprezce, dlatego tak w nocy piszę, bal przebierańców , czasy PRLu,, bużka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A miałam jeszcze zapytać o te półeczki w srodku , takie jakby dostawione ,mniejsze, skąd są ? , dobranoc

      Usuń
    2. Mi też spodobały się mniejsze półeczki w środku :)

      Usuń
    3. Ali, Ja niebieskości kocham... Od zawsze!
      Czy to w wydaniu tak jak widać na zdjęciach - turkusy i mięty, bądź też w wydaniu kobaltu, czy ciemnego granatu. Kiedyś zbierałam szkło kobaltowe, jest prawie w całości w piwnicy, ale myślę, że im bliżej lata, tym będzie coraz więcej z tych skorup do mnie wracać.
      Kochana, Ja nie miałam nigdy prędzej problemów ze składaniem mebli z Ikea, instruktaż jest naprawdę dziecinnie prosty, jeżeli się oczywiście dokładnie go stosuje i nie pomyli dybli czy śróbek. Gorzej, jak czegoś w kartonach brakuje! Mam przecież nie pierwszy mebel z Ikea, moja kuchnia też jest z tego sklepu. zawsze było wszystko w porządeczku, nawet śróbek, nakrętek często więcej niż potrzebne. Pierwsza w domu pojawiła się ta witryna zamówiona przez internet od prywatnego sprzedawcy, drugą zakupiłam później w Ikea. Nie wiem co bym zrobiła, gdybym zaplanowała tylko jedną witrynę i nie mogła jej do kupy złożyć z braku części! Szczęście w nieszczęściu było, że mogłam zachachmęcić, bo miałam rachunek na tą drugą. Ale przy problemie z szufladami szczena mi opadła... Ot, feler wykonawcy. Meble w Ikea są w częściach wykonywane w wielu krajach EU 8i nie tylko), niestety nie wszyscy wykonawcy jak widać są rzetelni.
      Półeczki, nad którymi się dziewczyny zachwycacie są zakupione w Ikea. Mam je od dawna nie tylko w salonie, ale i kuchennych szafkach, i jestem z nich zadowolona.Łatwo się składają, są w neutralnym kolorze bo bieli i ze stabilnego metalu. Kupicie je na oddziale z dodatkami do kuchni pod nazwą VARIERA. Są do nabycia w dwóch rozmiarach, Ja mam ten szerszy (32x28x16 cm). Można łatwo je też razem zesztaplowywać, ale to już jak komu pasuje... :)

      Usuń
    4. Oj tak , te kolorki powracają , tak więc pędź i wyciągaj kobaltowe szkiełka.
      Nigdy tych półeczek nie widziałam , dzięki za info, buźka

      Usuń
    5. Te półki wstawiane są i w Polsce w Ikea. Sprawdziłam na stronie internetowej.Te większe kosztują 12.99 PLN.
      Znajdziesz je pod numerem produktu 601.366.23

      Usuń
    6. Znalazłam, dzięki :)

      Usuń
  3. cudnie ....podglądam od nowa sama teraz jestem przed podobnym dylematem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz... A co chcesz zmienić? Pochwal się Dorotce! ;)

      Usuń
  4. Gratuluje wyboru! witrynki w zestawieniu dwóch wyglądają cudownie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Obawiałam się nieco, jak to wszystko będzie razem wyglądać, teraz został mi dylemat ze stołem, czy zostawić tak jak jest, czy przemalować...
      ...a może kupić inny? ;)

      Usuń
  5. wyszło pięknie, warto było. bo efekt jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrzę na te witrynki i gęba mi się śmieje... :)

      Usuń
  6. na zdjęciach widać, że salon zrobił się większy... Świetne dopasowanie mebli! A bez tv da się żyć :)
    Bardzo zazdroszczę wiosny!
    Pozdrowienia z gór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, Ja w sumie TV rzadko kiedy oglądam, chyba że jakieś serie w które się wciągnę, jak na przykład "Game of Thrones". Reszta dla mnie jest mało istotna. Czasami lepiej nie wiedzieć co na świecie się dzieje, człowiek bardziej spokojniejszy wtedy. A te inne rzeczy zaśmiecają głowy i nie wnoszą nic dobrego, mam tu na myśli kreskówki dla dzieci.
      Mamy w razie czego jeszcze drugi telewizor u najstarszego syna w pokoju (w razie nagłej potrzeby).

      Usuń
  7. No wreszcie jesteś Dorotko ;) I to w jakiej odsłonie! Ho, ho, ho, jak mawia mój półtoraroczny Synuś ;) Jednym słowem bomba! Zmiana spektakularna, meble śliczne i wierze, że pokój zyskał na optycznej przestrzeni. Kiedy my zmieniliśmy kuchnię na białą byłam autentycznie zdziwiona ile kolor może zdziałać, a dodam, że nasze poprzednie meble też były jasne. Cieszę się, że dopięłaś swego i że teraz w końcu możesz się cieszyć tak miłym w przytulnym salonem. Nie mogę zapomnieć o pięknych skorupkach, które teraz pięknie są wyeksponowane! Tak trzymaj! Wielka buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko teraz piszę posty, życie niestety te realne jest ważniejsze i toczy się namacalnie. Nie znaczy to jednak, że niezaglądam do moich ulubieńców na blogach...hihi! Może i nie zawsze pozostawiam ślad, ale czytam.
      Dzięki za tak miłe słowa, cieszę się z nich bardzo. Teraz chodzi mi po głowie stół i krzesła... No właśnie.. Co z nimi zrobić? Czy nic nie robić.........

      Usuń
    2. Moje zdanie znasz ;) Robić, zrobić ;) Buźka

      Usuń
  8. Pięknie wyszło. Biel nadaje świeżości każdemu wnętrzu. Szkoda, że mój Mąż nie podziela tego zdania. Na szczęście będę mogła sobie podziwiać Twoje wnętrza :) Pozdrawiam i gratuluję wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co ma facet do gadania?
      Przecież dobra żona, to zadowolona żona. Zabrzmi to może jak podżeganie, ale Ja bym nie odpuszczała sobie na Twoim miejscu.

      Usuń
  9. O rany,u ciebie prawdziwa wiosna!!!! U mnie wczoraj było +10 a dziś znów szaro,buro i zimno ;/
    Przepiękne witrynki!!! Sama bardzo bym chciała mieć takie mebelki no ale nasze są w miarę nowe więc na razie nici ze zmian ;/
    No a poza tym ,nie da się ukryć ,trochę kasy na taką wymianę trzeba.
    Grunt to być zaradnym :))
    Pozdrowionka posyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wiosennie!
      Dzisiaj byłam na spacerku, csałe połacie lilowych krokusów kwitną już na całego! :) Zrobiłam parę zdjęć, ale to już chyba udostępnię przy następnym poście...
      To fakt, kasy trochę mi poszło, to co bym tak naprawdę chciała kosztowałoby jednak o wiele więcej, a na to ani metrażu nie mam odpowiedniego, ani funduszy, bo pieniądze przecież na drzewach nie rosną (a szkoda!).

      Usuń
  10. Dorotko! mimo tych przeszkód warto było! Salon wygląda świetnie. Pozdrawiam. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze sporo przede mną, żeby było "w miarę"... Sporo czasu zainwestowanego, no i pieniążków.......

      Usuń
  11. pięknie u Ciebie :-)))
    taj jasno przejrzyście :-)
    ja też czekam na wiosnę i 20 stopni ciepła może choróbska nas opuszczą!

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o ten efekt jasności i przejrzystości mi chodzi... Biel to naprawdę super kolor! :)
      Zdrówka dla Was życzę............ :)))

      Usuń
  12. Ślicznie Dorotko! Bardzo korzystna zmiana :)
    Zima już pomału odchodzi, u nas dziś piękna słoneczna i ciepła pogoda :) Cudnie :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też było dziś fantastyczne słońce! Dlatego z przyjemnością ruszyłam swoje cztery litery i czerpałam radość ze świeżego powietrza... :)

      Usuń
  13. Śliczna witryna ale jaka cudna wiosna u Ciebie !!!! łał :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krokusy kwitną już na całego! Całe wręcz połacie.... Uczta dla oczu i radość, że wiosna się zaczyna... :)

      Usuń
  14. No widzę u Ciebie prawdziwa wiosna!!!Zazdroszczę.A meble prezentują się wspaniale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że Ci się podobają... Mam nadzieję, że nie słodzisz, bo sama wiesz, jak to w tym necie jest... ;)))

      Usuń
    2. He he nie słodzę,nie słodzę,piszę prawdę:)

      Usuń
  15. Pięknie, mnie zachwyciły szafirki, takie skromne, a przez to cudowne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szafirki polowałam od pewnego czasu. Te niebieskie było łatwiej kupić, niż te białe...
      Uwielbiam je właśnie za to samo co Ty... Piękno tkwi w prostocie... :)

      Usuń
  16. Pięknie .... dobrze że meblościanka poszła precz :) I kolekcja skorup imponująca wręcz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Meblościanka pójdzoe precz tak naprawdę dopiero 27-ego lutego. Wszystko leży jeszcze w piwnicy i tylko dokładam na tą kupę coraz to nowe rzeczy do wyrzucenia. No coż... Z braku miejsca musiałam i sporo skorup wyrzucić...Ba! :(
      Nawet miałam moment, żeby pójść do kontenera i wyciągnąć to co tam wpakowałam, ale zdrowy rozsądek wręcz na mnie wrzasnął - głupia babo, mało masz tego w domu?!!!

      Usuń
  17. Dorotko rewelacyjnie wyglądaja te witrynki:) I tyle wiosennych akcentów... też wczoraj zakupiłam szafirki:)
    I te kwiatki wiosenne- super:) I też mam nadzieję, że zima już nie wróci:)
    ściskam cię mocno kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szafirki, to bardzo wdzięczne kwiaty.Bardzo szybko rosną, prawie że z godziny na godzinę... :)

      Usuń
  18. Mebelki eleganckie, łącznie z ta komodą z wiklinowymi koszami, całość świetnie zaaranżowana, ten turkus świetnie podkresla biel, inaczej byłoby chyba monotonnie, te serwetki i sówki, wszystko idealnie dopasowałaś, ale faktycznie składanie witrynek nie było łatwe.........ale efekt końcowy na pewno bardzo cieszy, pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biel nie jest dla mnie monotonna, szczególnie na takim metrażu jak my mamy wręcz wskazana. Zbyt dużo barwnych dodatków wprowadziłoby haos, dlatego niebieskości muszą także zostać w pewnym umiarkowaniu.
      Serwetki (podkładki), kupiłam niedawno w Aldi.Wpadły mi od razu w oko. Były w trzech kolorach: turkus, biel i jasna zieleń. Jasne, że chwyciłam od razu za turkus, chociaż i białe z chęcią także bym przygarnęła, ale w końcu przeważył jednak odcień niebieskiego...hehe! Wiesz, że nie potrafię szydełkować, a cena była naprawdę kusząca (made in India), wszystko ręczna robota, inaczej bym się takich niedochrapała........ ;)

      Usuń
  19. jejku, jak pięknie, elegancko, taki porządek za szybkami, uchwyty mnie urzekły :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Salon prezentuje się naprawdę świetnie! Uwielbiam białe meble, gdy pokój jest "jasny", całość jest spójna i zgrana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Waham się jeszcze nad meblami, które są w kolorze drewna, czy zostawić takie jakie są, czy przemalować... Bo z tym przemalowaniem, szczególnie stołu i krzeseł może wyjść niewypał. W końcu to są meble, które się trochę inaczej użytkuje niż szafy, czy komody...
      Dziękuję za miłe słowa... :)

      Usuń
  21. Pięknie jest!!!! Jestem oczarowana;)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne te witryny. Uchwyty marzenie. I środki śliczne, z takim turkusowym akcentem ... wiosennie już bardzo :))) s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie mogłam się napatrzeć na tą Twoją dużą białą witrynę...hehe! Taki mebel w sumie byłby moim marzeniem... :)

      Usuń
  23. Bardzo dobrze wybralas, ta seria jest naprawde piekna . A widzisz teraz ja mam dylemat podobny do Twojego- kupic w Ikea czy Jysk .Chce umeblowac garderobe, a szafy w Ikea sa prawie 3 razy drozsze niz w Jysk ,a ja potrzebuje Az trzy sztuki. No i wacham sie , bo sa bardzo podobne. Ehhh te wybory. A jak u mlodego, jak sobie radzi ? Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obejrzyj dokładnie półki, drzwiczki, potrzaskaj nimi... Ja oglądałam chyba z 50-siąt razy...hihi! Jysk robi często przeceny, co jest kuszące. No cóż, kupiłam jednak meble z Ikea, ale żebym miała więcej miejsca, to scholowałabym i tą witrynę z Jysk. Na książki byłaby idealna, a tak nie mam teraz co z nimi zrobić i wylądują w piwnicy... :(
      Młody radzi sobie chyba doskonale, bo nie odzywa się do rodzicielki. Parę dni temu pojechała do niego jego dziewczyna, chyba powinna już wrócić (ciążko zakochana, to i musi go skontrolować...hihi!)

      Usuń
    2. ..."ciężko" miało być! Literówka mi się wdarła.

      Usuń
  24. Witryny prezentują się przepięknie :) warto było włożyć tyle wysiłku w ich złożenie. Śliczne te turkusowe dodatki,a w ogródki istna wiosna :) pięknie! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną jutro jeszcze następne składanie mebli (moje biedne łapki, kręgosłup, etc.)... Ale o tym cicho-sza! ;)

      Usuń
  25. Witaj Dorotko, super zmiany. komody prezentują się bosko. co u Ciebie? mam nadzieje,ze wszystko w porządku. mam pewne opóźnienie z blogowaniem, laptop padł i pojechał do serwisu.. :( ściskam Kamila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komody?
      Hihi! Witrynki!
      Kochana, ciągnę jakoś pod górę wózek o nazwie "życie"....
      Co się odwlecze, to nie uciecze, dobrze jest czasami zrobić przerwę od blogowania... :)
      Cmokasy! :)

      Usuń
    2. Witrynki... tak tak. Rozkojarzona jestem strasznie hihi... No tak ten wózek jest masakryczny, ale o to chyba chodzi? Jej ale czas biegnie. Dopiero szykowałam się na Boże Narodzenie, a teraz pomyśleć trzeba o Wielkanocy...

      Laptopo powrócił ;) także po weekendzie uczelnianym wracam do blogowania !

      Usuń
  26. bardzo elegancko i wytwornie to wszystko urządziłaś Dorotko - śliczne kwiaty już u ciebie rosną i co to wzrok mnie myli czy jak forsycja kwitnie ? - cudownie tam masz - serdeczności ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak kochana, to forsycja.Te pory roku oszalały w ostatnich latach... Kwitną też całe połacie krokusów, przepiśniegi...
      Ot i wiosna! :)

      Usuń
  27. Co za zmiana!! Rewelacyjna :) Mam witrynę i komodę Hemnes i nigdy nie miałam takich przebojów jak Ty ;P Chociaż składałam sama to poszło jak z płatka. Trzeba przyznać, że ta seria wyjątkowo dobrze prezentuje się a i dodatki, które "zaserwowałaś" wokół, dodają im tylko uroku :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, może Twoje meble nie były rodem z Rosji.. hehe! Normalnie to powinnam wziąźć tyły od tych szuflad i pojechać z nimi do Ikea, zarządać wymiany i talonu na darmowy obiad u nich w restauracji w ramach rekonpensaty za nerw...
      To znaczy jedną szufladę wziąźć, bo druga witryna była kupiona przez net i na tą gwarancji nie miałam. I to przeważyło, że docieliśmy te brakujące wrąbki.

      Usuń
  28. Dorotko, bardzo pięknie się urządziłaś. Bardzo lekko, elegancko, stylowo. Całkiem inny pokój, twoje zbiory prezentują się rewelacyjnie, al te kwiatki w klatce ... Super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musi być lekko, bo pokój niezbyt obszerny... ;)

      Usuń
  29. Suuuuuuper zmiana. O trzy nieba lepiej od wersji z meblościanką ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam identyczne uchwyty w kuchni :-)
    Pięknie u Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam też słabość do muszelek... ;) Jak montowaliśmy kuchnię, nie uczestniczyłam jeszcze w świecie blogowym, bo inaczej pewnie i tam na takie bym się zdecydowała... ;)

      Usuń
  31. Twoja jadalnia prezentuje się bardzo ładnie i elegancko. Podobają mi się meble, klatka w motylki również bardzo fajna. U Ciebie już taka wiosna, tylko pozazdrościć.
    Pozdrawiam serdecznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to nie tylko jadalnia, ale i sypialnia oraz bawialnia... hehe! Bardzo uniwersalny pokój.

      Usuń
  32. Bardzo ładnie u Ciebie :-) Mam dosyć dużo mebli hemnes w sypialni. Ze złożeniem nie było problemu, ale za to uważam, że mają one wszystkie jeden wspólny minus - drewno, z jakiego są wykonane jest bardzo miękkie - niczego się nie rzuca, a mimo to zawsze widać gdzieś jakiś mankament ;-/ ale są bardzo ładne więc coś za coś :-) A propo uprzejmości ikea - przerabiałam szafy w sypialni robione na wymiar - malowałam na biało i chciałam, żeby wpasowały się do reszty mebli z hemnes - poprosiłam ikea o gałki i bez żadnego problemu je otrzymałam - całość wygląda bardzo fajnie - można zobaczyć tutaj: http://myhome-myspace.blogspot.com/2014/02/sypialnia.html Pozdrawiam, Klaudia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że seria sypialniana jest bardziej solidna, bo jest bardziej na połysk, w sumie oglądałam tylko bardzo wysoką komodę, która zwróciła moją uwagę. Była o niebo lepiej wykonana niż seria do pokoju mieszkalnego, bardzo głębokie szuflady, co jest plusem. Chyba najsolidniejsze to wydały mi z salonowych Hemnesów szafki pod telewizor.
      Ba! Meble nie są wykonane z dębu, czy buku, to jest sosna, która jest drewnem miękkim, podobnie jak świerk czy pinia. Można zrobić wgłębienie nawet paznokciem. Nie są to też meble idealne przy małych dzieciach, chyba że psychicznie przygotowujemy się na "naturalny vintage" w bardzo szybkim czasie... hehe! Chociaż na jednym z bardzo poczytnych blogów widziałam ten sam stolik z koszykami (co Ja mam) w pokoju kilkuletniej dziewczynki. Nie sądzę, że utrzyma tam taki mebel długo, chociaż? Może dziewczynka bardzo grzeczna i ma grzeczne koleżanki... ;))) Ja mam samych chłopców, także im bym tego do pokoju nie wstawiła.

      Usuń
  33. Witryny prezentują się wspaniale - są proste i nowoczesne - jasny kolor sprawia, że pokój jest jasny i przestronny - u mnie w domu mam też jasną szafę i drewniany stół - krzesła pomalowalam i trochę żałuję - drewniane wyglądały lepiej, tym bardziej, że często są używane i bardziej są narażone na uszkodzenia - super zdjęcia! - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Przemalowywanie stołów i krzeseł to nie jest taka łatwa sprawa jak się wielu blogowiczkom wydaje... Trzeba te sprzęty po przemalowaniu polakierować i to specjalnym lakierem dwuskładnikowym, bo inaczej zaczną się robić przecierki niezaplanowane i to w bardzo szybkim tempie. Dlatego krzesła i stół u mnie zostaną nietknięte! Zresztą jestem zwolenniczką i drewnianych mebli i białych, także właściwie wcale mi to nie przeszkadza...
      Z tym się także zgodzę, że wszelkie rysyi uszkodzenia bardziej widać na bieli. Na orginalnie drewnianych meblach takie uszczerbki po prostu się "wtapiają"..
      Pozdrawiam serdecznie... :)

      Usuń
  34. Pieknie to wszystko wygląda. Szkoda, że nie mogę wprowadzać zmian w moim mieszkaniu :( Bo zachciało mi się eksperymentować i ozdabiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Zawsze można zawrócić i pójść w innym kierunku... ;)

      Usuń
  35. Powiem tak, szczęka mi opadła z wrażenia !!! Witryny wyglądaja obłędnie, ale jak by tego było mało są i moje ulubione turkusy,które delikatnie dodają smaczku i szyku :)
    Dorotko, świetny wybór, naprawdę bardzo ,bardzo mi się podoba :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, masz o wiele lepsze, stabilniejsze i piękniejsze okazy!!! Ja niestety muszę poprzestać na bylejakich Hemnesach... ;)
      O taaaak! Mamy wspólne zamiłowanie co do turkusów!
      Wielkanoc będzie u mnie w tym roku z dużym dodatkiem tego koloru... :)

      Usuń
  36. Dziękuję za wizytę i miły komentarz :) Twój blog mi się bardzo podoba. Lubię subtelne wkomponowanie turkusu w dodatkach :) I Te kubki są boskie!! :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  38. Kochana z nieba mi spadłaś! Ile się naszukałam tych uchwytów "muszelek" w rozsądnej cenie! Nie pomyślałam o Ikei:) Bardzo lubię białe meble, są takie neutralne i dają poczucie większej przestrzeni. Pięknie wyszedł Ci salon! :) Tak u Ciebie wiosennie!
    Ps. Zapraszam na moje rocznicowe candy :)
    Miłego wieczoru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie biel akurat wskazana, żeby optycznie powiększyć nieco metraż... ,)
      Ja Ikea mam bardzo blisko, także to jeden z moich ulubionych sklepów, niewiem już teraz po ile są te uchwyty, są pakowane po dwie sztuki, zobacz online...
      Candy? No patrz, zaraz tam lecę!

      Usuń
    2. Sprawdzałam już na stronie, 20 zł - 2 szt, śmiesznie tanio w porównaniu z cenami w sklepach internetowych. Jestem w trakcie przemalowywania drewnianych szafek kuchennych na biało (tato zrobił mi kuchnię z litego dębu na prezent ślubny - nie będzie zadowolony jak zobaczy, że jest biała...) Dzięki jeszcze raz za podpowiedź
      Pozdrawiam

      Usuń
  39. Myśmy skladali Hemnesy w zeszłym roku... 3 sztuki. 2 made in Poland, 1 made in Russia. Różnica kolosalna. Te robione w Polsceposzły jak z płatka. Trzecia - połka pod telewizor - koszmar... Nawet nie chcę opowiadać jak sie jasno robiło, kiedy mój M rzucał inwektywami... Pozdrowienia!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)