Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 1 marca 2015

Niedzielne kadry...

Witajcie!


...mamy tyle wszystkiego - a czujemy się nadal puści.
Nasze życie jest wypełnione po brzegi przedmiotami, ciągle nowymi, ot krótki przebłysk radości.
A potem nie wiadomo  co z tym zrobić.
Ciągle czegoś szukamy, pędzimy, gonimy... I gubimy po drodze siebie, bo szukamy idealności, wyznaczamy sobie cele. Z jednej strony to może i dobrze, ale z drugiej? Nie każdy potrafi się zatrzymać w tym pędzie, przynajmniej zwolnić tempo, żeby dostrzec, co właściwie w życiu naprawdę jest ważne.
A idealna to jest chyba tylko natura...Ona nie patrzy na mody, trendy...Co roku zaczyna się wszystko od początku, nowy cykl, nowe życie...
Nowa wiosna. I dla każdego z nas następna nie tylko w kalendarzu czy na dworze, ale i ta w metryce. Czy jesteśmy przez to mądrzejsi? Myślę, że wielu z nas potrafi wyciągać wnioski z upływającego życia. Wybaczcie, ale tak trochę refleksyjnie mnie dzisiaj wzięło.


Niby nic, a jak cieszy...
Zdjęcie jeszcze świeżutkie z mojego ogródka.


Co roku te same przebiśniegi, ale za każdym razem inne, bo zakwitły  t e j  wiosny....





Szafirki... Uwielbiam je za ten kolor. Zresztą wszystko co niebieskie jest bardzo w moim typie.. ;)






Tak kochani, wiosna już przyszła! Cieszę się z tego ogromnie, bo zimy szaro-burej, takiej która jest przedłużeniem jesieni po prostu nie cierpię.




W domu pojawia się coraz więcej wielkanocnych akcentów. Stawiam na prostotę i skromność.
Wybrałam moje ulubione kolory: biel, niebieskości (turkus) i zieleń. Są to kolory absolutnie dla mnie bezpieczne i takie... moje.
Na zdjęciach poniżej mała zajawka tego co będzie u mnie...




Witrynki  zapełniają się coraz bardziej. Przydałaby się pewnie jeszcze jedna taka, ale moja rodzina by mnie chyba zamordowała... hihi!



Miętowe jajka (kwiatki i ptaszki z kwiatkami)-  Nanu-Nana
Szklane jajeczka -  Nanu-Nana
Wianki z jajkami - Ernstings family

Zyczę wszystkim tutaj zaglądającym miłego początku tygodnia... :)


64 komentarze:

  1. Ale pięknie wiosennie:-) Kocham ten czas.
    I uwielbiam takie zapełnione witrynki hi hi:-) Ale i u mnie brak miejsca na więcej.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam skorupy...hihi! Niestety, żeby moje zbiory weszły do tych witryn co mam, musiałam część wyrzucić, a część wynieść do piwnicy... Teraz po głowie chodzi mi turkusowy komplet talerzy...Hmmmm... Ten jeszcze gdzieś upchnę, w końcu to porcelana użytkowa, a nie żadna durnostójka... ;)

      Usuń
  2. Wiosenne, cudnie. Dywan z krokusów to moje marzenie, czekam tylko na wyprowadzkę nornicy z mojego ogrodu. A witrynki świetne, ten turkus w Twoich wnętrzach coraz bardziej mnie urzeka. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, one rosną tutaj na dziko! Ja też mam trochą krokusów w ogrodzie, ale nie w trawie.Będę chciała też i u mnie urządzić taką łączkę, bo to wiele trudu nie kosztuje, a jaka radość dla oka... :)
      Ja zakochana jestem chyba od kiedy pamiętam w niebieskościach! Turkus to mój faworyt... :)))

      Usuń
    2. Mój Boże, u mnie na dziko to tylko mlecz i koniczyna :) Miałam taki plan z tą łączką, nawet kupiłam całą torbę krokusów na jesiennej wyprzedaży i niestety nornica pokrzyżowała mi plany. Ten turkus mnie nęci, a na lato to chyba będzie obowiązkowo :)

      Usuń
  3. Toż to cały dywan kwiatuszków :)) pięknie, chciałabym na żywo w takim czymś usiąść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Ja nawet mogę się i potarzać! hehe! ;)

      Usuń
  4. To jak Ty refleksyjnie,to ja też....życie nauczyło mnie nie przywiązywać się do przedmiotów,nawet tych które bardzo cieszą.A co mnie nauczyło?Trzy razy okradziono mój dom,ale pierwsze włamanie było dla mnie traumą,zabrali mi obrączkę,pierscionek zaręczynowy,pamiątki po teściu,babci.Od tamtych chwil nie kupuję w dużych ilościach biżuterii,Mam ulubione które noszą na codzien i tyle.Ale najważniejszą lekcję życia dostałam,gdy mój tata,zmarł wszystko od tego momentu się zmieniło....całe swoje życie podzieliłam na przed i po śmierci taty.Zrozumiałam,że nic nie jest tak ważne jak obecność bliskich.Nie warto narzekać na bzdury i rozmieniać się na drobne,lepiej żyć bliskością tych,których kochamy....Dlatego też dzisiaj mimo zaplanowanych prac dekoratorskich,namówiona przez rodzinkę,spędziłam z nimi cudowny dzien na działce nad jeziorem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, to nieciekawie z tymi kradzieżami... Nigdy dzięki Bogu czegoś takiego nie przeżyłam, ani tutaj, ani w Polsce, żeby ktoś nam się do domu włamał.Nie przypuszczam zresztą, żeby jakiś bandzior zbytnio się u nas obłowił, nie wiem co by mógł wynieść, chociaż podobno okazja czyni złodzieja... Inne kradzieże i owszem, zdarzały się. U mojej mamy w Polsce to już nagminnie coś znika. Ludzie nie mają sumienia starszej kobiecie zabrać ostatnie, wręcz od ust odjąć. Na ten przykład, kiedyś przez noc znikła jej cała cebula z ogródka. Złodziej się bardzo skrupulatnie obsłużył, została jej tylko jedna, bo mu po drodze wyleciała... Nie sądzę, żeby był kimś kogo mama nie znała. Niestety to smutne, ale najczęściej tak bywa, że ludzie którzy kradną bardzo dobrze znają obejście i wiedzą po co idą. Myślę że u Ciebie była podobna sytuacja.
      Zakładając bloga (dobry kawałek czasu temu) byłam zachwycona całym tym światem wnętrzarskim, dekoracjami, bo przecież to jest to co bardzo lubię... Oglądałam setki domów, poznałam wiele ciekawych kobietek (mam i tu Ciebie na myśli), zaczęłam robić przemiany i u mnie w domu - wszystko fajnie, ale...
      W pewnym momencie zauważyłam, że wymyka mi się to spod kontroli. Jakieś kupywanie dupereli, które gdzieś tam zobaczyłam, no i oczywiście musiałam także mieć, przemalowywania (teraz nie wiem po co i na co), kroczenie jakimiś trendami, które absolutnie nie są moją drogą... Obłęd! Dlatego mówię sobie STOP! Nie jest to koniec bloga, chociaż taką ewentualność kiedyś biorę pod uwagę. Nie Ja pierwsza i nie ostatnia takie przemyślenia miałam. Wiele bardzo fajnych i ciekawych blogerek zrezygnowało z życia światem wirtualnym, bo nie tylko że blogowanie zobowiązuje, ale zabiera dużo czasu, tego prawdziwego, realnego, który można przecież poświęcić dla tych co są dla nas najważniejsi.
      Blog pozostanie. Jednak Ja nie będę podążać już za trendami, modami... Beatko, pójdę po prostu swoją drogą, w tym kierunku, który mi się podoba. I mało mnie to obchodzi, czy coś co pokażę będzie " na czasie", czy nie... Widzisz, ledwo dochrapałam się białych mebli w pokoju dziennym, a tu już nowe trendy na blogach się pojawiają - żółty kolor! Tak w dodatkach, jak i kolorze umeblowania...I co? Znowu mam może robić przeorganizację u mnie w domu i pędzić za stadem?! BEZE MNIE.

      Usuń
    2. Nie ma sensu lecieć z wywieszonym jęzorem za ostatnią modą. Nie powiem - wchodzę na blogi typowo wnętrzarskie, pooglądam sobie. Czasem coś mnie zainspiruje, natchnie, ale tylko tyle. Jeśli chodzi o wnętrza, to u nas bardzo długa droga, więc każdy pomysł zdąży nabrać mocy ustawowej - i albo zostaje albo ginie w myślach. Takie opatrzenie się na blogach jest też dobre jak przychodzi do zakupu "duperelków" dla siebie. Jak już się nasycę w sieci, to potem w realu dużo mniej rzeczy mnie przyciąga. Zdążą się opatrzeć na zdjęciach ;)
      Mam nadzieję, że jednak będziesz nam dalej pokazywać co-nieco? A takiej wiosny już zazdroszczę - u nas ledwo, ledwo.

      Usuń
    3. Wiesz, znacznie łatwiej iść jest za trendami, jeżeli ktoś urzandza się od tak zwanego początku. Ciężej jest, jak ma się już urządzony domek (czy mieszkanie) i meble są dość w dobrym stanie, bądź finanse też nie pozwalają, aby rozwinąć skrzydełka tak jak się chce.... Dzisiaj akurat wyszedł nowy post na blogu "GREEN CANOE" na temat zmian, jak to z nami jest, czy się tego boimy, etc. Nie piszę tam praktycznie nic w komentarzach, ale czytam i owszem. Zmiany? Jeżeli mają mnie tak jak napisałaś sama - kosztować wywieszony jęzor- wcale nie mam na nie ochoty, bo rozsądek na szczęście bierze górę. Zabawy w ciągle to nowe desenie i nowości pozostawiam tym bardziej zamożniejszym, bo to kochana nie moja piaskownica i nie moje zabawki... Większość blogujących w sieci kobietek nie są to osoby zamożne, pozostaje więc często tylko oczy nacieszyć...... aż się znudzi, ot co! hehe!
      A projektanci i producenci nowości wiele na tym nie stracą, bo zawsze znajdą się tacy co chcą być na czasie w świecie wnętrzarskim - i mają do tego prawo, bo w końcu każdemu jego raj! Ja mam swój u mnie i ten mi wystarczy.
      Hmmmmm... Pokazówka "co-nieco"?
      Kochana, przygotuj sę na premierę naszej nowej-starej sypialni!
      Wykurzyłam chłopców z pokoju i odzyskaliśmy wreszcie ten pokój.
      Głównym bohaterem będzie nasze kilkanaście lat stare łóżko.................hahahahaha!

      Usuń
  5. Cudnie Dorotko to wszystko ujęłaś...
    Już pora szykować wielkanocne ozdoby... Wiosna, wiosna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...aż się chce śpiewać "Wiosna, wiosna , ach o Ty..."

      Usuń
  6. Czym jestem starsza, tym bardziej doceniam chwile spedzone w gronie najblizszych :))) Chcemy wiecej i wiecej, a tak naprawde zapominamy co w zyciu najwazniejsze.
    Zaszalalas kobieto z akcentami wielkanocnymi, ale ja rowniez o nich mysle ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, podobno w miarę jedzenia apetyt rośnie...Ale można nabawić się niestrawności, jak się nie zna umiaru... ;)
      Niewiele z tego mojego zaszalenia, nie wydawałam w tym roku zbyt dużych pieniędzy na Osterdeko.To co kupiłam to tanie drobiażdżki w zwykłych sieciówkach.Dorwałam też papierowe serwetki i bieżniki... Gdzie ? W Aldim... hehe! ;)

      Usuń
  7. Napatrzeć się nie mogę na te wszystkie wiosenne kwiatuszki i dekoracje:) Wiosna to zdecydowanie moja ulubiona pora roku:)
    pozdrawiam wiosennie kochana i dużo słoneczka życzę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu uwielbiam lato!
      I czekam na nie z utęsknieniem................... :)
      Uściski!

      Usuń
  8. Doroto, patrzę i dziwię się bo u nas jeszcze nie szafirki nie budzą się... Ale dzięki Tobie znów zmusze się do wyjścia w te dziwne zaułki...i będę szukać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogrodzie szafirki jeszcze u mnie nie kwitną. Te co widzisz na zdjęciach, kupiłam w kwiaciarni. Za to krokusy kwitną jak szalone już wszędzie! Tak samo przepiśniegi. Ty mieszkasz w innej części Niemiec, Ja w dolinie Renu, u nas jest znacznie cieplej niż u Ciebie...

      Usuń
  9. Alez spektakl kolorów masz pod domem , slicznie :) Moje krokusy nawet jeszcze łepków nie wychyliły, zawsze czekam na nie z wielką niecierpliwością :) Ściski, do miłego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś i do Ciebie dojdzie wiosna... :) Cierpliwie obserwuj. Ja coraz częściej robię obchód w ogródku i cieszę się każdym nowym kwiatuszkiem, każdym wychylonym łepkiem z ziemi. Nasadziłam tyle nowych kwiatów na jesieni, że sama nie wiem już co jest co... hihi!

      Usuń
  10. Ale piękna wiosna u Ciebie! :-) Czekam z niecierpliwością, aż przyjdzie taka i do mnie :-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjdzie, przyjdzie... Natura ma swoje prawa i nic jej nie zatrzyma... :)

      Usuń
  11. Uwielbiam szafirki, nie tylko za ich kolor, ale za to, że są takie delikatne i jak jest ich dużo to tworzą niebieską chmurę na ziemi.
    Uwielbiam też porcelanę, ale nie mam gdzie jej stawiać. Marzy mi się aby mieć jak w danych dworach, osobny pokój kredensowy. W ogóle chciałabym mieszkać w starym dworku, który ma duszę i swojego ducha :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszelkie kwiaty cebulkowe najlepiej wyglądają w skupiskach. Pojedyńczo już tak fajnie się nie prezentują. Dlatego jak sadzę tulipany na jesieni, to kupuję więcej w takim samym kolorze i sadzę w grupkach.Czekam teraz na te moje nowe. Ciekawa jestem efektu.
      Nie wiem, czy chciałabym mieszkać w starym dworku. Warunkiem by było chyba, żeby był w dobrym stanie, albo po kapitalnym remoncie. Jakoś ostatnio mocno stoję nogami na ziemi i wizja ruinki, w którą miałabym inwestować moje ciężko zarobione pieniądze nie wchodzi w ogóle w grę... hehe! Na stare lata bardzo wygodna się zrobiłam i chyba chciwa (?)
      Uściski.................... :)

      Usuń
  12. piękna wiosna :-)

    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękny łan krokusów, zawsze o takim marzę a nadal nie mam, u Ciebie juz w iosna rozkwita w pełni a u nas dopiero wychyla zielone czubki, a z tym przemijaniem i radoscia chwili masz całkowitą rację, ale tacy jesteśmy,że mimo wszystko lubimy gromadzić i byc otoczeni rzeczami,a z drugiej strony mysle sobie,że to chyba dlatego,żeby wokół nie było pustki...i żeby cos po nas zostało namacalnego...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, krokusy nie potrzebują pielęgnacji. Te co widzisz na zdjęciach rosną dziko, nikt o nie nie dba, po prostu rosną sobie w trawie... Warto zainwestować w parę garści cebulek i powkopywać je w paru miejscach.Same się po jakimś czasie porozrastają.
      Wiesz, Ja nie zarzekam się, że nic już nie kupię. Kupię i to napewno, ale już pod całkiem innymi kryteriami.Wytłumaczyłam to w komentarzu u attea - atea.

      Usuń
  14. U Ciebie wiosna już na całego!!!! Ale Ci zazdroszczę:) uwielbiam ta porę roku, patrzeć jak wszystko sie budzi ponownie dożycia... i te najróżniejsze odcienie zieleni... bajka!
    Miłego dnia życze Dorotko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do Ciebie też pewnie wiosna wkrótce zapuka do drzwi... ;)
      Fakt, teraz coraz częściej latam po ogródku, oglądam... Już mnie rączki świeżbią, żeby robić wiosenne porządki po zimie.Powyrzucać to co uschnięte, zacząć kopać, grabić... Echhhhh... Trzeba jednak jeszcze trochę odczekać, bo to przecież dopiero początek marca, a w marcu, jak w garncu... ;)

      Usuń
  15. Ależ cudnie zapachniało wiosną u Ciebie :) a przebiśniegi przepiękne! Dekoracje prezentują się wspaniale, ja również w tym roku wprowadzam więcej błękitów, jakoś tak cudownie mnie wycisza i relaksuje ostatnio ten kolor. Myślę, że każdy z nas czegoś się uczy, ja na przykład nie pędzę już w poszukiwaniu, robieniu dekoracji, żeby mieć wszystko od razu. Cierpliwie dobieram, zastanawiam się, zaczynam planowanie wcześniej i kroczek po kroczku jakoś tak wszystko samo się układa, a i przyjemność z dekorowania trwa dłużej ;) no i człowiek nie kupuje bez opamiętania, a potem nie okazuje się, że jednak nie pasuje. Pozdrawiam i dziękuję za mega dawkę wiosennych zdjęć, oczy radują się tymi widokami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcienie niebieskiego towarzyszą mi od kiedy kupiłam chyba pierwszy wazon w kolorze kobaltu. Była swego czasu moda na takie szkło i dodatki do domu w tym właśnie kolorze. Moda przeminęła, ale szkło u mnie zostało. Te wszystkie kobaltowe wazony i wazoniki mam częściowo jeszcze w piwnicy, ale mam zamysł, że po trochu będą do mnie wracać. To co widać u mnie w witrynach, to turkusy i mięty! Te kocham miłością chyba wzajemną...hihi! Błękit także, mam go również w dodatkach. Czy będzie to modne, czy nie za jakiś czas? Mało mnie to obchodzi! Czuję się w tych kolorach jak rybka w wodzie.
      Ja wszystko co potrzebuję na Wielkanoc to już mam! Wiele będzie z tamtego roku, ale i trochę nowości. Nie chcę przesadzać w wydatkach, dlatego są to rzeczy w ogólnie dostępnych sieciówkach. A kto powiedział, że tam nie można kupić nic fajnego? Nie musi być coś drogie, żeby stworzyć świetny klimat w domu.

      Usuń
  16. Jak pięknie, już wiosnę czuć i widać, krokusy mnie urzekły- raj dla oczu !!! no i kochana Twoja kolekcja porcelany i szkła imponująca.
    Piękna refleksja,
    Buziaki!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Imponująca by była, jakbym nie musiała pozbywać się nadwyżek! Niestety musiałam część zbiorów wyrzucić... :(
      Cmokasy! :)

      Usuń
  17. Łąka krokusów no tego było mi trzeba. Muszę Ci powiedzieć , że ja zwolniłam z tempem życia i dobrze mi z tym. Witrynki cudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kwestia nastawienia się kto co szuka w życiu... Jeżeli jesteś z czymś szczęśliwa, to po co nadal gonić? Jak sobie rozsądny człowiek zada to pytanie i na nie odpowie, wiele to rozwiąże. Ja na ten przykład w pewnej dziedzinie życia mam kamień z serca...
      Pozdrawiam................

      Usuń
  18. Piękne zdjęcia Dorotko... Wiosnę czuć...
    No i przypomniałaś mi, że czas powoli myśleć o wielkanocy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdążysz! :)
      Pozdrowionka dla Waszej czwóreczki! :)

      Usuń
  19. Krokusowy dywan cudny jak i cała Twoja wiosna. O tak, niech zima już sobie idzie dalej... odpocząć... u mnie dzisiaj mrozek jakiś... Pięknie napisałaś o naturze i nas ludziach. W związku z tym idę na śniadanie i robić obiad, bo dziś mam wolne i bardzo się cieszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dzień był udany i obiad także... U mnie w menu był dziś chłopski garnek... ;)

      Usuń
  20. Dorotko,
    Wiosna u Ciebie cudowna i te witryny .... absolutny HIT!
    Uwielbiam tę serię i jeszcze ten układ (dwie obok siebie), te delikatne akcenty w turkusie .... po prostu bajka!
    Bardzo mi się podoba :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Syluś nie przesadzaj, bo aż się zarumieniłam kobieto! (czego to ludzie nie piszą, żeby komuś sprawić przyjemność...hihi!)
      Niedługo zrobi się bardziej intensywniej, bo dojdą mocniejsze odcienie koloru blue. Swięta będą także w niebieskościach, szczególnie stawiam jednak na turkus.

      Usuń
  21. Racja Dorotko! Ostatnio coraz częściej myślę o tym po co ludzie żyją tak na pokaz, po co kupują tonę rzeczy, które za chwilę idą w odstawkę? Gdy w rozmowie z inną osobą wspomniałam, że ja bym nie chciała tak wychować mojej Zuzi i tłumaczyłam o innych wartościach, to ta osoba patrzyła na mnie ze zdziwieniem bo nie wiedziała o czym ja mówię.
    Na szczęście wśród całej masy płytkich osób jest ogrom wspaniałych, wartościowych LUDZI!
    "...i mocno wierzę, że ten świat nie zginie nigdy dzięki nim..." :)
    Buziaków moc ślę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, widzę że bardzo dobrze się rozumiemy, bo Ja mam coraz częściej też takie wrażenie - mówię coś do kogoś, a ten patrzy na mnie, robi wieeeelkie oczy, jakbym przemawiała w "innym języku". Tfu! Po niemiecku najczęściej, ale wiesz o co mi chodzi...hihi! ;)

      Usuń
  22. Dzięki takim zdjęciom zdecydowanie czuć wiosnę. Pozytywna energia przekazana :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba byle wiosenny kwiatek wychodzący z ziemi daje radość od ucha do ucha, bo każdy zwiastun wiosny jest cieszący, gdyż kończy się czas oczekiwania na ciepło, kolory i zapachy na dworze... :)

      Usuń
  23. U nas wiosna jakby jeszcze nie dotarła:( owszem wzdłuż drogi mnóstwo przebiśniegów, którymi w weekendowy spacer się zachwycałam:) (bo ja już tak mam, że najdrobniejszą roślinką się rozczulam) ale poza tym było bardzo zimno i wietrznie. Ale może już niedługo...czekam z utęsknieniem. Za to, póki co, cieszę oczy Twoją wiosną:) w domu i na zewnątrz. Jest prześlicznie. Prawie czuję jak pachnie:))) A witrynki rzeczywiście cudownie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też ostatnio są chłodne dni, ale na Weekend ma być słonecznie i... szesnaście stopni! Takie to już uroki marca i chyba kwietnia, że jest zimno z ciepłem na przemian. U nas przebiśniegi już przekwitają... Dobrze, że zdążyłam jeszcze uchwycić je na zdjęciach...
      Mnie witrynki też cieszą, szkoda że mam tak mało miejsca, bo bym się wszędzie chyba nimi obstawiła..hihi! ;)

      Usuń
  24. Dorota, to jest Twój ogród...? Niesamowity! Zachwycający i piękny przez to bogactwo kwiatów. Szafirki uwielbiam, ale w sumie to ja wszystkie kwiaty lubię, chociaż sama nie mam do nich "ręki". Ale to co, zawsze można nacieszyć oko ciętymi ;) U mnie w domu ich pod dostatkiem ;) To ceramiczne jajeczko z wytłaczanymi kwiatuszkami obłędnie piękne! Cacuszko! Ściskam! Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta łączka z krokusami niestety tylko sfotografowana na spacerze... Pierwsze zdjęcie jest odemnie z ogródka.
      Kochana, wmawiasz sobie, że nie masz ręki! Napewno popełniasz jakieś błędy w pielęgnacji kwiatów i dlatego wychodzi Ci jak wychodzi... Mnie kiedyś storczyki padały jeden po drugim. Trochę o nich poczytałam, dowiedzioałam się o właściwej pielęgnacji, nawożeniu i teraz od lat już rosną u mnie jak szalone! Ba! Nawet już porozmnażały mi się... :) Zacznij może w domu od tych mało wymagających roślin jak drzewko szczęścia czy kalanchoe.
      Miętowe jajeczko z wytłaczanymi kwiatkami kupiłam w Nanu-Nana, ale udało mi się kupić prawie takie same tylko w bieli w Rewe. Jak masz w pobliżu te sieciówki, to luknij! ;)

      Usuń
  25. A u mnie na śląsku słonce na przemian ze śniegiem który zaraz topnieje i robi się błoto, masakra.A u Ciebie tak ślicznie jakby już maj był, a te szafirki obłędne, pozdrawiam Adriana z http://thirdfloorno7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam w trochę cieplejszym regionie niż Ty... :) Mniej - wieęcej miesiąc różnicy.

      Usuń
  26. Ulala... Kwieciste szaleństwo u Was! U mnie w ogródku kwiatki dopiero co z ziemi zaczęły wyglądać...
    Jak zobaczyłam te krokusy to mi dech zaparło. Ja czekam z niecierpliwością, aż w Tatrach stopnieje śnieg, bo marzę o spacerku po fioletowej Dolinie Chochołowskiej właśnie. I tak sobie czekam i czekam, a tam śnieg sypie i sypie...
    Jeszcze nawet nie zdążyłam o świętach pomyśleć, a u Ciebie już jajka królują! Bardzo ładne aranżacje.

    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jajka od dzisiaj królują i na świeczniku nad stołem! Trochę to inaczej wygląda niż w tamtym roku, ale przecież nie musi być tak samo... U nas w DE Wielkanocny szał rusza o wiele wcześniej niż w Polsce, Ja nie narzekam na to, przynajmniej mam czas się tym wszystkim nacieszyć... ;)

      Usuń
  27. Uroczy post, bardzo wiosenny. Zauroczyły mnie jaja z nanu-nana ale u nas sklepu nie ma:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mieście też tego sklepu nie ma, jest w miasteczku obok. Może to i zresztą dobrze, bo byłabym tam częstym bywalcem... ;)

      Usuń
  28. Piękne kadry - zarówno te wiosenne jak i aranżacje w mieszkaniu. No i nowe witryny z imponująca kolekcją prezentują się znakomicie. Pozdrawiam Cię ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dorotko, jak optymistycznie, nawet z refleksjami :-) wiosna w pełni
    Ty zawsze tak fajnie kwiaty pokazujesz ... Ty nawet mi się kojarzysz z kwiatami, jak patrzę na Twoje zdjęcie :-)
    Głupie mam jakieś skojarzenia, ale pora późna może to to :-)
    U mnie dziś śniegu juz nie było, kwiatki wyłażą z ziemi ..... w domu odurzamy się hiacyntami
    Uściski i dobrej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie masz skojarzenia? hehe! No patrz, to może dzięki tej tunice w kolorze lila, jakby nie patrzeć to kolor najpopularnieszych krokusów, chiacyntów, czy bzu... Aaaaaa... O fiołkach bym jeszcze zapomniała! ;)))
      Na hiacynty musisz uważać, nie może ich być zbyt dużo w domu, bo naprawdę będzież miała wrażenie, że jesteś "na haju"... ;)

      Usuń
  30. Z okazji Dnia Kobiet samych wspaniałości życzę, stale nie przemijającego uśmiechu ;-)! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Witaj Dorotko !
    U Ciebie jak zwykle uroczo !
    Masz racje gdy wiosna się budzi nasze życie jest radośniejsze!
    Piękne fotki .Piękne dekoracje
    pozdrawiam serdecznie miłego tygodnia
    Irena

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)