Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


wtorek, 31 marca 2015

Przedświątecznie...

Witajcie!


Jak tam dziewczyny Wasze przygotowywania do Wielkanocy?
U mnie zaczyna się powoli klarować lista wypieków, menu i co za tym idzie lista ostatnich zakupów, jakie planuję zrobić w czwartek. Nie będę przesadzać z pieczeniem i gotowaniami, jakoś do świąt Wielkanocnych podchodzę w miarę bezstresowo.

Poniższe zdjęcia nie są moją propozycją na mój stół wielkanocny (będzie inaczej!), to jest taka szybka (przedświąteczna) aranżacja stołu  przed przyjściem moich znajomych na kawę.
Ile razy Wam tak się zdażyło?
Krótki telefon i... ?
 - "wpadamy kochana do Ciebie!"
Znacie to?
Lubię piec, ale nie zawsze jest akurat coś w domu, co przygotowałam sama w piekarniku. I trochę mnie nawet to irytuje, jak oczekuje się ode mnie, że będę witać każdego w progu nie tyle chlebem i solą, co jakimś wytwornym ciachem... W tygodniu pracuję, a na Weekendy też nie zawsze mi się chce coś upiec. Dobrze zatem mieć jakieś rezerwowe gotowce, nawet jeżeli są to tylko paluszki, to też jest coś, "bo nikt nie zna dnia , ani godziny..." ;)
(...a tak na marginesie Teruniu, ten "Rotkäppchen" mi jeszcze szumi w głowie... hihi!)

A więc ciasta na zdjęciach nie są  moimi tworami.




















Chyba nie ma nikogo, kto nie zachwyciłby się tymi kwiatami...
Jaskry.







A w ogrodzie życie się toczy swoimi torami... :)
Zaczynają kwitnąć anemony. Nie znam polskiej nazwy, może ktoś mnie uświadomi? Tak po wyglądzie kojarzą mi się z zawilcami ;)




Kwitną także już hiacynty...





Szafirki także nie próżnują...




Od strony kuchni oraz pokoju Tima,  mamy drzewko magnolii.
Czekamy teraz na słońce, żeby pąki mogły swobodnie się rozwinąć. Obecnie pogoda jednak jest pod psem, pada i pada... Jest wietrznie (wręcz sztormowo), także pozostaje tylko uzbroić się w cierpliwość.




Niewiadomo skąd (?) znalazły się w trawie fiołki... 





Na zdjęciu niżej, to nie piwonia...
Roślina ta co roku zadziwia mnie szybkością z jaką rośnie.Obecnie widać już pierwsze pączki kwiatowe.
Kto wie co to za kwiat?
Pierwsza osoba, która prawidłowo odpowie na zagadkę, dostanie ode mnie małą niespodziankę... ;)
Także kochani...
Kto pierwszy ten lepszy!
Kto wie???





60 komentarzy:

  1. Mam pustkę w głowie co do nazwy tego kwiatu jednak jeśli chodzi o anemony to w Polsce też ta nazwa funkcjonuje. Na stole cudnie i nie ważne, że to nie Twoje wypieki. Za to dekoracja piękna i dzięki temu atmosfera spotkania milsza.
    Radosnych świąt Ci życzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często mam problemy w nazwenictwie kwiatów, bo albo znam nazwę po polsku, albo tylko po niemiecku... hehe!
      Czasami trzeba mieć ukryte jakieś gotowce w szafce, bądź zamrażalce. Ułatwiają życie. Niestety nie każda z nas ma luksus zajmowania się tylko domem (chciałabym, ale się nie da!), do obowiązków dochodzi praca zawodowa, także z lekkim sercem mogę się sama rozgrzeszyć i wszystkie te kobietki, które może i by chciały coś piec same, a nie mają do tego ręki - kochane, nie ma co sobie robić wyrzuty, ważne że najbliźsi zadowoleni.... :)

      Usuń
  2. Twój ogród już tak pięknie rozwinięty:)
    Pięknie zaaranżowałaś swoje święta ale najcudniejsze są ceramiczne motylki.
    Serdeczne pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to nie jest aranżacja na świeta! Mam coś innego w głowie, ale na to jeszcze przyjdzie czas...

      Usuń
  3. Jaki malutki storczyk! hihi.. Urocze są te świeczniki z drzewa...Aranżacja boska :) A te kwiaty....
    Przygotowania? Hmm.. posprzątane tak w 80 % ;) A co do szykowania to u nas w tym roku skromnie... Mąż mój miał wycinany wyrostek i musi mieć kilka dni diety.. stąd nie będę przesadzać co by nie robić Mu przykrości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze... Aż musiałam się cofnąć i obejrzeć jeszcze raz zdjęcia.
      Ty to masz kobieto oko na te moje storczyki! Rzeczywiście, mam jedną miniaturkę. Dostałam od dziewczyny mojego Najstarszego syna chyba z trzy lata temu. Obecnie czekam aż przekwitnie, bo musi być przesadzony, zresztą widać, że powietrzne korzonki już spacerują po parepecie.
      Tyle już posprzątałaś? Wow! Ja jestem z tym jeszcze baaaardzo daleko. Jutro muszę jeszcze do pracy (czyt. kieratu) pójść, potem prosto na ostatnie zakupy, żeby w sobotę mieć z tym spokój i spokojnie popiec coś, albo chociażby posprzątać.
      Nie będę przesadzać z gotowaniami, bo ugotuję tylko żurek, zrobię jakąś sałatkę, babkę, z dwa biszkopty z galaretką i może jakiś torcik, ale to naprawdę "może"...
      Biedny ten Twój mężulo........ Chociaż powiem Ci, że jak pierwszy raz przeczytałam komentarz, to trochę to zabawnie zabrzmiało.. hehe! Mój Timo też miał swego czasu też wycinany wyrostek, to nie jest nic strasznego. Zyczę Wam wszystkim zdrówka, a mężowi podwójnie! :)

      Usuń
  4. Piękna aranżacja,kolory pięknie ze sobą współgrają ,jest tak świeżo i wiosennie.
    Pozdrawiam ,Wesołych Świąt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była tylko przymiarka, która mi się zbytnio nie widzi... Kupiłam w Aldim ten bieżnik i serwetki. Przyznam się, że w prospekcie fajniej to wyglądało.
      Jak mi się coś nie widzi, to muszę zrobić inaczej...
      Nawzajem! Wesołego Alleluja! :)

      Usuń
  5. W przygotowaniach jestem przysłowiowo ,,daleko z murzynami" Wczoraj po pracy dopiero coś tam zaczęłam ogarniać w części rekreacyjnej. Nie wiem jak u Ciebie, ja z 4 facetami to nie mam co się śpieszyć ze sprzątaniem bo i tak kipisz jest każdego dnia :/ Twoje anemony kojarzą mi się z sasankami :) Piękne ozdoby, a króliczki są po prostu cudowne. Natchnęłaś mnie właśnie, że mimo posiadania tylko chłopców to powinnam pomyśleć o jakiejś ozdobie świątecznej... aby wychowali się w takim klimacie. W dodatku średni wczoraj sam coś tam z niedobitek domowych ułozył na parapecie w swoim pokoju... wstyd się przyznać, nawet tego nie obejrzałam :/ Nie dobrze... Dzięki za ,,kopa" :))))))
    Wszystkiego dobrego na święta, zdrowia, szczęścia, pomyślności... dla całej rodziny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, z tymi czterema facetami (obecnie trzema) jestem bardzo w temacie, także możemy sobie przybić piąteczkę... ;)
      Muszę coś innego na stole wymodzić, bo z tej kreacji jestem średno zadowolona. Zresztą obrus obecnie nadaje się już tylko do prania, bo co tu ukrywać - zakładany jest tylko od święta. Przy mojej bandzie facetów, czysty zachowa się tylko z 5 minut... Ba! Takie uroki dzieciarni, teraz narzekam, potem będę za tym tęsknić...
      U mnie też chłopcy poprzynosili jakieś tam wycinanki i malowane jajka ze szkoły... Cholercia, ale ze mnie matka! Nawet nie pochwaliłam ich za to... Widzisz, nie Ty jedyna masz "kolorowy zawrót głowy"...
      Wszystkiego co dobre Tobie i Twojej rodzinie życzę!
      Cmokasy! :)

      Usuń
  6. Zawilec wiencowy, to anemony ;))) Twoje jaskry sa cudne, ale w mojej kwiaciarni takich nie widzialam, tylko takie zwykle :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz! Czyli z tym podobieństwem do zawilców to utrafiłam!
      Ja kupiłam te jaskry w Rewe. Były cięte i nieco dłuższe. Kupiłam także jeden biały w doniczce, ale padł mi, zanim zdążyłam nim oczy nacieszyć. Muszę poczytać o wymaganiach tych kwiatów, bo chyba coś nie tak zrobiłam.

      Usuń
  7. Pięknie wyglądają te króliki, cudne :) A i niebieski u mnie też na tapecie :) Święta już się rozpanoszyły po domu, ale wciąż mam jeszcze fuuuuuurę rzeczy do zrobienia, tym bardziej, że Wielkanoc w naszych czterech kątach, więc naprawdę będzie wyjątkowo :) Pięknie masz w tym ogrodzie, strasznie Ci go zazdroszczę! A co do roślinki - czy to ciemiernik? Pozdrawiam serdecznie i już świątecznie :* Wpadnij obejrzeć moje błękity, seledyny i mięty :) Buzia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już u Ciebie byłam, widziałam, jak zwykle szczena mi opadła i serce zaczęło mocniej bić (przez Ciebie kiedyś na zawał zejdę!) ;)
      Kochana, to niestety nie ciemiernik...

      Cmokas!

      Usuń
  8. Nie no u Ciebie już Święta jak się patrzy,dekoracji pięknych stół,a w ogrodzie rozgościła się kolorowa Pani Wiosna.U nas barowa pogoda zapowiada się i na Wielkanoc.Wiatr psuje urok spaceru, a kwiecia ani widu:( Aby do przodu i dogonimy Twoją ogrodową wiosnę na pewno:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stół będzie wyglądał inaczej. Dzisiaj w pracy dostałam olśnienia i już mam wizję, jak to zrobię (jenyyyy, Ja i moje pomysły! hihi!)
      U nas pogoda nadal pod psem, chociaż zakwieciło się w ogrodach i jest dość już kolorowo, to jest zimno, dzisiaj pada na zmianę deszcz, to znowu grad. I orkan jeszcze na dobre się nie wyniósł, dlatego jest nadal wietrznie...

      Usuń
  9. I w ogrodzie i w domu przepiękna wiosna u Ciebie :))
    Czy kwiatuszek o który pytasz, to może serduszka okazała ?
    Aranżacja stołu cudna, mnóstwo masz pięknych dekoracji wiosennych i zajączki i motylki i porcelanowe jajeczka.... długo by wymieniać.
    Wspaniale wyglądają te gniazdka z patyczków, sama robiłaś ?
    U mnie menu świąteczne już zaplanowane... poza ciastami, nie mogę zdecydować się co upiec, tyle jest pyszności ;)))
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bingo!!!!!
      Zgadłaś!
      Mogę tylko pogratulować dobrego oka oraz wiedzy... Odezwij się do mnie na maila i prześlij swój adres na :
      voncologne@gmail.com
      Aranżacja stołu, to była błyskawiczna przymiarka, która tak jak napisałam wyżej będzie nieco inna na samą już Wielkanoc.
      Gniazdek nie robiłam sama, kupiłam w tamtym roku przed świętami w Nanu-Nana. Nie są ciężkie do wykonania, ale cena w jakiej je nabyłam na tyle mnie przekonała, że darowałam sobie własny wyrób.

      Usuń
  10. Ależ u Ciebie ogród wiosenny, tyle pięknych roślin :) Stół bardzo świąteczny :) pozdrawiam bardzo serdecznie aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie po aranżacji stołu ani śladu, obrus w praniu, serwetki powyrzucane... Ech.... Na samą Wielkanoc zrobię coś innego...
      Serdeczności!

      Usuń
  11. Witaj
    Przepiękny ogród.
    Rewelacyjna lampa.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie lampa tylko świecznik na świeczki... hihi! Chociaż kiedyś to była lampa elektryczna, także w sumie masz i rację... ;)

      Usuń
  12. U Ciebie już tak świątecznie, ja jestem w polu. Cudowne te zajączki - a ta patera z zajączkiem (czy też kóliczkiem) skradła moje serce. Aranżacja na stole super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patera skradła i moje serce... hihi! Czaiłam się na nią chyba z trzy tygodnie.
      Pytanie było zawsze - kupić, czy nie kupić?
      Czy na pewno będzie mi potrzebna? Bo w końcu to już czwarta do kolekcji... ;)

      Usuń
  13. No popatrz jak dwie witrynki zmieniły cały Twój świat, ha ha ha, zachwycam sie zdjęciami i dekoracjami, cuuuuuuuuuuuuuuuuudnie !!!!!!!!! Też jakoś na luzie traktuję te święta, przecież to śniadanie a i tak stół pełen, więc wędlinka swojej roboty, jaja, które bardzo lubię , kiełbaska, żurek. Damy radę, a z ciastami tez nie szaleją, bo u mnie mało tego jedzą, serniczek, ciasteczka dla radochy dzieci jakaś baba tradycyjnie, może ktoś z rodzinki przyniesie jakieś nie planowane ciasto, hi hi hi. A tego jedzenia potem i tak zostaje na tydzień.
    Pięknie , kolorowo u Ciebie, stół niebiański !!!!! A oród zachwyca, tym bardziej, ze u nas w tym roku jeszcze mało kwiecia, w tamtym miałam cały dom w kwiatach z ogrodu , w tym zimowo się robi, wieje i pada śnieg z deszczem, brrr, wesołego jaja Dorotko Kochana !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam zachwycam się Twoją kuchnią kochana! Metamorfozę uczyniłaś MEGA! Ważne, że zmiany cieszą. Ja przymierzam się teraz do zmiany łóżka u Tima w pokoju. Trochę się obawiam, bo jakby nie patrzeć nie ma go teraz w domu, ale nadażyła się super okazja na inne łóżko, co prawda kolor niezbyt męski bo biały, no i łóżko w sumie bardziej dla nastolatka niż studenta. Ale z drugiej strony sobie myślę, że i tak pokój ten dostanie wkrótce Niklas, to mogłabym już przecież zadziałać, no nie?
      ...a może to już choroba i mi odbija?!!!
      Dzwonię raz na tydzień na Mazury. Mama też skarżyła się, że pogoda fatalna, ale takie są prawa wiosny - raz śnieg, raz słońce...
      Tobie i twojej rodzinie również wesołego jajca! :)))))

      Usuń
  14. Super dekoracje a szczególnie te pomyslowe gniazda z patykow pomysl do powielenia a roslina to bergenia mam ja też na działce.Pzdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba byłam pierwsza z odpowiedzią

      Usuń
    2. Niestety to nie bergenia, znam tą roślinę. Ma całkiem inne, okrągłe liście.
      Prawidłowa odpowiedz już padła - to jest serduszka okazała. Znana także jako ładniczka okazała, płaczące serca, czy serce Jasia.

      Usuń
  15. Pięknie :-) w stolicy dziś też sztormowo było, pochmurno, deszcz, gdzie ta wiosna? U Ciebie cudownie, moje serce skradł ceramiczny motylek :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie jakieś dziwne czasy nastały z tymi sztormami, orkanami, etc. Nie pamiętam, aby jeszcze z dwadzieścia lat temu takie wiatry wiały... Z tego względu daruję sobie i w tym roku geranie na parapetach okiennych (żeby komuś na głowę to nie spadło). Wielki znak zapytania jest też względem pawilonu, który chcemy postawić w ogrodzie, boję się, że przy jakiejś nawałnicy może nam pofrunąć, jak ten domek z bajki o Dorocie z Krainy Oz.... ;)

      Usuń
  16. Dorcia (lubisz, jak się tak mówi do Ciebie? :)), przepiękny klimat świąteczny wyczarowałaś! Bardzo mi się podoba! :) Miłego świętowania. Buziaki ślę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię! :)
      Tak nazywa mnie moja przyjaciółka Basia... Ale nie tylko. Możesz spokojnie tak się do mnie zwracać... hehe!
      Tobie także życzę miłego świętowania, oraz radosnych rodzinnych spotkań... :)

      Usuń
  17. Ilekroć patrzę na te Twoje motylki, to jestem nimi zauroczona! Cudeńka! A paterka z fikuśnym zajączkiem rozbroiła mnie zupełnie ;) Rewelacyjna! Nie mówię już o tych słodkościach na stole. Wszystko wygląda bombowo! Ściskam!!! Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ja ilekroć do Ciebie zaglądam, to zbieram w garść szczenę, bo mi zawsze opada... ;)

      Usuń
  18. Ależ smacznie na twoim stole :) Mniam ;)
    A motyle kocham i ja :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Przedwielkanocny stół wygląda wspaniale i tak pastelowo jak lubię. :-) No i u nas wszystko kwitnie jak oszalałe i daje wiele radości i energii do działania. Pozdrowienia z Frankfurtu :-) nad Menem rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że zajrzałaś do mnie... Muszę się kiedyś do tego Frankfurtu wybrać, w końcu to przecież nie jest tak daleko... ;)

      Usuń
  20. Kochana, z tak pięknie nakrytym stołem, z takim pysznosciami już mogłabyś świętować:)
    Ślicznie u ciebie, bardzo wiosennie i kolorowo:) kwiatuszki śliczne!
    Ściskam i życzę pięknych przygotowań:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, jeszcze przede mną sprzątania! Ładnie nakryty stół to było "yesterday"... ;)))

      Usuń
  21. Jaka piękna ta patera z zajączkiem / króliczkiem! Nie wahałabym się ani minutki z kupnem. Jest przeuroczy. A u nas wichura i śnieg z deszczem sypie - masakra jakaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wichura, deszcz i grad.... Także pociesz się kochana, nie jesteś osamotniona... ;)

      Usuń
  22. No Dorotko, u Ciebie już pięknie, ozdoby śliczne, zwłaszcza te zajączki ceramiczne. A ogród mnie zachwyca, zwłaszcza magnolia. Moja jest jeszcze okryta, bo jest bardzo zimno, a w dodatku kwitnie trochę później nisz biała, moja jest amarantowa. Ale marzy mi się biała magnolia, muszę w tym roku posadzić. No i hiacynty masz prześliczne. W ogóle masz tak ładnie :)
    Życzę Ci spokojnych i ciepłych Świąt :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te białe magnolie zakwitają najwcześniej, potem te różowawe, najpóźniej kwitną właśnie te ciemniejsze... Mnie marzy się drzewko o gęstych konarach, bo ta co my mamy od strony drogi nie jest taka. Muszę urwać parę gałązek i wstawić do wazonu, bo przy obecnej pogodzie, to na dworze nic z tych pąków może nie być... Co i rusz pada, ale grad jest o wiele groźniejszy, bo poniszczy zanim sięna dobre otworzą. Przynajmniej przymrozki sobie odpuściły, bo jednego roku mróz złapał pąki i jak się pootwierały, to były w brunatne plamy. Nie wyglądało to ładnie.
      Tobie również zdrowych i radosnych świąt! :)

      Usuń
  23. Hehe,ale się uśmiałam- "nie znasz dnia ani godziny..." ;p
    Ależ pięknie twój ogród rozkwita na wiosnę!!! A ja tak uwielbiam kwiaty :)) Dlatego co raz dokupuję kolejne okazy ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Ja nie mam aż tyle wolnej przestrzeni, żeby się na dobre rozszaleć z tym co bym chciała w ogrodzie... ;)

      Usuń
  24. Witaj Dorotko jak na szybciora to niezle Ci poszła ta aranżacja stołu ...ciasta przepysznie wyglądają ..Ja mam dwa tyg urlopu sprzątam ,piorę ,układam i efektów nie widać ....Pozdrawiam wiosennie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takim urlopie, to Ja tylko jeszcze pomarzyć mogę aż do lata...
      Jutro robię pobudkę z rańca i biorę się za robotę! ;)
      Serdeczności........... :)

      Usuń
  25. U Ciebie już prawie święta :) U mnie spadł śnieg i nastrój przedświąteczny poszedł gdzieś sobie, może wróci po obejrzeniu Twoich zdjęć :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...no coś takiego!
      U nas śniegu nie ma, ale jest fatalna pogoda. Swięta mają być zimne, dopiero od przyszłego tygodnia ma powrócić prawdziwa wiosna...
      Pozdrowionka! :)

      Usuń
  26. Uwielbiam takie porcelanowe dekoracje! Te królisie i motylki...a patera CUDNA!
    No i domki, a tego prześlicznego ptaszka co przysiadł koło domków to bym przygarnęła natychmiast.
    Ja z przygotowaniami jeszcze w lesie, ale w tym roku wrzucam na luz. Niestety, organizm mi się zbuntował. Czas odpocząć.
    I Tobie miłego wypoczynku. I pogody ładnej, u nas głowę urywa. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaszka może jeszcze uda Ci się kupić w Rossmanie. Ja nabyłam w tamtym roku, ale będąc tam parę dni temu, widziałam że jeszcze są i to nie tylko w turkusie, ale i w różu.
      Ja dopiero jutro biorę się za tą właściwą robotę, chociaż jeżeli chodzi o gotowania, czy pieczenia, to szału zbytnio nie będzie, ale i w sumie po co się tak przemęczać? Przecież to rodzinne święta, także lepiej sobie z rodziną ten czas spędzić niż padać na pysk i na szyję, żeby naprodukować żarcia, które potem będzie się męczyć przez tydzień... Także spoko Dorciu, Ja też w pełni na luzie podchodzę do tych dni...
      Spokojnie świętuj kochana! :)

      Usuń
  27. Powiem Ci, że choć to aranżacja na towarzyskie spotkanie przy kawie, to jest bajecznie świątecznie! :)) W zupeności tak mógłby wyglądac stół wielkanocny. Pieknie! I te motylki... :)
    A magnolia obłędna, już sobie wyobrażam, gdy buchnie kwieciem w całej okazałości!
    Uściski serdeczne
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam klimat Twojego domku Dorotko - i te akcenty turkusu!
    Wesołych Świat Kochana :))))

    OdpowiedzUsuń
  29. Wesołych, rodzinnych Świąt i odpoczynku od codzienności :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wesołych , radosnych Świąt w otoczeniu najbliższych :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dorotko cudowne gniazdko z gałązek, skradło moje serce <3 Co ja piszę !
    U Ciebie wszystko jest piękne i radosne. Wesołych Świąt dla całej rodziny, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Witaj Dorotko !
    ła jakie smaczne ciasta mniam ,mniam
    Przyroda obudziła się ze snu piękne kwiaty
    od razu radośniej !
    buziaki Irena

    OdpowiedzUsuń
  33. pięknie tu u Ciebie ;-) urocze dodatki i te smakołyki :-) pozdrawiam cieplutko ;-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)