Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


czwartek, 30 kwietnia 2015

...co było w kwietniu

Hej!


Co było? Głównie ogród, zresztą tak patrząc po blogach, to prawie wszystkie z nas chyba ruszyły ostro w kierunku siania, sadzenia i cieszenia się wiosną na dworze...
Także zdjęcia poniżej właśnie nawiązują do tego co się dzieje w naturze, a dzieje się , oj dzieje...

Zakwitają coraz to nowe tulipany...



Anemony niestety już przekwitają, ale takie są prawa natury - jedno odchodzi, drugie przychodzi...







W jednym z ostatnich postów zadałam pytanie, co to za roślina? Prawidłowo odpowiedziała Agnieszka z bloga "Klimaty Agness". To serduszka. Rośnie w tempie mega szybkim. Obecnie wygląda to tak:



Czerwone porzeczki mają już owoce, co prawda jeszcze niedojrzałe, ale tylko patrzeć, jak zaczną się czerwienić. 




Wysadziłam także pomidorki... :)


Kwitną truskawki...


Ogórecznik już w pełnej krasie...




 ...tego krzaczka niestety polskiej nazwy nie znam.



Rozszalały się irysy!




...i inne kwiaty ciesząc przy tym kolorami i zapachami.



Niedawno miasto Brühl  organizowało wymianę kwiatów. To znaczy jak ktoś miał jakieś nadwyżki w ogrodzie i chciał się podzielić, oddawał wykopane roślinki i można było sobie wziąć za darmo. Zainteresowanie było dość spore. Ja sama obłowiłam się tam niesamowicie! Wielu kwiatów nie znam, nie wiem jakie duże urosną, jakie kolory będą miały, czy jednoroczne, czy będą jeszcze na drugi rok... Czyli czeka mnie droga prób i błędów, ale w sumie jest to też dosyć ciekawe, codziennie obserwować, co z tego wyrośnie. Jak roślinki się zaadoptują, nie omieszkam oczywiście się pochwalić. Obłowiłam się także w dobrą ogrodową ziemię. Można było sobie ładować ile kto chciał za darmo, a z racji że Ja bardzo pazerna na gratisy jestem, to namachałam się tą łopatą, oj namachałam... Ale czego to się nie robi dla kochanych roślinek... ;)
A oto już teraz jedna z nich. Nie znam nazwy, coś liliowego tak na oko:



Kwiecień był też miesiącem urodzinowym mojego Najmłodszego:





Bardzo prosta dekoracja z balonów, folii, serwetek i spinaczy. Może dla kogoś będzie inspiracją:


Jakby nie patrzeć, serwetki zawsze jeszcze można wykorzystać na stole, bo są tylko przypięte... hihi! ;)

W domu w sumie niewiele nowego. Kupuję oczywiście to i owo, ale jakoś nie chce mi się pisać już o każdej nowej miseczce, dywaniku, czy kubku... ;) 
Tak czy siak rządzą turkusy i niebieskości! Mogłabym nawet powiedzieć, że wprowadzam z powrotem moje ukochane letnie dekoracje...


Nieco przeobraził się mój kącik komputerowy. Przybyła skrytka na walające się wszędzie papierzyska.



I to by było tyle, tak podsumowywując kwiecień. Jutro już MAJ...
Jak to tutaj mówią?

Nowy miesiąc, nowy dzień, nowe szczęście...

Cudownych majówek Wam życzę! :)

70 komentarzy:

  1. Wspaniałe zdjecia. Roślinka ktorej nazwy nie znasz to szczodrzeniec. Pieknie kwitnie i wystepuje w różnych kolorkach. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Jak miło, że pierwszy komentarz i od razu ktoś, kto ma pojęcie! :) Zapamiętam - szczodrzeniec. Wiem, że te krzaczki są w różnych kolorach. Załuję, bo mogłam kupić i inne kolorystyczne wydania, ale ze mną tak zawsze, najpierw "nie, nie", a potem "ale Ja głupia byłam"... hihi! ;)
      Pozdrowionka............. :)

      Usuń
  2. Nasyciłam oczy :-)
    Ja tez codziennie , kiedy tylko pogoda dopisuje jestem przy sadzeniu i przesadzaniu np. brzóz z lasu do ogrodu :-)
    W sobotę jadę do pani, która likwiduje stary ogród po babci i chce sie pozbyć kwiatów, np. 50 krzaczków barwinku :-) wymyśliłam sobie, że obsadzę nim moją ziemną piwnicę. Mam nadzieję, że to będzie owocna wizyta :-)
    Wszystkiego naj naj dla Jubilata! Dekoracje fajne :-)
    U nas maj i czerwiec to miesiące urodzinowo-imieninowe , każdy pomysł imprezowy mile widziany
    Buziaki i słonecznej majówki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat zbyt słonecznie to dzisiaj u nas nie było. Chłodno, także bez jakiejś ciepłej bluzy na dworze raczej siedzieć byłoby niebezpiecznie. Ale co tam! Ważne, że trzy dni pod rząd wolne! Dzisiaj spałam do bólu, łaziłam po domu w piżamie chyba do południa (nawet sprzątałam w piżamce...hihi!). Jutro laby dalszy ciąg, przydałyby się częściej takie długie Weekendy.
      Kochana, łap co Ci tam wpadnie w ręce w tym ogrodzie! Barwinka miałam kiedyś w ogrodzie (jeszce po starym właścicielu).Przepadł mi jednak, bo akurat ta część gdzie rósł, przeszła potężne metamorfozy (podniósł się sztucznie poziom terenu...hihi).To nieskomplikowana roślina. Fajnie pokrywa przestrzenie. Ja miałam niebiesko-lilowe krzaczki. Myślę, że ciekawie to będzie wyglądać na Twojej ziemnej piwnicy...
      Muszę powiększyć jedną z rabatek,chcę więcej roślinek. Sąsiedzi sobie pewnie już myślą, że baba zwariowała, bo kopie i przesadza w tym ogrodzie, a w sumie to aż takiej dużej powierzchni do zagospodarowania to nie mam. Tym bardziej, że w tym miesiącu przybędzie na ogrodzie pawilon. Już bym najchętniej zaczynała prace, ale muszę coś dokupić, a to będzie do zdobycia dopiero w przyszły czwartek... Echhh.... Cierpliwość to najnudniejsza forma rozpaczy... ;)))

      Usuń
  3. Witaj Dorotko!
    Dla synka STO LAT ,STO LAT ,STO RAT w pełni radosnych !
    Cudowne te Twoje kwiatki Dorotko !
    Duży masz ten swój ogródek ?,że tyle różności w nim mieścisz ?
    Można nacieszyć oko patrząc na Twoje piękności
    Samych słonecznych dni w maju dla Ciebie i Twojej rodzinki
    pozdrawiam serdecznie Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo... Sto "rat" to raczej nie... hihi! ;))) Czasami i mnie się trafiają jakieś zabawne literówki... ;)
      Ogródek nie jest duży, już nawet w którymś poście go pokazywałam w pełnej okazałości z okna sąsiadki z pierwszego piętra. Pokażę go jeszcze raz "z lotu ptaka", jak będzie już stał pawilon. Muszę tylko jeszcze dokupić śruby i panele i wtedy będę mogła zakasać wreszcie rękawy do roboty i cieszyć się w pełni przesiadywaniem na ogrodzie nawet w niepogodę...
      ...i do późnych godzin nocnych!
      Można się tam będzie schować przed komarami ( bo te wieczorami latem rąbią niesamowicie)...
      Pozdrowionka....................... :)

      Usuń
  4. O rany! Dorotko kochana, zdjęcia tak piękne, że aż poczułam zapach kwiatów...Wiosna cudna u Ciebie. :)
    Jaki to świetny pomysł z tymi wymiankami...A ja mieszkam obok ogródków działkowych, tylu pasjonatów kwiatów, a nikt na to nie wpadł. Tyle nadwyżek kwiatowych co roku ludzie wyrzucają...Szkoda.:(
    Najmłodszej pociesze samych radości. :) Buziaki.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to naprawdę szkoda, że nikt u Was niezorganizuje takich akcji. U nas jest to raz na rok. Byłam tam pierwszy raz. Jeżeli ktoś nie ma nic na wymianę, wcale nic nie musi dawać. Ja też nic nie brałam od siebie z ogródka, a obłowiłam się tam niesamowicie... Następnym razem wezmę oczywiście coś i ode mnie, bo mam kwiaty, których jest już zbyt dużo, a napewno ktoś chętnie by je przygarnął.Na niektórych sadzonkach były karteczki co jest co i czy to roślina, która przetrzymuje zimę. Wielu oddających bardzo życzliwie dawało jeszcze wskazówki jak pielęgnować wybrane kwiaty, gdzie najlepiej posadzić, w jakim stanowisku. Były też do przygarnięcia kwiaty pokojowe. Ja zgarnęłam trzy storczyki. Takie trochę zabiedzone, ale myślę że u mnie odżyją. Jeden nawet kwitł, jest rarytasikiem wśród orchidei, bo to obuwik. Myślę, że ktoś go oddał, bo zakwita nie tak często - dwa razy w ciągu trzech lat... hihi! Akurat był jeszcze w fazie kwitnienia, także wiem przynajmniej jak wyglądał... ;)))
      Cmokasy! :)

      Usuń
  5. Pięknie ujęcia ogrodowe a ile kwiatów aż ne moge nacieszyć oka.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba takie z lekka optyczne złudzenie... hehe! Uważam, że nie ma ich aż tak dużo...
      Serdeczności..........

      Usuń
  6. Udanej majówki! Jak ja Ci zazdroszczę tego ogrodu!!!
    Wszystkiego cudownego dla Syna.
    Buziaki Dorotko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy dzień maja upłynął więcej w domu niż na dworze. Nie było zbyt ciepło, ale i tak dobrze, że przynajmniej nie padało. Upiekłam dzisiał potężną ilość mini pizzek, zrobiłam gofry i leniuchowałam.... A co! ;)

      Usuń
  7. Ale masz różnorodność i bogactwo form w ogrodzie! Przynajmniej masz pewność, że zawsze coś będzie kwitło! :)) Ślicznie wiosennie prezentuje sie Twój ogród!
    Wszystkiego Naj dla synka!
    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat tak zaplanowałam ogród, że na rabatkach ciągle coś w jakimś tam okresie czasu, cieszy oczy kolorami... Nie wszystko od razu wiedziałam (nadal zbieram zresztą wiedzę), próbuję, eksperymentuję, efekty są różne, ale najczęściej zadawalające...
      ;)

      Usuń
  8. Piękne kwiaty i takie kolory mogą oszołomić. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat natura ma to do siebie, że kolory w ogrodach pasują wszystkie do siebie... :)

      Usuń
  9. Wszystkiego najlepszego dla synka :)))
    Pięknie w ogrodzie, te niebieskie kwiatki to iryski nie lilie :) Ja je miałam pod nazwą holenderskich, bodajże, w każdym razie to miniaturki :) Buziaki :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz!
      Dostałam je dwa lata temu od przyjaciółki, dosyć dobrze się u mnie zaaklimatyzowały, chociaż rosną nieco w cieniu. Są faktycznie niskie, nie wiedziałam że to są irysy. Pod tą nazwą mam jeszcze jedne, także w fiolecie, o wiele większe i o liściach całkowicie innych (można się skaleczyć!). Niestety jakoś przestały mi kwitnąć, nie wiem dlaczego. Może trzeba je wykopać i wsadzić dopiero na jesieni? Sama nie wiem.
      Cmokasy!

      Usuń
    2. Wiele jest odmian irysów. Ja znam te miniaturkowe i brodawkowate bodajże te duże. Te duże irysy lubią być sadzone płytko, kiedy są posadzone za głęboko to właśnie nie kwitną. Płytko czyli nawet te bulwy trochę wystają z ziemi. Warto te duże teraz wykopać i posadzić w inne, słoneczne miejsce płytko i jeśli tylko będą chciały to jeszcze tego roku zakwitną :))) Pozdrawiam

      Usuń
  10. Cudowne, przepiękne przyjęcie w kolorze niebieskim:)
    Wszystkiego co najlepsze dla najmłodszego:)
    A kwiatki przepiękne:)
    ściskam cię majowo Dorotko:) miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wróciłam do moich można rzec korzeni kolorystycznych...hihi! Niebieski uwielbiam od "X" czasu. Ten kolor towarzyszy mi odkąd dostaliśmy to mieszkanie. Zmieniały się tylko z biegiem lat upodobania do odcieni, ale w sumie nie aż tak znacząco.Także jak przeczytałam w "Green Canoe", że to kolor roku 2015 to aż zapiszczałam z radości!

      Usuń
  11. Dorotko.. Ależ u Ciebie cudnie i kolorowo... Aż chce się tam do Ciebie biec :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...możesz już startować!
      Wybiegnę Ci naprzeciw! ;)))))

      Usuń
  12. Kolory tęczy w Twoim ogrodzie...a dekoracje urodzinowe słodkie czyli spisałaś się na medal:) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoracje były na szybciaka, produkowane o 22-giej w nocy... hihi!

      Usuń
  13. Piekne kwiaty, niemal czuc ich zapach. Ten nowy calkiem ciekawy, pierwszy raz taki widze. Kiedys pisalas, ze masz ogrodek przy mieszkaniu, mozna wiedziec jak duzy on jest? Poszukuje ogrodka dzialkowego i jakos brak mi wyobrazni co do powierzchni, a u Ciebie tyle cudnych roslinek, tez bym tak chciala, a sie boje, ze w koncu zdecyduje sie na za maly
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi określić jego wielkość, ale nie jest duży. Tak na oko mniej więcej jak nasze mieszkanko. W jednym z moich pierwszych starych postów pokazałam go z okna naszej sąsiadki :
      http://voncologne.blogspot.de/2013/06/kolorowo-kwiatowo.html
      To co woidzisz na ostatnim zdjęciu od żywopłotu, tam gdzie stoi parasol, grill,chuśtawka, biała ławka - to są nasze włości.. Oczywiście obecnie wygląda to wszystko nieco inaczej.
      Będę musiała jeszcze raz zrobić takie zdjęcie, ale to dopiero może przy następnym poście, jak stanie wreszcie na ogrodzie pawilon.
      Serdeczności.........;)

      Usuń
    2. Dzieki sliczne za odpowiedz, z lotu ptaka wyglada bardzo ladnie, wcale nie tak malo, i kwatki i warzywa i owoce i miejsce na wypoczynek. Bardzo ladnie to wyglada i wyglada na wiecej metrazowo niz mieszkanie. Czekam na wiecej zdjec ogrodka. Mieszkam w Essen i wlasnie niedawno okryllismy 1 km od nas ferajne ogrodkowa, licze, ze kiedys tez bede miec tyle kwiatow jak Ty. Niedawno odkrylam Twoj blog i zdecydowanie zostane tu na dluzej, bardzo mi sie podoba

      Usuń
    3. No patrz... Essen jest tylko kawałek ode mnie, znam tam nawet parę osób... ;) Nie wiem jak jest z tymi ferajnami ogródkowymi, ktoś kiedyś mi coś napomknął, że to nie od razu się dostanie działeczkę, trzeba czekać.
      Zostań sobie tutaj i zaglądaj kiedy masz ochotę! ;)))

      Usuń
    4. A to prawda, ze trzeba czekac. W najblizszej nas, jakies 600 metrow od mieszkania bylismy zapisani 3 lata temu. teraz nam zaproponowano jeden ogrodek, ale ledwo 200 mkw i bardzo zagospodarowany, nie podobal nam sie, duzo chodniczkow z ptek, betonowych gazonow. Ten na, ktory nam sie spodobal znalezlismy niedawno 1 km od nas i podobno ta dzialeczka zwolni sie pod koniec roku, zapisalismy sie zobczymy co bedzie, Cale 300 mkw i niezagospodarowana, a o taka nam chodzi, zeby zrobic po swojemu

      Usuń
    5. Kochana, dla mnie 200, to już potężna iloś! Niestety Ja aż tyle nie mam. A co tam, że to była zagospodarowana działka! Przecież możecie zawsze przerobić po swojemu, chyba że mieliście tam użytkować z kimś wspólnie.Takie coś szczerze odradzam. Ten ogródek który mam teraz, kazała nam użytkować poprzednia jego właścicielka, nie mieliśmy go na umowie tylko ona. Ale tak jak to mówią - "jaskółki zjadły spółki", wyszły z tego nieporozumienia, bo najlepiej żebym Ja pieliła, zcinała trawę, zasadziła co by szanowna madam palcem pokazała, ale najlepiej żeby tam moje dzieci nie latały. A! I jeszcze żebym wieśniackich kwiatów nie sadziła, bo najpierw musiała pani szanowna je zatwierdzić. Koniec końców przy następnym jej wydzubaniu tego co "nieprzeszło" testu, podziękowałam tej pani za ogródek, a to co tam zasadziłam i zostało, powiedziałam żeby sobie zatrzymała. Kobiecina już w podeszłym wieku, więc poszła poszła po rozum do głowy (długo jej zeszło) i zrezygnowała z tego kawałka ziemi, bo i tak nie byłaby w stanie cokolwiek tam sama robić. Mam obecnie ogródek na papierku na mnie i tak jest najlepej. Bez żadnych współudziałowców. Sadzę co chcę i sieję co chcę.

      Usuń
  14. Cudne kwiaty! szczególnie te białe mnie urzekły ( nie wiem co to jest). Serduszka Twoja wprost imponująca, mam nadzieję, że i ja się w końcu takiej doczekam :)
    Wszystkiego najlepszego dla Synaka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ja nazwy też niestety nie znam, ani niemieckiej, ani polskiej.Obecnie zaczęłam zatrzymywać wszelkie etykietki od zakupionych nowych kwiatów. Zawsze jakoś wtedy mogę sobie przetłumaczyć przez Google na język polski co to są za rośliny. Serduszka nie jest moja akurat. Rośnie po sąsiedzku. Będę musiała trochę pojęczeć sąsiadce, może mi coś z niej uszczknie... ;)

      Usuń
  15. Piękne zdjęcia, rewelacyjny pomysł na wymienianie się roślinkami. Zastanawiam się, czy roślinka, o którą pytasz to szczodrzeniec, czy bardziej żarnowiec? Zresztą należą do tej samej rodziny.
    Dla synka 100 lat.
    Miłego wypoczynku życzę.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luknęłam w Google i z tego co tam znalazłam to szczodrzeniec i żarnowiec to jedno i to samo! :)
      Tobie także miłego leniuchowania.... ;)

      Usuń
  16. Piękno w ogrodzie i piękno w domu :) kwiatuszki cudowne.Pozdrawiam i życze słonecznej cieplutkiej majóweczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie też taką życzyłam, było jednak chłodno... Brrrrrrrr! Ale co tam, jeszcze niejeden ciepły dzień majowy przed nami..... :)

      Usuń
  17. U Ciebie wszystko już kwitnie a u mnie dopiero zaczyna !!!
    Miałam po obiedzie siać i zaczęło padać. Pracowicie spędzam pierwszy dzień maja, zamiast na pochód maszerować , ha ha ha.
    Wszystkiego dobrego dla synka niech rośnie duży i zdrowy , całuski dla wszystkich od ciotki klotki pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba! Masz same uroki mieszkania w północno-wschodniej części Polski i jeszcze narzekasz! Inni sobie mogą tylko o Mazurach pomarzyć... Siej kochana, flancuj! Jak Bouia da i przyjadę do Ciebie, to ocenię Twoje wysiłki...hihi!

      Usuń
    2. Hi hi hi, a masz zamiar wybrać się w te strony ?
      Co tam u Ciebie słychać, przepadłaś gdzieś !!!!!!??????

      Usuń
  18. Piękne kwiaty! Uwielbiam wiosenną przyrodę, jak wszystko budzi się do życia, rozkwita...
    Z tymi urodzinowymi dekoracjami miałaś wspaniały pomysł Dorotko. No i 100 lat dla syna :)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoracje z tego, co w domu znalazłam... ;) Nie lubię wydawać zbytnio pieniędzy na coś, co tylko jest na jeden raz i zaraz w koszu wyląduje...
      Pozdrowionka.........

      Usuń
  19. O rany! człowiek nie wie czym nacieszyć oczy, czy kwiaty podziwiać, czy dekoracje domowe a moze skubnąć urodzinowego torta??? Na nudę to chyba nie narzekasz?

    OdpowiedzUsuń
  20. Moja droga, jak słyszę jak mój średni wierci mi dziurę w brzuchu i mówi -" ...nuuuudzi mi się!", to nie wiem o co mu chodzi. Bo Ja tego pojęcia już od dawna nie mam w swoim repertuarze. ZresztąTy chyba też nie? Jak tak patrzę na te Twoje szyciowe wyczyny, to nudy i dla Ciebie nie istnieją.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ piękny, ukwiecony ogród.... kocham takie klimaty
    Cudowne, wielkie kępy Skalnic Arendsa, uwielbiam te poduchowce, nie mogę się ja nie napatrzeć gdy kwitną :) Bajecznie komponują się z niezapominajkami :)
    Biały kwiatuszek, nad nazwą którego zastanawiacie się, to Ubiorek wiecznie zielony :)
    Zazdroszczę, że są organizowane u Was takie wymiany, to naprawdę coś wspaniałego. Bardzo żałuję, że u nas nie ma takich fajnych projektów :)
    Najlepsze życzenia dla synka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz... Dobrze, że fachowcy w kwiatach do mnie zaglądają, bo mam z tego same korzyści... Teraz będę wiedzieć co to za kwiaty. Muszę luknąć w Google na ich temat, może jakieś ciekawostki i rady odkryję. Ubiorka muszę przesadzić w inne miejsce, bo to co ma obecnie raczej zbytnio mu nie służy, za dużo cienia. Został w tym miejscu jeszcze po starym właścicielu, także dzisiaj zakasam rękawy i dostanie inne towarzystwo kwiatowe.
      Taka wymiana kwiatów to naprawdę fajna sprawa. Następnym razem będę tam napewno z kupą worków na ziemię no i koszyków na sadzonki... hihi! ;) Od przybytku głowa nie boli, najwyżej łapki od machania łopatą... ;)))

      Usuń
  22. Wszystkiego najlepszego dla synka :) Piękna fotorelacja. Widzę, że niezależnie od szerokości geograficznej wszystkie biegamy po ogrodzie z aparatem w dłoni. Ja dzisiaj też zrobiłam słit focie moim kwiatom i krzewom, muszę to teraz przejrzeć, bo jest tego aż za dużo do pokazania. Cudne kolory u Ciebie panują. No i Irysy już kwitną. Niesamowite. U mnie dopiero pączki zaczynają się pojawiać. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego też mniej mnie teraz w blogosferze, dużo czasu spędzam na dworze, bo słoneczko ładnie świeci, a nawet jak pada, to też jestem w ogrodzie - walka ze ślimakami! ;)
      U mnie już po irysach, przekwitły. Ale nic nie stoi w miejscu, ciągle coś nowego wyłazi z ziemi, albo zakwita, czyli sama radość.

      Usuń
  23. Prawda, dzieję się teraz w przyrodzie. Nareszcie! Aż miło popatrzeć. Fajnie złapałaś te wiosenne momenty ;)
    A dla "najmłodszego" samych radosnych chwil i najlepszego składam ;))
    Pozdrawiam, Miłego weekendu! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Latam z tym aparatem po ogrodzie jak wariatka, sąsiedzi albo pukają się palcem już w głowę, albo się już przyzwyczaili... hehe!

      Usuń
  24. Ha! Twój żarnowiec przypomniał mi, że i ja chciałam u siebie wsadzić. Wiosna u Ciebie kilka kroków do przodu w porównaniu z moim rejonem. Piękne irysy masz (nie lilie ;) ), a ja czekam czy moje w ogóle zachcą zakwitnąć, bo coś się zebrać nie mogą... Wymianki roślinnej Ci zazdroszczę! Takie akcje są super, bo za darmo można upolować ciekawe okazy. W domu u Ciebie klimat iście wakacyjny już. Świetny pomysł na te cukierasy z balonów :) Sto lat dla Synka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego żarnowca jestem bardzo zadowolona. Bardzo wdzięczny krzaczek. Będę miała możliwość nabycia w kolorze żółtym, albo bordo, to od razu biorę! Bardzo go lubię (niestety ślimaki także).
      Wiem kochana, że to są irysy, zaraz to przeprawię w tekście. Już zostałam oświecona. A klimaty wakacyjne w domu to Ja mam chyba aż świąt... hihi! Kolory urlopowe, to moje ulubine.

      Usuń
  25. Kochana dl ilości kwiatów i ceny to chciałabym zamieszkać za Odrą [ byłam kilkanaście już razy] i widziałam te ilości kwiatów . Pieknie urządzaśz swój raj , cudownie , a dla małolata samych wspaniałości życze Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Tutaj jest spory wypas, jeżeli chodzi o kwiaty. Wystarczy tylko skoczyć na rynek, albo do baumarktu - uczta kolorów, form i zapachów....

      Usuń
  26. Cudna wiosna u Ciebie! Widzę, że też lubić uwieczniać w kadrach cuda natury, wspaniałe zdjęcia. Wszystkiego najlepszego dla synka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zdjęcia natury nawet najlepiej mi wychodzą, bo natura jest idealna, nie trzeba jej poprawiać... ;)

      Usuń
  27. Piękne masz kwiaty, cudownie fotografujesz przyrodę, czuć zapach kwiatów i brzęczenie pszczół.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzy mi się lepszy aparat, jednak narazie na marzeniach tylko pozostanie. Muszę wyciągać 100% z tego mojego starego...
      Dziękuję... :)

      Usuń
  28. Zajrzałam do Ciebie i nadziwić się nie mogę tak u Ciebie pięknie !

    OdpowiedzUsuń
  29. Prawdziwa feeria barw ! Nieprawdopodobne kwiaty :) Sto lat dla malucha ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  30. Cudowne są te zbliżenia kwiatów! U mnie też ogrodowo - zapraszam :)
    http://pasjebet.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. dlugo mnie było Dorotko zresztą nie tylko u ciebie - piekne wszystkie kwaity tam masz - ale anemony - włąśnie mąż posadził w marcu - tak na opakowaniu było a u ciebie w kwietniu już zanikały - czyżbyś tam miała klimat dużo ciepleejszy - bo teraz to się bardzo zmartwiłam - mało że nawet nie weidziałam jak takie cudo wygląda to mam obawy czy one wogóle się pojawią u mnie w ogrodzie - super masz ten przydatnik na papierzyska - buziaki ślę Marii

    OdpowiedzUsuń
  32. Hejka :) Tak zajrzałam co słychać i życzyć miłego weekendu.
    Wszystko w porządku? Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej Dorotko, ale u Ciebie wszystko pięknie kwitnie, dawno mnie Tu nie było, przesyłam buziole :-*
    Kasia.

    OdpowiedzUsuń
  34. a co było w maju... czerwcu... lipcu...?
    Czyżby dłuuugie wakacje?
    Pozdrawiam
    /Mariusz

    OdpowiedzUsuń
  35. Witaj Dorotko, nie mogę się doczekać na Twój nowy wpis dlatego postanowiłam się odezwać. Zarówno ja, jak też inni martwimy się, czy u Ciebie wszystko w porządku, czy nic się nie stało... Być może codzienność pochłonęła Cię bez reszty. Jednak my, tu w świecie blogowym tęsknimy za Tobą. Jeśli możesz - odezwij się. Pozdrawiam Cię wakacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)