Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 29 listopada 2015

Magia Adwentu...

Hej!


Nareszcie!!!
Zaczęło się i nadeszła pierwsza niedziela Adwentowa!
Na wianku zapłonęła pierwsza świeca i co za tym idzie zaczął się najwspanialszy dla mnie czas w roku... Okres dekoracji, wypieków ciasteczek, kolend...
Magiczny czas.
Z wiankiem  adwentowym  tym razem zbytnio nie kombinowałam. Wykorzystałam praktycznie to co było z tamtego roku, czyli cztery świeczniki, rosochatą podstawę. Zmieniłam tylko kolor świec na czerwony, dołożyłam na dole biały szal boa. Zrobiłam też cyferki bardzo recyklingowo, bo z blaszek po teelightach. Całość obwinęłam drucikiem. Pomysł podpatrzyłam u Ali z "Kolorowe marzenia Ali" z tamtego roku.
(Tfuuu! Sprostowanie: sprzed dwóch lat... ;)







Kolorystyka u mnie pozostanie ta sama, czyli biel, czerwień i srebro...
Ale...
O mały włos i byłoby inaczej!
Będąc w jednym z moich ulubionych sklepów wnętrzarskich wpadła mi w oko pewna aranżacja stołu właśnie na obecny czas... Wystarczyło jedno spojrzenie, żeby powiedzieć "Ooooo yeeeeeah!".
Zdjęcie poniżej trochę kiepskiej jakości bo zrobione komórką. Chyba nie muszę wiele tłumaczyć tym którzy do mnie zaglądają, co mnie w tej aranżacji urzekło...



Turkus!!!
A właściwie całe zestawienie z bielą i srebrem (...i diamentami! o mamusiu!!!).
Co jak co, ale przeżyłam wojnę wewnętrzną, bo to przecież kolor mój najukochańszy...
Ta dobrze ułożona i praktyczna Dorotka we mnie przemawiała mi do rozumu - będziesz musiała  kupić nowe bombki w turkusie... i wstążki. Zgłupiałaś chyba do reszty kobieto, ot i niepotrzebny wydatek! Bo przecież na święta nic w tym kolorze nie masz... A czerwień to klasyka. Zawsze jest na czasie. Naprawdę chcesz zamienić ją na turkus?
Za to ta druga Dorcia we mnie (ta przebojowa i wiecznie wyluzowana) kusiła niemiłosiernie - olać czerwień! Pomyśl tylko jak ci ten turkusowy obrus będzie pasował do twoich talerzy w witrynie... Ze nie wspomnę o wszelkich innych dobrach w tym kolorze co posiadasz. A po co kupywać  nowe durnostójki na święta? Zrób minimalistycznie!
I to przeważyło na niekorzyść tej wyluzowanej.
Co?!
Swięta minimalistyczne?!!! NIE!
I po tej wojnie wewnętrzej, w nagrodę dla siebie samej (noooo...jaka to jestem silna przecież.. hihi!), zgarnęłam z tego stołu:

- dwa srebrne lampiony
- dwa styropianowe brzozowe pniaczki
- dwa srebrne ptaszki z piórkami
- sześć srebrnych podstawek pod talerze.

I tak to u mnie wygląda...
Biel, czerwień i srebro :


Świecznik tradycyjnie ubrany w pióra. Trochę tylko w nim pozmieniałam. Robię tak co roku - jedno ubywa, drugie przybywa...



Nowymi poszewkami w srebrne cekiny zdążyłam się już pochwalić wcześniej. Idealnie pasują mi na obecny czas.



Jakiś czas temu udało mi się także upolować w Aldi bieżniki i podkładki na stół także w srebrnych cekinkach...



Muszę powiedzieć, że wygląda to na stole bardzo efektownie.



Skórki zakupiłam w Ikea. Nadają przytulności przy stole, bo niestety na moje krzesła nie mogę wykombinować jakichśkolwiek innych odświętnych sukienek.



Na oknach przybyły parawaniki-kamieniczki.


Właściwie są do palenia świeczek w środku, ale na oknach wyglądają równie fajnie...


Reszta dekoracji znajoma Wam z tamtego roku...







Okno z pokoju Tima...
Jeszcze JEGO pokoju, bo za miesiąc pokój ten przejdzie na użytkowość Josha, bo Timo się wyprowadza! Z jednej strony  trochę mi smutno, że najstarsze dziecię wyfrunie z maminego gniazdka, ale z drugiej strony cieszę się razem z nim (właściwie z NIMI, bo będzie mieszkał z przyjaciółką). Kupili już meble kuchenne, planują następne, pytają się o moje zdanie, co Ja (autorytet wnętrzarski... ollalaaaaaa..... hihi!) o czymś sądzę... Echhhh.. Oj, będzie się działo, a działo! I u Tima na nowym mieszkaniu i na jego starym pokoju, bo za parę tygodni czekać mnie będzie urządzanie pokoiku dla ośmiolatka...







Ten kalendarz adwentowy powiesiła dzisiaj Sonja dla Tima...  :)



Zaskoczyły mnie ostatnio pytania od paru z Was o sypialnię.
Co tam właściwie zawisło?
O sypialni napisałam tylko w sumie raz. Ciekawskich a nie w temacie odsyłam TUTAJ.
Pusta ściana była bardzo długo, potem zawisła tam rodzinna pamiątka i właściwie jedyny ocalały obraz, który namalował mój nieżyjący już dawno Tata. Planowałam tam jednak coś innego. 
Co?
To co widać na zdjęciu niżej:



Obraz dmuchawca w trzech częściach.
Polowałam na niego w sieci od dość dawna. Był dostępny w różnych rozmiarach, (także jako jedna część).W trzech kolorach, motyw ten można także zamówić jako xxl fototapetę. Fototapeta odpadała, bo parametry mojej sypialni na to nie pozwalają. 
Kupiłam ten obraz...
... i zaraz przy zawieszaniu niestety się poddałam! Dwie pierwsze części poszły mi jak z płatka. Utrafiłam celująco z symetrią co do wiszących na ścianie półek... Ale... Problemem był ze ścianą, ściana, która to okazała się być bardzo nieprzychylna gwoździom. Budynek jest mocno stary i niestety - trafiłam na "miałkość" zaprawy. Kombinowałam na różne sposoby, trochę niżej, trochę wyżej...
Nici z tego!
Ściana po prostu do bani, straciłam zapał i ochotę, żeby jakikolwiek inny gwóźdź tam wbijać.
Nad łóżko powrócił obraz Taty, bo dziwnym trafem akurat tam gwoździe się trzymają. Sypialnia dlatego przybrała może nieco rustykalny klimat. Obecnie na czas Adwentu wygląda to tak jak na zdjęciach niżej. Na szczęście dzięki programowi do obróbki zdjęć Picasa, udało mi się "kosmetycznie" usunąć moje poczynania z młotkiem na ścianie... ;)








I w taki oto sposób obraz dmuchawca wylądował w pokoju dziennym...
Chyba pasuje?







Zrobiłam także świąteczną naleweczkę z pomarańczy, goździków i kawy... Niestety wypiję ją dopiero na Nowy Rok, bo zbyt późno zabrałam się do roboty, a ona musi dochodzić sześć tygodni. Przepis znajdziecie u Beaty .









Powstają także już pierwsze ciasteczka...
Niebawem podzielę się przepisami...




I tym słodkim akcentem kończę tego posta.
Przypominam tylko jeszcze o nadal trwającym CANDY u mnie.
Ktoś chętny na te ślicznotki?



Narazie!

D.



72 komentarze:

  1. Kochana, przecudnie u Ciebie:) Klimatycznie, nastrojowo, pięknie-słowem REWELACJA!!!! Twój dom jest już tak pięknie przygotowany, że w zasadzie już jutro można świętować:)
    ściskam kochana i życzę cudownego czasu grudniowego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wszystko scholowałam z piwnicy, ale też nie wszystko w domu się pojawi. Mam dużo ozdób, nie tylko w bieli, czerwieni i srebrze. Mogłabym śmiało ubrać z trzy choinki, a nie jedną... hehe! Wiele rzeczy zostanie w piwnicy, bo po prostu nie chcę mieszać innej kolorystyki. Część znowu jest tak przywolona (starą sofą i innymi gratami do wyrzucenia), że nawet nie będę ruszać tej chałdy, żeby mnie nie przywaliła...;)))

      Usuń
  2. Cóż ja tu mogę dodać - po prostu PIĘKNIE!!!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie! Stroik adwentowy bardzo mi się podoba. Chyba nie łatwo było wyciąć te cyferki;) ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z cyferkami nie było tak ciężko, gorzej było wyciąć symetryczne gwiazdki... ;)
      Serdeczności...

      Usuń
  4. Nasyciłam oczy, że tak powiem :-) Jesteś artystką, zwykłe korki nabierają niesamowitego uroku
    Oj taka naleweczkę to bym wypiła ;-)
    Trzymaj się ciepło mama :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdziwe koreczki kochana, to rarytas... Wina zatykane są teraz jakimś tanim plastikiem korkopodobnym... Tylko te droższe posiadają prawdziwe koreczki. Dla mnie zbierały je Babcie u mnie w pracy.Widzisz, dlatego wiele z nich tak dobrze się trzyma, bo codziennie lampeczka wina łyknięta... hihi! Za dwa tygodnie jedna z moich babciulek będzie obchodzić... seteczkę! Także Iwonko - tylko winko sączyć! Albo naleweczkę! Robię ją pierwszy raz, mam nadzieję, że będzie smakować, bo inaczej nie chciałabym być w Beaty skórze.. hihi! (oczywiście żartuję teraz).

      Usuń
  5. Kochana, Twoich wspaniałych poczynań to ja bym miała na kilka postów... zazdroszczę pomysłów i energii :)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam... A po co mam tworzyć pięć przeciętnych (czytaj: nudnych) postów o "pipi kramie", jak można zrobić jeden i porządny? Oszczędność czasu i efekt lepszy...
      ;)))

      Usuń
  6. przepięknie jest u Ciebie, jak w baśniowej krainie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję... :) Swięta to mój ulubiony czas w dekorowaniu domu....

      Usuń
  7. Wspaniale że do Ciebie zajrzałam:) przez okropną pogode to można zapomnieć ze święta tuż tuż a cudownie Świątecznie już u Ciebie,przytulnie:) podobają mi sie ubranka na krzesłach a reszta przepiękna.U nas narazie czekamy na pogode bo chlapa okropna a chcemy przystroić nasz ogrod:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie także deszcze często padają. W nocy była mocna wichura, strasznie wiatr szalał na dworze. Aż pospuszczałam rolady na zewnątrz, bo bałam się, żeby jakaś zabłąkana gałąź przypadkiem w okno nam nie trafiła. Te klimatyczne zmiany jakoś nie nastrajają mnie pozytywnie, wręcz wywołują pewien lęk. Niestety nic na to nie można poradzić, wszystko się zmienia.
      Skórki kupiłam w Ikea. Wybrałam te sztuczne ze względu nie tylko na cenę, ale z nadzieją że będą dobrze się prały. To jest tylko dekoracja na ten czas, potem wykorzystam je inaczej. Te prawdziwe są przyjemniejsze, całkiem inne uczucie jest, jak się do nich przytulisz. Niby można je także prać, jednak osobiście nie polecam, bo niestety po praniu zaczęły mi się wykruszać. Niewiem... Może coś i nie tak zrobiłam.

      Usuń
  8. Dorotko tyle cudowności u Ciebie,że trudno wyliczyc i pochwalic, ale niezmiernie spodobała mi się Twoja wewnętrzna walka, była bardzo długa i zacieta i juz normalnie sama zaczęłam sie denerwować...co zdecydować, ale jestem dumna z Ciebie ,że sie nie złamałaś i postawiłaś na to na co miałaś zamiar.....ale scenariusze np.do horrorów i komediodramatów mogłabys pisać z powodzeniem ! Jeszcze raz muszę to wszystko obejrzeć bo tyle mnogości nie widziałam dawno, masz racje,że te podstawki srebrne pod talerze są świetne, takie oryginalne, srebrny bieznik, poszewki...elegante! KAmieniczki parawaniki mnie zauroczyły na amen. Pa pa♥...aha nalewke mysle,że możesz wczesniej spróbować:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ile razy muszę taką wewnętrzną walkę prowadzić?
      Wyczerpuje to moje nerwy jak cholera! Szczególnie jak zdecyduję coś na NIE, a za jakiś czas stwierdzam, że......
      ... a moze jednak? Jadę do sklepu i... tego już nie ma!!!!!!!!
      Podstawki pod talerze nie tylko mają szlachetny wygląd, ale i są praktyczne. Obrus nie brudzi się tak szybko, zdążyliśmywłaśnie wczoraj przetestować... Najpierw My, potem nasi goście.
      Mówisz, że tą naleweczkę można łyknąć wcześniej?
      No to na święta wypiję deczko (a może i więcej) na Twoje zdrowie! ;)
      U mnie cukier jeszcze się nie rozpuścił. Ale ktoś mi powiedział, że to potrzebuje czasu i żeby się tym nie martwić. Wczoraj nieco przemieszałam w słoiku. Jeżeli zostanie nierozpuszczony, to po prostu go we właściwym czasie powyjadam łychą...
      Uściski! ♥

      Usuń
  9. Cudowna dekoracja. Wszystko wygląda jak w magicznej baśni. I szczerze powiem, że Twój kolorystyczny zestaw świąteczny podoba mi się bardziej od tego sklepowego. Jednak czerwony kolor daje wiele ciepła i przytulności. Zaczarowały mnie kamieniczki i pomysł na parawanik. Tak cudownie się wpasowały w szybę okienną:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz, że czerwień lepsza niż turkus?
      A Ja już snułam plany, że...
      ...kto wie? Może na następne święta turkus by tak walnąć? ;)
      Kamieniczki są z drewna, kupiłam w jednej z kwiaciarni tutaj. Widziałam już coś podobnego na skandynawskich blogach, tylko powycinane z papieru i poprzyklejane do szyby.

      Usuń
  10. Łał ! Po pierwsze to chyba coś przegapiłam !!!! Candy, zaraz będę szperała w postach. Po drugie przygarniam te wszystkie poduchy z cekinami, baaaaaardzo mi się podobają i te domki na oknie, pakujemy, bardzo proszę, i kalendarze adwentowe, bo te serducha pasują do mnie jak znalazł, i te skerpetuchny i czpuchny , takie słodziuchne !!!! ach.
    A tak na poważnie to pięknie jak zawsze i wiesz co twarda jesteś, bo ja chyba bym uległa pokusie i postawiła na ten blue. Obrus i kilka elementów i święta z marzeń a czerwień na przyszły rok a obrus latem do ogrodu.
    Ja po dwóch latach bez czerwieni kłaniam się jej nisko i zapraszam do siebie. Jest już w kalendarzach adwentowych a jak się rozleje po całej reszcie domu , zobaczymy. Czas pędzi a u mnie krucho , jeden stroik stoi, bo trzeba było świecę wczoraj zapalić , bardzo minimalistyczny, mech i świece, kilka ozdób nowych na oknie w salonie i tyle. Dzisiaj mam inny plan ale jutro, góra pojutrze wpadam na strych i robię rewolucję, buziak wielki KOchana i wiesz co te metalowe cyferki robiłam nie rok temu ale dwa lata temu, tak, latka lecą, hi hi hi, buziak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i dziecię wyfruwa , oj to feria uczuć w matce, mogę to sobie wyobrazić, trzymajcie się !!!!

      Usuń
    2. Ten turkusowy obrus bardzo mnie kusi, bo w sumie pasowałby i na inne okazje. Będę następnym razem w Butlers, to go sobie obejrzę dokładniej... Wiesz - cena, rozmiary, z czego uszyty, etc... Lubię otaczać się porządnymi rzeczami, chociaż akurat w Butlers bubli raczej nie ma.
      Powiem Ci kochana, że obstawiałam na to, że wtym roku pękniesz i skusisz sięna czerwień! hahahaha!
      W tamtym roku widziałam właśnie w tym sklepie fajne zestawienia B&W właśnie z dodatkiem bombeczek w czerwone wzorki. Wyglądało to dość ciekawie: http://voncologne.blogspot.de/2014/11/wianek.html
      ...że co?!
      Dwa lata temu robiłaś te metalowe cyferki? Kurde, chyba naprawdę się starzeję, bo byłam pewna, że to było w tamtym roku... Coś takiego.
      Ba! Dzieci dorastają... Na szczęście mam jeszcze młodsze okazy w domu, także są jeszcze "ktosie" do przytulania i wypieszczania. A dziecię moje najstarsze będzie mieszkać w dzielnicy obok. Także kamień z serca, że to Nie Norwegia... hihi!

      Usuń
    3. O tak, tak podobały mi się te bombki, niestety u nas takich nie ma, buuuuuuuuuuuu, no cóż powiesiy coś innego, hi hi hi :):):)

      Usuń
  11. WOW!!! Faktycznie masz tego sporo, ale jakie to wszystko cudnie i idealnie dobrane!! Świecznik nad stołem piekny, ale jak dla mnie rządzi ten na komodzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w ogóle pióra rządzą! ;) Jakoś mam do nich słabość... :)

      Usuń
  12. zakochałam się w świeczniku pierzastym!:) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...możesz sobie taki podobny zrobić! Wystarczą tylko z trzy szale boa.
      Serdeczności!

      Usuń
  13. Dorotko jak zawsze niesamowicie podobają mi się Twoje dekoracje. Przepięknie :))
    U mnie w tym roku podobna kolorystyka, biel i srebro , a poza tym ecru .... no i mnóstwo piór, bo to element dla mnie obowiązkowy :))) W tym roku zapragnęłam odmiany i praktycznie już od początku roku wszystkie święta i uroczystości mają całkowicie zmienioną kolorystykę :) Boże Narodzenie do tej pory było zawsze w złocie i czerwieni , a teraz będzie lodowo :) Większość dekoracji już zgromadzona, jeszcze czekam na ostatnie przesyłki, bo to praktycznie całkowita wymiana dekoracji :)
    Już się nie mogę doczekać strojenia i efektu :))
    Uściski serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooooooo... Lodowo! I pierzasto! Fiuuuuu, fiuuuuuu...
      Brzmi interesująco.Moje klimaty. Ja mam jak narazie tylko lodowe gwiazdeczki i sopelki. Lubię tekie rzeczy. Także kochana obfacaj i dawaj na bloga!

      Usuń
  14. Uwielbiam Butlers, w tym roku napalilam sie na te biale kule do powieszenia, wogole lubie ten sklep i ogrodniczy Schley, tam tez piekne moja zrobione

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Które kule masz na myśli? Te śniegowe co na zdjęciu? Możesz je kupić taniej w dm-drogerie. Są pakowane po pare sztuk. Ostatnio rzuciły mi się tam na oczy. Butlers uwielbiam, jednak jest to dość drogi sklep, tak porównawczo co do Kodiego. A tam też przecież można kupić sporo fajnych rzeczy. Podobała mi się tam ostatnio taka szklana potężna etażarka. Boska! Zeby nie to, że etażerek mam już parę, wyszłabym z nią ze sklepu. Są też nadal świetne białe choinki, może Cię zainteresują? Wyglądają jak wyłożone kryształkami svarowskiego... Echhhhh... Lepiej tam nie zaglądać, bo później człowiek spać spokojnie nie może.
      Do tego Schley bym chętnie zajrzała, jednak nie ma go w moim mieście... :(

      Usuń
    2. Dokladnie te biale, puchate do powieszenia, tylko cena mi sie nie podobala. Musze do Kodi zajrzec za tymi choinkami, jakos malo kiedy tam bywam, a faktycznie ceny maja fajne. Szkoda, ze Schleya nie masz

      Usuń
  15. No pięknie ,pięknie,a to ja cie niby zawstydzam.
    Musze Ci powiedzieć ze jak byłam na zakupach i widziałam turkusowe świąteczne dodatki to od razu pomyślałam o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa lata temu były fajne turkusowe dodatki w "ernstings family", oj też przeżywałam tam męki, bo ten sklep bardzo lubię.
      Jednak postawiłam na swoim i kolorystyka jest jaka jest i finito!

      Usuń
  16. O rany, u ciebie już święta na całego - pięknie i nastrojowo. A co do minimalizmu, przecież nie po to są święta, żeby było minimalistycznie. Bo jak nie teraz to kiedy? U mnie jeszcze jesień, ale po twoim poście poczułam, że czas się zabrać do roboty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W DE szybciej wszystko rusza, chociaż tak sądząc po tym co widzę na blogach, wiele blogerek już dawno ruszyło z produkcją ozdób, aranżacjami i smakołykami na święta. Czy jeszcze jest za wcześnie? Myślę że nie, także zakasaj kochana rękawy, bo czas pędzi jak szalony! Jutro pierwszy grudzień!

      Usuń
  17. Bez wątpienia , święta to czas gdy możemy sobie poszaleć z ozdóbkami, oczywiście z umiarem aby nie przesadzić. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba mieć wyczucie smaku i umiaru, to fakt... :)

      Usuń
  18. Dorotko pięknie to za mało ;) JEST magicznie ;) BUZIAKI IDE ZOBACZYĆ JESZCZE RAZ

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadzwoniłabyś do mnie dobra kobieto. Dobrze, że przynajmniej raz na parę miesięcy dasz znak że żyjesz...
      Nu, nu! ;)

      Usuń
  19. Pięknie! Skuś się na turkusy, trzeba się otwierać na nowe świąteczne kolory :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...nie w tym roku!
      Za dużo czasu poświęciłam na to co teraz widać.Miałabym znowu teraz pakować wszelkie czerwone dodatki do pudeł? Z wynoszeniem do piwnicy poczekam do Trzech Króli. Z czystego lenistwa zostanie tak jak jest...
      Pozdrowionka! :)

      Usuń
  20. Kochana, pięknie u Ciebie:-) I patrząc na Twój salon muszę powiedzieć, że ten turkusowy obrus też by fajnie wyglądał i wpisał by się w Twoje biało-srebrno-czerwone klimaty jak ulał :-)
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Echhhh... Ten obrus by mi się napewno przydał, niekoniecznie na święta...
      Serdeczności!

      Usuń
  21. Widzę,że się napracowałaś. Pięknie udekorowałaś domek na święta. U ciebie to już tak wygląda jakby gwiazdka byłaby już jutro. Pozdrawiam serdecznie. Kasia-mazurskie pasje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No coś Ty?
      Ja się dopiero rozpędzam... Jeszcze przede mną wypieki ciasteczek (całej góry ciastek!), wypróbowanie paru nowych recept na ciasta, dokopanie się w piwnicy do reszty rzeczy na święta... Szukam też po sklepach jeszcze paru rzeczy w srebrze, ale o tym cicho-szaaaaa! ;)))

      Usuń
  22. A ja Ci doleję odrobinę oliwy do ognia... Myślę, że kropla turkusu bardzo by pasowała w tych dekoracjach Twoich. Tak subtelnie - dosłownie kropla. Bo tak np. patrząc na stół (to zdjęcie, gdzie widać dmuchawca w salonie), to - nie obraź się - ale jakoś tak blado wygląda i ginie wizualnie. Może ten obrus turkusowy właśnie? Namawiam do złego, ale wydaje mi się, że mogłoby być pięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Belzebub nie jest Twoim wujkiem?
      Oj Ty kusicielko!
      Kropla turkusu mówisz? Hmmmm... Tak siedząc na fotelu i patrząc na stół i świecznik też mi taka myśl przeleciała. A może by tak zaeksperymentować tylko z małym akcencikiem? hihi! Oj, Ty niedobra... Jutro poszperam w moich szufladach i zobaczę co tam znajdę. Niestety obrus u Batlersa, który widać na zdjęciu nie jest dla mnie. Luknęłam na ich stronę internetową i niestety nie mają w formie owalnej, a taki jest właśnie mój stół. Zresztą jak zobaczyłam cenę, to kolana mi się ugięły. Wolę poczekać na takie rzeczy, jak pokażą się w normalnych sieciówkach.

      Usuń
    2. He he - no to eksperymentuj ;) I pokaż jak taki akcencik daje radę.

      Usuń
    3. Kochana, już jest zmiana w pokoju....
      Jednak nie na turkus.Wygrała czerwień! Nawet na tyle, że turkusowe (nie wszystko naturalnie!) dodatki pochowałam, bądź wyniosłam. Zbyt duża konkurencja zaistniała z tymi kolorami. Popatrzałam na zdjęcia i podjęłam decyzję.
      I tu się sprawdza regóła - maksymalnie tylko trzy kolory na święta! I nie jest przesadzona. Inaczej robi się chaos. A turkusowe święta zostawię sobie (może?) na przyszły rok.

      Usuń
  23. Dorotko jaki piekny świateczny klimat stworzyłaś!!!!!! Nic tylko do wigilijnego stołu zasiadać... jest pięknie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do pustego?
      Kochana, jeszcze gotowania przed każdą z nas! hihi! ;)

      Usuń
  24. Widać, że przygotowania do świąt idą naprawdę pełną parą :) Absolutnie przepiękne dekoracje, zakochaliśmy się zwłaszcza w tym, jak wyglądają na tle turkusu - bajka!
    Co do obrazu, w przypadku takich problematycznych, kruchych ścian, polecamy zainwestować w szynę i linki. Całość wygląda bardzo estetycznie, linki są prawie niewidoczne, a nie trzeba się bać, że z kruchej ściany będą spadać dekoracje. Jest to zwłaszcza praktyczny pomysły, gdy chce się na ścianach obrazów wieszać trochę więcej, a i obrazy wieloczęściowe łatwiej rozplanować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt!
      Możliwość szyny z linkami całkiem mi wyleciała z głowy, a przecież takie rozwiązania już widziałam. Pomyślę o tym, jak będę urzandzać pokój dla mojego Najmłodszego, bo nad łóżkiem będzie coś u niego wysieć. Sypialnia narazie zostanie taka jaka jest, chociaż wlazwszy na Waszą stronę internetową mogłabym się pokusić o wiele.... Szczególnie jedna rzecz w turkusie wpadła mi w oko... Echhhh... Turkusy to już moja choroba nieuleczalna (ale kurcze jaka przyjemna!).
      Będę musiała poszperwać w sieci, może u nas DE coś takiego znajdę.

      Usuń
  25. Jejku święta juz na całego. Pieknie przystroiłaś wnętrze A te parawaniki w oknach śliczne!!
    Udanego Adwentu życzę

    OdpowiedzUsuń
  26. Obraz Twojego Taty pasuje wprost idealnie! Niech Cię ręka broni, żeby go zdejmować ;) Opatrzność sama chce go tam mieć :)
    ja u Ciebie zawsze wypatrzę jakieś fajne drobiazgi, świnka ze skrzydełkami, renifer drewniany czy parawaniki są po prostu śliczne. Narobiłaś mi ochoty na zmiany przedświąteczne z którymi ciągle zwlekam.
    P.S. W tym roku się oparłaś turkusowi, ale za rok liczę, że wygra szalona wersja Ciebie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że też tak sobie pomyślałam?
      Kobieto, wywaliłam na ścianie taką dziurę, że hooo, hoooo! Chyba naprawdę obraz Taty powinien tam zostać. Aczkolwiek wolałabym znaleźć w naszym mieszkaniu jakiś inny zakątek, żeby zaprezentować wszystkie rodzinne (malarskie) pamiątki, tylko chyba za mało mam ścian... Wolnych ścian naturalnie. Już nawet przedpokój wzięłam pod uwagę! hihi!
      W tym roku oparłam się turkusowi, ale kusi mnie, żeby chociaż przymiareczkę (taką malutką) zrobić... Myślę, że pokombinuję.... :)

      Usuń
  27. Uwielbiam do Ciebie zaglądać, masz tak pięknie, przytulnie a teraz już świątecznie. Dzisiaj tyle co pozdrawiam i radosny uśmiech zostawiam jutro sobie pooglądam :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób sobie kawę i oglądaj ile chcesz! :)

      Usuń
  28. Nie nadążam... Jeno chwilę mnie nie było i już mam zaległości ;) Na usprawiedliwienie mam jedynie to, że gości miałam... a wiadomo, że człowiek z gości cieszy się dwa razy. Raz jak przyjeżdżają a drugi raz jak wyjeżdżają ;)))
    Sklepowe rozterki rozumiem aż za dobrze, ale podziwiam Twoją silną wolę! Nie ma lekko w życiu, oj nie ma ;)
    Świetne aranżacje! I Ty się dziwisz, że młodzi mają Cię za guru wnętrzarskie?! Kochana Twoje porady są na wagę złota!
    Nie tracę czasu na pisanie, lecę kolejny raz oglądać Twoje zdjęcia :)
    Buźka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie nadążam!
      Chwilę mnie nie było, a Ty już zdążyłaś dwa posty utworzyć... Pierwszy czytałam oczywiście wcześniej, ale nie miałam czasu nic napisać. Dzisiaj nadrobiłam. U mnie też byli wczoraj goście, ale raczej tacy, co ani przez chwilę się na ich wizytę nie cieszyłam. Zrobiłam oczywiście herbatkę, były ciasteczka (kupione, bo nie miałam czasu piec). Jak już pojechali to całkiem mi się humor popsuł, wręcz bojowy nawet się zrobił. Nie lubię fałszywych żmijek, takich co krwi utoczą, a nawet dziurki nie zrobią.
      Kiedyś pogadamy o tym na skype.
      Uściski!

      Usuń
    2. I ja za takimi gośćmi nie przepadam... Od jakiegoś czasu to się taka bardziej wredna zrobiłam i toksycznym ludziom mówię zdecydowane nie!
      Trzymaj się ciepło!
      Buźka :)***

      Usuń
  29. No po prostu pieknie, i obraz dmuchawca bardzo pasuje do pokoju i dekoracje cudne, ciasteczka przesliczne, ogladam i zachwycam sie. Pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta , odezwij się do mnie na priv., chętnie bym Cię bliżej poznała... :)

      Usuń
  30. Długo Cię nie było, ale efekt Twoich poczynań robi piorunujące wrażenie! Przeeeeeeepięknie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak patrząc w statystyki, to ilość postów z roku na rok mi spada... Ba! Cóż poradzić, niestety życie realne toczy się zbyt szybko, przynajmniej dla mnie ostatnio...

      Usuń
  31. zachwycająco!
    PIĘKNIE, PRZYTULNIE, BAJKOWO - takie powinny być święta.
    Pozdrawiam ciepło S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Sywia, no nie przesadzaj dobra kobieto...........
      ...bo jestem w stanie powiedzieć, że - "co to ludzie czasami piszą, żeby komuś sprawić przyjemność"! hehe! ;)

      Usuń
  32. Dorotko, energii masz za dwoch, albo trzech:)))
    A rozterki dekoracyjne rozumiem, i znam:)

    Chetnie bym do Ciebie wpadla, jest tak przytulnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, tak Ci się tylko wydaje z tą energią... Zauważam niestety coraz częściej coś innego u siebie. Spowolniałam, na wszystko potrzebuję więcej czasu, a niektórych rzeczy wogóle mi się już nie chce...

      Usuń
  33. Dorotko pięknie przybrałaś domek, masz tyle ślicznych ozdób,że napatrzeć się nie mogę !!!!

    Stół czysta magia, futerkowe krzesła dają moc ciepełka.
    Mnie też czasami przez myśl przechodzi, żeby dodać gdzie nie gdzie troszkę turkusiku, może za rok ?:)

    Pozdrawiam bardzo mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dorotko, u ciebie zawsze jest tak pięknie... Wszystko takie dopracowane :)
    Turkus rzeczywiście ładnie wyglądałby na stole wigilijnym, tak nowatorsko... Ale to przecież czerwień jest kolorem tych świąt :) Czyż nie :)
    A girlanda w pokoju Tima póki co jest świetna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)