Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 6 grudnia 2015

Wyniki rozdawajki...

Witajcie!


Dzisiaj niezbyt długi post. Miał być w sumie z ciasteczkami, ale...
... niestety nie dałam rady.
Jestem normalnie przerażona jak ten Weekend przeleciał mi niewiadomo kiedy. A na dodatek jutro znowu poniedziałek!
Albo Ja jestem źle zorganizowana, albo dni pędzą jak szalone.
Na szczęście domek właściwie już przygotowany do świąt. W tym roku postawiłam mimo wszystko na czerwone dodatki, chociaż ten turkus kusił mnie niesamowicie.
Jednak czerwień zwyciężyła!
Na tyle nawet, że pochowałam częściowo turkusowe misy, flakoniki, poszewki... Jednak twarda zasada - maksymalnie trzy kolory na święta ma swoje uzasadnienie. Już przy wstawianiu zdjęć w ostatnim poście, miałam nieco wątpliwości...
Może turkusowo?
A może jednak czerwono?
A może jedno i drugie?
Po krótkim czasie już wiedziałam - turkus z czerwienią zbyt ze sobą konkurują, co dawało niezbyt dobry efekt. Dlatego turkusy musiały częściowo zniknąć. Oczywiście nie wszystko, bo gdzie bym się z tą całą moją turkusową miłością podziała? Część wyniosłam do piwnicy, a część tylko postawiłam głębiej do witryn.
Przy wstawianiu zdjęć w Blogger (w ostatnim poście) stwierdziłam także dodatkowo, że... (o grozo!) na stole brakuje jednego widelca. Zawahałam się czy wstawić te zdjęcia, czy wyrzucić z wersji roboczej. Ale stwierdziłam - Eeee tam! I tak pewnie nikt nie zauważy! hahahaha! ;)
I co? Zauważył ktoś?

Także w tym roku panuje u mnie BIEL, SREBRO i CZERWIEŃ... .)




Kicz, czy nie kicz?
Nie mogłam się oprzeć tej krowie...



Szarlotkę z orzechami i borówkami znajdziecie u mnie TUTAJ, tylko zamiast kratki wycięłam gwiazdeczki... :) Zrobiłam jeszcze ostatnio (eksperymentalnie)  tort spekulatiusowo-pomarańczowy. Robiłam go pierwszy raz i...
...ostatni! Niestety nie wszystkie przepisy z gazetek smakują tak, jak wyglądają. Ba! Ryzyko... ;)







A teraz wyniki rozdawajki.


Trochę się napracowałam, zanim z napisanych komentarzy wyłuskałam tych, którzy wzięli w tym udział. Zgłosiło się 26 osób. Losowanie odbyło się tradycyjnie na karteczki. Maszynami losującymi byli moi dwaj chłopcy.


 Pierwsza gwiazdka poleci do Kamili N. dzięki Niklasowej łapce...


Joshua wylosował Katarzynę.


Gratuluję dziewczynom i proszę o kontakt na mój adres: voncologne@gmail.com
Reszcie uczestników dziękuję za udział w zabawie (jak nie tym razem udało się coś wygrać, to może następnym) i życzę mile spędzanego niedzielnego wieczoru...

Narazie!

D.

54 komentarze:

  1. Dorotko, czy ja już Ci pisałam, że uwielbiam Twoje dekoracje ???? No, tak...wiem... pisałam i to dziesiątki razy. Ale kolejny raz powtórzę, uwielbiam. Masz mnóstwo pięknych przedmiotów i wspaniale je eksponujesz:)
    Szarlotkę muszę koniecznie zrobić, ale taka porcja w tortownicy to w moim domu na 1 podejście ;))) U mnie to jak na dworcu centralnym , tyle ludzi się przewija ;) Muszę ciasta robić na tej największej blasze, z wyposażenia piekarnika :)))
    Ale taka z tortownicy tak pięknie wygląda, że je się oczami <3
    Gratuluję szczęśliwym zwyciężczyniom przepięknej nagrody :)
    Buziaki serdeczne : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, Ja przeważnie też piekę ciasta na tej dużej blasze z piekarnika. Tym razem jednak zrobiłam jeszcze torta, bo gości miałam dostać - dwa ciasta tak dla urozmaicenia. Jabłecznik znikł prawie cały, no coż tort... będziemy go jeszcze męczyć jutro pewnie, bo została połowa.
      Kochana, ładne rzeczy do domu to Ja bardzo lubię... hihi! Tylko niestety z miejscem u mnie krucho. Także wiele z nowymi nabytkami na święta nie będę już kombinować, bo gdzie to później wyeksponować? Chociaż moje ulubione sklepy kuszą! Oj, kuszą! Ostatnio napałałam się na czerwono-białe talerze. Takie słodkie, że byłabym zdolna wydać na nie ostatni grosik...Echhhh... Szkoda tylko że pieniądze nie rosną na drzewach, niestety muszę przyoszczędzić na mebelki dla mojego synusia...
      Serdeczności!

      Usuń
  2. To moj ulubiony jablecznik i mialam juz z nim swoje przygody. Po wyjeciu z pieca, otworzylam foremke, bo jak to Mama mowila, ciasto moze przejsc zapachem foremki. Ciasto bylo jeszcze gorace i rozlecialo sie :-) Tak to bywa z pieczeniem. A dekoracje przesliczne, bardzo u Ciebie przytulnie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten sam przepis?
      Ja mam go z gazetki Aldikowskiej. Zamieniłam tylko cięcie jabłek nożem na drobne kawałki na utarcie na tarce warzywnej .Jest szybciej. Nic mi się nie rozleciało po upieczeniu. Musisz wyciągnąć z foremki dopiero jak jest zimny. Nie polecam też dawać do tego ciasta zbyt słodkich jabłek. Najlepiej kwaskowate, na przykład Elstar.

      Usuń
  3. Przepiękne dekoracje.....bardzo lubię tu zaglądać....
    Rozczuliło mnie jabłuszko z serduszkiem.
    Nigdy nie rozumiałam słowa kicz......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Co jest kiczem, a co czymś ładnym?
      Ja nie rozumiem malarstwa Kandynskyego, chociaż inni widzą w tym ból, radość, czy co tam komu się ubzdura...;)))
      Swięta Bożego Narodzenia mają w sumie to do siebie, że wszystkiego w tym czasie w domu jest dużo... Gwiazdek, światełek, jelonków, aniołków...etc. Dla jednych durnostójki i łapacze kurzu, dla innych przedmioty wprowadzające w nastrój, cieszące oko...
      Czyli? Każdemu jego raj!
      Serdeczności! :)

      Usuń
  4. Szarlotke uwielbiam, i Twoja na pewno sprobuje zrobic:)
    Iiii, ach , ja to mam szczescie)))
    Dziekuje Joshuaa!
    I dziekuje Dorotko za zabawe:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyslalam mejla, ale wrocil:(((

      Usuń
    2. Hmmmm... Spróbuj może jeszcze raz? Nie wiem co jest nie tak. Jeżeli Ci się nie uda, to poszukaj mnie na Facebooku.

      Usuń
  5. o w końcu udało mi się coś wygrać! :) Świetnie! Ależ młodzieniec ma wyczucie hihi ;)
    Moja Zuza spoglądała ja jabłuszko z cukrem pudrem i mówi "o mamuś jakie śliczne" ;)a ciastoo jak smakowicie wygląda!
    U mnie tak samo dni biegną jak szalone...a ja dopiero w połowie przygotowań, powolutku mam nadzieję, że zdążę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Cieszę się wyjątkowo, że na Ciebie padło! ;)))))
      Dni naprawdę jakoś przyspieszyły. Codziennie mam jakieś terminy do zrealizowania (oprócz pracy naturalnie!), sama już nie wiem kiedy wreszcie za te ciastka się wezmę, a mam ich do upieczenia całą górę przecież...

      Usuń
  6. Gratuluję zwyciężczyniom, a Tobie za miłą zabawę.
    Krówka rozweseliła mnie na amen :) Szarlotki wprost ubóstwiam, więc poczęstowałam się kawałeczkiem... Dekoracje, jak zwykle cudowne, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś ciągnie mnie ostatnio do uskrzydlonych zwierzaków... Mam dwie świnki i tą krowę. Właśnie dla tego ją kupiłam, bo mnie w sklepie tak rozweseliła, że wzbudziło to aż zainteresowanie obsługi..hihi!
      Pozdrówka...

      Usuń
  7. Nie będę ukrywać, że trochę posmutniałam po losowaniu, no ale cóż, nie zawsze szynka na obiad :)
    Pięknie Dorotko przystrajasz swój dom. Jest u Ciebie ciepło i przytulnie i już bardzo świątecznie. U mnie świąt ni widu ni słychu, okna takie, że świata nie widać, na meblach można pisać listy miłosne. Ale niech tylko będę już po swoim kiermaszu, to się wezmę za robotę, że ino będzie furgać :)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Dorcia... Nie pierwsze to Candy i nie ostatnie... Będzie następne. Tym razem jednak biorący udział będą musieli trochę bardziej się wykazać, już w głowie u mnie rodzi się plan... ;)

      Usuń
  8. Kicz, czy nie kicz, mało istotne, ja w tamtym roku pokusiłam się o podobne świnki. Święta mogą być kiczowate, te brokaty, błyskotki, laleczki , a co tam , mni esie podoba hi hi hi, oczywiście z umiarem.
    Ja wczoraj upiekłam spekulatius ciasteczka, pychotka, dla Mikołaja rzecz jasna. Poproszę równiez jabłecznik , pysznie wygląda.
    U mnie tez święta z czerwienią chociaż choinka będzie w czerwieni, to cała reszta tylko z małymi akcentami, buźka , szkoda , że nie wygrałam i wiesz co chowam swoje sopelki, kryształki, gwiazdeczki, zmieniłam plan, więc może i dobrze , ze nie wygrałam, pa pa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Echhh... Tą Twoją świnkę pamiętam... Mnie się podobała... :) Nawet nieco zazdrościłam... ;)))
      Ciastek spekulatiusów akurat nie piekę sama. Tutaj są tak tanie i dobre, że wolę kupić w sklepie. Zresztą nie tylko to. Często oglądając jakieś ozdoby, na przykład wianki, taniej mi wyjdzie kupić gotowca, niż bawić się w klecenie.Jasne, że co wykonane własnymi łapkami, to daje satysfakcję, ale Ja niestety na wszystko nie mam czasu.
      ...a to ciekawa jestem coś Ty znowu wymyśliła!
      Mnie też czasami coś się w ostatniej chwili odwidzi i robię totalny zwrot. Co i jak jeszcze będzie, okaże się w ostatnim tygodniu przed świętami. Wtedy będzie (bynajmniej dla mnie) najbardziej produktywna i intensywna faza, bo i choinka się pojawi, i pewność jaką oprawę przybierze stół.
      No to pa, pa... Zmykaj! ;)

      Usuń
  9. Cudowne dekoracje:) gratuluje zwyciezcom.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję....
      Niestety kochana, nie tym razem wygrana, ale i tak jedną gwiazdkę masz! ;)

      Usuń
  10. Gratuluję Dziewczętom i pozdrawiam Ciebie Dorotko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam Dorotko!
    Nudne tak ciągle powtarzać ,że u Ciebie jest zjawiskowo
    cudowne dekoracje ,piękny kwitek ,a ciasto ,że ślinka mi poleciała mniam ,mniam
    Ty już w pełnej gotowości czekasz na ŚWIĘTA .CUDOWNIE
    Od jutra rozpoczynam na razie kupiłam gwiazdę betlejemską cudowną
    Od jutra myję okna i zmieniam wszystkie firany na nowe Dorotko zaszalałam
    usprawiedliwiam siebie może po raz ostatni takie szaleństwo
    Pozdrawiam ,podziwiam buziaki
    Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z jakich na jakie te firanki zmieniasz?
      Ja co roku sobie powtarzam, że to już ostatni raz dokupiłam coś na święta, że to ostatni raz zajrzałam na bazar staroci, że to ostatni raz taka wyżerka, bo tyłek rośnie....... Echhhh.... Ile tych ostatnich razów już było, a ile jeszcze będzie. Dopóki coś sprawia przyjemność, to róbmy kochana swoje i tyle...
      Uściski!

      Usuń
  12. U mnie też biel, szarości i czerwień. Kochana u ciebie bajka po prostu :) i to.ciasto z gwiazdeczkami wygląda wspaniale. Gratulacje dla dziewczyn. I ściskam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spodobało mi się te Twoje z kratką i małymi gwiazdeczkami. Wykombinowałam trochę inaczej... ;)

      Usuń
  13. Jak zawsze klimatycznie, nastrojowo i pięknie uwielbiam do Ciebie wpadać w odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mili goście zawsze serdecznie witani... ;)

      Usuń
  14. Krówka jest radosna a nie kiczowata ;) Kicz wymyślono po to by lansować jedyny słuszny kierunek... jak się trochę pożyje na tym świecie, to się widzi jak coś co było kilka lat temu kiczem, nagle staje się przedmiotem mrocznego pożądania tabunów ludzi ;)))
    Mnie dziś najbardziej urzekło jabłuszko z serduszkiem i z kokardką! :)))
    Buźka! :)***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tu masz rację!
      Tak jak kiedyś meble z palet, czy skrzynek wzbudziłyby kontrowersje, teraz są hitem!
      Kiedyś meblościanki były standartem każdego domu, taraz pluje się na nie, ale moda zatacza koło i jestem pewna, że za jakiś czas znowu powrócą do łask...

      Usuń
  15. Zachwycające dekoracje! A ciasto pychotka, te gwiazdeczki takie kuszące:)) ach i och po prostu. Nie mogę się na to wszystko napatrzeć. Jak w krainie baśni:)) pozdrawiam cieplutko:)
    A krów jest odlotowa!;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dorotka, co to jest na boga spekulatiusowy? czy coś tam ;-) Ty jak coś upieczesz!
    Dekoracje jak zwykle cudne i te gwiazdeczki ... ach, ach
    Gratuluje Dziewczynom! Fajnie, że Twoi chłopcy się zaangażowali w maszynę losującą :-)
    A ten kwiatek czerwony, co zawsze nazwę zapominam .... u mnie od lat ma same liście :-(
    Uściski Kochana!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, spekulatiusy, to są takie świąteczne korzenne ciasteczka, ale to nie to samo co pierniki! Są do nich specjalne foremki. Ja akurat ich nie piekę, kupuję w sklepie.Są znawcy (podobno!) co twierdzą, że dobrze jest te ciasteczka zostawić z nocy na 6-ego grudnia dla Mikołaja i do tego szklaneczkę mleka, to takie podziękowanie (przekupstwo) za trud niesienia worka i pokrzepienie na dalszą drogę... ;)
      Tort był na bazie tych ciastek, z kremem ajerkoniakowym i do tego surowe pocięte pomarańcze. I ten ostatni składnik schrzanił całego torta, bo moim zdaniem lepsze by były mandarynki z puszki.Pomarańczy było za dużo i były zbyt twarde. Ale wzrokowo tort prezentował się dobrze. Nie wstawiałam zdjęć, bo po co uwieczniać porażkę...
      Ten kwiat Iwonko to amyrylis..... Sztuczny co prawda, ale do złudzenia przypominający żywego... ;)

      Usuń
    2. Ciasteczka jeszcze dodatkowo z migdałami, to one nadają pyszności, pozdrawiam Kochana i masz rację, że kiedy stanie zielona wtedy okaże się , czy coś pasuje czy nie i mogą być zmiany, buźka !

      Usuń
    3. Można kupić z migdałami, albo bez... hehe!
      Albo upiec oczywiście.
      Ali, po to jest czas czterech tygodni w adwencie, żeby mieć czas na przyozdabiania, pieczenia.U mnie miała być tylko kropla czerwieni w tym roku, ale chyba będzie na odwrót... Czerwony rozlewa mi się coraz bardziej po domku. Na dzień dzisiejszy wygląda wszystko jeszcze inaczej niż na zdjęciach... hihi! Będąc w Butlers wpadła mi w oko nie tylko ta aranżacja z turkusem na stole. Zrobiłam zdjęcie jeszcze innej. Pokażę w następnym poście... Będzie baaaardzo czerwono.

      Usuń
  17. Doroto, ta krowa jest boska! Z przyjemnością wykorzystam przepis na szarlotkę:) A Twoje dekoracje, Wasze wnętrza...no nie mogę się napatrzeć:) Twój blog to uczta dla oka:)))

    OdpowiedzUsuń
  18. Szarlotka wygląda obłędnie!!! Ależ bym jej skosztowała :)
    W zeszłym roku bardzo wzbraniałam się przed czerwienią na święta no bo ileż można-co roku to samo.Ale i tak zawsze kończy się na tym,że jakieś czerwone elementy pojawiają się u mnie w domu w tym okresie świątecznym ;p I już nie będę się wzbraniać przed tym kolorem-bo lubię go ,bo jest idealny na zimę i święta i kropka :))
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie... Gdybym nawet chciała zaszaleć bez czerwieni, to jakoś samoistnie ją dodaję, bo inaczej czegoś mi brakuje... :)

      Usuń
  19. dzięki za zabawę
    ale tak najbardziej to poprosze taką szarlotkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za zabawę, gratuluję wygranym, może następnym razem?
    Święta uwielbiam dlatego m. in., że można dom przystroić we wszystko, co się nam podoba i wcale nie musi to być Kandinsky, a krówka jest tak wesoła, że może być kiczem, byleby się nam podobała. Trzeba być i żyć w zgodzie ze sobą.
    Uściski serdeczne.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to ostatnie zdanie mam ochotę Cię uściskać! ;)))

      Usuń
  21. Szkoda, że z gwiazdką się nie udało. Gratuluję jednak dziewczynom. A w kwestii widelców - to ja tam żadnych nie zauważyłam, a co tam dopiero mówić o braku jednego :D Skupiłam się na kolorach, skoro o nich pisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że lubię sobie pożartować... Wiedziałam co wstawiam. Myślałam, że może jakiś Anonimowy zadzała w tym kierunku, a tu nic! hehe!

      Usuń
  22. Wpadam tylko na chwile, czestuje sie ta szarlotka z gwiazdkami i podziwiam krowe:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ją podziwiam ilekroć siedzę przy stole... ;)

      Usuń
  23. Pięknie,klimatycznie no i zapach szarlotki....uwielbiam.Gratuluję dziewczynom i pozdrawiam Dorotko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, już się znowu w pokoju pozmieniało. Będę musiała obfocić... :)

      Usuń
  24. W tym roku podobnie udekoruję sobie szarlotkę na świąteczny stół, fajny pomysł z gwiazdkami.
    Dorotko dziękuję za zorganizowanie zabawy i oczywiście gratuluje Szczęściarzom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dekoruj! Taka w gwiazdki smakuje o wiele świąteczniej... ;)))

      Usuń
  25. Przepiekne dekoracje, a ta szarlotka..mm...!!:-) Krowa jest świetna!Zazdraszczam wielkiej, białej latarni, chciałam ją kupić, ale już jej u mnie nie ma :-( Spóźniłam się.No ale różową mam :-) U mnie też króluje czerwień, to moja tradycja, nie wyobrażam sobie innego koloru w święta BN.Ściskam serdecznie :-)
    Ps.Gratuluję wygranym!!

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratuluję dziewczynom wygranej :)
    Szarlotka wygląda naprawdę świątecznie za sprawą tych gwiazdek :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)