Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 6 marca 2016

Wielkanocne deko i "Tort Mimoza" (Torta Mimosa)

Witajcie!


Ratunku! Czas mi ucieka nie wiadomo kiedy, też tak macie?
Mamy już marzec i co za tym idzie niedługo (!!!) Wielkanoc, a ta zbliża się dużymi krokami.
Dlatego akcję z dekoracjami na ten czas uważam  za rozpoczętą!
Kolorystyka w tym roku podobna do zeszłego roku, bo stawiam na biel, która jest idealnym tłem do wszystkiego, oczywiście niebieskości ( jakże mogłoby być inaczej?)) ale...
...dorzucam do tego  dodatkowo odcienie lila.
Wiosna jest dla mnie taką porą roku, kiedy to najfajniejszą dekoracją na ten czas są świeże sezonowe kwiaty, także stawiam na te żywe - hiacynty, bratki, szafirki........ itd, itd.........

Miłego oglądania:






















A teraz zapowiedziane słodkości.

Zapraszam na "Tort Mimoza"!

... a właściwie dwa torty Mimoza, tylko w dwóch wersjach. Pierwsza klasyczna, druga bardziej urozmaicona, bo z bezą i malinami.
Przepisy wynalazłam w niemieckiej gazetce już kupę czasu temu, bo...? Hmmm... Dwa lata temu. Przymierzałam się do tego wypieku jak widać dość dawno. Zawsze jednak coś mi wypadło i nie dałam rady zdążyć z tym wypiekiem na czas.
Dlaczego?
Tort Mimoza jest we Włoszech tradycjnie serwowany na 8 marca, czyli Dzień Kobiet. Także myślę, że w tym roku utrafiłam prawidłowo z datą... ;)
Włoską tradycją na ten czas jest to, że Ukochany zaskakuje swoją wybrankę serca bukietem z gałązek mimozy. Kwiaty tego krzewu symbolizują kobiecość, płodność i siłę. Pachną podobno niebiańsko wanilią i cytryną. Klasyczny tort mimoza wyglądem przypomina kwiaty mimozy, także te  torciki są także mile widziane... :)





Prawdziwe kwiaty mimozy:
źródło









 Klasyczny "Tort Mimoza") z waniliowym kremem

 Na biszkopt:
8 żółtek +4jajka
szczypta soli
200g mąki
40g mąki kukurydzianej (lub ziemniaczanej)


Na krem:
500ml mleka
1 laska waniliowa
4 żółtka
55g mąki
150g cukru
300g śmietany
1 śmietan-fix

Na syrop:
100ml wody
50g cukru
50 ml pomarańczowego likieru (Ja dałam jajeczny)
puder cukier do posypania

Na biszkopt: Jajka, żółtka, sól i cukier miksować razem ok.8 minut na najwyższych obrotach miksera. Dodać obydwie mąki, wymieszać.
Połowę ciasta wylać do wysmarowanej tłuszczem formy 22cm średnicy (Ja użyłam 18 cm).
Nagrzać piekarnik. Piec ok.25 min do efektu suchego patyczka (klasyczny piekarnik: 180°C, termoobieg: 160°C, gaz:stopień 2).
Drugą porcję ciasta upiec tak samo.

Na krem: mleko podgrzać. Rozciąć waniliową laskę wzdłuż. Wyskrobać rdzeń, dodać do mleka.
Wymieszać razem żółtka, mąkę i cukier z odrobiną ciepłego mleka. Dodać to do reszty mleka i podgrzać, ciągle mieszając, żeby w efekcie otrzymać budyń. Odstawić, przykryć pokrywką  i odczekać do ostygnięcia.

Na syrop: Wodę, cukier i likier wymieszać razem i nieco podgrzać.
Ubić śmietanę. Dodać śmietan-fix.
Waniliowy budyń wymieszać i dodać do niego 1/3 śmietany.

Zbrązowiony rand biszkoptu delikatnie odciąć (obydwu biszkoptów).Tak samo postąpić z górą i spodem. Obydwa biszkopty przeciąć równo na pół.
Pierwszy biszkoptowy krążek nasączyć 4 łyżkami syropu. Posmarować śmietaną a następnie waniliowym kremem. Przy dwóch następnych postąpić tak samo (zostawić jednak JEDEN bez smarowania! potrzebny będzie na kosteczkę).
 Odstawić w chłodne miejsce.

W międzyczasie pociąć na kosteczkę czwarty krążek biszkoptowy. 
Resztą waniliowego kremu posmarować boki tortu.
Następnie obsypać biszkoptową kostką. Posypać cukrem pudrem.





Druga wersja tego tortu jest rozkoszą nie tylko dla oczu, ale i dla podniebienia...
Malinowe nadzienie, puszysty biszkopt i kolorowe kawałki bezy... Echhhh... Słodkość, która rozpływa się w ustach... :)







" Tort Mimoza" z malinowym kremem i bezą

Na biszkopt:
2 żółtka +4 jajka
szczypta soli
150g cukru
1 paczka cukru waniliowego
100g mąki
20g mąki kukurydzianej (lub ziemniaczanej)

Na krem:
450g mrożonych malin (odmrożonych)
150g cukru
2 paczki cukru waniliowego
25g budyniu waniliowego (proszek)
500g śmietany
2 paczki śmietan-fixu

Dodatkowo:
150 g białych i różowych bezowych rozetek
Na biszkopt: Jajka, żółtka, sól, cukier i cukier waniliowy utrzeć na puszystą masę.
Obydwie mąki wymieszać i dodać do jajecznej masy.Wysmarować tłuszczem formę do pieczenia (średnica 22 cm, Ja użyłam 18 cm).
Wylać masę do foremki i piec w nagrzanym piekarniku około 25 min(klasyczny piekarnik 18o°C, termoobieg:160°C, gaz: stopień 2).
Upieczone ciasto zostawić do kompletnego ostygnięcia.

Do kremu: Maliny, cukier i cukier waniliowy zmiksować, a następnie podgrzać w garnku.
Budyń w proszku wymieszać z 2 łyżkami wody.
Zagotować malinową masę i zagęścić budyniem.
Wystudzić.

Biszkopt podzielić na trzy części.
Ubić śmietanę, dodać śmietan-fixy.
6-8 łyżek malinowej masy odłożyć do oddzielnego naczynia, pozostałą część wymieszać z bitą śmietaną.
Delikatnie nożem poobcinać zbrązowiony rand biszkoptu. Tak samo postąpić z górą i dołem.
Biszkopt podzielić na trzy równe części.
Pierwszy biszkoptowy placek posmarować najpierw odłożoną malinową masą, następnie malinowym kremem. I tak postąpić z każdym następnym krążkiem.
Pozostawić nieco kremu na boki.
Odstawić ciasto do lodówki na ok. 1 godzinę.

Następnie posmarować boki tortu resztą kremu.
Na krótko przed serwowaniem udekorować pociętymi na kawałki bezami.

Smacznego! :)





W dekoracji stołu wykorzystałam prezenty od dziewczyn, które dostałam na święta. Wcześniej ich nie pokazywałam, bo bardziej pasowały mi na czas wiosny.
Plaster drewna (ten i inny) dostałam od bardzo kreatywnej babki z DE od Izabeli z  "Magicznych dodatków".
Poszewki własnoręcznie uszyła (i wyszyła) Zosia Samosia). Dostałam od niej tyle rzeczy,  które niestety nie objęłam na zdjęciach, ale na pewno na blogu się jeszcze przewiną. Podziwiam nie tylko łapki Zosieńki do haftów, ale i oczęta (Ja bym nie dała rady!).
Tabliczka przy leciała do mnie z Francji od Kasi z bloga "Retro blue". Znalazła swoje miejsce docelowe. Zdobi łazienkę... :)
Dziękuję dziewczynom gorąco, a Was zachęcam do zajrzenia do nich... :)))







Na dworze rozkwieca się coraz bardziej i bardzo się z tego cieszę, bo tęskno mi już za przesiadywaniem w ogrodzie...
Prawda, że to piękny kwiat?
Szachownica kostkowata.

Szachownica kostkowata




 A to bazia, jakby kto nie wiedział! ;)


...do miłego następnego!

Wasza D.



78 komentarzy:

  1. Witaj Dorotko, faktycznie troszku Cię nie było,stesknilam się za twoimi wpisami. Bardzo ładne dekoracje wiosenno-swiateczne:-)Masz kochana świetny gust. A ciasta mniam mniam, z chęcią bym spróbowała, to dopiero tort na dzień kobiet:-) u nas bardziej faceci serwują czekoladki i kwiaty, a jak se kobieta upiecze to będzie miała tort:-) buziolki i udanego świętowania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko bywam w sieci, bo mam dużo spiętrzonych spraw w życiu realnym, na ten przykład za cztery tygodnie komunia mojego Najmłodszego. Te wszystkie spotkania, nauki, obowiązkowe zaliczania niedziel w kościele... Muszę jeszcze oddać garnitur Josha do przeróbki, kupić mu buty, kupić sobie kreację(!!!)i wiele, wiele innych spraw... Ufffff...
      Czekoladki? Kwiaty? Kochana, takie sprawy to Ja wolę sobie sama kupywać, bo jakoś z moim Najdroższym nasze gusta się zbyt różnią... hehehe!!

      Usuń
  2. Przepięknie Dorotko u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko jak zawsze Twoje dekoracje powodują, że nie mogę oderwać od nich oczu.... masz tak dużo przepięknych bibelotów, że efekt końcowy naprawdę zapiera dech <3
    U mnie, cudny porcelanowy motylek od Ciebie, towarzyszy białym goździkom :))
    Torciki wyglądają przepysznie :)
    Ściskam Cię serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...bo Ja mam słabość do tych wszystkich fajnych bibelotów! ;)
      Ostatnio jednak ograniczam się (wręcz bardzo ograniczam)z zakupami nowych gadżetów. To co widać na zdjęciach, w większości było już prezentowane na blogu. Inaczej tylko te rzeczy zaaranżowałam i to jest właśnie sposób na niezagracanie się nowymi przedmiotami, z którymi potem niewiadomo co zrobić...
      Uściski!

      Usuń
  4. Tort mimoza to dla mnie nowość i byłoby nie lada wyzwanie!! Zdecydowanie lepiej mi idzie z prostymi wypiekami :-) u mnie w temacie deko wielkanocnego zadtój, więc czuję się zmotywowana tymi wszystkimi pięknymi detalami u Ciebie-jutro zacznę coś działać w tym temacie bo rzeczywiście czas pędzi jak szalony!! No ale u mnie wciąż śnieg!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, tort mimoza (w obydwu wydaniach) nie jest łatwym wypiekiem. Ale to chyba każdy tort to ma do siebie, że jest pracochłonny, przez te wszelkie masy kremowe, wypiekanie spodów, ozdabianie... W sumie Ja nie boję się skomplikowanych wypieków, co mnie przeraża, to tylko ten czas poświęcony na przygotowanie, bo na te torciki poświęciłam trzy dni...

      Usuń
  5. Utuczyłam się od samego patrzenia :D I jak u Ciebie już ładnie przystrojone. Ja dopiero staram się przypomnieć, gdzie jest karton z ozdobami na Wielkanoc... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kartony jeszcze stoją! hehe! Wszystkiego jednak nie będą wystawiać, nie mam na ten cały kram miejsca, zresztą wychodzę z założenia, że mniej znaczy więcej.Doszłam nawet do wniosków, że na następne święta Bożego Narodzenia(oho! jak daleko już myślę!hihi!) także odpuszczę sobie sporo, na przykład sypialnię. Chyba się starzeję... ;)

      Usuń
    2. Ja na WIelkanoc mam dość ubogi zestaw póki co. Może z czasem jeszcze coś przybędzie. Ale na Gwiazdkę rzeczywiście trzeba będzie zacząć się ograniczać ;)

      Usuń
  6. Dorotko kochana, jak u ciebie pięknie. Bardzo wiosennie i wielkanocne. Napatrzeć się nie mogę na te wszystkie dekoracje. I jeszcze te torty... Jestws niesamowita. Ściskam i dużo słonka życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepisy na blogu - możesz wypróbować! ;)))

      Usuń
  7. Ależ u Ciebie wiosennie, smacznie, kolorowo i optymistycznie!! Prześliczne te wiszące ozdoby, zwłaszcza te błyszczące niebieskie jajeczka:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczące niebieskie jajeczka w stylu retro, to nowy nabytek. Do nabycia jeszcze w Kodi w różnych kolorach,są także większe do postawienia... ;)

      Usuń
  8. Kochana u Ciebie, już święta;) Cudowne dekoracje:) Buziaki, Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W DE już dawno wszystko poozdabiane, przystosowałam się do tego tutaj... :)

      Usuń
  9. Od ponad 10 lat mieszkam we Wloszech i w tym roku wyjatkowo nie dostane mimozy na Dzien Kobiet... ze wzgledu na bardzo ciepla zime mimoza zakwitla juz w styczniu... i teraz juz jej nie ma.. jestem ciekawa kreatywnosci mezczyzn w tym roku. A tort mimosa jest jesnym z moich ulubionych. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz! To jesteś znawczynią tematu. Mówisz, że już w styczniu mimoza kwitła? Przez te zakłócenia klimatyczne wszystko jakoś się miesza.Pamiętam, jak będąc jeszcze dzieckiem pokazywano w "Wiadomościach", albo "Teleexspresie" kwitnące drzewko w środku zimy i było to sensacją. Teraz kwitnie tyle krzaków i kwiatów praktycznie całą zimę i to letnich kwiatów(!),ludzie się przyzwyczaili,Ja tylko kręcę głową jak to widzę, bo nic dobrego to nie wróży.
      Ba! Nie ma już mimozy, to może torcik Ci Twój Facet upiecze? ;)Kto wie?
      Serdeczności!

      Usuń
  10. Wow wiosna i Święta na całego. Dorotko z Ciebie to prawdziwa mistrzyni cukiernictwa :) Ja się szykuję na mazurki wielkanocne.
    Pozdrawiam cieplutko - D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeglądam także przepisy na ten czas, ale akurat mazurki nie będą w tym roku w moim repertuarze...
      Pozdrowionka...

      Usuń
  11. Ja w tym roku chcę na święta mieć przede wszystkim kwiaty... dużo kwiatów :)
    Zawsze u Ciebie spędzam sporo czasu, bo wgapiam się w każde zdjęcie, wypatruje co to tam nowego z drobiazgów masz. Zawsze można na Ciebie liczyć w tych kwestiach ;)
    paterka z zajączkiem leżącym na pleckach mnie powaliła... uwielbiam takie rzeczy!
    No i znowu ślinka leci... ech, szkoda, że tak daleko mieszkasz, bo wpadła bym na kawałek takich słodkości :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...że co? hehehe!
      Kochana, Ja staram się nie przesadzać z zakupywaniem coraz to nowych pierdółek. Ba! Pozbywam się nawet wielu. Przez te blogowanie nazbierało mi się sporo kramu, który jak teraz patrzę z perspektywy czasu - sama nie wiem po co kupiłam. Dlatego nadal sortuję i sortuję... Oraz wyrzucam.
      Wreszcie!

      Usuń
  12. Dorotka, u Ciebie jak zwykle można sie wzrokowo i emocjonalnie nasycić, uwielbiam Twoją energię i torcik sobie upiekę ;-) ale juz chyba na Święta nie na jutro, jutro będzie coś z cukierni na dole ;-)
    Dekoracje cudne, a te kwiatkowe jajka superaśne! no i patera z zającem
    Uściski, dobrego tygodnia i Dnia Kobiet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na który dokładnie tort się napalasz? Jakbyś coś niewiedziała, to odezij się do mnie. Przetłumaczałam te dwa przepisy z niemieckiego na polski. Mam nadzieję, że jasno opisałam przebieg przygotowywań...
      Tobie również udanego 8-ego marca! :)

      Usuń
  13. Witaj :) Piękniście u Ciebie Dorotko :)Aranżacja patery mnie zauroczyła :) Pierwszy raz trafiłam na Twój blog i przejrzałam post po poście :) na pewno będę tutaj zaglądała ,a od czasu do czasu podkradnę jakiś przepis na ciacho :)))pozdrawiam serdecznie Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Miło mi Cię tutaj gościć Lidko... Wpadaj kiedy chcesz, i podkradaj przepisiki jakie chcesz.... ;)

      Usuń
  14. Ach ten niebieskości. Uwielbiam oglądać Twoje dekoracje w tych barwach. Cudowna sprawa. I w połączeniu z lilą jest tak świeżo. Lubię ten kolor, w tamtym roku łączyłam go z zielenią na stole wielkanocnym. Torciki wyglądają pysznie i to jest również dobry pomysł na święta. Trzeba wypróbować. Teraz mnie zmotywowałaś tymi zdjęciami. Muszę dokończyć sprzątanie i zająć się dekoracjami. Niech tylko chłopcy wyzdrowieją, bo ta paskudna grypa troszkę nas osłabiła. Na szczęście powoli dochodzimy do siebie. Serdeczności Dorotko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jeszcze nie wszystkie dekoracje przygotowane. Chcę zrobić to i owo, ale to głównie w grę wchodzi oprawa stołu. Przecież do każdego następnego kawkowania przy cieście można nieco inaczej zaaranżować stół, czyż nie tak?
      Musze przelecieć ten Twój blog i znaleźć Wielkanoc z tamtego roku, możei coś odpatrzę... ;)
      Zyczę Ci (Wam) zdrówka, trzymaj się!;)

      Usuń
  15. No Kochana tort ,cud ,miód ,malina można by rzec, wypróbuje przepis na pewno. Jak zobaczyłam wczoraj Twój wpis ,to pomyślałam ze ja jeszcze daleko w polu jestem .Twoje deco jak zawsze zachwyca.Dzisiaj i ja zaczynam dekorować dom i ogród przed domem ,bo widzę ze i moi sąsiedzi powywieszali jajeczka na drzewkach .Pozdrawiam,do usłyszenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wiesz jak to jest tutaj w DE, to jest wręcz obowiązek obywatelski mieć już wszystko cacuśnie na Ostern... ;)
      To jest właśnie ten tort, o którym Ci mówiłam. Jak widzisz w obydwu wersjach wyszedł, dlatego jest na blogu... hihi! ;)
      A którą wersję chcesz robić? Do tej z bezą, zamiast malin możesz użyć truskawki. Właściwie to właśnie one powinny tam być, ale niestety nigdzie nie mogłam dostać mrożonych.Szukałam i w Rewe, Netto i w Aldi... Ale maliny to też dobry wybór. :)
      A właśnie! Byłam w sobotę w Aldi Nord, jestem zaskoczona, bo produkty tam mają całkiem innych Hersteller ( kawy, dżemy, woda, itd.), niż Aldi Süd. A już wyjątkowym zaskoczeniem było stoisko z gazetami. Oczywiście wylazłam z tamtąd z magazynem wnętrzarskim... ;)
      Uściski!

      Usuń
    2. Mam zamiar zrobić tort waniliowy ,oczywiście dam Ci znać czy mi wyszedł.Ja truskawki mrożone kupuje w Lidlu.
      Nie ma w Aldi Süd gazet?

      Usuń
  16. Uroczo i delikatnie, pięknie. A zajączek chyba zgłodniał, bo podjada kokardkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju!! Jak pięknie!! Cudownie to wszystko dobrałaś, ułożyłaś, zestawiłaś!! Jestem pod ogromnym wrażeniem!!

    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi...:)
      Co tam nowego w krainie tysiąca jezior? Tęsknię do tego miejsca...

      Usuń
    2. wiosna nadchodzi :) Żurawie lecą, słychać ich klangor. Jest coraz cieplej.... :) Optymistycznie :)

      Usuń
  18. Wspaniałe dekoracje, bardzo klimatycznie. A torciki mnie po prostu zachwyciły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak miłe słowa od kogoś z kulinarnym blogiem... ;)

      Usuń
  19. Kobietoooo ale te torty piękne! Muszą być smaczne! Ślicznie u Ciebie, jak zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurde, kobiecie w ciąży się nie odmawia, żebyś tutaj była, dostałabyś jeszcze kawałek!

      Usuń
  20. Kochana czy przyjmujesz w tym tygodniu gości ???? Z chęcią bym wpadła na torcik by Ci powiedzieć jak u Ciebie ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już po gościach! Ciasta zjedzone i przetestowane przez moich przyjaciół. Na pytanie, który z tych dwóch tortów jest lepszy smakowo, odpowiedź była - obydwa są smaczne!

      Usuń
  21. Torciki genialne, przepyszne, musze upiec na Wielkanoc. A te szachownice tez mam w ogrodku, ale u nas jeszcze taki snieg, ze nie wiem, czy cos z nich bedzie. Pozdrawiam wieczorowo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie takie wypieki, to na pewno nic trudnego... ;)
      Szachownica już mi przekwitła. Miałam ją w doniczce, na jesieni wysadzę do gruntu. Mam nadzieję, że będę z tymi cebulkami miała więcej szczęścia. Poza zeszłym rokiem kupiłam w Normie szachownicę kostkowatą z mieszanką innych kwiatów, niestety niedoczekałam się jej widoku w ogrodzie. Albo cebulki nie wyrosły, albo coś w tym pakieciku było oszukane...

      Usuń
  22. Normalnie nie wiem od czego zacząć...chyba od końca, ten tort mimoza śmietankowy normalnie mnie powalił z nóg...marze o nim! Oczywiscie turkusy u Dorotki byc musza i motylki.... instalacja na paterze z królikami u mnie będzie taka sama albowiem - jest świetna, mam takie króliki i wczoraj dostałam od kolezanki białą paterę pietrową :))) Podziwiam te Twoje bogate dekoracje...ile Ty musisz włozyc w to serca i zamiłowania....zajrzyj do mnie na moje nowe mebelki:)) Całusy♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beaciu, a z czego masz tą paterę? Moja na zdjęciach jest szklana. Akurat przy takiej dekoracji jest to praktyczne, nic się nie wybrudzi, ot przejdą święta to tylko wrzucę do zmywarki i będzie jak nowa... Ja bardzo lubię patery/etażerki, mam ich kilka... I białą drewnianą, szklaną, mosiężną, ceramiczne... Echhhh... Ostatnio napalałam się na białą porcelanową... z motylkiem! Dzisiaj nawet trzymałam ją w łapkach. Odłożyłam na półkę, bo rozsądek wziął górę. Czasami sobie myślę, że te turkusy i motylki to jakaś choroba, bo...? nie kupiłam patery, ale wiosenny szaliczek z motylkami i owszem! ;)
      Już lecę do Ciebie......................

      Usuń
    2. No tak, moja nowa patera jest metalowa z dziurkami....to pewnie odpada, ale.ale mam jeszcze jedną porcelanową...tak,że chyba mi sie uda jednak:)) A Ty faktycznie masz same kolekcje tych naczyń przróżnych, zazdroszczę:)

      Usuń
    3. Wiesz, Ja nie wysuszałam mchu, położyłam wilgotny na tej mojej, wysechł już na paterze. To o to mi chodziło, żebyś sobie tej swojej nie zniszczyła...Dziurki nie są problemem, możesz położyć coś pod spód, jakiś papier, folię...
      Beaciu, Ja tę swoją kolekcję naczyń ostro już przeszczupliłam. Ale jak coś wyrzucę, to znowu coś dokupię (to chyba tak dla równowagi... hihi), oj... mam chwile słabości i jak coś wpadnie mi w oko, to muszę to mieć (tak jak te talerze-rybki, chyba o nich nawet Ci wspomniałam przez telefon - już je mam!Sesja fotograficzna oczywiście będzie (napewno w ogrodzie na czas grillowania... ;) )

      Usuń
    4. Oj wpadłabym do Ciebie na taką sesję, pogaduchy i szperanie po porcelanie:)))

      Usuń
  23. Przecudnie a patera w świątecznej odsłonie przepiękna

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne dekoracje!!! Przepiękne, wiosenne kolorki!!! Wspaniałe zdjęcia!!! A te torty wyglądają przepysznie!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  25. U Ciebie już Wielkanoc. Dekoracje przepiękne i bardzo gustowne. Torty wyszły cudne i na pewno pyszne. Jesteś zdolną dekoratorką i kucharką. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kucharką to raczej nie... Wolę upiec niż ugotować... ;)

      Usuń
  26. Klimatycznie i świątecznie u Ciebie, patera to nr 1,mech i zajączki-cudne. Tort niestety nie na moje siły, nie podejmę się, ale przepis z chęcią podrzucę synowej.
    Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mam duże przekonanie do mchu jako materiału do dekoracji...Chodziło mi po głowie zrobienie jajek obleczonych właśnie mchem, ale nie wiem czy będzie mi się chciało, bo tyle u mnie teraz się dzieje....
      Serdeczności!

      Usuń
  27. Jakie cudne wiosenne dekoracje:-) Patera z rozbrykanymi zajączkami cudowna:-)
    Zawitałam tutaj pierwszy raz, ale jeśli pozwolisz zostaję na dłużej.
    Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgość się, zrób sobie kawę i zostań na ile chcesz! :)

      Usuń
  28. Dorotko przepięknie u Ciebie, uroczo i smakowicie.Jeszcze nie jadłam takich tortów, na pewno są boskie.Buziaki :-******

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowne jest u Ciebie .Dekoracje piekne.Torty apetycznie wyglądają aż chce się zejść. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo pięknie i uroczo u Ciebie(zresztą jak zawsze jak widzę twoje posty ) Bardzo ładne ozdoby masz ta piętrowa patera, cudnie ją przyozdobiłaś... wygląda jak tęczowa łąka. A co do torta... to wow. Masz talent i rękę do takich rzeczy! Ja niestety nie potrafię tak dobrze piec a z braku czasu i nie próbuje bo wiadomo że to trening czyni mistrza.
    Pozdrawiam Cię cieplutko i zapraszam również do mnie na nowy post o moich dekoracjach wielkanocnych :)

    www.homemade-stories.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne dekoracje stworzyłaś,
    stół wygląda obłędnie!
    biel z turkusem to balsam dla mojej duszy :)
    Torty pięknie wkomponowały się w całość i jeśli smakują tak jak wyglądają
    to czego chcieć więcej!!

    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  32. Widzę, że u Ciebie wiosna w rozkwicie :) Ja jakoś nie mogę się zabrać za wielkanocne przygotowania...
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  33. Pysznie to wygląda :) Piękne dekoracje, u mnie z wiosną rożnie... kwiaty są, ale z dekoracji to raczej bałagan jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dorotko pięknie i apatycznie u Ciebie. Ja dopiero wykonałam dekorację na ogród, a o domu dopiero myślę. ;) Pozdrawiam i ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Dorotko, poczułam naprawdę wiosnę, wszystkie dekoracje są naprawdę cudne :) Te jajka fantastyczne :)
    Na torty staram się nie patrzeć, ale się nie da. Ten z bezami to normalnie mistrzostwo świata, aż ślina kapie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uprzedzaj, że będzie na słodko, to śliniaczek założę... a tak znowu zachlapałam klawiaturę ;)))
    Jednak wrodzone lenistwo wzięło górę i miast pognać do kuchni w celu uczynienia podobnych wypieków, ograniczyłam się do ponownego obejrzenia artystycznych słodkości.
    Aranżacje wielkanocne wspaniałe! Mnie urzekły króliczki, przefajniste są! Zwłaszcza ten akrobata co to trzyma na małych łapkach paterkę ;))

    OdpowiedzUsuń
  37. Jesteś doskonała Dorotko.Podziwiam Twój kunszt artystyczny i kulinarny. Twoje dekoracje są z najwyższej półki!Podziwiam Cię niezmiennie. I o bratkach mi przypomniałaś!A szachownica jest przecudna! i zdjęcia robisz nieziemskie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Dorotko stęskniłam się strasznie... :*
    Przepięknie u ciebie... I ten kolor...
    A gdzieś ty dorwała taką wspaniałą podstawkę??? Ta drewnianą???
    Rewelacyjna...
    A tort?? Mniam.. normalnie gdyby dało się wysłać pocztą to nie wykręciłabyś się :) O nie nie nie :)

    Pozdrawiam kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu , podstawkę dostałam w prezencie od jednej z blogerek (pisze w tekście...hihi!) ;) A torciki nie są trudne, możesz kochana popróbować śmiało swoich sił w kuchni... ;)

      Usuń
  39. Torciki wyglądają jak kwiaty!
    Cudownie dla oka i pewnie dla podniebienia również.
    Wyglądają pysznie!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)