Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 9 października 2016

Pękate piękności...

Witajcie!


Wreszcie  udało mi się obfocić (w miarę zadowalająco) moje tegoroczne jesienne deko, a zabierałam się do tego dwa razy. Za pierwszym kiepskie światło bo zbyt mocne słońce, za drugim znowu zbyt słabe słońce, czyli też tak sobie. Z racji, że niezbyt dużo tego jesiennego dekorejszyn mam i to jeszcze tylko w altanie na dworze (jesieni do domu nie wpuszczam!) i czas mnie goni, bo altana postoi nienaruszona tylko do końca października, także ... Trzeciej sesji robić nie będę, zdjęcia jakie są, takie są.

W tym roku właściwie powtórka z tego co było i w tamtym. I muszę powiedzieć, że im jestem starsza, tym mniej wymyślam, jestem bardziej stała w tym co mi się podoba. Może i wypalenie, albo też jakaś mądrość naprawdę przychodzi... Hmmmm... z wiekiem (?!). Nie tak dawno spytałam się jedną znajomą (starszą ode mnie) o jakieś sezonowe dekoracje. I tutaj ona wywaliła na mnie oczy i mówi - "...jakie nowe deko kobieto? Noooo... Lata całe mam te same!". ;)
Tak, tak... Z wiekiem dużo się zmienia.

Wazę z dyni mogliście u mnie podziwiać wcześniej TUTAJ. Mam słabość do tych dużych pomarańczowych pękatych piękności.
Czy też wazy zrobione z kukurydzy ozdobnej TUTAJ. Muszę powiedzieć, że jestem mile zaskoczona jak dobrze ta zeszłoroczna kukurydza jeszcze wygląda. Podobnie miechunka. Ta z tamtego roku nadał ma ładną, pomarańczową barwę.





Do jesiennego deko dołożyłam w tym roku mosiężne dodatki. Mam ich  jeszcze sporo w piwnicy. Obecnie mosiądz  nie jest na topie, bo prym wiedzie miedź czy srebro, ale myślę że i mosiądz kiedyś powróci do łask...








W komentarzach pod poprzednim postem, parę razy pytano się mnie o pole dyniowe, czy ono jest moje. 
Niestety, aż tak dużego ogrodu to Ja nie mam (a szkoda!). Pole znajduję się kawałek ode mnie. Wyczaiłam je jadąc samochodem w drodze do Ikea.


Ja mam, a raczej miałam (bo obecnie już ten kącik całkiem inaczej wygląda), mały skrawek, który dumnie nazwałam - DYNIOWISKO.... ;) Niby niewiele, ale wszystkie dynie (oprócz dwóch) przedstawione na zdjęciach w altanie, są właśnie z tego kawalątka...



 Do tych "nie moich wyhodowanych" należy na ten przykład dynia Hokkaido.


Bardzo przy tym smaczna. Jest to chyba jedyna dynia, którą można jeść ze skórką. Smakowo przypomina nieco ziemniaki. Ja akurat dzisiaj robiłam zapiekaną w piekarniku (sól, ostra papryka, czosnek, olej - wszystko razem mieszamy i na 20 min do piekarnika. Super smakuje z dodatkiem sosu tzatzikowego.) Robiłam też placki (tarta dynia, tarta cukinia, utarta cebula, mąka, jajka, sól pieprz - czyli tak praktycznie jak na placki ziemniaczane).


Moje obawy, co do kupna kwiatów do jesiennych dekoracji zostały rozwiane. Starczyło tego co pozostało. Co prawda niewiele tego już jest, bo kwitną jeszcze tylko hortensje, marcinki, jeżówki i chryzantemy...



Niektóre zamieszczone zdjęcia są starsze, także niestety tych kwiatków już u mnie nie ma...




I na koniec ostatnie zdjęcie...
Zdjęcie któremu zawdzięczam zniknięcie na stałe z Instagramu.
Ciekawych szczegółów odsyłam do komentarzy w poprzednim poście...
Tak,,. Już mnie tam nie ma...


Do następnego miłego! ;)


63 komentarze:

  1. Jak widać jesień tez potrafi być piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko pańdziernik... Listopad działa na mnie depresyjnie.... ;)

      Usuń
  2. Myślę, że potrafisz zrobić zdjęcia w czarnym pokoju czarnej sukience, zawsze są piękne. Zaintrygowalaś mnie Swoją przygodą z Instagramem, bo byłaś bardzo nim zafascynowana, tymczasem nagle piszesz, że już Cię tam nie ma. Wróciłam do poprzedniego posta, po przeczytaniu komentarzy wszystko rozumiem. Nie wszystko jest do pokazania, masz rację. Nauczka dla nas wszystkich. Mam co prawda Instagram, ale pokazuję tylko zdjęcia i to dość rzadko, nie wciągnęła mnie ta forma kontaktu, blog w zupełności mi wystarcza i daje mi sporo satysfakcji.
    Serdecznie Cię pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Instagram to dość fajna społeczność i bardzo bogata nie tylko w foty, ale i potężną ilość użytkowników. Są tam nie tylko blogerzy, czy ludzie prowadzący jakieś interesy, ale i bezblogowcy.Przeglądając wiele zdjęć szczena mi opadała, bo były piękne, idealne, szczególnie interesowała mnie fotografia macro, florystyka czy fantastyczne wypieki.Dużym plusem jest tam to, że nie trzeba pisać postów, wystarczy krótki opis, tag bądź tylko i wyłącznie tagi. Zdjęcia robione komórką można przerabiać programem, który jest automatycznie zaraz przy dodawaniu zdjęć. Niestety mój smartfon nie robi zbyt powalających ujęć. Zdjęcia wychodziły mi szare, nędzne, nie ostre i nawet przy użyciu tego programu Instagramowego zbytnio mnie nie zadawalały. Zastanowiły mnie foty wrzucane przez innych użytkowników, bo były IDEALNE, i wtedy zadałam pytanie jednej Instagramowiczce - czy to zdjęcie zrobione zostało komórką? Odpowiedń była jasna... - lustrzanką! Zdziwiło mnie to, bo przecież Instagram powstał dla użytkowników smartfonów, ale ba! Wszystkie zdjęcia co mnie tam urzekły w 90% to były przerzutki z lustrzanki. Sama też zacząłam przerzucać. Niestety, komórką to można zrobić piękne ujęcia nieba, zachodu słońca czy rzutu na stół, reszta zdjęć bynajmniej mi komórką zbytnio nie wychodzi.Ba! Przerzutki z aparatu na smartfon zajmują też trochę czasu, także to był też duży minus tej zabawy.

      Usuń
    2. Ja aparatem robie zdjecia i z komputera wysylam mailem na telefon ;)))

      Usuń
  3. Piękne jesienne ozdoby. Urzekła mnie dynia z przykrywką wypełniona bardzo kolorowymi kwiatami. Co do Insta także go testuję i zaczyna mnie to bardzo męczyć. Super z Ciebie dziewczyna. Mądrze piszesz i jesteś bardzo roztropna i szczera a pięknie inspiracje i zdjecia to Twój ogromny atut. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, wszystkie kwiaty z mojego ogrodu, niezbyt wiele ich, ale wystarczyło. Pomysł z przykrywką powtórzyłam w tym roku, bo jest fajny i czy muszę każdej nowej jesieni coś nowego wymyślać? Wystarczą świeże kwiaty, świeże dynie a pomysły stare. Bardzo irytują mnie praktyki na blogach - kupowanie gadżetów (czytaj - niepotrzebnych śmieci) tylko do zrobienia nowych zdjęć. Ja już z tego na szczęście wyrosłam (ale kiedyś kupywało się, że hooo, hooooo;) ). Lubię się czasami pobawić nowymi inspiracjami, spróbować to i owo, ale żeby coś zrobić, musi mi się to naprawdę podobać.
      A Insta, to tak jak napisałam wyżej - fajna społeczność, ale i ma swoje wady i nie mam tu na myśli tego tylko, że wciąga. Wciągnąć może każde miejsce w sieci. Co mnie tam męczyło to:
      - wyścig zdjęć (na wielu kontach TYSIACE!)
      - serduszkowania (obowiązkowy nawyk z rana i wieczora)
      - "zauważenia" (tego akurat nie robiłam, jak już to tylko przy skomentowaniu tam czegoś, żeby skomentowany przyuważył)
      - wykadrowania zdjęć (ciężko było mi czasami wykadrować zdjęcie, bo mi je tam po prostu obcinało. Widziałam, że niektórzy mieli tam podłużny format - nie wiem do tej pory jak to robili i chyba na zawsze pozostanie to dla mnie tajemnicą, bo na Instagram raczej już się nie wybieram)
      - mój wzrok (przez to wpatrywanie się w smartfona patrzałki mi się pogorszyły)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku jak tu u Ciebie dzis kolorowo i cudownie!!! Piękne jesienne deko!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa.... Dziękuję moja droga.... Miło Mi.
      :)

      Usuń
  6. Jesień jest po prostu niesamowita - i ta na zewnątrz i ta w Twoich świetnych kompozycjach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...echhh! Jakoś trzeba się pocieszać tym co jesień nam daje, bo niedługo ty tylko szarość będzie królować na dworze.

      Usuń
  7. Nie do wiary jak ten czas szybko ucieka. Dopiero co czytałam u ciebie o kukurydzy ozdobnej, a tu już rok upłynął od tego czasu. I tak się zastanawiam, czy naprawdę trzeba ciągle coś zmieniać, dalej poszukiwać? A może potrzeba trochę tej stałości, przypomnienia, że otwieramy to samo pudelku, wyciągamy rok później z tej samej skrzynki. Może przychodzi taki czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jedna z moich Babć w pracy powiedziała kiedyś, - "na wszystko przyjdzie czas". Chcę tu zaznaczyć, że rozmawiałam z nią właśnie na temat zmian związanych z wiekiem, upływającym czasem, dojrzeniem do pewnych spraw, decyzji... A Babcia ta w tym roku w grudniu będzie obchodzić 101 urodziny.... :) Tak, dla mnie ten czas już nastał - wyciągania co roku tych samych drobiazgów z tych samych pudełek.
      Czy to nie nudne?
      Nie!
      Bo za każdym razem wyciągając jakiś przedmiot z pudełka, przypomina się z nim związana historia, coś osobistego, należącego tylko dla naszej rodziny. Niedługo nadejdzie znowu Adwent, a za nim Boże Narodzenie. Kolorystyka na święta? Jestem tradycjonalistką. Dla mnie jak najbardziej odpowiednie kolory to czerwień, biel, srebro i złoto. Bazuję głównie na nich. Jak nie pojawią się wszystkie, to dwa z nich napewno. W tamtym roku napaliłam się na turkusowe ozdoby, ale wiem, że to byłoby tylko na tak zwany raz. Jakoś nie mam ochoty kupywać nowe bombki w tym kolorze, żeby tylko zabłysnąć nową kolorystyką na blogu. Jeżeli ktoś lubi sobie zmieniać - niech sobie zmienia! Nie mój dom i nie mój wydatek. Każdemu jego raj! :)
      Uściski ślę! :)

      Usuń
  8. Witam Dorotko !
    Byłam na kilka miesięcy wyjęta z facebooku ,życie spłatało mi figla
    ale coż jednym okiem też można patrzeć .U Ciebie jak zwykle zjawiskowo
    PESEL ciągle ten sam i nie narzekaj .Jesteś cudowna .Dorotko przeszłam dziś
    na giełdzie staroci chciałam coś wyjątkowego kupić np piękny świecznik
    na mój gust nic nie było piękne .Pozdrawiam serdecznie i duzo radości dla Ciebie i Twojej rodzinki
    pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ja to wszelkie pchle targi staram się omijać, ale w przyszłym miesiącu znowu u mnie w pracy będzie bazar staroci i aż grzechem by było, żebym tam nie zajrzała! Mam nadzieję, że nie przywlekę znowu jakichś talerzy, czy......? hihi!
      ...świeczników! ;) W piwnicy mam już tyle klamorów, że taki bazar sama mogłabym otworzyć! ;)))
      Serdeczności!

      Usuń
  9. Wiesz,nie masz pojęcia jaka to przyjemnośc zaglądać do Ciebie,obejrzeć cudowne fotografie,poczytać piękne słowa i zainspirować się dekoracjami.Zawsze coś podpatrzę u Ciebie!!!Jesteś wspaniała!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, a Ja się cieszę że w ogóle jeszcze się żyjesz i się odzywasz! hehe! Wiem, wiem i rozumiem, praca sporo czasu zajmuje, mnie też, to i wpisy na blogu u mnie rzadkie.
      Inspiruj się, podpatruj, odpatrzaj ile chcesz! ;)))

      Usuń
  10. Przepiękne dekoracje, ta dynia z kwiatami skradła moje serce. I te kolorowe kukurydze. Wykorzystałaś całą paletę kolorów tej jesieni :)Zazdroszczę miechunki. Mi nic nie urosło jak wysiałam, ale postaram się w przyszłym roku jeszcze raz. Może szczęście mi dopisze.
    Cudne kadry, z wielką przyjemnością zaglądam do Ciebie za każdym razem.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że powinnaś lepiej kupić w doniczce. Ja moją miechunkę kupiłam w tamtym roku na jesieni. Obcięłam ją, bo potrzebowałam do dekoracji te jej fajne gałązeczki. Pozostałość wsadziłam do ogrodu i obecnie dość ładnie rośnie. Te gałązki co widać na zdjęciach są z tamtego roku, bardzo dobrze się zachowały, część jest świeżych, moja znajoma użyczyła mi ze swojego krzaczka w ogrodzie. Jej jest bardziej wyrośnięty. Mojego nie będę w tym roku ruszać, jestem ciekawa jak te torebeczki przeżyją zimę. W tamtym roku jedna pomarańczowa torebeczka mi spadła na ziemię i zrobiła się z niej siateczka z pomarańczowym owockiem w środku (mam gdzieś na blogu zdjęcie). Fajnie i dekoracyjnie to wyglądało. Ciekawe, czy w tym roku też takie coś się utworzy...
      Serdeczności!

      Usuń
  11. Przepiękne są te kukurydze dekoracyjne, nie wiedziałam, że są takie. Jesień jest przepiękna, taka lekko wyciszająca, melancholijna. Można zwolnić i nastroić się refleksyjnie. Dynię uwielbiam, zupę dyniową i dynie na wszelkie sposoby. A ja niedługo jadę z dziećmi na dyniową farmę, na pewno o tym napiszę. Co do Instagramu- jestem tam, ale trochę w złym kierunku idzie cały ten Instagram, mam wrażenie.... Tam się liczy ilość, nie jakość. Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najchętniej sama chciałabym mieć taką dyniową farmę, niestety na ogrodzie miejsce mam ograniczone.A jest tyle nasion dyń do wyboru w sklepach, że głowa boli! Wszystkie bym chciała!
      Wszelkie społeczności internetowe trzeba umieć sobie dozować. Mnie na Instagram obecnie nic nie ciągnie, ale był moment (zaraz po usunięciu konta), że automatycznie zerkałam na komórkę, czy są tam jakieś "aparaciki"... hehe! ;)))

      Usuń
  12. Cudowne jesienne dekoracje.Jesień to wspaniała pora roku, kiedy jest pogodna.Dynie bardzo lubię, zwłaszcza w postaci dekoracji i zupy Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupy jeszcze nie robiłam, szukam właśnie jakiegoś dobrego przepisu.... :)

      Usuń
  13. Dorotko, aznie chce sie wierzyc,że z ubr.masz tak ładne dekoracje , gdzie Ty je trzymałaś? Waza z dyni, kukurydzki rewelacja. Zyrandol powalił mnie na kolana, musze cos zrobic z moim! Dyni chyba nie jadłam i dlatego jeszcze nigdy nic z niej nie robiłam, ale nie wiem,czy nie upiekę na słodko tarty z jabłkami i dynią, piekłaś może?? Miechunkę uwielbiam,juz drugi raz wsadziłam w ogrodzie, nie wiem,czy cos z tego będzie:( Pozdrawiam tymczasem i całuski ślę:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, Ja wszystko przechowuję w piwnicy. Chciałam w tym roku wypróbować te nasionka z kolorowych kolbek kukurydzy i wysiać, ale niestety nie mam miejsca w ogrodzie. Zresztą byłby problem z podlewaniem, wiesz jakich ja mam sąsiadów wrażliwych na wylane konewki wody na ogród.Może kiedyś jak w przyszłości zaeksperymentuję z tymi nasionami, podobno ziarna kukurydzy są bardzo żywotne.
      Wiesz, nie mam żadnych wypróbowanych przepisów na ciasta w roli głównej z dynią. Jest to dla mnie nowe warzywo do smakowania w kuchni. Mogę śmiało polecić Hokkaido, ta jest naprawdę smaczna, innych gatunków nie próbowałam jakoś sama przerabiać.
      Własną miechunką cieszę się od tamtego roku. Przeżyła super zimę w ogrodzie, nie wiem jak Ty, ale Ja mam bezpośrednio wsadzoną w gruncie.
      Cmokasy! :)

      Usuń
  14. Ależ u Ciebie jesiennie i słonecznie :)
    Dynie jesienną porą uwielbiam również, a także hortensje o tej porze nadają wnętrzu piękny wygląd.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat dzisiaj było szaro i ponuro, ale co tam, przecież takie dni też należą do repertuału jesieni....

      Usuń
  15. Pięknie i jesiennie, cudne ozdoby, a kwiaty w dyni - jejku jak mi się to podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość ozdób z tamtego roku, a mosiężne dodatki całe lata już posiadam... ;)

      Usuń
  16. Cieszę się, że Insta porzuciłaś ostatecznie :D Nic dobrego taki złodziej czasu paskudny. Jakby go co najmniej za dużo było ;) A w kwestii stagnacji z dekoracjami - ja już tak mam. Chociażby taka choinka - od wielu lat wygląda niemalże identycznie. Rzadko kiedy coś podoba mi się na tyle (z dekoracji), że MUSZĘ to mieć. Więc jest tego niewiele i ciągle takie samo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że nie jestem sama w takich przemyśleniach. Zastanawiam się, czy w pokazywaniu tych starych swoich skarbów(?)nie robię się już nudna...
      Ba! Mój blog, moje mieszkanie i moje w nim życie... ;)

      Usuń
    2. No właśnie. Przecież nikt z przymusu nas nie odwiedza na blogach ;)

      Usuń
  17. Cudowna kolorowa jesień u Ciebie.Pięknie wygląda świecznik.Z dynią dekoracje robiłam rok temu ,może się skuszę i w tym roku zrobię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są pierwsze i ostatnie jesienne dekorejszyn w tym roku. Do końca miesiąca zostało już niedużo czasu, także wraz ze zniknięciem altany, znikną i jesienne gadżety... ;)

      Usuń
  18. I love to visit your blog to read, albeit with a translator, what you wrote ... and of course to admire the wonderful your photos and ideas for home decoration!

    OdpowiedzUsuń
  19. ech u Ciebie jak zwykle ślicznie, bajecznie i kolorowo. Takie klimaty i taką jesień lubię najbardziej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja znowu do jesieni nie pałam zbytnio miłością, dlatego w myślach już jestem przy Adwencie i BN... ;)

      Usuń
  20. Ja się już zaliczam do tych osób - starszych i muszę potwierdzić, że rzeczywiście z wiekiem ,,coraz mniej się chce" i zaczyna się spoglądać ku wygodzie i takiemu jakiemuś rozleniwieniu... ale nie zawsze patrząc po blogach i oglądając te piękne rzeczy jakie wyczarowują ludki. Może nadszedł czas u Ciebie na coś innego? Dekoracja w innej odsłonie? Może jakieś wycinanki, dzierganki, a może czas na jakieś przemeblowanie? :P Twój mąż odnajdzie mnie w realu :P Ale może... Buziaki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmmmm... Dekoracja w innej odsłonie? Jestem tradycjonalistką, także chyba nie na wiele jakichś wywrotowych nowości się skuszę. Powiem szczerze, że nawet już dziwnie patrzę na blogerki przestawiające co i rusz meble w domu tylko dla....? paru zdjęć. Mnie by się nie chciało.
      Wycinanki?! Aż tak kreatywna to chyba już nie jestem...
      Dzierganki?!!! Nie przerażaj mnie kobieto! Ostatnią dziergankę popełniłam 24 lata temu. Miałam wtedy kupę wolnego czasu, umysł jasny i chłonny wiedzy, oraz energię, że mogłam góry przestawiać.
      O nie, nieeeee! Dzerganie dla mnie to byłoby jak za karę! ;)
      (Nie wiem co masz na myśli z tym moim mężem..... hihi! ;) )

      Usuń
  21. Cudowne! Bardzo przyjemnie się to ogląda :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowicie pełna barw jesień u Ciebie Dorotko... kolory potrzebne w te bure dni:)
    cieplutko ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Choć stałe i podobne dekoracje to są naprawdę cudne, ta waza z dyni pierwsza klasa, i te kolorowe kukurydze:) Jesień jest naprawdę piękna. Pozdrawiam Malwina

    OdpowiedzUsuń
  24. Dorotko jesień jest piękna, zwłaszcza w Twoim wydaniu! Dekoracje i zdjęcia rewelacja. Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak, wiek zdecydowanie pewne kwestie reguluje w naszym życiu :)
    Powiem szczerze, że przemkło mi przez myśl, że chyba już jesteś stracona :))) Lecz na szczęście potwornie się myliłam.
    Ty na szczęście wiesz co jest w życiu ważne!
    Zwracam honor i wymierzam sobie za karę trzy klapsy ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ałć, ałć! hihi! ;)))
      Nieeee....... No co Ty kobieto! Na szczęście wyzwoliłam się już z tej matni i powiem szczerze, że jestem przerażona obserwując co się wokół mnie dzieje, to co polecają w telewizji, radio... Ba! Nawet na opakowaniach produktów. Kupiłam jakiś czas temu rozpuszczalną kawę i co widzę z tyłu na opakowaniu? Reklamę , jak tą kawę można pokazać na.....? Instagramie! Nie wiem dokąd ten nasz świat zmierza. W każdym bądź razie trwa jakaś masowa nagonka do Facebooka, Twittera, Instagramu i cholera wie czego jeszcze.
      Nie masz takiego samego wrażenia?

      Usuń
    2. Oj, mam!
      Im więcej tego wszystkiego, tym bardziej ja chcę od tego uciekać. Szczególnie, że na żywo znajomi są dużo fajniejsi :) W internecie nagle się okazuje, że te same osoby maja totalnie różne poglądy, albo są po prostu upierdliwe.
      Strasznie mi się to zaczyna nie podobać!
      Mam nadzieję, że to tylko taki okres przejściowy :)

      Usuń
  26. Obłędne dekoracje, każde zdjęcie rzuca na kolana:O Dynia wypełniona kwiatami - rewelacja, podobnie jak kukurydza. Jestem pod wrażeniem Twojej kreatywności! Serdeczne uściski:*

    OdpowiedzUsuń
  27. Dekoracje są przepiękne, ziarenka kukurydzy wyglądają jak koraliki a miechunkę uwielbiam :)

    Pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
  28. Takich socZystych kolorów i estetycznych ozdób potrzebowałam by poprawił mi się humor :)
    Jesień bywa piękna,kolorowa,ale tylko wtedy jak świeci słoneczko a deszcz pada od czasu do cZasu - niestety u nas od wielu dni ciągle pada, niebo jest pochmurne a nieustająca mgła sprawia, że jesień jest szara bura i ponura :(

    (kilka dni temu założyłam konto na FB, wciąga cholerstwo jak nie wiem co !!
    - zastanawiam się czy to dobra decyzja )

    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, już Cię tam znalazłam i wysłałam zaproszenie!;)

      Usuń
  29. fantastyczne zdjęcia.Piękne dekoracje...w zeszłym roku urzekła mnie kolorowa kukurydza.ciekawe jak sie ma,bo jeszcze nie zrywałam a mam też kilka pomysłów na udekorowanie ogrodu...zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wysiewałam w tym roku kukurydzy, wszystkie kolbki, to pozostałości zeszłoroczne. Niestety nie mam na tyle miejsca w ogrodzie... ;( A szkoda! Ciekawa jestem, jakby mi wyrosła.

      Usuń
  30. Ależ piękne zdjęcia u Ciebie! Moje serce skradł żyrandol udekorowany hortensją i czerwonymi świeczkami :)
    Dzięki za odwiedziny u mnie, widzę, że u Ciebie jest co oglądać. Właśnie z tego powodu zmieniam dzisiejsze plany :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowne klimaty u Ciebie! :)) Kolorowe kolby kukurydzy wyglądają przepięknie, żyrandol z hortensjami jest niesamowity. Ach, żałuję, że teraz mam tylko chwilę, ale w weekend sobie odbiję i pocieszę oko, zadomawiając się na Twoim blogu :)) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  32. Dynie i dynie, wszechobecne jesienią a u Ciebie kolby kukurydzy rządzą..są wyjątkowe i te ujęcia cieszą oczy.Wracam na spokojnie jeszcze raz pooglądać.Pozdrawiam Dorotko serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepiękna fotogaleria. A przewiązana kukurydza bajeczna. Muszę zapamiętać ten pomysł.
    Pozdrawiam ciepło i życzę udanego wypoczynku w ten weekend.

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwiecznilas na zdjeciach najpiękniejsze kolory jesieni! Patrzę i napatrzec sie nie moge! Ale fotorelacje skardly fotografie kolb kukurydzy' sa fenomenalne! Takie cudowności. Dynie hokkaido uwielbiam w zupie kremie. Muszę zrobić:)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)