Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


piątek, 11 listopada 2016

Myślami w Adwencie - czyli wersja robocza mojego stroika

Witajcie!


Już od pewnego czasu obserwuję na blogach przygotowania do świąt. Także myślę, że nie wyskoczę dzisiaj jak Filip z Konopi (budząc zgorszone kiwanie głową) z przedwczesnymi przygotowaniami do Adwentu, w końcu pierwszą świecę adwentową zapalimy już wkrótce, czyli 27 listopada. W tym roku będzie u mnie nietypowy stroik na ten czas (te tradycyjne mają formę wianka), świece u mnie będą stały oddzielnie, w rzędzie na parapecie. Jest to dla mnie bardzo praktyczne, bo niestety brak miejsca mnie do tego zmusza.

Jakiś czas temu wpadło mi w oko to zdjęcie i stało się dla mnie inspiracją i wytyczną na Adwent i święta w tym roku.

źródło: uruguay-az.blogspot.com

 Biel, srebro i kryształki!

Dla mnie bajka! I taka kolorystyka u mnie będzie, nooooo... może jeszcze dorzucę troszkę złota, ale to okaże się jak już zacznę dekorować moje cztery kąty.

Z racji, że nie mam takich kryształowych pater, zaczęłam ich intensywnie szukać. Z nastawieniem oczywiście, że najlepiej na sępa, czyli dostać za darmo. Na pierwszy rzut poszły moje Babcie w pracy. Poszukiwania były jednak mało efektowne, bo udało mi się wyżebrać tylko jedną taką paterę. Reszta moich znajomych (podopiecznych) mieszkanek Rezydencji dla Seniorów, nie posiadała nic z tych spraw w swoich szafach i kredensach. Ale nic! Poczekałam na bazar staroci u mnie w pracy.
I co?
Co prawda obłowiłam się i to pożądnie, ale nie w to co potrzebowałam, bo zbiegiem okoliczności (bardzo zresztą finansowo dla mnie korzystnych) zakupiłam:
- 6 kryształowych kieliszków do białego wina,
- kryształowa karafka,
-  kremowy serwis do kawy ze złotymi paseczkami na 6 osób,
- 2 porcelanowe talerze w poziomki,
- antyczne skorupy z botanicznymi motywami

Chyba ratunku dla mnie już nie ma, powinnam przestać chodzić na takie imprezy, bo moim białym półkom w witrynach grozi zawalenie się z racji zbyt dużego już udźwigu.

Także nici z paterek!

Ale... Ja tak szybko sobie nie odpuszczam i brakujące kryształowe skorupy zamieniłam na świeczniki.
Zaznaczam, że to wersja robocza!


Dołożę tu jeszcze trochę zielonego, może jeszcze jakieś inne drobiażdżki, ale to muszę pogrzebać w moich zasobach świątecznych, które są w piwnicy. Do środka świeczników dojdą też szklaneczki, żeby wosk mi nie kapał. Srebrne metalowe cyferki zrobiłam z dużych tealightów. Te blaszki to naprawdę wdzięczny materiał do takich spraw.


W tamtym roku wykorzystałam je tak:



Cyferki z metalu są też idealnym materiałem, bo nie stwarzają zagrożenia, że  zajmą się ogniem, a to jest dla mnie bardzo ważne. Zastanawiam się teraz tylko, czy nie przemalować tych cyferek czarnym markerem, żeby było bardziej wyraziściej.
Co na ten temat myślicie?


Zegnam się z wami paroma migawkami z naszego pokoju dziennego.
Jestem obecnie w trakcie sprzątania, także przymknijcie oko na to i owo, że "niewnętrzarskie" czy tam inne jakieś "tralalala"....  Kochani, Ja nie prowadzę bloga tego typu, bo z wnętrzarstwem coraz mniej mi po drodze.
Dzisiaj przed północą odbieram z lotniska gościa z Polski (oj, będzie się działo!!!) czyli lecę dalej jeździć na szmacie, bo w końcu musi być u mnie picobello!





Do następnego miłego!

Wasza D.

25 komentarzy:

  1. Twoja okienna aranżacja, inspirowana pierwszym zdjęciem sama jest bardzo inspirująca, cyferek chyba bym nie malowała. Podobnie jak Ty ruszę z dekoracjami, a to, że ktoś pokiwa głową nie jest ważne, w tym małym, ale własnym kąciku internetowego miszmaszu mamy do tego prawo.
    Pozdrawiam cieplutko, chociaż u nas już prawie zima.:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, Adwent niebawem, juz masz w domku slicznie..a na tym pierwszym zdcjeciu, ktore jest Twoja inspiracja podoba mi sie ta zwisajaca wzdluz calego parapetu okiennego koronka..musze to jakos przekuc na moj sposob i wykorzystac pomysl.Pozdrawiam milo.)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj Dorotko !
    Cudownie jak zwykle ,zjawiskowo niesamowicie .
    Pozdrawiam serdecznie Ciebie Twoją rodzinkę no i gościa
    Irena

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Kochana!
    Fajnie to sobie wymyśliłaś, ale ja najbardziej cieszę się, że znów mogłam Ciebie poczytać :))
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo pomysłowa jesteś :)i jak zwykle piękne stworzysz aranżacje. Czekam z niecierpliwością na ciąg dalszy.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście przypadła mi pierwsza aranżacja,uwielbiam ten czas dekorowania pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie będzie wyglądał taki stroik. U mnie już w tamtym roku był nietypowy.Ta sama przyczyna , brak miejsca. Czekam na efekt końcowy.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dorotko uświadomiłaś mi, że do Adwentu dużo czasu nie zostało,nawet się nie zastanawiałam nad moim stroikiem, a u Ciebie to niemal stroik gotowy.Pięknie wygląda i literki jak najbardziej zostawiłabym w tym kolorze. Pozdrawiam serdecznie Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj!

    Zachwycam się:
    1. inspiracja - cudowna!
    2. Twoimi łupami - łowczyni okazji z Ciebie!
    3. określeniem "na sępa" - bomba!
    4. Twoją wersja stroika - jest przepięknie! Te świeczniki od dawna chodzą mi po głowie, a w Twojej aranżacji prezentują się jeszcze bardziej elegancko i z klasą.
    5. Twoją pomysłowością - nie przyszłoby mi do głowy by wykonać cokolwiek z tealightów, a co dopiero cyferki!
    6. Twoim salonem - lampa i muchomorki są piękne!

    Świąteczny szał i dekoracje bombardują nas z wszystkich stron, ale takie czasy - z roku na rok w komercyjnym wyścigu bierze udział coraz więcej sklepów, nie idzie uniknąć tych wszystkich wspaniałości na wystawach, ani inspiracji w sieci.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo pomysłowa jesteś. masz świetne wyczucie koloru. Połączenie biel, srebro, kryształki też do mnie przemawia. Świeczniki bardzo mi się podobają; z cyferkami świetny pomysł masz.
    U mnie do tego typu dekoracji jeszcze daleko; i będzie jak zwykle w ostatniej chwili :)
    Gorąco pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja zazdroszczę tych Flohmarktów, wyprzedaży garażowych, jarmarków staroci i bazarów w pracy. U mnie na osiedlu organizują coś w tym stylu tylko dwa razy do roku i akurat pechowo ostatnio pogoda zepsuła szyki. Szkoda, bo fajna jest idea, jak przedmioty wędrują, żyją, zmieniają właścicieli. Uwielbiam przedmioty z historią. Twój stroik bardzo mi się podoba i zostawiłabym taki, jaki jest. I jeszcze coś- lubię blogi, gdzie jest swojsko, domowo, prawdziwie, a nie te wymuskane na pic glanc blogi wnętrzarskie na wysoki połysk. W związku z tym niczym się nie przejmuj, pisz po swojemu dalej o tym, co w duszy gra i wrzuć proszę potem jeszcze jakieś fotorelacje z przygotowań świątecznych :-) pozdrowienia :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie, świetny pomysł i wszystko wygląda prześlicznie.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładnie Dorotko. Już się nie mogę doczekać Adwentu i tego grudniowego czasu.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne inspiracje, ja już też poczyniłam przygotowania do wieńca adwentowego :) Pozdrawiam Malwina

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe są te Twoje pomysły - proste, a zarazem bardzo gustowne!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dorotka ma pomysły i to rewelacyjne :-) piękne po prostu :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dorotko, widze,że minęły mnie Twoje dwa posty,pewnie już jesteś po odwiedzinach przyjaciólki, na pewno był to dla Ciebie super czas. Zrobiłaś świetne adwentowe aranżacje, pomysł z blaszkami fajny i praktyczny, ja juz się stresuję świętami jak widze u wszystkich te różne stroiki i bańki...nie wiem czego...Pozdrawiam kochana pa pa

    OdpowiedzUsuń
  19. Serdecznie zapraszam do podzielenia się tym postem na świątecznym link party u mnie :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Piekna aranżacja okienna. Swietne pomysły z literkami i gwiazdkami i wspaniałe mieszkanko:)Na pewno ten pomysł mi się przyda.
    Pozdrawiam serdecznie.
    p.s. U mnie aranżacja świąteczna będzie brązowo, srebrno, biała. Mam bardzo dużo owoców jesieni, muszę je wykorzystać:) Mam też kasztany jadalne z własnego drzewa. Zauważyłam je u Ciebie na zdjęciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim mieście rośnie bardzo dużo drzew kasztanów jadalnych, bo klimat mamy tutaj dość łagodny. Niestety własnego takiego drzewa w ogrodzie nie mam, bo ogród raczej niezbyt obszerny posiadam... Dziękuję za miłe słowa, jestem ciekawa takiego zestawienia brązowo-srebrno-białego... Zaraz lecę zajrzeć do Ciebie... :)

      Usuń
  21. Bellos y elegantes, todas las decoraciones de navidad.
    Felicitaciones.

    OdpowiedzUsuń
  22. Biel,srebro i kryształki,to jest to co kojarzy mi się ze śniegiem,sopelkami lodu,i mrozem skąpanym w promieniach słońca :)Królowa śniegu,to bajka z dzieciństwa,którą oglądałam w Święta,może dlatego ta kolorystyka jest tak bliska mojemu sercu :)
    Będzie ślicznie!!!już nie mogę doczekać się kolejnych zdjęć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i właśnie dlatego tak bardzo podoba mi się u Ciebie w domku te Twoje świąteczne deko!:)))
      Te kryształki, biel, srebro... MAGIA! Wszystkie te dodatki to symptomy zimy, której niestety u mnie w Brühl prawie nigdy nie było - mróz, śnieg, lód... Jeżeli nie ma tej zimy na dworze, to niechaj zagości przynajmniej w formie atrapy w pokoju dziennym...
      Uściski Kasiu! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)