Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 18 grudnia 2016

Coraz bliżej...

Hej!

 
Kochane moje!
Nie odkryję Ameryki, jeżeli napiszę, że to już w następną sobotę zasiądziemy w naszych domach do wieczerzy wigilijnej. Czas goni, dzisiaj zapłonęła czwarta świeca na stroiku adwentowym i nie wiem jak Wy, ale u mnie właśnie dzisiaj zakończyłam pieczenie drobnych wypieków. W tygodniu zabieram się za poważniejsze potrawy  i ciasta. Kto jeszcze nie zdążył z ciasteczkami, mogę polecić w tym poście trzy przepisy, w tym dwa pierwsze są bardzo łatwe. Możecie spokojnie zaszaleć razem z dziećmi, bo w dwóch pierwszych receptach raczej nic nie można zrobić źle... ;)


Na pierwszy rzut proponuję maślane ciasteczka "Guziki". Widywałam je już na niektórych blogach.
Oczywiście to od Was zależy, czy zrobicie tylko guziki, czy pobawicie się  innymi kształtami...
Ja się pobawiłam... :)





Do moich ciastek wykorzystałam przepis z reklamowej gazetki "Aldi inspiriert 03/2013", nieco go jednak urozmaiciłam.

Ciasteczka "Guziki"

Na jasne ciasto: 
100g masła
200g mąki
80 cukru pudru
1 jajko

Na ciemne ciasto:
100g masła
170g mąki
30g kakao
1 jajko
 
Dodatkowo: czerwone jadalne żelowe sznurki (Hitschler, Haribo)
cukier puder do obsypania lub pisak z lukrem

Wszystkie składniki na jasne ciastka wymieszaj razem i zagnieć.
Tak samo postąp ze składnikami na ciemne ciastka.
Odstaw na ok. 30 min w chłodne miejsce.
Nagrzej piekarnik na 190°C.
Rozwałkuj cienko na obsypanej mąką stolnicy.
Wycinaj foremkami ciasteczka. Do wycięcia guzików użyłam dwóch szklanek. Dziurki wykonałam patyczkiem od szaszłyków.
Piec do zrumienienia ok. 15 min.
 



Na powyższym zdjęciu są ciastka, które miały już kiedyś swoją premierę na moim blogu.
Są to klasyczne ciastka z lukrem i posypką. Robię je z kilograma mąki, wychodzi mi ich cała góra, ale uwierzcie - znikają bardzo szybko! ;) Tym bardziej, że robię je w głównej mierze z myślą o moich babciach w pracy... ;)))

Proste ciasteczka z lukrem i posypką

1kg mąki 
300g cukru
1 łyżeczka soli
2 paczki cukru waniliowego
500g masła lub margaryny
3 jajka

Dodatkowo:
kolorowe posypki
lukier cytrynowy

Ze wszystkich składników na ciastka zagnieć ciasto.
 Podzielić na cztery części.
Rozgnieć i rozwałkuj każdą część z osobna uprzednio podsypując mąką, żeby się nie przyklejało.
Powycinaj foremkami.
Wstaw do nagrzanego piekarnika (200°C) i piecz do momentu aż się lekko zrumienią.
Po wystygnięciu polukruj  i obsyp ulubionymi posypkami.

...a potem możesz je schrupać z rodziną czy przyjaciółmi, albo tak jak Ja zapakować w torebeczki i sprezentować dalej... ;)




Następne ciastka, to  "Migdałowe beziki przekładane masą czekoladową".
Te ciastka także przewinęły się kiedyś na moim blogu.



Mankamentem ich jest to, że dość długo się je robi, a znikają niestety zbyt szybko... Dlatego Ja robię ich zawsze więcej. W ten Adwent była pieczona... Hmmmm... Poczwórna porcja. ;) 
A to dlatego że Ci co u nas je już kiedyś próbowali, przy okazji następnego Adwentu zadają to same pytanie - "...a zrobiłaś te z czekoladowym nadzieniem?". Zdarzało się, że nie zrobiłam i wtedy było głębokie westchnienie.
W tym roku mogę jednak powiedzieć - "Tak, są (jeszcze)!" 
Nieco ułatwiłam sobie sprawę z tym przepisem, bo zamiast wyciskać szprycą czy z rękawa cukierniczego, wykładam masę po prostu małą łyżeczką i  krem tak samo.
Mój udoskonalony przepis:


Migdałowe beziki przekładane masą czekoladową

125g śmietany
10g proszku cappuccino
50 mlecznej czekolady
50 gorzkiej czekolady
2 białka
1 łyżeczka soku z cytryny
1 paczka cukru waniliowego
150g mielonych migdałów
cukier puder i kakao do posypania
(ewentualnie możesz dodać odrobinę alkoholu do kremu)

Podgrzej śmietanę i dodaj cappuccino. 
Krótko zagotuj.
 Wrzuć kostki czekolady i rozpuść. 
Masę kremową zostaw przez noc.
Na drugi dzień ubij białka, dodaj sok z cytryny, cukier i cukier waniliowy.
W trakcie ubijania dodaj mielone migdały.
Wykładaj masę bezową małą łyżeczką na papier do pieczenia.
Krążki nie mogą być większe niż 2,5 cm.
Piecz w piekarniku 150°C ok. 40 min.
Gdy ciastka przestygną, nakładaj łyżeczką na jedno ciasteczko krem czekoladowy, przykrywaj drugim.
Posyp na przemian cukrem pudrem i kakao.
Spożywaj po paru godzinach, żeby masa chwyciła dobrze obydwie części.









Jest ktoś chętny na wypróbowanie przepisów?
Jak tak, to pochwalcie się...

Wasza "voncologne"
:)


31 komentarzy:

  1. Witaj Dorotko !
    Cudowne dekoracje ,smaczne ciasteczka
    Radosnych ciepłych Świąt
    buziaki dla Ciebie i twojej rodzinki

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie:) Te białe jabłka są cudowne! Kupiłam kilka i obdarowałam znajomych, ale chyba pokuszę się o jeszcze parę do naszego domku:)
    Guziki piekliśmy już nieraz, z mojewypieki.com. Ale nigdy w wersji sznurowanej!:)
    Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe jabłka to mój najnowszy nabytek. Pierwotnie miały wisieć na choince, bo prawdę powiedziawszy bardzo mało miałam białych dodatków na tegoroczne drzewko. Koniec końców przy ubieraniu choinki stwierdziłam, że te jabłuszka zbyt wtopią się tam w całość i będą niezauważone... A na stole, czy w jakiejś szklanej wazie można je super wyeksponować. Załuję, że kupiłam tylko parę sztuk,bo dosłownie resztki. Jednak jak się chce kupić ładne ozdoby na święta i w ilości takiej jakiej się chce, trzeba to zrobić na grubo "przed".
      Muszę luknąć na przepis z "Moje wypieki", chociaż z tego co teraz zrobiłam ciasteczka smakują rewelacyjnie. Sznurki są jadalne! Kupisz w każdym większym dziale ze słodyczami... :)
      Serdeczności!

      Usuń
  3. Dorotko bardzo smakowicie dziś u Ciebie :D u mnie w tym roku słabiutko z pieczeniem ciasteczek, zawsze robię to ze swoją córą, która niestety w tym roku przyjeżdża dopiero w piątek. Pieczenie samej nie ma dla mnie uroku, to taka nasza wspólna tradycja. Może chociaż 2 rodzaje uda nam się upiec w gorączce innych pichceń...
    Tak pięknie już u Ciebie, świątecznie, klimatycznie i niezwykle miło. Cudne dekoracje, a te ceramiczne jabłuszka cudo <3
    Ściskam Cię serdecznie, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, te jabłuszka nie są ceramiczne, są z tworzywa sztucznego, ale faktycznie, do złudzenia przypominają ceramikę... hihi! ;) Posiadam tylko jedno porcelanowe, które zdobi półkę w witrynie... ;)

      Usuń
  4. Beautiful and tasty and fragrant straight is an enchanting, Dorota!

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie smakowitości, w dodatku w tak magicznej oprawie :).Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...Ba! Swięta idą, trzeba wykazać motywację! ;)

      Usuń
  6. Smakowicie, klimatycznie i nastrojowo u Ciebie. Ciasteczka guziczki pomysłowe. Ja upiekłam pierniczki, które trzeba polukrować oraz ciasteczka migdałowe. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...to życzę dużo cierpliwości przy lukrowaniu! ;)

      Usuń
  7. Pięknie to wszystko wygląda i bardzo apetycznie, szczególnie te guziczki na pierwszym zdjęciu. Ale powiedz mi, kiedy Ty masz czas na to wszystko??? Podziwiam. Ja upiekłam pierniczki, to stały element w moim świątecznym menu. Większość jest już gotowa ale pozostało jeszcze trochę do ozdabiania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, Ja nie robiłam tych wszystkich wypieków w jeden dzień. Pracuję zawodowo i to jeszcze fizycznie, także niemożliwe by było upieczenie po pracy paru rodzajów ciastek, tym bardziej w podwójnych, czy poczwórnych porcjach... Po to kochana jest czas Adwentu, czyli czterech tygodni, żeby sobie dekorować chatkę i piec po troszku ciasteczka... Niecierpię robić coś na ostatnią chwilę, dlatego rozłożyłam sobie wiele spraw w czasie, żeby w sam dzień Wigilii nie zasnąć z wyczerpania w przysłowiowym nosem w barszczu... Choinkę mam już ubraną, pozostało tylko upiec parę ciast i parę potraw. Z tym ostatnim na czas świąt nie przesadzam, bo zostanie nam w 100% sporo jedzenia z Wigilii, także ewentualnie zrobię tylko na drugi dzień świąt pieczeń z mielonego (na pierwszy dzień jesteśmy już zaproszeni). Odzwyczaiłam się już od stania godzinami przy garach na ten czas, żeby ugotować bigos, gołąbki... Po co?! Przecież My tego nie przejemy! Dlatego menu układam z głową, bo nie lubię wywalać jedzenia, i co za tym idzie pieniędzy...
      Serdeczności!

      Usuń
  8. Cudowne dekoracje ,smaczne ciasteczka
    Dziekuje za przepis ;)
    Pozdrawiam cieplo
    Karina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę... Miłych manewrów w kuchni Ci życzę! ;)

      Usuń
  9. Może Ty otworzyłaś Świateczną Cukiernię a ja nic o tym nie wiem jedynie się domyślam, przepis na migdałowe beziki w takim razie zabieram, ale ! jaka ta śmietana ile % bo to jest ważne, żeby wyszły takie jak Twoje co to goście wzdychają do nich:))) Pozdrawiam i całusy świąteczne posyłam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te guziki....no wiesz.....ale nas zaskakujesz swoją kreatywnością....Brawo Ty! :)))

      Usuń
    2. Kochana, już śmietanę trzymam w ręku i...?
      ...jest to zwykła śmietana nadająca się do ubijania (chyba w Polsce nazywacie taką kremówka?) 30% . Goście to nie tylko wzdychają, ale i sporo wynoszą i to nie tylko w żołądkach... hihi! Moja przyjaciółka Basencja je uwielbia ;)
      Ciastka "guziki" to nie jest mój pomysł, już widywałam takie na blogach, jedynie co tutaj dodałam od siebie, to ten jadalny sznurek. Chociaż w internecie już chyba tak naprawdę wszystko było, i coś nowego ciężko wymyśleć, także pewnie i nie Ja jedna na taki pomysł wpadłam.
      Uściski!

      Usuń
  10. U nas ciasteczka ryżowe, pierniczki i zrobię jakieś jeszcze, ale u mnie mało slodyczowe towarzystwo, więc muszę zrobić nie za dużą ilość. Pięknie u Was. A ja latam z aparatem i robię zdjęcia dekoracji, ale muszę się nagimnastykować, bo za oknami mamy budowę i dźwigi, mało urokliwy dodatek do świątecznej sesji, echh..... Guziki ciasteczka cudne! Chyba na nie postawię :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guziki są proste i smaczne, Ja robiłam je pierwszy raz i wiem, że to jest przepis, który będę z pewnością częściej wykorzystywać. Widzisz, Ja dużo recept próbuję z sieci, czy jakichś tam babskich pism, czasami są i wpadki, bo albo wypiek wygląda lepiej niż smakuje, albo po prostu wyjdzie totalna klapa... Tak też się zdarza ;)

      Usuń
  11. Za dużo pięknych rzeczy, za dużo bo wszystko u Ciebie jest takie piękne i świąteczne, że chciałoby się to wszystko mieć :)
    Guziczkami jestem zachwycona.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kochana.... Czytając pierwsze zdanie trochę się przestraszyłam, że "za dużo" tego wszystkiego, czyli zagracona jestem! Fakt... Jestem... hihi! ;)))

      Usuń
  12. Zazdroszczę, że przynajmniej z ciasteczkami masz już spokój, bo ja dopiero się rozkręcam :)
    Guziki to coś wprost dla mnie... tylko czy ja dam radę...!?
    Jednorazowe łyżeczki to strzał w dziesiątkę - przynajmniej myć nie trzeba będzie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...hahahaha! Uśmiałam się z tego ostatniego zdania! Miałam jeszcze zrobić widelec i nóż, ale jakoś mi się odechciało. Jestem pewna, że zdążysz ze wszystkim, jak prawdziwa matka-polka , my to zawsze jęczymy i stękamy, a koniec końców i tak wszystko dopięte będzie na ostatni guzik (może być i ten ciastkowy! hihi!).

      Usuń
  13. Kochana;) ja znam bardzo dobrze polski;) z pisaniem mam powoli trudnosci ale jakos jeszcze idzie;) Dziekuje za komentarz u mnie
    Pozdrawiam cieplo
    Karina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrz!
      Co za ulga, że się nie będę u Ciebie musiała po niemiecku męczyć! ;) Ja mam też trudności z pisaniem po polsku, bo zbyt długo już tutaj w DE jestem. Głównie problemy są z budową zdań, bo czasami przeprawiam po parę razy coś w postach, bo nie jestem pewna, czy to co napisałam na początku zdania, nie powinno znaleźć się przypadkiem na końcu... Błędów ortograficznych raczej dużych nie robię, bo na szczęście w blogerze jest jeszcze sprawdzenie pisowni...hihi! ;)
      Uściski!

      Usuń
  14. W takiej niezwykłej scenerii te ciastka do herbaty to już istny raj. No i ciastka - łyżeczki są świetnym pomysłem. Serdeczności ślę do Ciebie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Smaczności. W tym roku też zabieram się za ciasteczka. I może "ukradnę" Twój pomysł.
    Pozdrawiam i życzę samych cudowności na święta.

    OdpowiedzUsuń
  16. Poszalałaś. U mnie tylko pierniczki, ale za to w ilości hurtowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Twoja gwiazdeczka i swiecznik juz u mnie w domu "pieknie wygladaja".
    Wesolych, spokojnych Swiat Dorotko:)
    Do Siego Roku:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)