Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 29 stycznia 2017

Zapiekanka z kalafiora i marchwi z mielonymi kotlecikami

Hej!

Dzisiaj miał być w sumie post nawiązujący do poprzedniego, ale zmieniłam plany.
Nie myślcie sobie tylko, że zaprzestałam z moimi sałatkami.
O nie!
Wszystko jest nadal na właściwej ścieżce. Nowy post na ten temat mam już w wersji roboczej, tylko muszę pouzupełniać przepisami. Ale dzisiaj  aż tak daleko nie odskoczę tematycznie, bo będzie nadal kulinarnie. Podam Wam przepis na fajną zapiekankę, która nie tylko mi samej smakuje, ale naszym gościom również. I gdy raz padło pytanie o to czemu jeszcze na blogu tego przepisu nie dałam, sama się zdziwiłam... No właśnie, hmmmm... Dlaczego? ;)
Obecnie mijający tydzień obfitował w rodzinne spotkania także trafiła się okazja, żeby zrobić tą zapiekankę po raz kolejny i oczywiście obfocić. Jest bardzo smaczna i w sumie wystarczy tylko jakaś sałatka jako dodatek i wychodzi super dane na obiad czy kolację.


Na tym zdjęciu zapiekanka z większą ilością sosu

Zapiekanka z kalafiora i marchwi z mielonymi kotlecikami
 
800g kalafiora
200g marchwi
500g mielonego
1 cebula
1 jajko
3 łyżki bułki tartej
1 łyżeczka musztardy
4-5 łyżek mąki
ok. 500ml do 700ml bulionu mięsnego z kostki (w zależności, 
czy chcemy dużo sosu, czy mniej)
200 ml mleka
100g śmietankowego serka topionego
sól, pieprz
zielona pietruszka do posypania


Kalafior potnij na różyczki, marchew w podłużne kawałki.
Do garnka z gotującym się bulionem dodaj najpierw kalafior. Gotuj go ok. 6 minut.



Następnie do kalafiora dodaj marchew i gotuj razem 2 minuty.
Zdejmij z palnika.
Przekładaj łyżką cedzakowatą do formy żaroodpornej. Bulion odstaw, będzie Ci jeszcze potrzebny.



Cebulę potnij drobno i podsmaż, podduszając na oleju.



Dodaj ją do mięsa mielonego.
Wymieszaj z bułką tartą, jajkiem, musztardą, solą i pieprzem.



Wszystko razem dobrze wymieszaj. Następnie z masy mielonego utwórz 12-18 mięsnych kotlecików.



Kotleciki obsmaż na patelni na której piekła się cebulka (nie muszą być usmażone w środku).



Tłuszcz po smażeniu kotlecików oprósz mąką, podsmaż ją, następnie zalej pozostałym w garnku bulionem.



Następnie dodaj do tego mleko oraz topiony serek. Dopraw ewentualnie solą i pieprzem.




Zalej sosem i do piekarnika!
Zapiekaj w nagrzanym piekarniku 200°C ok. 30 min.

Jeżeli chcecie więcej sosu, dajcie więcej bulionu i mąki. Akurat Ja lubię mniej (mój Najdroższy odwrotnie) i Ja zadecydowałam, także wszystko nie jest tak zanużone w sosie jak na pierwszym, głównym zdjęciu.




Smacznego! :)

27 komentarzy:

  1. Świetny przepis. Przy najbliższej okazji wypróbuję na pewno. Po pierwszym zdjęciu nabrałam takiego apetytu, że buszuje w lodówce w poszukiwaniu jakiego smacznego kęska :). Mniam. Miłej reszty niedzieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi i wygląda baaaardzo apetycznie;-) Chyba zaadoptuję w tym tygodniu.
    Serdeczności ślę, uśmiech dołączam i udanego tygodnia życzę.
    No i czekam na kolejne sałatki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjne danie :-) pychota. Zjadlabym :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglada smacznie :) swietny przepis dziekuje !!! musze koniecznie wypobowac
    Pozdrawiam cieplo
    Karina

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście w Twojej i mojej głowie ostatnio po kucharsku. Zapiekanka wygląda bardzo smakowicie. Na pewno się skuszę - tylko może kalafior zamienię na brokuł.
    Pozdrawiam cieplutko 😊

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglada pysznie!!! Koniecznie wykorzystam przepis :-) Pozdrawiam cieplutko-D.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapiekanka wygląda przepysznie i na pewno w najbliższym czasie zechcę ją zrobić. Bardzo lubię wszelakie zapiekanki i dosyć często je robię, ale takiej wersji jeszcze nie miałam okazji spróbować. Super się zapowiada :)
    Dorotko, ściskam serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Same pyszności :-). Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  9. Wgląda smakowicie! Czekam na następne rozpiski i dania:) Podczas pobytu w Niemczech byłam zdziwiona jak ciągle bardzo różnią się Wasze sklepy od polskich. Nawet w małym miasteczku sklep jest rewelacyjnie zaopatrzony - i te wypracowane wystawy! Ciągle jesteśmy w tyle. Dorotko na pewno masz więcej pokus do wydawania kasy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Ja wiem czy się aż tak sklepy różnią? Mnie się raczej wydawało, że w Polsce coraz większe i obszerniejsze sklepy i galerie handlowe powstają, towaru jakiego tylko dusza zapragnie...
      Pokus kochana to Ja mam, tylko tych nieszczęsnych pieniąchów nie tyle co bym chciała. Kiedyś żartowałam sobie, że wszystko jedno ile bym miała, dałabym radę przepuścić w ciągu jednego dnia! hihi! Ale obecnie zrobiłam się bardzo chciwa (czyt. oszczędna), bo niestety wszelkie rachunki i płatności są na mojej głowie...

      Usuń
  10. Wygląda nieziemsko, bardzo lubię takie zapiekanki, więc muszę wypróbować ten przepis!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kusicielko Ty! Uwielbiam kalafior, a w tym wydaniu jeszcze nie próbowałam. Uściski posyłam. Asia

    OdpowiedzUsuń
  12. a mozna czymś zastapic serek topiony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...ten śmietankowy serek topiony daje specyficzny smak temu sosowi. Jeżeli go nie lubisz, zrób bez serka, tylko dopraw po swojemu i bardziej zagęść sos mąką.

      Usuń
  13. Uwielbiam takie potrawy! Dodaję przepis do ulubionych i sama postaram się stworzyć to cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam zapiekanki, mielone również, więc dziękuję za świetny pomysł. Czasami nasi mężowie są takimi tradycjonalistami, ale nowości też są przez nich miłe widziane, dzisiaj na póżny obiad będzie zapiekanka. Pozdrawiam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten Twój mąż ma wiele wspólnego z moim, chociaż zapiekanki to on lubi. Ma tylko pewne przyzwyczajenia, z którymi mi nie zawsze jest po drodze. Na przykład ziemniaki do obiadu muszą być koniecznie zrobione na puree, czyli ugniecione ze śmietaną albo masłem. Nie powiem, lubię czasami tak zjeść, ale lubię też i takie nie ubite, w całości.

      Usuń
    2. Ziemniaki dla mnie mogą nie istnieć, podobnie jak zupy, coraz częściej to właśnie mąż gotuje i wszystko wekuje, żeby mieć zapas. :))

      Usuń
    3. ...?!!!
      ...Kochana, pożycz mi tego Twojego Faceta chociaż na parę dni!!!

      Usuń
  15. A ja dziś zrobiłam i wyszła pyszna :). Delikatnie zmieniłam przepis, ale tylko ze względu na brak jakiegoś składnika lub trochę inny produkt. Mężowi bardzo smakowała także dziękuję Ci za przepis :). Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  16. O, to ja chyba wolę wersję Twojego Najdroższego. Na pewno wypróbuję w najbliższym czasie. I to pomimo tego, że unikam jak ognia mielonych i pulpetów wszelakich - no nie cierpię tej masy mięsnej wyrabiać i potem kleić kulek :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mega apetycznie się prezentuje. Z chęcią wykorzystam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem ci ze zaskoczylas mnie ta zapiekanka Mysle ze to swietna alternatywa dla nudnego kalafiora z masełkiem Mam nadzieje ze szybko wykorzystam twój przepis bo jest bardzo ciekawy Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. No brzmi i wygląda nieźle, popróbujemy może w niedzielę :)
    uściski!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)