Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


środa, 1 lutego 2017

Siedem dni, siedem sałatek #2

Hej!


Jak widać po nazwie posta, nadal trwam w sałatkach!
Jem ich bardzo dużo, nie tylko na kolację, ale i do obiadu. Znikła mi potrzeba podżerania wieczorami, waga spada... W drugim tygodniu nie poleciało mi tyle kilogramów co w pierwszym, ale spodziewałam się takiego obrotu spraw i nie jest to absolutnie żadną tragedią. Wszystko powoli, małymi kroczkami, co nie znaczy jednak, że wszystko pozostanie tak jak było dotychczas, o nie!  Przede wszystkim gimnastyka. I nie mam tu namyśli jakichś godzin w fitness studio, ot wygodna bluzeczka, majtki na tyłek, słuchawki na uszy,  muzyka jaką lubię i wygibasy przed lustrem (dobrze, że mamy w całym mieszkaniu rolady zewnętrzne, to sąsiedzi nie mają ubawu...hihi!) ;)
Moi drodzy, po pierwszym poście z tego cyklu dostałam nie tylko dużo komentarzy na blogu, ale i prywatnych maili. Te drugie były od osób będących w fazie tak zwanego wiecznego odchudzania się.
Pytacie, jak się zmobilizować?
Moje drogie, po pierwsze i najważniejsze, powinnyście zrobić porządek w swoich głowach i szafach.
Tak kochane, dobrze czytacie - w głowach i szafach!
Ile z Was ma poupychane gdzie się da,  sztaple spodni w które wejdzie wam tylko jedna noga, worki bluzek cztery numery za małych, mini spódniczek jeszcze sprzed pierwszej ciąży, zaciasnej sexownej bielizny w której wyglądacie jak szynka na Wielkanoc, i tak dalej i tak dalej... I po co to? Bo jest nadzieja, że jeszcze schudniesz i będzie jak znalazł! Nic gorzej mylnego kochana! 
Zadam Ci teraz pytanie, nie ILE worków takich ciuchów posiadasz, tylko jak DŁUGO je posiadasz
- 5 lat?
- 10-20 lat?
W każdym z obydwóch przypadków - pozbądź się tych szmat jeszcze DZISIAJ!
Uuuuuu... Jesteś na mnie obrażona? Ze jak to? Szmaty?! Przecież to markowe ciuchy! Schudniesz! Na złość mi schudniesz, a co!
A Ja Ci mogę gwarantować, że nie!  Bo Ty nie żyjesz tu i TERAZ, Ty żyjesz PRZESZŁOSCIĄ  więziona balastem sprzed może i nawet 20-stu lat. I po co Ci ten cały kram? Aaaaaaaa! Przydadzą Ci się w przyszłym życiu! Rozumiem, rozumiem...
Jeżeli chcesz mobilizacji to  odrzuć tą przeszłość, odetnij ten ciągnący Cię w przepaść ciężar i zacznij żyć DZISIAJ. Opróżnij swoją szafę z wszystkiego co niepotrzebne, zostaw tylko to w czym chodzisz (moja szafa wygląda obecnie bardzo spartańsko). Jeżeli jesteś w stanie to zrobić, to znaczy, że jesteś gotowa na zmiany...
Na swoje nowe JA.
Taka była moja mobilizacja.

 A teraz dokumentacja moich wyczynów:

1. Sałatka z buraczków, brzoskwiń i fety
Tą sałatkę jadłam kiedyś na jednym z dziecięcych urodzin, gdzie byliśmy zaproszeni.
Była podana w  towarzystwie widocznych na zdjęciu zapiekanych bułek tostowych. Całość bardzo dobrze się dopełnia, dlatego często akurat  tę sałatkę z buraczków  robię w duecie z tosatis. Dlatego macie dzisiaj oprócz przepisów na sałatki, dodatkowy przepis GRATIS! na te chrupiące zapiekane bułeczki! :)

Sałatka z buraczków, brzoskwiń i fety

3 małe gotowane buraczki
2-3  brzoskwinie z puszki
1 ser feta
 sól, cukier, olej, sok z cytryny 

Buraczki, brzoskwinie i ser feta pokrój w kostkę.
Przypraw solą, cukrem, olejem i sokiem z cytryny.
Gotowe! :)
Toastis, czyli zapiekane bułki tostowe

Toastis zapiekane z szynką, salami i warzywami

bułki tostowe (ilość zależna od farszu)
1 puszka kukurydzy
1 czerwona papryka
1 cebula
ok. 250 g utartego sera Gouda
ok.100 g szynki w plasterkach
ok. 100 g salami w plasterkach
1 kubek (200 g) gęstej kwaśnej śmietany - składnik bardzo ważny (!)
 także radzę nie pominąć, daje smak i wilgotność farszu  (Ja używam Schmand)
sól, pieprz

Toastis porozdzielaj na połówki.
Z kukurydzy, pokrojonej w drobną kostkę papryki, cebuli, utartego sera,  kwaśnej śmietany zrób pastę.
Dodaj pociętą w paski szynkę i salami.
Przypraw solą o pieprzem.
Wymieszaj dobrze całość i nakładaj na połówki bułek.
Zapiekaj w piekarniku do efektu zrumienienia.


2. Sałatka z brokuła

Sałatka z brokuła, jest sałatką, którą znalazłam u Sylwii z "Velour Home". Powiem szczerze, że jest wyjątkowo smaczna! Nie tylko mój Najdroższy się nią zajadał, ale i Ja zrobiłam sobie dokładeczkę. W przepisie wprowadziłam lekkie zmiany.

Sałatka brokułowa Sylwii z VH

1.Brokuły
Wrzucić do wrzącej, lekko osolonej wody na dosłownie 5 minut, potem odcedzić.

2.Cebulka
Bardzo ważny składnik sałatki, inaczej wychodzi za mdła) pokroić w drobną kostkę.

3. Szynka
Może być konserwowa, pokroić w paseczki.

4.Jajka
(najlepiej ugotowane PRAWIE na twardo) pokroić w kostkę, ale nie bardzo drobną.

5.Kukurydza
Normalnie z puszki, tylko odcedzona.

6.Rzodkiewka
(daje ładną kompozycję kolorystyczną  z zielonymi brokułami i żółtą kukurydzą) pokroić w słupki.

7. Majonez
(Ja dałam przyprawiany typu "Remoulade")

8.Sól i pieprz.

9.Słonecznik.
Na koniec dodać  garść prażonych nasion słonecznika.

3. a) Sałatka z fasolką i boczkiem
3. b) Sałatka z fasolką i boczkiem

Przepis na tą sałatkę znalazłam TUTAJ, jednak nieco go zmodyfikowałam. Jest to nietypowa sałatka, bo podawana na ciepło, z początku nawet nie byłam pewna, czy aby do sałatek można to zaliczyć. Jest ciekawa w smakach, bo i smażony ser pleśniowy "brie" oraz  nęcący nozdrza i podniebienie bekon...

Sałatka z fasolką i bekonem
1 serek pleśniowy (Ja użyłam typ "brie")
2 łyżki mąki kukurydzianej
2 jajka
ok. pół opakowania płatków migdałowych
1 puszka fasolki szparagowej
2 cebule
olej
200 g bekonu śniadaniowego w plastrach
kilka pomidorków koktajlowych
2 łyżki musztardy
sól, pieprz
Serek pokrój na kilkanaście prostokątnych części.
Obtocz je w mące kukurydzianej, następnie maczaj w roztrzepanych jajkach i migdałowych płatkach.
Następnie przesmaż ser z obu stron, aż się zarumieni.
Odstaw na bok.
Cebulę drobno posiekaj i podsmaż na tłuszczu, którym smażył się ser.
Dodaj odcedzoną fasolkę i lekko ją przesmaż.
Pomidorki przekrój na połówki. 
Fasolkę i pomidorki wymieszaj z musztardą, dopraw.
Na końcu usmaż bekon.
Wyłóż do miski obkładając ciepłym serem i boczkiem.



4. Sałatka z tortellini

Powiem szczerze, że ta sałatka jest moim hitem! Można ją podawać jako samodzielne danie na obiad, czy kolację. Można też zrobić dzień wcześniej. Idealna na spotkania rodzinne, czy z przyjaciółmi. Wyśmienicie pasuje do niej szklaneczka białego wina... :)

Sałatka z tortellini

250 g tortellini nadziewanego mięsem
1/2 sałatkowego ogórka
1 duży pomidor lub kilka koktajlowych
100 g szynki w plasterkach
100 g edamskiego sera w plasterkach
125 ml majonezu
75 g jogurtu naturalnego
1 ząbek czosnku
sól, biały pieprz
świeża pietruszka

Ugotuj tortellini według przepisu na opakowaniu.
Odsącz z wody i wystudź.
Umyj ogórka i potnij w kostkę.
Pomidory pokrój w ćwiartki.
Szynkę i ser w kosteczkę.
Wszystko wymieszaj razem z tortellini.
Majonez wymieszaj z jogurtem.
Obierz czosnek i wyciśnij przez praskę do ząbków prosto do sosu.
Przypraw solą i pieprzem.
Wymieszaj.
Dodaj drobno posiekaną pietruszkę.
Sałatkę ewentualnie zostaw w lodówce przez noc, bardziej przeciągnie, ale i krótko po przyrządzeniu również smakuje dobrze... :)


5. Sałatka makaronowa na włoski sposób

Sałatka makaronowa na włoski sposób

200g makaronu (na  typu "Penne")
sól, pieprz, odrobina cukru
opakowanie mozzarelli
100 g szynki
4 średnie pomidory (Ja użyłam paru koktajlowych)
4 łyżki balsamicznego octu
3 łyżki oleju z oliwek
świeża bazylia (Ja dodałam dodatkowo trochę suszonej)

Ugotuj makaron i odstaw do wystygnięcia.
Mozzarellę pokrój w plastry.
Szynkę w kosteczkę.
Pomidory w ćwiartki.
Wymieszaj ocet z solą, pieprzem, cukrem i olejem.
Bazylię poszatkuj.
Wymieszaj wszystkie składniki i odstaw na 30 min.
 

6. Sałatka ziemniaczana z wędzonym łososiem

Sałatka ziemniaczana z wędzonym łososiem
(porcja na dwie osoby)

500g ziemniaków
1/4 l bulionu warzywnego (z kostki)
1 mała cebula
odrobina świeżego koperku
3 łyżko octu winnego
1 łyżka soku z cytryny
3 łyżki oleju z oliwek
sól, biały pieprz, cukier
100 g wędzonego łososia

Ziemniaki umyj i oczyść, następnie ugotuj w łupinach. Ja zrobiłam to na parze.
Wystygnięte obierz ze skórki i pokrój w plasterki.
Ziemniaki przełóż do miski i zalej warzywnym bulionem.
Odstaw na 1 godzinę, żeby ziemniaki naciągnęły.
Cebulę potnij na drobną kosteczkę.
Posiekaj koperek.
Ocet winny, sok z cytryny, pieprz i cukier wymieszaj razem z cebulą i koprem.
Dodaj olej.
Powstałym sosem polej ziemniaki, i poukładaj na środku kawałki łososia.


7. Sałatka z mixu sałat i owocem granatu i serem
Przyznam się, że ostatnia siódma sałatka, smakowała mi najmniej. Ba! Są różne gusta, może  ktoś inny  lubi takie zestawienie... ;)

Sałatka z mixu sałat z owocem granatu i serem

1 owoc granatu
1-2 łyżki octu winnego
cukier
sól
pieprz
3 łyżki oleju
150 g mixu sałat
50g orzechów włoskich
250 g ementalera

Obierz owoc granatu i powyciągaj z niego pestki.
Zmiażdż je łyżką  w misce, żeby puściły sok.
Dodaj ocet, szczyptę cukru, sól, pieprz i olej.
Dobrze rozmieszaj,
Ementaler pokrój w kostkę.
Wymieszaj sałatę z sosem, dodaj ser i orzechy.



I  to by było na tyle...
Trzymajcie się dziewuchy!

Wasza "voncologne" :)
 

33 komentarze:

  1. Powiem tak, to wszystko święta prawda z tą szafą i głową.Ja się z głowa kłóciłam do wczoraj i jej powiedziałam, że koniec maszketów, teraz od 1-go zero cukru i pszenicy, więc rzeczony łeb mnie tak dzisiaj bolał, ze myślałam, że zakwitnie, ale to u mnie normalne, tydzień będzie mi udowadniał (łeb), że cukier jest mi niezbędny ;)) i dwa razy tyle żarcia, a ja go będę olewać :)a szafę opróżniłam tak, ze naprawdę zostawiłam tylko to co uwielbiam, i jestem... nieprawdopodobnie szczęśliwa, jak patrze na nią, to samo zrobiłam z mężową, o spodnie się droczyłam ostro aż udało mi się połowę oddać dla potrzebujących :), to co pisała Marie Kondo o tej uldze to czysta prawda :)i dzięki za kolejna porcję przepisów.
    uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznę może od końca... Powiem szczerze, że musiałam poszukać wiadomości w Google o tej pani, bo nie była mi znana jak do tej pory. Przeczytałam dwa artykuły na jej temat, plus obejrzałam dodatkowo 2 filmiki. W wielu punktach się z nią zgodzę, że niepotrzebne przedmioty nie tylko zagracają przestrzeń, to i nie pozwalają krążyć dobrej energii co czyni ludzi zmęczonymi, zagubionymi i co za tym idzie nieszczęśliwymi. Ja poczułam autentyczną ulgę jak szafa (i piwnica - ciuchy w niej) mi opustoszała. Lepsze rzeczy już dość dawno wysłałam w paru paczkach do Polski, reszta lądowała seriami w śmieciach. Nie mogę powiedzieć, że się czule z nimi żegnałam, ale z tymi pierwszymi, które wysłałam do PL - to może nie rozmawiałam z każdym sweterkiem, ale paru rzeczom dałam "błogosławieństwo", żeby dobrze służyły tej następnej osobie.
      Co do książek, to jestem zaskoczona panią Kondo, bo też zaczęłam je wyrzucać (chyba na jakiejś jednakowej frekfencji z nią jestem...hihi! ;). Co prawda nie mogę się zgodzić z tym, że raz przeczytane i do kosza, nietety Ja nie posiadam w głowie pamięci komputerowej i muszę do wielu pozycji wracać. Ba! A to pewnie dlatego, że jestem nie po trzydziestce jak owa pani, tylko po czterdziestce, to i skleroza dokucza. Ale... Książki, które już kompletnie mnie nie interesują lądują w kontenerze na papier. Kiedyś marzyła mi się jakaś fajna witryna z książkami, niestety realia naszego mieszkania na to nie pozwalają
      Zachwyciłam się sposobem składania ubrań! Gdzieś już taki sposób widziałam na jakimś blogu, bardzo praktyczne, szczególnie na małym metrażu. Muszę pokombinować tak z moimi rzeczami...
      ...a to znowu odchudzasz się od 1-ego? ;) No comment kochana, no comment..... ;)))))



      Usuń
  2. Idziesz jak burza z tymi sałatkami! :)) Fajnie, bo i my korzystamy z Twoich przepisów! ;)
    Trzymaj kurs i nawiguj nas!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zaczęłam, to i pociągnę to dalej... :)
      Miło mi, jak ktoś korzysta z tego co tutaj udostępniam...

      Usuń
  3. az tyle salatek, dziekuje za przepisy, napewno wyprobuje te przepisy
    Dzieki i cieplo pozdrawiam
    Karina

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana u Ciebie to zawsze tyle przepisów:)) Koniecznie jakiś wybiorę,pozdrawiam ciepło:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się dogadzać nie tylko sobie, ale i mojej rodzinie i żeby nie było na stole monotonnie, z korzyścią dla ciała i ducha... :)

      Usuń
  5. Ależ pyszności zaserwowałaś:))składniki na sałatkę z brokuła i włoską już na liście zakupów:))i jeszcze te tosty:)))Dziękuję bardzo ,że poświęcasz tyle czasu ,żeby podzielić się z nami przepisami:)))
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sałatka z brokuła jest naprawdę rewelacyjna!
      Ja co prawda za makaronami aż tak nie jestem, tą włoską zrobiłam ze względu na rodzinę, w końcu oni też mają coś do gadania względem posiłków. Polecam Ci jednak tą z tortellini - dla mnie niebo w gębie!

      Usuń
  6. Ale narobiłaś smaka :)
    W zimowe dni jednak ta na ciepło jest bezkonkurencyjna.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow. Co za pyszności :-) jedziesz ostro z salateczkami:-) i ja sie skusze :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ziemniaczana z wędzonym łososiem i brokułowa- od tych zacznę! I gratuluję Ci Kochana wytrwałości. Trzymam za Ciebie kciuki!!! Uściski. Asia

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie pyszności, zabieram przepisy! Sałatki uwielbiam! Fajnie, że jeszcze są ludzie, którzy gotują, robią sałatki i pieką ciasta. Tworzą po prostu dom.
    Ściskam Dorocia i pozdrawiam cieplutko-D.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nabralam ochoty na salatke z fety. Cos wykombinuje. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, właśnie uzmysłowiłaś mi, że trochę kilogramów przybyło, więc warto się zastanowić co tak naprawdę wpychamy do żołądka... Sałatka brokułowa skradła moje serce - już spisuję! Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta brokułowa jest wyjątkowa! Wypróbuj koniecznie! :)

      Usuń
  12. I znowu narobiłaś mi ogromnego sałatkowego apetytu;-) Buraczkową zrobię w najbliższym czasie.
    A potem brokułową.Już nie szukam innych źródeł sałatkowych inspiracji. Po sałatki będę się wybierała wyłącznie do Ciebie;-)
    Uśmiechnięte pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno, zrób! Obydwie są smaczne. Buraczkowa ma notę owocową, lepsza jest jak nieco przeciągnie...
      Trochę mi zeszło z tym postem, bo może i łatwo obfocić swoje jedzenie, ale potem te rozpisywanie przepisów trochą mnie zmęczyło. Niektóre są moje, niektóre zaciągnięte z sieci (dużo eksperymentuję) lub też z gazetek czy książek. I z tymi dwoma ostatnimi pozycjami mam sporo do rozpisania, bo muszę je przetłumaczyć na język polski. Piszę i w trakcie pisania sprawdzam po parę razy, czy coś nie pomyliłam. Jeżeli komuś będą smakować zamieszczone przeze mnie przepisy to bardzo się cieszę... :)

      Usuń
  13. Ale u Ciebie smakowicie. Sałatki są cudne, choć muszę się przyznać, że nie przepadam za makaronem w sałatkach. Chętnie wypróbuję ostatnią Twoją propozycję. Już mi ślinka leci na samą myśl o tym.
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za makaronem w ogóle nie przepadam! Sałatkę zrobiłam dla odmiany i urozmaicenia, bo moja rodzina makaron uwielbia... ;)
      Akurat ta ostatnia z moich sałatek z owocem granatu jakoś najmniej mi smakowała... Wiesz, różne są smaki, może Tobie przypadnie do gustu... ;)

      Usuń
    2. Wybrałam ją bardziej wzrokowo choć muszę przyznać, że granat uwielbiam.
      Pozdrowionka:)
      ps. Muszę przyznać, ze zachęciłaś mnie to bardziej intensywnego tworzenia sałatek:)

      Usuń
  14. Sałatka z brokuła wypróbowana:)Jest pyszna:))Polecam!Dzięki za przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No dobra...Przyznam się. Padłam przed kompem na kolana. Jestem zafascynowana i wdzięczna. Będą chwalić i udostepniać linka. Fantastyczne,obśliniona idę spać. dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...coś takiego! hihi! Nie taki był mój zamysł, żeby ludzi ślinotokiem torturować, to tylko moja dokumentacja... :)

      Usuń
  16. Wszystkie wyglądaja tak smakowicie...ja co prawda dziś mam ochote na murzynka z bananami (juz trzeci w ostatnim czasie) i chyba dziś się za niego zabiorę i podziele się z innymi;-)A buleczki zapiekane też zrobię, cudowne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Murzynek powiadasz? Moja droga, Ja z ciast nie rezygnuję, następne jednak upiekę dopiero na Weekend... Sama jeszcze nie wiem jakie, ale ostatnio rozmiłowałam się w pavlovych, więc kto wie... ;) Bułeczki koniecznie wypróbuj! Są smakuśne! :)

      Usuń
  17. Salatki to mega cudowna sprawa Można zatracic się w roznorodnosci i mysle ze przez długie miesiące można by jesc niepowtarzalne smaki A twoje sałatki baaaardzo apetyczne Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkie sałatki które zamieszczam były mi wcześniej znane, dużo eksperymentuję... :)
      Serdeczności!

      Usuń
  18. Ja w moje ciuchy się mieszczę, ale mam ich zdecydowanie za dużo :D Wszystko przez to, że kuzynka sporo "w spadku" mi przekazała. Naprawdę muszę jakiś bezwzględny odsiew zrobić. Zresztą wiadomo - chodzę tylko w tych ulubionych i tak :D Czekam tylko na słońce i ciepełko. Wywalę się z tym wtedy na taras, bo tam jest więcej miejsca niż w naszych czterech kątach ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. z wielką chęcią zjadłabym wszystkie :) kocham sałatki!! niestety nie cierpię ich przyrządzać,od kilku lat ogólnie nie cierpię gotować.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)