Blog o dopatrywaniu się radości w małych rzeczach, bo bez tych małych radości, przecież tych dużych by nie było... ;)


niedziela, 19 lutego 2017

Siedem dni, siedem sałatek #3

Witajcie!


Jestem jak zwykle spóźniona z tym postem. Przyczyna prosta:
 - czasami zamiast sałatki wieczorem chce mi się zjeść jakąś wypasioną w warzywka kanapkę,
- bądź  są powtórki przepisów już zamieszczonych,
- albo  zostanie czegoś więcej z dnia poprzedniego, a że jest jeszcze zjadalne, to wiadomo - nie ma sensu wyrzucać, na to jestem zbyt oszczędna.
Ważne, że trwam nadal w mocnym postanowieniu zmieszczenia się w te wąskie drzwi raju... ;)))
A teraz fakty.
Cała akcja  trwa już.....?
5 tygodni.
Bilans? 9 kg mniej!
Hormony szczęścia dopisują na tyle, że zadowolonym wzrokiem zaczęłam oglądać się w lustrze. Do ideału jednak droga daleka, ale co już jest, to JEST! ;)
Najdroższy zazdrości, bo sam ma sporego brzuchacza (do zgubienia? może i kiedyś tam...hihi!) i tak jak Ja się sobą zachwycam wysyłając lusterku zalotne spojrzenia - no i co tu wiele ściemniać, rządając odpowiedzi:
- "Lustereczko powiedz przecie, kto jest na idealnej diecie?"- to Najdroższy  mi tu różne przytyki robi:
- "Czy wiesz kochana, czyich zdjęć w naszym domu jest najwięcej?"- i tu mrugnął mi z uśmieszkiem okiem.
- "Nooooo... Dzieci, naturalnie"
-"A czy przypadkiem nie mojej bardzo kochanej i jeszcze bardziej nieskromnej małżonki?"
-"Co Ty pleciesz?! Przeliczałeś, czy co?"
Powiem szczerze, że....?
Ja przeliczyłam.
Cholera! Faktycznie! 50% wszelkich ramek to moja twarz! Ba! Ze SKROMNOSC to nie jest moje drugie imię, to już kiedyś pisałam na blogu. Kurde, ale to są stare zdjęcia! A kiedy będą świeże to nie wiem. Ot, zazdrosny czepialski! O nowe ciuchy się nie czepia, a o stare zdjęcia!
Miał ktoś podobną sytuację?


W ostatnim  tygodniu musiałam ostro przysiąść na tyłku i z sałatkami i z ćwiczeniami, bo dopadły nas wirusy. Także zamiast intensywnie się ruszać, wypacać...
...to intensywnie gorączka wyciskała ze mnie poty. Zresztą nie tylko ze mnie. Wszystkich nas w domu położyło. Obecnie wracamy do sił i jest na szczęście lepiej.



Na pierwszym zdjęciu nie sałatka, tylko prezent od Walentego... :))) Muszę przyznać, że Walenty w tym roku nieźle wyskoczył z kasy... ;) Storczyk bez żadnych kiczowatych serduszkowatych dodatków i taki właśnie ma klasę.

Thanks YOU Walenty! :))))




Szał wypasionych kanapek.... :)


1.Sałatka z miodowymi pieczarkami

...i wreszcie sałatki! 
Ta jest wyjątkowa.

Sałatka z miodowymi pieczarkami
(porcja na 6 osób)


500g brązowych pieczarek
200ml pomarańczowego soku
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
500g roszponki
1 pomarańcz
miód
olej oliwkowy i masło
sól pieprz
ocet balsamiczny
olej oliwkowy (dodatkowo)
cukier

Umyj i oczyść roszponkę.

Z drobno pociętej cebuli oraz czosnku przygotuj kwaśny sałatkowy sos, mieszając te składniki z balsamicznym octem, olejem z oliwek. Przypraw solą i pieprzem według własnego uznania.

Obierz ze skórki pomarańcza i wyfiletuj.

Sok pomarańczowy wstaw na palnik i gotuj tak długo aż zmniejszy objętość o1/3 lub 1/4.

Grzyby potnij na ćwiartki. Rozgrzej patelnię. Wrzuć masło i olej oliwkowy. Smaż na tym pieczarki. Przypraw solą i pieprzem. Posyp dobrą szczyptą cukru. Dodaj 2-3 łyżki miodu. Mieszaj całość, aż zacznie się lekko karmelizować. Dodaj sok pomarańczowy. Jeszcze chwilę podsmaż.

Sałatę roszponkę wymieszaj z wcześniej wykonanym kwaśnym sosem.

Na sałatę wyłóż grzyby i obłóż kawałkami pomarańcza.

Dla chętnych pomocnicze VIDEO. Przepis pochodzi z niemieckiej strony www.chefkoch.de. Nieco recepturę zmieniłam, bo nie dałam parmezanu ,a to z prostego względu, bo po prostu go nie lubię. Zmianą jest też to, że sok pomarańczowy dodałam do reszty składników.


2. Sałatka z awokado i krewetek


 Sałatka z awokado i krewetek
(porcja na dwie osoby)

1 dojrzałe awokado
(obierz i pokrój w kostkę)

1/2 czerwonej papryki
(posiekaj w drobną kosteczkę)
1 opakowanie parzonych krewetek (dużych)
(są już gotowe do zjedzenia, tych nie trzeba wrzucać na patelnię)

pietruszka
sok z cytryny
olej oliwkowy
sól i pieprz
(przypraw według swojego uznania)


3.Sałatka z awokado, ogórka i jajek

Sałatka z awokado, ogórka i jajek
(porcja na 2 osoby)

1 dojrzałe awokado
(obierz ze skórki i pokrój w kostkę)

2 jajka
(ugotuj na półtwardo i potnij na ćwiartki)

pół ogórka sałatkowego
(potnij w kostkę)

sałata lodowa, ale może być inna o drobnych listkach
(lodową potnij w kostkę)

czarne oliwki
(potnij w krążki)

sok z cytryny, sól i pieprz
 (przypraw pocięte składniki według własnego uznania)

Na sos: 2 łyżki majonezu
2 łyżki oliwy z oliwek
1 i 1/2 łyżeczki musztardy
1 i 1/2 łyżeczki syropu klonowego
( wszystkie składniki wymieszaj według podanej kolejności. Wymieszaj z pociętymi składnikami)


4.Sałatka z kalarepy, marchwi i rzodkiewki

Sałatka z kalarepy, marchwi i rzodkiewki
(idealny dodatek do obiadu, czy do grillowania)

Kalarepa
(potnij na drobne paseczki, bądź zetrzyj na tarce z dużymi otworami)

Marchew
(zetrzyj na tarce z dużymi otworami)

Jabłka
(zetrzyj podobnie jak kalarepę i marchew)

Rzodkiewka
(potnij w paski)

Pietruszka
(posiekaj)

sól, cukier, olej,  kwasek cytrynowy
(dopraw wedle własnego smaku)



5. Sałatka nietypowa, czyli z roszponki, melona, winogron,  borówek i suszonych pomidorów

Tą sałatkę wyniuchałam u Moniki z "Katalog inspiracji". Okazało się, że post jest specjalnie dla mnie, także tym bardziej wypróbowałam przepis. Sałatka smaczna, o nocie bardzo owocowej.



Sałatka nietypowa (z roszponki melona, winogron, borówek i suszonych pomidorów)
 
*sałata - roszponka
*czerwone winogrona
*ser pleśniowy (u mnie "brie")
*suszone pomidory
*melon
*żurawina
*sos
(olej, ocet jabłkowy, sól, pieprz, cukier, musztarda - wszystko mieszamy)
Wykonanie:
*układamy sałatę
*ser, melon i pomidory kroimy w kostkę lub paseczki
*ziarna winogrona przekrawamy na połowę
*całość polewamy sosem i posypujemy żurawiną
 U mnie na zdjęciu akurat nie widać winogron, bo je zapomniałam dodać... ;))))

6.Sałatka improwizowana
Sałatka improwizowana, to nic innego jak zbieg okoliczności i  pomieszanie akurat tego co było pod ręką, czyli fasolki szparagowej, białej papryki, czerwonej papryki, kukurydzy, szczypiorku. Do tego sos.

7. Sałatka z gnocchi, rukoli i suszonych pomidorów
Ostatnia z sałatek to przyznam się szczerze, że nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, ale może i ktoś i tak zechce przepis wypróbować, to proszę bardzo:


Sałatka z gnocchi, rukoli i suszonych pomidorów

Gnocchi
(Ja użyłam opakowanie suszonych. Ugotuj według przepisu na opakowaniu. Odstaw do wystygnięcia)

Rukola
(Umyj, oczyść, ewentualnie rozdrobnij na mniejsze kawałki)

Cebula
(potnij w drobną kosteczkę)

Suszone pomidory
(potnij w paski)

Piniowe orzeszki (Ja nie miałam, zamieniłam słonecznikiem)
(podpraż na patelni)

olej oliwkowy, ocet balsamiczny, sól, bazylia
(dopraw według własnego uznania)

Wszystko wymieszaj.


 I na koniec jeszcze wiadomości z moich wiosennych słoików.





Ze zakwitły posadzone tam szafirki i żonkile, to widzieliście w ostatnim poście.
Ale że zakwitły w domowych warunkach krokusy, tego się nie spodziewałam.... :)
Wiosno przybywaj!
I na tym kończę moją pisaninę!

Do następnego razu...

"voncologne"

35 komentarzy:

  1. Prawie wszystkie sałatki bym wciągnęła 😊 I te kanapki - wow!
    P.S. A On jutro? 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jenyyyyy! Aleś się Ty uczepiła!
      Tak, JUTRO! I kupię te kartofle, bo nie mam ani jednego już w domu! Nawet poromansuję w tych drzwiach - dla Was wszystkich, a co tam! Wszystko jedno, że przez choróbsko u fryzjera nie byłam i odrost siwizny na parę centymetrów (termin mam dzień później), wszystko jedno że głos zachrypnięty, i będę nawet uprzejma... A tak na marginesie, nie dalej jak wczoraj zadzwonił znowu jakiś pacan od prądu. Nie masz pojęcia jak w tym momencie mnie podniosło z łóżka i zmartchwychwstałam! Niby ten Łazarz! ;))))))

      Usuń
    2. A co Ty się dziwisz, że się uczepiłam - po takich historyjkach 😆 A jemu na pewno odrosty nie będą przeszkadzać. A głos uzna... że z seksowną chrypką 😂 No i patrz jak dobrze na Ciebie podziałał pan od prądu - cud normanie 😁 Swoją drogą nie sądziłam, że tak obłażą po domach w Niemczech!

      Usuń
  2. Mniam, mniam. Sałatki pierwsza klasa!
    Nie dość że odchudzają, to jeszcze wyglądają pysznie.
    Bardzo dużo zeszczuplałaś. 5 tygodni i 9 kilo to naprawdę rewelacyjny wynik.
    Musisz chyba dużo ćwiczyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko na tyle, na ile sprawia mi przyjemność. Nie zażynam się, powoli i z rozsądkiem... :)

      Usuń
  3. Jestem zadeklarowanym sałatkożercą, ja je po prostu uwielbiam i z zapałem wyszukuję i spisuję nowe przepisy . U Ciebie Dorotko trafiłam na wiele przepisów, których nie znałam i na pewno je wypróbuję :D
    Podziwiam spadek wagi i nadal kibicuję <3
    Ściskam serdecznie, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak podpatrywałam z zazdrością te Twoje niedzielne śniadania, chyba ten Twój cykl miał wpływ na mój własny.... ;)

      Usuń
  4. Dlaczego weszłam na Twojego bloga grubo po godzinie 21?!Takie pyszności...i ślinotok jak wodospad...Kanapki cudowne, a Walenty spisał się wybornie;)Ma gust!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takiej porze to jest próba, żeby potrenować swoją silną wolę! ;)

      Usuń
  5. I znowu kolejna porcja pyszności! Gratuluję Ci tych 9 kilogramów. I wcale Ci się nie dziwię, że wysyłasz lusterku zalotne uśmiechy;-) Ja już po 5-ciu kilogramach w dół robiłam to samo:-))))
    A Walenty Twój spisał się wspaniale:) Piękny storczyk, przepadam za nimi.
    Serdeczności i uśmiech na nowy tydzień przesyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Florentyno, przede mną jeszcze daleka droga, narazie koncentruję się żeby przeskoczyć próg pewnej cyfry i nigdy więcej tego progu już nie przekroczyć. Za tydzień okaże się, czy mi się udało. Nie jest łatwo, bo jestem jeszcze przeziębiona, a to znaczy, że wysiłek fizyczny jeszcze absolutnie nie jest wskazany. Ale... Co się odwlecze, to nie uciecze.
      Serdeczności!

      Usuń
  6. Oj szalejesz kochana. Wszystko wygląda tak pięknie. Tylko jeść. Szkoda, że mieszkasz tak daleko. Mogłybyśmy się wymieniać sałatkami.
    Storczyk rzeczywiście uroczy.
    Gratuluję wyniku - 9 kg to już naprawdę COŚ.
    Pozdrowionka serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... Zeby nie ta odległość..hihi! ;) Ale i tak pewnie porwę raz na jakiś czas jakiś przepis od Ciebie, mimo dzielących kilometrów... ;) Ot, pozytywy internetu :)

      Usuń
  7. Wow, jak zawsze sałatki do spisania. ;))) Wszystkie smakowite. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmmm... Wszystkie może i nie, ale to już kwestia smaków.... ;)

      Usuń
  8. Ale dałaś czadu!! Piękne sałatki ale wynik na minusie!!! Gratulacje - tak trzymaj. Dorzuć jeszcze jakieś ćwiczenia żeby powiększyć efekt i koniecznie go utrzymać. Może trzeba dzieciom kupić xbox i płytę z tańczeniem dla mamusi? Polecam mam w domu prywatną Zumbę przy Xbox-ie. Przedwiosenne pozdrowienia,Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, coś mi się wydaje, że MY obydwie to mamy duuuuużo wspólnego z tymi pomysłami na prezenty...hihi! Tylko Ja nie dzieciom, a Najdroższemu najczęściej kupywałam prezenty z myślą o sobie... Bo tak pomyśl sama - jeżeli coś ma być nietrafione i NIKT nie ma mieć z tego powodu radości, to może tak przynajmniej kupujący, czyli JA??? Nie ma to jak zdrowy egoizm kochana! ;))))))
      A tak już na poważnie to tancerka ze mnie kiepska, propozycji na nową konsolę nawet dzieciakom nie podrzucam, za dużo przesiadują już na tym co w domu jest. Jak wydobrzeję zacznę na nowo wygibasy w sypialni (jak nikt nie widzi oczywiście).Obecnie zrobiłam sobie od tego pauzę, bo jeszcze nie jestem tak na 100% zdrowa...
      Uściski!

      Usuń
  9. ( kg oj to by ze mnie zrobiło młódkę, ale jak? gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby człowiek młodnieje jak coś z wagi gwałtowniej spadnie, ale uciekającego czasu, czyli zmarszczek czy siwych włosów jakoś mi nie ubyło, nawet byłabym w stanie stwierdzić, że przybyło (?!!!) Dlatego jutro lecę do fryzjera się zretuszować... ;)

      Usuń
  10. Sałatka nietypowa i z gnocchi to chyba moje nr 1 :)
    Kompozycja storczykowa przepiękna. Bez zbędnych gadżetów :) Masz rację.
    Walenty się spisał na medal.
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...z gnocchi Ci odradzam, akurat ta jedna mi nie podeszła, chociaż te kluski bardzo lubię.
      Serdeczności!

      Usuń
  11. Prawie wszystkie sałatki bym zjadla, wygladaja apetycznie
    Dzieki za przepisy napewno wyprobule
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. No i czy sałatki to nie piekna sprawa? Kazdego dnia inny kolor smak i tekstura Cudowny apetyczny post! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratuluję samozaparcia i zrzuconych kilogramów:-) Sałatki niesamowite!
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie pyszności na tych zdjęciach :). Gratuluję wytrwałości w postanowieniu i zgubionych kilogramów, które tak wielu z nas wyciskają łzy z oczu :). Z przepisów skorzystam na pewno, póki co uprawiam taneczne pląsy na zumbie :). Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  15. Kochana dziękuje ci za te sałatkowe przepisy :-)
    Buziak :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nominacja do Liebster Award Info na moim blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam sałatki, z przepisów chętnie skorzystam. Gratuluję samozaparcia w gubieniu kilogramów. Dziewięć kilogramów ho, ho :) Kompozycja od Walentego cudowna.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Za wyjątkiem krewetkowej bierę pozostałe przepisy ;)mężu odchudzam i siebie przy okazji, izolat białka na noc i codziennie nasze 8 kilometrów do przebieżki, idzie nowe , wiosna, kurde, żyć się chce, a jakąś fotę tego pana od kartofli masz? chętnie bym obejrzała ;) może się trafi jak wpadnę do Ciebie ;)))
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic z tego! Jeszcze by tego brakowało, żebym pana od kartofli obfacała (wolę nawet nie myśleć, co by się w tej jego głowie działo, jakbym poprosiła o wspólne selfi... hehe! ;))

      Usuń
  19. Bardzo apetyczne te kanapeczki :-) storczyk piękny. A ja życzę dużo zdróweczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Warto spróbować Twoich sałatek.Też jestem na diecie,więc sałatki mam w jadlospisie.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  21. 9 kilo w 5 tygodni? Jak tak dalej pójdzie za chwilę nam znikniesz ;) Naprawdę imponujący wynik i godny podziwu. Chyba trzeba będzie zacząć brać z ciebie przykład.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ smaczne propozycje :) A czy filtrujesz wodę w swojej kuchni? Posiadasz może filtr do wody montowany pod zlewem? - takie z tego co się zorientowaliśmy są najbardziej godne polecenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie filtruję wody, chociaż w mojej okolicy jest dużo kalku (wapń) w wodzie... Kupiłam kiedyś dzbanek do filtrowania, niestety filtry do niego są bardzo drogie, także po jakimś czasie odszedł w zapomnienie. Dodatkowo gdzieś wyczytałam, że nie tylko filtrują to co szkodliwe, ale i to co potrzebne...

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Będzie mi miło jak zostawisz po sobie widoczny ślad w postaci komentarza... :)